Wydarzenia końca XX wieku.
W tych latach, pojedyncze zabójstwa, czy nawet masakry na
skalę Hebronu nie stanowiły już największego zagrożenia, jakiego można było się obawiać.
Prawdziwym zagrożeniem stali się terroryści uzbrojeni w broń masowej zagłady.
Jedno z takich
zdarzeń, także opisane w Torze, miało miejsce 20 marca 1995 roku w Tokio.
Otóż członkowie sekty religijnej Aum Shinrikyo podłożyli
ładunek z toksycznym gazem w tunelach metra.
Użyty gaz –
sarin, paraliżujący system nerwowy, został wymyślony przez nazistowskich
naukowców w czasie II wojny światowej. Zginęło 12 osób, a ponad pięć tysięcy
odniosło obrażenia.
„Sekta ta
–napisano w raporcie komisji Senatu USA – zasłużyła w ten sposób na miano
pierwszej organizacji, nie będącej państwem w stanie wojny, która ośmieliła się
użyć broni chemicznej na wielką skalę.”
Ten zamach
oznaczał wkroczenie świata w nową erę.
„Aum Shinrikyo” zapisane jest w Torze i połączone z
„podziemie” i „plaga”. Także słowo „gaz”, występuje w tym miejscu dwukrotnie.
Japońska policja, która zajęła siedzibę sekty, znalazła
zmagazynowane zapasy gazów toksycznych, wystarczające do uśmiercenia 10
milionów ludzi. Sekta „końca świata” miała powiązania międzynarodowe na całym
świecie, dysponowała kapitałem o wysokości przynajmniej miliarda dolarów. Poza
gazem użytym w zamachu w tokijskim metrze, w jej magazynach znajdowały się
potężne zbiory próbek broni biologicznej oraz antraks.
Sekta wysyłała
nawet do Zairu grupę, która miała przywieźć śmiercionośny wirus Ebola, oraz
intensywnie usiłowała zdobyć broń atomową.
Co mogło się stać, gdyby przywódca sekty nie został ujęty, a
broń znaleziona i skonfiskowana?
Zostało to opisane w Biblii. „Tokio będzie ewakuowane”
pojawia się jako przepowiednia, jednak niespełniona.
Obok wyrazów
„Tokio, Japonia”, pojawia się słowo oznaczające „plagi”. W języku Biblii, to na
przykład kataklizmy, które nawiedziły Egipt przed wyjściem Izraelitów.
Po tym słowie widnieje zapis „latająca broń”, oraz „eskadra
lotnicza, cyjanid, Ebola”.
Dopiero później
japońska policja odnalazła w siedzibie sekty dokumenty o przygotowywanej akcji
obejmującej całe Tokio. W tej akcji miały być użyte helikoptery sterowane
ręcznie, jak i automatycznie, wyposażone w rozpylacze trujących substancji.
Przywódca grupy,
Shoko Sahara, zapowiadał rychłe nadejście końca świata.
Przed aresztowaniem określił datę ostatecznej rozprawy, Har
– Magedonu . W Biblii zapisany jest rok 1996. Niewiele brakowało, by Tokio
przeżyło kataklizm na miarę plag biblijnych, szczęście, że przepowiednia tym
razem się nie zrealizowała.
PS. To nie przypadek, że przepowiednia się nie spełniła.
Służby korzystały już w tym czasie z Kodu Biblii.
Ponieważ nie bardzo było wiadomo czego szukać, pod koniec XX
wieku stosowano Torę po fakcie. Wydarzył się zamach – wpisywano do komputera
miejsce i czas i wyskakiwał zamachowiec.
Tak było miesiąc później w Stanach.
O 9 rano, 19 kwietnia 1995 roku, w Oklahomie wybuchła
ciężarówka – pułapka. Eksplozja zniszczyła Murrah Federal Building, zabijając
168 osób, w tym dwadzieścioro dzieci.
Już po kilku godzinach policji udało się ująć sprawcę,
byłego sierżanta Timothyego McVeigha, związanego z radykalną prawicą.
Po wpisaniu
hasła „Budynek Murrah”, oraz daty, ukazały się hasła: „śmierć, spustoszenie,
masakra, zabici, rozdarci na kawałki,” i najważniejsze: „jego imię Timothy Mc
Veigh”.
W Księdze Wyjścia
ułożona była cała krzyżówka z wypunktowanymi oskarżeniami:
„Jego imię Timothy McVeigh – dnia 19 – o godzinie 9 - rano – urządził zasadzkę, uderzył, terror –
dwa lata po śmierci Koreszu”.
Bo jak wiemy medal ma dwie strony…..
Agenci federalni ustalili, że czyn McVeigha był zemstą za
zabicie wszystkich członków grupy religijnej Koresz. Agenci FBI dokładnie dwa
lata wcześniej 19 kwietnia 1993 roku, otoczyli posiadłość Koreszu. Budynki
podpalono i wystrzelano niemal wszystkich, łącznie z dziećmi. Dlatego Timothy
uderzył w drugą rocznicę masakry Koreszu, w budynek federalnych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz