czwartek, 4 kwietnia 2019

Kręte drogi

Idę skrajem drogi w tej straszliwej i cudownej samotności.....
Słońce świeci, ptaki śpiewają, nogi niosą, zadowolenie wyłazi ze mnie dosłownie uszami.
Idę i myślę, a myślę, bo mam czas. Gdybym czasu nie miał, to bym tylko szedł....

Mam czas i myślę o czasie, że on jest zbyt wolny dla tych, którzy czekają.
Zbyt szybki dla tych którzy się boją.
Zbyt długi dla tych, którzy cierpią,
Zbyt krótki dla tych którzy się cieszą.
Lecz dla tych co kochają, czas jest wiecznością.


Jeszcze jedno zejście, jeszcze jedno podejście ….
Och, jakże często trzeba iść krętymi drogami, żeby wyjść na prostą!




Miarowy rytm kroków....
No właśnie! Miarowy rytm kroków przypomina modlitwę i wprowadza człowieka jakby w trans. Zmienia poziom wibracji.
Taki stan powoduje:
     Po pierwsze primo: - wyciszenie zwykłej katarynki myśli
    Po drugie primo: - w tym wyciszeniu to co przychodzi do głowy jest proste i jasne.
      Po trzecie primo: - monotonny marsz uwrażliwia. 
Każda roślina na którą spojrzę, śle mi pozdrowienia a ja jej odpowiadam.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz