poniedziałek, 29 sierpnia 2011

261 % zysku na Polandzie 20.



Wtedy było zagranie na świecach. To tylko poprawiony obrazek sprzed dwóch tygodni...ale....ten kierunek na zielono....Pytanie było o Nostradamusa. Miałem kilka domów.. w jednym z nich zostały książki o nim. Nie pamiętam tytułów, coś fascynującego zostało jednak w głowie. Napiszę o tym niedługo.

Data zwrotu na Euro/USD i.....Osho

Data 23 sierpnia podana jako ostatnia data zwrotu ( 23 to przerwane połączenie w kodzie telegraficznym ) oraz próba oznaczenia fal, na krótkim odcinku wykresu. Można się z tymi numerkami fal nie godzić, ale czy o to chodzi, żeby prowadzić spory akademickie, czy zarabiać? Jak mówi Osho? Nie próbuj zrozumieć życia - po prostu żyj!


Data na Forexie - 100% zysku w cztery dni



Euro/USD , data podana: 4 sierpnia, potem 8 sierpnia. Zagranie na EMA 18. zajęcie pozycji long - strzałka na dole obrazka. Stop postawiony na średniej 18 czerwonej. Stop przesuwany, cały czas na średniej. Po czterech dniach pozycja zamknięta stopem. Depozyt wynosi 420 zł. na jeden CFD, zysk wyniósł 485 zł. Jest pełne 100 % ? Ok - trochę więcej, ale to nie apteka.

Poland 20 i spotkanie inwestorów w Grodzisku



W sobotę i niedzielę nastąpiła bardzo owocna wymiana doświadczeń i różnych "myków". Obcykaliśmy złoto, waluty, S&P, DAXA i Polanda. Gwiazdy pokazały daty. Czyli co może być. Policzyliśmy poziomy, kto chciał popił, jedzonko super, tylko nie chcieli nas wpuścić na wesele. Scenariusz na to, co będzie na rynkach został omówiony. Teraz tylko jeden prosty rysunek na Polandzie z kanałem trendowym. Na tym rysunku poniedziałek wyrysował już więcej.( godz.15.00 ). A kto nie był niech żałuje. Dziękujemy kolegom za bardzo merytoryczne, zwarte i ciekawe wystąpienia. Ględzenia nie było.

niedziela, 28 sierpnia 2011

SPAŁEŚ W CZASIE MSZY - Osho

Żyjemy w pomieszaniu . Nikt nie jest przytomny . Nikt nie słucha tego , co się do niego mówi . Przez większą część czasu masz oczy otwarte i nie chrapiesz . Nie oznacza to jednak ,że jesteś przebudzony. Oznacza to ,że udajesz przebudzonego .

Trzecie przykazanie TANTRY

Trzecie przykazanie tantry brzmi „ Uwolnić umysł od obsesyjnego myślenia”. Pozwól, aby umysł napełniał się myślami, wtedy obserwuj. Stopniowo pojawią się chwile ciszy. Wtedy stań się świadomy obserwatora. Teraz jego obserwuj. Wówczas zaznasz nowego doświadczenia. Obserwator zacznie zanikać, podobnie jak myśli. Pewnego dnia zacznie znikać również myśliciel. Wtedy pojawia się prawdziwa cisza. Kiedy osiągniesz trzy rzeczy: ciało uwolnione od napięć, zmysły wolne od zanieczyszczeń, umysł uwolniony od obsesyjnego myślenia, pojawi się widzenie wolne od wszelkich iluzji. To jest właśnie tantra.

TANTRA według Osho - Zmysły

Drugi przekaz tantry dotyczy zmysłów. Religie są przeciwne zmysłom. Próbują je stłumić. A przecież zmysły to okna na świat, okna do Boga. Tantra uczy, że twoje zmysły są jak lustro, pełne kurzu. Ten kurz trzeba zmyć.

sobota, 27 sierpnia 2011

Osho i TANTRA

Od początku istnienia blogu promuję Osho. I wiem, że część osób czyta to tylko dlatego, że piszę również o pieniądzach, ale niech tam. Bo nie wiadomo, czy gdzieś w takim tekście nie będzie czegoś "pieniężnego". Natomiast ci, którzy czytają z przyjemnością, bedą jej mieli jeszcze więcej. Słowa Osho mają wagę olbrzymią. To takie kamienie milowe mądrości. A Tantra?

Zapora Gwiezdna na wykresie Wigu 20



Albo inny tytuł : UWAGA ! To próba oznaczenia fal. Tę falę 3 -4 można traktować jak chorągiewkę? Nie wiem... Wiem tylko, że następna data Zapory jest bardzo odległa....

piątek, 26 sierpnia 2011

ZIELONY JĘZYK NOSTRADAMUSA

Nostradamus otwarcie przyznawał, że czterowiersze napisał specjalnym językiem. Język ten w astro-alchemii nazywany jest Zielonym Językiem. Wywodzi się on z zamierzchłej przeszłości i przechowywany jest przez szkoły wtajemniczenia. W swojej masońskiej operze, Mozart dowiódł jego wyjątkowości. W nordyckim poemacie < Volsunga Saga >, Sigurd, ( skandynawski odpowiednik Zygfryda z niemieckiej PIEŚNI NIBELUGÓW ) zabił strzegącego skarbu smoka. Skarb – to wiedza, która odmieniła jego przeznaczenie. Skarbem było również zdobycie wybranki jego serca- śpiącej BRUNHILDY.

Ceremonia Wybaczania Indian Navaho

Kiedy będzie koniunkcja planet podobna do tej z roku Pustynnej Burzy? Znam tylko jednego człowieka w Polsce, który prognozuje ( celnie ) wydarzenia polityczne i wielkie katastrofy, to Piotr Gibaszewski - Solarius. ---------------------------------------------------------------Nasze pojawienie się na Ziemi wynika z przemyślanego, zaplanowanego i świadomego wyboru. Do planu należał także wybór ludzi, którzy stali się naszymi rodzicami. To my wybraliśmy rodziców. Także pozornie przypadkowe wydarzenia w naszym życiu należą do Boskiego planu, zostały postanowione z góry i mają konkretny cel. Im chętniej się im poddamy, nie próbując nad wszystkim panować, tym większy ogarnie nas spokój. Na pierwszy rzut oka wygląda to na fatalizm – wszystko ustalone? Nie, w rzeczywistości Boski plan pozwala na dużą kreatywność i elastyczność. Ponadto uznaje zasadę wolnej woli. Współtworzymy okoliczności, w jakich żyjemy, i zawsze dostajemy dokładnie to, czego pragniemy. Opór { osąd }, jaki temu stawiamy, lub akceptacja, decydują, czy odbieramy życie jako bolesne, czy jako radosne. Opanowanie sztuki życia zależy od naszej wiary i ufności, że Bóg nad nami czuwa i wspiera nas, bez względu na wszystko. Jaki mamy obrać kierunek? To Radykalne Wybaczanie. Ceremonia wybaczania Indian Navaho Uznają oni potrzebę mówienia o własnych ranach, ale wiedzą również, że zbyt częste opowiadanie o nich, dodaje im mocy. Jeśli ktoś chce się podzielić swoim żalem z resztą plemienia, wszyscy się z nim spotykają, by mógł to czynić. Wolno mu opowiedzieć swoją historię trzy razy i wszyscy słuchają ze współczuciem. Za czwartym razem członkowie plemienia odwracają się do niego tyłem, jakby chcieli powiedzieć: - „dosyć, wysłuchaliśmy twoich słów trzy razy. Zrozumieliśmy twój żal. Puść go w niepamięć. Nie będziemy tego więcej słuchać” . Zwyczaj ten stanowi bardzo silne wsparcie dla procesu uwalniania się od zadawnionego bólu. Radykalne Wybaczanie – Colin Tipping. Autor ma ogromną wiedzę czerpaną między innymi z chanellingu.

wtorek, 23 sierpnia 2011

Przepowiednie Nostradamusa

Pustynna Burza.-------- < Zły i przewrotny człowiek podłej sławy,Tyran Iraku przybywa w pośpiechu, Wszyscy rzucą się pakt zawierać z Wielką Nierządnicą. Straszna będzie ta ziemia, czernią się okryje.> Długo nie wiedziano o czym ta przepowiednia.Dopiero atak Iraku na Kuwejt i wojna w Zatoce wszystko wyjaśniła.Opis jest wyjątkowo celny,pamiętamy obrazy,które przez wiele dni widniały na ekranach telewizorów.Zasnute dymem niebo i nasiąknięte ropą piaski pustyni.Płonące szyby. < Przez krwawego Alusa nie zdoła w ostatecznej rozgrywce utwierdzić swej zamorskiej potęgi.Między dwiema rzekami ,budzący postrach swą zbrojną potęgą, Wściekły Czarny zmusi go,by ugiął przed nim kolana > Wojna w Zatoce 1991.Saddam Hussein miał pod sobą wysokiego rangą oficera o imieniu Alaa Hussein Ali.To dowódca wojsk w wyjątkowo krwawej wojnie iracko-irańskiej.Po inwazji Iraku na Kuwejt został premierem marionetkowego rządu.Nie zdołał,zgodnie z przepowiednią,podporządkować Kuwejtu władzy Saddama. Dwukrotne użycie rodzajnika Czarny-Wściekły dowodzi istnienia dwóch podmiotów. Jeśli tak,to aniołem-mścicielem,który przypuścił wściekły atak na Saddama i rzucił go na kolana,był generał Schwarzkopf. To po niemiecku „ Czarna głowa”. Na domiar wszystkiego nosił przydomek „Stormin Norman”. Posunięcia wściekłego Schwarzkopfa nadzorował generał Collin Powell, który jest czarny sam przez się. To przepowiednia VIII.70. Czarne niebo, czarne morze, czarna pustynia, czarny szef operacji oraz dowódca wojsk sojuszniczych, który ma przymiotnik „czarny” w nazwisku, trudno się dziwić, że Nostradamus w obydwu strofach położył nacisk na czerń. Swoje proroctwa wywodził na podstawie analizy przeszłości, sprawdzając, kiedy wydarzyło się coś znaczącego w przeszłości i jaka była ówczesna pozycja zodiakalna planet. Podobne zdarzenie będzie w przyszłości przy takiej samej koniunkcji planet. Programów komputerowych nie było, ale były zestawy tablic astrologicznych do sporządzania podobnych obliczeń,powszechnie dostępne od lat 40 XVI wieku. Mało tego,można było posłużyć się w tym celu specjalnym kartonowym liczydłem. To liczydło opracował nadworny matematyk cesarza Karola V – Piotr Bienewicz, zwany Apianus.

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

DROGA SERCA

Powtarzam ten post. Jest tak piękny..............Droga serca i wu-wei. To jest całość. To ta sama rzecz. Oznacza działanie bez działania. Dopuszczenie do tego, co ma się wydarzyć. To droga miłości. Czy możesz robić miłość? Nie jest to moźliwe. Możesz być zakochany, ale nie możesz czynić miłości. Lecz ciągle używamy określenia: „make love” – jest to głupie. Miłość się przytrafia. Jest prezentem. Przytrafia się nagle, niespodziewanie. Jest prezentem, tak jak życie. A twoje życie musi być jak strumień nieznanego. Nie płyń pod prąd i nie walcz z rzeką – płyń razem z nią. Rzeka zmierza do oceanu. Bądź z nią jednością, nawet nie musisz płynąć, ona sama ciebie poniesie. Pozwól tylko się unieść, a wtedy Bóg tobą zawładnie. Istnieją tylko trzy podstawowe sprawy: narodziny, miłość i śmierć. Wszystkie się przytrafiają. Ale narodziny już się przytrafiły, a śmierć dopiero się przytrafi – nie możesz być jej świadomy już teraz. Tylko miłość zdarza się właśnie teraz. Jak to się dzieje? Z twojej strony nie ma nic. Nic nie robisz. I nagle, pewnego dnia czujesz jasność, nagle czujesz pojawiającą się energię. W obliczu nieznanego.....nagle Bóg miłości zapukał do twoich drzwi. Nagle znika bezbarwność, nagle znika ospałość, nagle pojawia się świeżość.....Nagle zaczynasz śpiewać i kipieć z radości. Nagle nie jesteś już taki, jaki byłeś. Jesteś szczytem, zapomniałeś o mrocznych dolinach.... teraz tylko światło słońca i szczyt. Miłość jest progiem u wrót świątyni boga. Jeśli potrafisz świętować ten moment, poznasz swój własny, ukryty skarb. Jesteś nim ty sam. A gdy się uradujesz a potem wyciszysz.....usłyszysz bicie własnego serca. W jego uderzeniach ukryty jest odgłos bosych stóp Boga.

sobota, 20 sierpnia 2011

piątek, 19 sierpnia 2011

250 % dziennego zysku na jednym CFD Poland 20



Jeden CFD Poland 20 kosztuje 57 zł -( Depozyt ). Czyli staniało. Czyli mamy większą dźwignię finansową, czyli tak zwany lewar. Platforma Cityindex. 250 % , to zysk teoretyczny oczywiście. Ale 60 punktów, czyli 100 % od 57 zł, można było dziś chwycić spokojnie. Czyli zobaczmy to na rysunku. Na rysunku jest także próba oznaczenia fal. Czyli miłego weekendu ! Tak, jak obiecałem wczoraj Panu Dawideer z lokalu TADŻ MAHAL w Katowicach, wpisuję jego nazwisko w podziękowaniu za wczorajszy pokaz ogni.

czwartek, 18 sierpnia 2011

"Transerfing rzeczywistości" cz. 2.

Ci, którzy stali się milionerami, różnią się ode ciebie nie zdolnościami, tylko tym, ze oni pozwolili sobie mieć to, co chcieli. Konieczne jest by pozwolić sobie mieć. Ten stan podobny jest do pierwszej jazdy na dwukołowym rowerze. Wątpliwości, wahania i spory znikają, a pozostaje tylko niewerbalna jasność - wiedza. Poczucie jasności bez słów, wiedzy bez wiary, pewności bez wahania to właśnie stan jedności duszy i umysłu. W takim stanie odczuwasz swoje jednoczenie się z milczącą siłą, która rządzi Wszechświatem.

Wysokie zarabianie na TFI czy szybkie tracenie?

Powody dla których nie należy inwestować za pośrednictwem TFI :

wtorek, 16 sierpnia 2011

Gratka dla inwestorów. Kupon rabatowy na zakup bardzo dobrej książki giełdowej!

Wiadomość z ostatniej chwili! 
Książkę Marka Marcinowskiego Sukces na giełdzie, gdzie wkład w XIV rozdział wniósł Zbigniew Stawicki można nabyć do końca sierpnia ze specjalnym rabatem.


By dostać RABAT w księgarni maklerska wystarczy wpisać w momencie wyboru płatności: 3C25B.
 

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Szkółka giełdowa Stawickiego w Grodzisku 28 sierpnia

W Grodzisku Mazowieckim, 27 i 28 sierpnia będą warsztaty "Naszej - sakiewki", prowadzone przez Marka Massalskiego i innych. Będę tam jednym z nauczycieli w sobotę, 27 sierpnia. Natomiast w niedzielę, 28 sierpnia, od godziny 10.00 do 15.00, prowadzę osobiście szkółkę giełdową, zgodnie z tym co napisałem wcześniej. ( Bez dat zwrotu ). Będzie minimum wiedzy, sama esencja, wystarczająca do zarabiania, i podana z takim humorem, jak to robię w blogu. Takiego uczenia jeszcze nie było! Dalsze pytania na adres datyzwrotu@gazeta.pl

CYKL MASAJA w POLSCE

Przykład działania cyklu 55 miesięcy ( z haczykiem). Dlaczego z haczykiem? Bo 1700 dni to 55, 8 miesiąca, czyli 55 z haczykiem. Coś tam pokazuje ten cykl, czasami nawet dokładnie pokazuje. A sztuką jest powiedzieć prosto i zrozumiale.---------------------Jedzie pociąg. W przedziale dwóch: chłop wiejski i profesor. Nudzi się...koła stukają, bo to w dawnych czasach było, stuku, puku, stuku, puku. Chłop nie wytrzymuje i mówi:- panie, pan jesteś profesorem, czy potrafi mi pan wytłumaczyć, dlaczego koła w pociągu stukają? Profesor zadowolony mówi: - Oczywiście, że potrafię. - Jest wzór matematyczny na koło, nie będę panu tłumaczył, bo pan i tak nie zrozumie, w każdym razie w tym wzorze jest liczba Pi. Ona wynosi 3,14. Czyli trzy z haczykiem. Rozumie pan? - tak, trzy z haczykiem, mówi chłop. I co z tego? - To z tego, że to właśnie ten haczyk tak stuka - zakończył profesor.----------





Astronomia Finansowa - Rysunek z 3 sierpnia




Prawda, że teraz widać, jak rysunek z 3 sierpnia jest trafiony? Komu się wtedy śniło o takim spadku? I treść tam obok rysunku jest cenna. To tylko prorok jakiś to narysował i napisał. ---------------Idzie wczasowicz na wycieczkę w góry. Patrzy: siedzi baca na świerku , na gałęzi i tnie gałąż przy pniu. Więc mówi do bacy: - baco, jak utniecie gałąź, spadniecie na ziemię! - A co wy tam pieprzycie, panocku! - baca na to. I piłuje. Wczasowicz poszedł. Baca spadł. Rozciera potłuczone plecy, patrzy za odchodzącym człowiekiem i mówi: - To musiał być prorok jakiś, a ja go nie posłuchałem!

niedziela, 14 sierpnia 2011

MASONI - TEMPLARIUSZE - ASTROLOGIA

10 02 2009 Warszawa. Miałem wtedy dyżur na społecznym parkingu osiedlowym, był duży ruch, nie bardzo można było pospać. ( 70 samochodów ) Dyżur od 22.00 do 6.00. Więc zawsze brałem ze sobą to, co aktualnie czytałem. A tym razem zapomniałem. Jest północ, do mego ówczesnego mieszkania dwa kroki, ale już nie poszedłem, nie chciało mi się - za póżno. Przyjechał sąsiad, którego bardzo lubię, a nie widzieliśmy się z rok, był u dzieci w Niemczech. Miał ochotę pogadać chwilę, rozmowa jak zwykle zaskakująco ciekawa.
Pada hasło :
--Templariusze - strzygę uszami, podaje mi fakty i widząc moje zainteresowanie pożycza książkę, którą ma w samochodzie, a którą zobowiazuję się przeczytać do rana. Czytam, robię notatki. Ten sąsiad to ciekawy człowiek, opiszę jeden wątek:

--Poznaliśmy się 21 lipca 1998 roku, (dlaczego tak dokładnie pamiętam?) Bo wtedy był początek kryzysu rosyjskiego, miałem jeden kontrakt terminowy - pozycja krótka. Rynek spadał 79 dni.! Z jednego zrobiłem 30, ale to tylko szczęście było, bo po dwóch miesiącach nie miałem już nic. Facet mówi, że jego dziad był wysokim oficerem niemieckim i zginął w związku z zamachem na Hitlera. Nazwisko sąsiada Treskow. A rocznica śmierci to 21 lipca. Zaglądam do google.... Feldmarszałek Treskow, najwyższy rangą oficer niemiecki, biorący udział w spisku, dowódca armii na Froncie Wschodnim, po nieudanym zamachu hr. Clausa von Stauffenberga w Wilczym Szańcu, w dniu 21 lipca 1944 rozerwał się granatem przeciwczołgowym pod Białymstokiem.

A teraz książka: MASONI, stowarzyszenia tajne w starożytności.,wydawnictwo ARS REGIA, pozycja dotowana przez Komitet Badań Naukowych, wrzesień 1992. Ars Regia, czyli -sztuka królewska- to nazwa własna wolnomularstwa. W nazwie tej pobrzmiewają echa dawnych związków masonerii z alchemią, matematyką, szczególnie geometrią, architekturą. To mozaika, w której mieszczą się stowarzyszenia pitagorejskie i koła orfickie starożytności, tajne stowarzyszenia Afryki, zwłaszcza Egiptu i kręgi kabalistów średniowiecznych. Ludzkość najwyrażniej dążyła i dąży nadal, do uczynienia swego kulturalnego dorobku tajnym. Odwieczny dylemat : tworzyć dla wszystkich, czy dla wybranych? Dalej jest o tajnych naukach, tajnych bractwach, jest podana Lista Lóż Podległych Wielkiej Loży Londynu. Stawiamy tu znak równości do koła Rotarian w Hotelu Hollyday w Krakowie, do którego należy m.in Andrzej Wajda i Stanisław Dziwisz. Symbole to: oko opatrzności, gwiazda syjonu, drzewo życia, cyrkiel, stylizowany układ słoneczny itd. Zasady ogólne:
Wolnym Mularzem polskim może zostać każdy, kto nosi w sobie poczucie godności ludzkiej, oparte na dążeniu do nieustannego doskonalenia się. Wychodząc z zasad wolności, nie narzucamy Braciom żadnych wierzeń religijnych ani politycznych. ( Czy to nie piękne zasady demokracji ?) Do podstawowych zadań wolnomularza należy samodoskonalenie, a jedną z głównych dróg prowadzących do tego celu jest samokształcenie. Stąd wszystkie loże, mające swoje stałe siedziby, posiadały biblioteki, a bibliotekarz był jednym z urzędników loży. Według szacunków Niemieckiego Muzeum Wolnomularskiego w Bayreuth, około roku 1930, wszystkie zbiory wolnomularskie w Niemczech liczyły 200 tysięcy woluminów. Hitler od początku zwalczał wolnomularstwo (przecież symbolem gwiazda Dawida). Zaraz po opanowaniu władzy hitlerowcy przystąpili do likwidacji znienawidzonego ruchu. Loże były zamykane, a ich majątek konfiskowano. Biblioteki lóż przejmowało Gestapo, a pochodzące z nich książki trafiły do Biblioteki Fachowej Reichsfuerera SS, Heinricha Himmlera. Książki zostały częściowo opracowane. Te dostały pieczęć biblioteki Reichsfuerera – „Zbiory Specjalne Himmlera”. Do roku 1944 całość znajdowała się w Berlinie. Nasilające się bombardowania spowodowały jednak konieczność ewakucji zbiorów poza obszar bombardowań. 80 tysięcy woluminów wywieziono do Sławy Śląskiej, małej miejscowości na pograniczu Ziemi Lubuskiej i Dolnego Śląska. Nie wiadomo, co się stało z resztą książek, możliwe, że spłonęły w Berlinie. Możliwe też, że zbiory zostały rozdzielone ze względów bezpieczeństwa na kilka części, i dalej są ukryte. Oddziały Sowietów wkroczyły do Sławy na przełomie stycznia i lutego 1945. Zaczęły się rzezie i gwałty . W przerwach pijaństwo, strzelanie do obrazów i luster. Książkami z pieczęcią Zbiory Specjalne Himmlera zaczęto palić w piecach pałacowych. W ten sposób udało się Rosjanom zniszczyć 30% zbiorów z Astrologii. W ostatnich dniach kwietnia dotarli do Sławy bibliotekarze Biblioteki Uniwersyteckiej z Poznania. Uratowane i skatalogowane zbiory masońskie są wydzieloną kolekcją od 1 stycznia 1959. Najstarszą część zbiorów stanowią siedemnastowieczne druki różokrzyżowców. Historia wolnomularstwa, to prehistoria, opisująca m.in.katastrofę kosmiczną w układzie słonecznym, kiedy to planeta Marduk o okresie obiegu 3600 lat uderzyła jednym ze swych księżyców w inną planetę i spowodowała narodziny Ziemi. Dalej, liczne woluminy opisują historię średniowiecznego Zakonu Templariuszy, do którego legendy masoneria ściśle nawiązuje. Zbiory masońskie od 1969 r. są przechowywane w pałacu w Ciążeniu nad Wartą.

Teraz komentarz: mój ojciec opowiadał, że przed wojną jako dziecko, był prowadzony do lekarza, Żyda, który leczył ojca na zapalenie permanentne ucha środkowego. Po kilku wizytach ojciec został wyleczony skutecznie. Ten lekarz, był masonem, miał wysokie tzw.wtajemniczenie i tytuł ŚWIATŁO. Z książki dowiedziałem się, że tytuł ten przysługuje przy 32 stopniu wtajemniczenia, potem jest tylko jedna osoba – Wielki Mistrz – stopień 33. Ciekawa była również terapia stosowana do leczenia - olejek rycynowy. Cudowny środek Edgara Cayce – śpiącego proroka. A Edgar należał również do Sprawiedliwych.

Liczby KABAŁY

13 – miłość
26 – miłosne spotkanie
44 – dziecko
70 – tajemnica ( przyjęcie światła )
227- męskość
271- ciąża
157- żeńskość
tajemnica = miłosne spotkanie + dziecko
miłosne spotkanie + troje dzieci = 158 – to prawie idealnie żeńskość
miłosne spotkanie = tajemnica - dziecko
dziecko = tajemnica - miłosne spotkanie
tajemnica = miłosne spotkanie + dziecko
męskość = żeńskość + tajemnica
męskość = ciąża – dziecko czyli : żeńskość + tajemnica = ciąża – dziecko
ciąża = dziecko +żeńskość + tajemnica
dziecko = ciąża – tajemnica – żeńskość
------------------------------------------
Już za niedługo pod moim zdjęciem pokażą się dwie z tych liczb. Może się okaże, że 271 i 44, czyli jestem w ciąży i będę miał dziecko?

GOETHE

Obiecany tekst dla osób, z którymi w kilku ostatnich dniach rozmawiałem....

Wyobraź sobie rezultat Co napisał na temat materializacji marzeń, wielki niemiecki filozof – Goethe? Zanim się czemuś oddasz, zawsze jest wahanie, szansa, by się wycofać, nieudolność.

Wszystkich przejawów inicjatywy dotyczy jedna elementarna prawda, której nieświadomość zabija nieprzebrane idee i niezliczone plany. Że kiedy całkowicie się czemuś poświęcisz, opatrzność również wykona swój ruch.
Wszystko się wtedy zdarzy, aby ci pomóc, co inaczej nigdy by się nie zdarzyło. Z decyzji wypływa cały strumień zdarzeń, przynosząc ci najrozmaitsze nieprzewidziane wypadki, spotkania i pomoc materialną, o których nikt nie śniłby, że pojawią się na jego drodze. Cokolwiek możesz zrobić, lub marzysz, że możesz to zrobić, zacznij to. W zdecydowaniu drzemie geniusz, potęga i magia.

Wszystko jest Liczbą - Kabała na GPW



WSZYSTKO JEST LICZBĄ – Poznaj siebie Pitagoras z Samos wywarł wielki wpływ na rozwój nauk matematycznych. Postać to nader tajemnicza. Zdobywał matematyczną wiedzę w trakcie licznych podróży. Zapuścił się jakoby aż do Indii, ale większość wiadomości zdobył u Egipcjan i Babilończyków . Jesteśmy w V wieku przed naszą erą, w czasie, gdy powstały pisma Ezechiela, hebrajskiego proroka wygnanego do Babilonii, jednego z pierwszych wielkich mistyków MERKAWY. U kresu dwudziestoletnich podróży Pitagoras posiadł całą matematyczną wiedzę ówczesnego świata. Powrócił na swą rodzinną wyspę Samos, na morzu Egejskim, z zamiarem założenia szkoły i szerzenia swych matematycznych odkryć. Miał nadzieję znależć tam wielu adeptów o otwartych umysłach . Atmosfera na wyspie pod panowaniem tyrana Polikratesa zmieniła się jednak . Stała się konserwatywna i nietole- rancyjna . Polikrates zaprosił Pitagorasa na swój dwór, ale ten, pełen najgorszych przeczuć, zdążył opuścić miasto i zamieszkał w jaskini na pustkowiu . Odosobnienie ciążyło Pitagorasowi i w końcu zaproponował pewnemu chłopcu pieniądze by ten zechciał zostać jego uczniem. Ten chłopiec nie był spowinowacony z mistrzem , a przypadkiem nazywał się również Pitagoras. Pitagoras mistrz płacił Pitagorasowi uczniowi trzy obole ( spora suma ) za każdą lekcję i po kilku tygodniach zdał sobie spra-wę, że wstręt chłopca do nauki ustąpił miejsca entuzjazmowi. Chcąc ocenić miarę swego sukcesu udał, że nie ma już pieniędzy i trzeba skończyć z lekcjami . Wtedy chłopiec zaproponował, że odtąd on będzie płacił trzy obole za lekcję, byle tylko nie przerywać nauki . Terminator stał się czeladnikiem . Ostatecznie jednak mistrz i uczeń musieli uciekać z wyspy . Popłynęli do południowej Italii, która należała wtedy do Wielkiej Grecji, i osiadł w Krotonie. Tam miał szczęście znależć idealnego protektora w osobie Milona, największego bogacza w mieście, a przy tym jednego z najsilniejszych ludzi, jakich znała historia . Pitagoras już cieszył się w Grecji rozgłosem, lecz sława Milona była jeszcze większa . Ten człowiek herkulesowej siły dwunastokrotnie zdobywał laury Igrzysk Olimpijskich i Pytyjskich , bijąc wszelkie rekordy . Był nie tylko atletą, studiował filozofię i nauki matematyczne . Urządził dla Pitagorasa obszerny dom, aby mógł w nim założyć szkołę . W tej bezpiecznej atmosferze Pitagoras założył bractwo skupiające sześciuset uczniów . Każdy wstepujący do bractwa musiał uczynić darowiznę z całego swego majątku na rzecz wspólnoty . A gdy zdarzyło się, że ją opuszczał, otrzymywał dwakroć tyle, ile wniósł, a ponadto wznoszono pamiątkową stelę na jego cześć . Związek Pitagorejski był instytucją egalitarną, należało do niego wiele kobiet. Ulubioną uczennicą Pitagorasa była córka Milona, piękna Teano . Mimo znacznej różnicy wieku, Teano została w końcu żoną mistrza . W Związku Pitagorejskim zajmowano się badaniem liczb naturalnych i ich ułamków . Wśród nieskończoności liczb pitagorejczycy poszukiwali wyróżniających się w jakiś szczególny sposób, a niektóre nazywali liczbami doskonałymi . Według Pitagorasa doskonałość liczby zależy od jej dzielników . wyróżniał trzy kategorie liczb : - doskonałe - nadmierne - niedoskonałe Gdy suma dzielników liczby ( poza równym jej samej ) jest większa od niej , jest ona zwana nadmierną . Należy do nich np 12 , poniewaz suma jej dzielników ( 1 , 2 , 3 , 4 , i 6 ) wynosi 16 . Kiedy suma dzielników liczby jest od niej mniejsza, jest to liczba niedoskonała . Np 10, której suma dzielników ( 1 , 2 , 5 ) , wynosi tylko 8 . Szczególną grupę stanowią liczby równe sumie ich dzielników, jak 6 - liczba doskonała, ponieważ 1 + 2 + 3 = 6 . Są to liczby bardzo rzadkie, w przedziale od zera do tysiąca występują tylko trzy : 6 , 28 , 496 . Czwartą jest 8128 . Piąta to 330 550 336 , a szósta wynosi 8 589 869 056 . ---------------------Według odrzuconych przez naukowców zapisów Sumerów, Święta Geometria, Kabała, Astrologia, Numerologia, Gematria – to dziedziny wiedzy wykładane ludziom przez Nefilim, naszych stwórców. Oni stworzyli, wyprodukowali „rzecz” - człowieka, i zaopatrzyli go w Instrukcję Obsługi Samego Siebie. To jest właśnie ta prawda, która cię wyzwoli. To jest właśnie wątek, który przewija się ciągle w moim pisaniu, - Poznaj Siebie. Astrologia przykładowo nazywana była kiedyś Nauką Królów. Była przeznaczona jedynie dla nielicznych wybranych. To miejsce, które Astrologia zajmuje dziś w odbiorze społeczeństwa – trochę kpiny, trochę żartów, lekceważenie, to zasługa kapłanów – czarnych, którzy docenili zagrożenie dla swej egzystencji ze strony Wiedzy. Stąd tępienie Wolnomyślicieli – ilu mędrców kościół ścigał i zamordował? Stąd palenie mądrych kobiet w ogniu, palenie książek. O wiele łatwiej przecież rządzić człowiekiem ciemnym niż światłym. Czarni zdawali sobie sprawę, że w sumie największym zagrożeniem dla władzy nad człowiekiem, jest poznanie przez niego własnej Instrukcji Obsługi. Dlatego narzucając Czarny Terror wpuścili część ludzkości w wieki Ciemnoty, opóźnili naszą wędrówkę ku Prawdzie. Ale do takich refleksji to już każdy powinien dojść sam.......Wracamy do wątku Prawdy. Kabała mówi, że jest ukryty sens w słowach, że ten sens odsłania się poprzez odczytanie znaczenia liczby, będącej źródłem danej litery. Nie słowo jest sednem, ale liczba ukryta w słowie. Dlatego podstawą działania Pitagorasa była wiara, a właściwie Ufność w to, że boski element we Wszechświecie wyrażony jest w matematyce, zaś człowiek może uchwycić naturę rzeczy TYLKO POPRZEZ LICZBĘ. Każdy znak alfabetu ma przyporządkowaną liczbę i dźwięk. -------Tu wracam do Wieczoru Magii 12 sierpnia 2011 w Parku Odkrywców Centrum Kopernik w Warszawie. Profesor Mirosław Ząbek, neurochirurg opowiadał o muzyce mózgu. Mózg gra. To nie jest muzyka w potocznym rozumieniu. Słychać na przykład trzaski, szumy, dźwięk tłuczonego szkła. Profesor ma wieloletnie doświadczenie i powiedział, że z tej muzyki mózgu zaczął się orientować co się w mózgu dzieje niedobrego i w której jego części! Można rozumieć język otaczającego świata na wiele sposobów: słuchem, odbiorem wewnętrznym, bo wszystko jest energią. Polecam tu następne spotkanie w Parku Odkrywców w Warszawie, 19 sierpnia, będzie o głucho - niewidomych, film: "Kraina Ciszy i Ciemności". Oficjalna nauka nie miała wyjścia, poddała się w niektórych kwestiach spornych do niedawna, przykładowo, przyjmując telepatię za fakt. Telepatię pomiędzy światem roślin a człowiekiem także. A numerologia jest dziedziną zrozumienia świata poprzez nasze narzędzie, jakim jest umysł. To matematyka przecież, oparta jedynie na podstawie mistycznej. Numerologia jest kompleksową techniką poznania kosmicznego ładu i jego odwzorowania w naturze człowieka. Numerologia pokazuje Kosmiczne Prawo Liczb. Każda Liczba jest symbolem Ukrytego Prawa, ukrytej Energii, odbitej tylko w rzeczywistości fizycznej..... A więc podsumowując: esencja Prawdy jest w każdym z nas, a dotrzeć do niej można przez – Poznaj Siebie - przeczytanie Instrukcji Obsługi Samego Siebie. Tu należałoby dodać: ----- I powiedział Najwyższy : tego się trzymaj człowieku....... Niektórzy mogą uważać, że to dalej są rozważania czysto teoretyczne....Nie..Pokażę więc, jak to o czym piszę, można przełożyć na pieniądze. Jednym z fundamentalnych haseł Kabały jest Droga Nieskończoności. Ona ma wartość 560. Popatrzcie na załączony wykres polskiej giełdy. Takie same liczby są w każdym z nas, należy je tylko odczytać. Można to zrobić samemu. Poznać swoją Drogę Życia, Drogę Serca, Drogę Ekspresji. To nic innego jak praca z Energiami. Taką samą drogą idzie Kalendarz Majów. To czysta praca z Energiami. Wszystko jest przecież falą energii, każda rzecz, my też jesteśmy Wibracją....Niektórzy są Przewodnikami. Przecierają szlaki. Można się do nich zwrócić o pomoc. Do Solariusa na przykład. Może zrobić nasz portret numerologiczny, bo się na tym zna. Powiem tylko, że mój portret od Piotra jest trafiony w 95 %.

sobota, 13 sierpnia 2011

Szkolenie w Grodzisku/k Warszawy?

Giełdowa Szkółka Niedzielna Stawickiego – Samo życie podsuwa taki pomysł. Tyle szkoleń profesjonalnych. Taki ogrom wiedzy wtłaczanych ludziom do głów za wielką kasę, i co? Jakie efekty? Mizerne. Dlatego mój pomysł jest inny: Wyrzuć całą wiedzę o rynkach finansowych, którą masz, oczyść głowę, wylej swoją filiżankę mądrości giełdowych, szkółka niedzielna Stawickiego zaprasza na miłe kilkugodzinne bajki o giełdzie. Będzie ciekawie, inaczej, będą obrazki, i praktyka – na co patrzeć na komputerze, kiedy kupować, kiedy sprzedawać. Będziemy w atmosferze luzu i radości uczyć się podstaw skutecznego inwestowania małych sum: 410 zł na Forexie dla Euro/USD i 70 zł na jeden CFD na Poland 20. Wszystko to w cenie 700 zł od osoby. Po tym spotkaniu powinno się okazać, że zarabiać można, mając minimum wiedzy. Osoby całkowicie „zielone” w tym temacie mile widziane. Kiedy to możliwe? 28 sierpnia - niedziela. Miejsce? Grodzisk/Warszawy. Dlaczego tam? Bo tam będę z Astronomią Finansową na warsztatach „naszej-sakiewki”. Kogo to zainteresuje, proszę o napisanie do mnie. Adres jak do konkursu.datyzwrotu@gazeta.pl

Francja 12 08 2011



Próba oznaczenia fal we Francji.....

POLAND 20







Co u nas słychać? Dwa obrazki. Jeden pokazuje ważny poziom chwilowego zatrzymania na korpusach świec dziennych w platformie Cityindex, drugi ma tytuł: Jaka linia zatrzymuje wzrosty i jaki interwał jest grany?

Forex - następna data zwrotu dla EURO/USD







Dla Euro/USD następna data zwrotu to osiemnastego sierpnia. I próba oznaczenia fal na tej parze walutowej.

Parkinson czy Alzheimer? - Wiedźmy

Nie byłbym sobą, gdybym nie wkleił tu wesołego obrazka na temat omawianych właśnie
chorób. Bo humor to podstawa higieny psychicznej! Za nami noc z magią. A noc - wiadomo, gwiazdy, rusałki, wiedźmy.......Wiedźmin. -- I Osho – Wiedźmy. ( słowo „Wiedźma” pochodzi od „wiedzieć” ). Chrześcijaństwo potępiło Wiedźmy. A przecież tradycyjnie otaczano je szacunkiem. Były one szanowane podobnie jak Mistycy. Mistyk to mądry mężczyzna. Wiedźma to mądra kobieta. W średniowieczu chrześcijaństwo poczuło się zagrożone przez te mądre kobiety. Były o wiele mądrzejsze od biskupów, kardynałów i papieża. Znały sztukę transformacji ludzkiego życia. Sztuka tych kobiet opierała się na miłości i przekształcaniu energii seksualnej. Kobieta ma większą niż mężczyzna umiejętność transformowania tej energii. Kobiety są matkami. Nawet mała dziewczynka ma w sobie cechy matki. Dla chrześcijaństwa takie kobiety były zagrożeniem. Nie miało ono bowiem takich wartości, jakie reprezentowały te kobiety. Ale chrześcijaństwo dysponowało władzą. Ówczesna rzeczywistość była zdominowana przez mężczyzn. Podjęli oni decyzję, by zniszczyć wszystkie Wiedźmy. W jaki jednak sposób można to zrobić? Nie była to kwestia zgładzenia jednej kobiety, lecz tysięcy kobiet. Stworzono specjalny sąd badający, kto jest wiedźmą. Każdą wskazaną przez chrześcijan kobietę, która miała wpływ na ludzi i była przez nich szanowana, chwytano i torturowano. Poddawano ją męczarniom tak długo, aż się przyznała, że jest wiedźmą. W teologii chrześcijańskiej nastapiła zmiana definicji słowa „Wiedźma”. Uznano, że Wiedźmą jest kobieta, która ma stosunki seksualne z diabłem. W czasach współczesnych nie słyszymy już o diable, który odbywa stosunki seksualne z kobietą. Czy stał się on chrześcijańskim mnichem, czy osobą żyjącą w celibacie? Co się stało z diabłem? Kim był ten, który miał stosunki seksualne z diesiątkami tysięcy kobiet, przede wszystkim starszych? Wydaje się, że to nie ma sensu. Dostępne były młode i piekne kobiety. Dlaczego więc diabeł siegał po stare? Aby stać się Wiedźmą, potrzeba długiego treningu połączonego z dyscypliną. Potrzeba też doświadczenia. Zanim kobieta stała się Wiedźmą, czyli kobietą mądrą, była już stara. Poświęcała wszystko, by osiągnąć mądrość, wiedzę alchemiczną. Te stare kobiety zmuszano, by wyznawały, że miały stosunki z diabłem. Wiele zaprzeczało, lecz trudno im było znieść ból. Torturowano je na wiele sposobów, aby przyznały się do winy. Usiłowały powiedzieć, że nie mają się do czego przyznawać. Nikt ich jednak nie słuchał, a tortury kontynuowano – aż do skutku. Możesz zmusić dowolną osobę do przyznania się do czegokolwiek, jeśli będziesz ją torturować. Nastepuje taki moment, gdy osoba czuje, że lepiej sie przyznać, niż przeżywać kolejne męki. Gdy kobieta przyznawała, że jest Wiedźmą i że miała stosunki seksualne z diabłem, zaprzestawano tortur. Stawiano ją przed sądem. Był to specjalny sąd powołany przez papieża. Ponownie musiała przyznac się do winy, a następnie skazywano ją na karę. Kontakty z diabłem ówczesne chrześcijaństwo uznawało za największa zbrodnię. Jeśli kobieta miałaby stosunki seksualne z diabłem, nie powinno to nikogo obchodzić. Diabeł tez nigdy nie zgłaszał na policji: „Ta kobieta jest niebezpieczna”. Na jakiej podstawie chrześcijaństwo skazywało te kobiety na stos? Kara polegała na tym, że kobiety palono żywcem. Ten przykład odstraszał, napawał przerażeniem. Żadna kobieta nie miała już dość odwagi, by stać się Wiedźmą. W ten sposób zlikwidowano istotną część ludzkości. Zniszczono też mądrość, którą te kobiety posiadały. Zniszczono ich książki. Ich wypracowane metody. Przestań myśleć, że „Wiedźma” jest złym słowem. Jest to słowo bardziej godne niż „papież”. Moim zdaniem nie można nazwać papieża madrym mężczyzną. Papieże gadają jak papugi. Być może istnieje w tobie doświadczenie z poprzednich żywotów, a zadane wtedy rany powracają. Wyłaniają się wspomnienia. Stąd rodzi się nienawiść do mężczyzn, to oni wyrządzili ci bowiem krzywdę. A to tylko skojarzenie, które należy porzucić. Tych zbrodni nie dopuscili się mężczyźni, tylko chrześcijanie. Chrześcijanie dopuścili się wielu zbrodni i nadal to czynią. Trudno w to uwierzyć, że nadal mówią o prawdzie, o Bogu...A tak naprawdę kłamią. Te „religijne” osoby na wszelkie sposoby próbują oszukać świat, oszukać umysł człowieka, zatruć go wierutnymi kłamstwami. Nie zwracaj się przeciwko mężczyznom, zwróć się przeciwko okrucieństwu chrześcijan. To wystarczy.....Przez dwa tysiące lat chrześcijanie zabijali ludzi w imię religii, w imię Boga, w imię Chrystusa. Dlatego istnieje podstawa, by ich potępić. Pamiętaj: nie każdy mężczyzna jest chrześcijaninem.-

Magiczna Noc Elektrowstrząsów

Z dziś zrobiło się jutro. Ale jest sobota, rynki finansowe zamknięte, więc jest spokój. Napisałem, że podam datę po 22.00, bo miałem w planie wizytę w interesującym miejscu w Warszawie. Byłem tam. To teraz relacja: --Mózg – magiczna noc elektrowstrząsów w warszawskim Centrum Nauki Kopernik nad Wisłą. -------------Jest godz. 21.00. Czekamy na pierwszy film z cyklu „mózg podejrzany” - o mózgu człowieka. Prawie pełnia. Księżyc wysoko z prawej. Patrzę na niego i robi mi się cieplutko w sercu - to miłe wspomnienia...Niebo do godz.23.00 było bez jednej chmurki. To ważne, bo jesteśmy w kinie „pod chmurką”, obok planetarium. Spadają Perseidy.....mówi się: - popatrz, spada gwiazda, pomyśl życzenie.....Wszystkie miejsca na widowni zajęte, duża grupa przeważnie młodych ludzi stoi, jest bardzo ciepło, dziesiątki osób przyjechało na rowerach. Proszę spojrzeć na stronę Centrum Nauki, jak to wygląda. Magia pełna! Przez oświetlone okna planetarium widać stojący Wechikuł Czasu, z filmu o tym samym tytule. Warto tu przyjechać na spotkania z ciekawymi ludżmi. Przed filmem pogadanka znanego neurochirurga. Znowu trafiłem na człowieka, który umie zajmująco mówić. Prof. opowiada godzinę, ciekawie, wartko, przeskakując z tematu na temat. Najcenniejsze z tego wykładu to esencja wiedzy podana w sposób przystępny. A więc: impulsy elektryczne biegną w mózgu z szybkością 400 km/godz. ..o uzależnieniu od heroiny, że w pewnym momencie wytwórcy nie spełniali wymogów produkcji tego narkotyku, chodziło o nieprzestrzeganie temperatury, i heroina miała zanieczyszczenia – stała się po prostu toksyczna. Zaczęła wywoływać u młodych ludzi gwałtowną chorobę Parkinsona. Zbadano narkotyk i odkryto w nim czynnik toksyczny nazwany MTP. To kamień milowy w leczeniu Parkinsona. Odkryto czynnik wywołujący chorobę.! Jak powiedział profesor: - tym producentom narkotyku należy się nagroda! Leczenie choroby Parkinsona polega na działaniu na węzły kolejowe w samym mózgu. Do mnie to trafia, lubię takie porównania, wtedy nawet laik wszystko szybko zrozumie. Natomiast leczenie Alzheimera to działanie na korę mózgową, czyli na poszczególne stacje kolejowe. Potem profesor opowiadał o operacjach inwazyjnych przy trepanacjach. O wsuwaniu do mózgu elektrod, przez maleńki otworek nawiercony w czaszce, jaka tu jest wymagana niezwykła precyzja! Opowiadał także o dużych operacjach przy płatowym odryciu czaszki. To jest śmierć pacjenta. Hipotermia – doprowadzenie serca poprzez ochładzanie krwi do temperatury 28 stopni Celsjusza. Serce wtedy staje. Oddech ustaje. Działa sztuczne serce. Ustają wszelkie czynności życiowe. Sala operacyjna wygląda niesamowicie. Wszyscy wychodzą. No bo po co zespół? Pacjent przecież nie żyje. Zostaje tylko chirurg i ciało. Na monitorze pozioma linia braku życia. To groza śmierci....... Zaczyna się wyścig z czasem. Teraz liczą się tylko minuty. Chirurg usuwa guz. Ma ściśle określony czas. Minęło 30 minut.....jeszcze spokój....40, 45, 60.. – uff , tu już napięcie rośnie, wreszcie 70 minut – zakończone! Wraca zespół lekarzy – zaczyna się ożywianie pacjenta ! To trwa do osiemnastu godzin! ( Znowu ta liczba ). Zamieszanie na widowni. Ktoś zemdlał. Z wrażenia? To możliwe. Kilka minut cucenia i zaczyna się pokaz filmowy. Dobre nagłośnienie. Film izraelski był o elektrowstrząsach. O serii dwudziestu zabiegów – eksperymentów, nową metodą. Jaki pacjent był przed leczeniem, co myślał, co czuł. Potem po każdej serii następowały zmiany w myśleniu, w nastawieniu do życia. Proste słowa, zwykły język, obrazujący rozpaczliwą egzystencję człowieka chorego, smutnego, głęboko nieszczęśliwego. Szpital, dom starców, nieciekawe miejsca, operacje na odkrytym mózgu, krew, krew, krew...Tego się nie da opisać... Wyszedłem....Powrót przez okolice Uniwersytetu Warszawskiego. Harenda jeszcze otwarta. Gwar radosnych głosów . Na cokole pomnika Kopernika brak miejsca, tyle tam siedzi zadowolonych z życia dziewczyn i chłopaków. Jest grubo po północy. Krakowskie Przedmieście pełne młodych roześmianych ludzi. I takie właśnie powinno być życie! Radosne! A do Centrum Nauki Kopernik warto zajrzeć w piątki wieczorem.

piątek, 12 sierpnia 2011

POMYŚL DOBRZE - Zaratustra. ---- FOREX - data

Podstawą dobrego samopoczucia jest humor, to dowcip o STRUSIU. – Elegancki hotel, restauracja, romantyczny wieczór, świece, przytłumiona muzyka. On i ona wchodzą na salę trzymając się za ręce. Za nimi idzie struś. Kelnerzy nieco zdziwieni, ale przywykli już do różnych ekstrawagancji. Jednak jeden z nich podchodzi dyskretnie do pana i mówi: - Przepraszam pana, ale tu nie wolno wchodzić ze zwierzętami. – Widzi pan,- odpowiada gość, - sprawa wygląda w ten sposób, że spełniły się właśnie marzenia tej pani, która stoi obok mnie. I poniekąd moje. Otóż ta pani dała ogłoszenie, że szuka bogatego faceta. No to ja. Jestem bogaty. Drugie życzenie tej pani, to żeby było romantycznie. U was jest romantycznie jak widzę. I trzecie marzenie tej pani było: - i żeby ten bogaty, romantyczny facet miał dużego ptaka. A ja mam akurat od kilku lat strusia! Następną datę na Euro/USD podam dziś po 22.00

Liczby. FATIMA i POWSTANIE WARSZAWSKIE


FATIMA MATEMATYCZNIE Maj 1917 r. - trójka niepiśmiennych dziewcząt doznała wizji Najświętszej Panienki. Czerwiec - drugie objawienie. 50 świadków. Usłyszeli wybuch i zobaczyli gęsty dym. ( Najświętszą Panienkę widziały tylko trzy dziewczynki ) Trzecie objawienie - 4500 świadków. Wszyscy słyszeli wybuch , oraz buczenie – pomruk , w chwili , gdy dzieci przemawiały do Panienki , w momencie Jej przybycia. 13 sierpnia - 18.000 świadków. Widziano kwiaty spadające z nieba , rozbłyski światła na chmurach i ziemi w barwach karmazynu , różu , żółci i błękitu, oraz wirujące, świetliste kule na niebie . Wszyscy słyszeli dodatkowo kilkakrotne eksplozje. 13 września – 30.000 ludzi widziało świetliste UFO, migoczace kulki światła, zmniejszające się podczas spadania na ziemię. 13 pażdziernika - ostatni z cudów ( 13 w Kabale przesłaniem miłości ) 70.000 naocznych świadków. Na kilka godzin przed podaną godziną cudu, rozpadał się rzęsisty deszcz. Zgromadzeni ludzie całkiem przemokli. Naraz ukazało się drugie słońce . Zaczęło wirować. Deszcz ustał gwałtownie. Mokra odzież wyschła w ciągu minuty. Pokazały się czerwone, fioletowe, niebieskie i żółte rozbłyski. Wszyscy poczuli woń niebiańskiego zapachu. 70.000 ludzi halucynowało jednocześnie ? Mokra odzież też halucynowała? ---------------------------- POWSTANIE WARSZAWSKIE MATEMATYCZNIE. - A IMIĘ JEGO 44. ---WARSAW - wojnę widziałem...... Jesienią 1938 Czechosłowacja dysponowała milionową, dobrze uzbrojoną armią, a Wehrmacht nie był jeszcze tak potężny, jak rok póżniej. Decyzję o powszechnej mobilizacji naród przyjął z entuzjazmem, Czesi chcieli bronić swoje państwo. Niestety, stało się inaczej. Kapitulacja bez walki naznaczyła Czechów piętnem tchórzostwa, przyczyniając się do aktów zbiorowej niemocy w 1968 roku. Bogumił Hrabal, wybitny pisarz, tak to ujął : „Jednostki bywają u nas genialne, ale jako naród jesteśmy gówno warci” Czy byłoby nam przyjemnie,przeczytać tak o Polakach ? Toczą się od lat dyskusje o słuszności decyzji o wybuchu Powstania.... 50 tysięcy osób z warszawskiego oddziału AK miało do dyspozycji 1000 karabinów, 7 ckm, 500 peemów, 3700 pistoletów, niespełna 30 tysięcy granatów w większości konspiracyjnej produkcji. A więc , co pięćdziesiąty powstaniec miał karabin, a co drugi - jeden granat. Gdy go rzucił, był bezbronny.........

Konkurs - i lądowanie Nefilim na Ziemi.

Odpowiedzi na pytania: o mrówce powiedział Woody Allen, planeta, która narobiła kiedyś zamieszania to Marduk, czyli Nibiru, a słowa piosenki..... tu już była odpowiedź w komentarzu; - to "Sięgnąć gwiazd" - Budki Suflera. Teraz trochę tekstów z tabliczek Sumerów sprzed tysięcy lat: chciałem tu początkowo wkleić teksty poetyckie o Tiamat i Marduku, ale....nie czuję, aby czytelnicy nastawieni byli na poezję. Emocje. emocje.... To wstawię tekst o nadlatujących do Ziemi Bogach - Nefilim. =-----
-----W czwartym segmencie jest jakby instrukcja ustalania kierunku lotu według danej grupy
gwiazd, zniżająca się linia jest określona jako horyzont: słowo niebo powtórzone jest pod
linią jedenaście razy.
Czy segment ten przedstawia fazę lotu bliżej Ziemi, bliżej miejsca lądowania? Treść
legendy opisującej widok z nad linii horyzontu mogła mieć rzeczywiście takie znaczenie:
„wzgórza, wzgórza, wzgórza, wzgórza, szczyt, szczyt, szczyt, szczyt, miasto, miasto,
195
miasto, miasto”. Napis na środku oznajmia: „kakkab MASH.TAB.BA [Bliźnięta], którego
spotkanie jest ustalone: kakkab SIB.ZLAN.NA [Jowisz] dostarcza wiadomość”.
Jeżeli te segmenty, jak na to wygląda, są ułożone w kolejności zbliżania się, można
niemalże odczuć napięcie Nefilim, gdy podchodzili do ziemskiego kosmodromu.
Następny segment, określający schodzącą linię znów jako „niebo, niebo, niebo”,
zapowiada też:
„nasze światło nasze światło nasze światło
zmiana zmiana zmiana zmiana
obserwuj drogę i wzniesienia
[...] płaska ziemia [...]”.
Po raz pierwszy przy linii poziomej są liczby:
„rakieta rakieta
rakieta podnieś szybuj
40 40 40
40 40 20 22 22”.
Górna linia w tym segmencie nie oznajmia już: „niebo niebo”, lecz „tor tor
100 100 100 100 100 100 100”. Można dostrzec wzór w tym bardzo zniszczonym
segmencie.-------------

KONKURS

Za szybko poszedł wpis.... A więc odpowiadam indywidualnie na wszystkie maile, może z opóźnieniem, ale odpowiadam. Jako, że mówimy o szkoleniach, to coś o szkole... Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka
> > przedstawia klasie nowego ucznia:
> > - To jest Nguyen Dong z Wietnamu. Od dziś będzie waszym kolegą.
> > Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
> > - Zobaczymy, ile pamiętacie z historii Polski. Kto wypowiedział
> > słowa:
> > "Mieczów ci u nas dostatek"?
> > W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Nguyen podnosi rękę i
> > mówi:
> > - Władysław Jagiełło do posłów krzyżackich przed bitwą pod
> > Grunwaldem, lipiec 1410.
> > - No i prosze, nie wstyd wam? Nguyen jest Wietnamczykiem, a
> > historię Polski zna lepiej niż wy.
> > Czy chcecie udowodnić, że "Polak przed szkodą i po
> > szkodzie glupi". No, jaki poeta to napisał?
> > Znowu wstaje Nguyen.
> > - Jan Kochanowski w pieśni o spustoszeniu Podola, 1586.
> > Nauczycielka z wyrzutem spogląda na uczniów.
> > W klasie zapada cisza. Nagle słychać czyjś głośny szept:
> > - Bierz dupę w troki i spierdalaj do swojego gównianego kraju.
> > - Kto to powiedział?! - krzyczy nauczycielka, na co Nguyen podnosi
> > rekę i recytuje:
> > - Józef Piłsudski do generała Michaiła Tuchaczewskiego na
> > przedpolach Warszawy, sierpień 1920.
> > W klasie robi się jeszcze ciszej. Słychać tylko, jak ktoś mruczy
> > pod nosem:
> > - Możesz mnie pocałować w dupę.
> > Nauczycielka, coraz bardziej zdenerwowana:
> > - Przesadziliście. Kto tym razem?
> > Znów wstaje Nguyen.
> > - Andrzej Lepper do Anety Krawczyk na IV krajowym zjeździe
> > Samoobrony, Warszawa, styczeń 2004.
> > Tego jest już dla nauczycielki za wiele. Biedna kobieta opada na
> > krzesło,jęcząc:
> > - Boże, daj mi siłę, ..
> > Nguyen, nie czekając na pytanie:
> > - Papież Jan Pawel II na widok pielgrzymki Rodziny Radia Maryja, plac
> > św. Piotra w Rzymie, marzec 1994.
> > Nauczycielka mdleje. Klasa podnosi dziki wrzask. Po chwili drzwi
> > sie otwierają i wbiega wkurzony dyrektor:
> > - Co wy, do diabła, wyprawiacie?! Takiej bandy debili jeszcze w
> > życiu nie widziałem!
> > Na co Nguyen:
> > - Nicolas Sarkozy do polskiej delegacji, szczyt Unii Europejskiej w
> > Brukseli, październik 2008 rok...............

KONKURS

Dziękuję wszystkim za wzięcie udziału w konkursie. Rozruszali się czytelnicy, że aż miło. Odpowiadam na wszystkie maile, może z o

Tajemnica Liczby Pi



Rozważania o Liczbach nie są teoretyczne. To sama praktyka. Jak Liczba Pi działa na polskiej giełdzie? Całkiem dobrze działa.

czwartek, 11 sierpnia 2011

Astronomia Finansowa stroną międzynarodową.

Dziś Wielki Dzień dla Astronomii Finansowej. Blog stał się międzynarodowy. Pod zdjęciem tego faceta uśmiechniętego znalazł się pasek tłumaczeń. Dziś 11 08 2011. Zsumowane cyfry dają 14 - a to dwie siódemki. 7 to moja szczęśliwa cyfra. Gdy w 1981 roku zaczynałem działalność gospodarczą - produkcję długopisów, przypadkiem dostałem nr konta bankowego 7777. Każdy z nas ma przypisaną jakąś cyfrę. Teraz hasło: - piłeś? nie jedź! - Nie piłeś? - wypij. A więc czas na wódkę w męskim gronie! Dziś się nie odezwę już do nikogo komputerowo, dopiero jutro, proszę wybaczyć...Koledzy zadowoleni - jechali dziś kilkakrotnie lewo - prawo i kosili równo, to stawiają. Taka wódka najsmaczniesza. Dlaczego wódka, a nie szampan?
----------------------
Pan z panią, romantyczna kolacja we dwoje, świece, nastrojowa muzyka...wjeżdża szampan... Na ten widok pani oniemiała z zachwytu i wykrzykuje z egzaltacją:
- Proszę pana, pan nawet nie wie, jaką pan mi sprawia przyjemność!! Bo ja proszę pana, uwielbiam szampana! Kiedy mogę delektować się tym niewysłowionym bukietem smaku, gdy poczuję te bąbelki pieszczące me podniebienie, to czuję jakby nagle wszystkie kwiaty zakwitły w zimie!
Powietrze przesycone jest zmysłowym aromatem, świat skrzy się feerią barw, a odgłos musującego szampana jest jak miłosny szept kochanka....słyszy pan? To jak liryka miłosna proszę pana, gdy piję szampana czuję się piękna, lepsza! Co za poezja smaku... Cóż to za uczta dla zmysłów!!
Bo po wódce to, wie pan, strasznie mi odpierdala...

Ogłoszenia z warszawskiej gazety Oferta

Z 20 lipca 2011.----------- ---- Aktywny mężczyzna ze stolicy, w dojrzałym wieku, bez nałogów i niezależny, sytuowany, własna działalność gospodarcza handlowa, podwójne zamieszkanie w Warszawie i na wsi. Pozna miłą, uczciwą, zwyczajną dziewczynę niepalącą, gotową zamieszkać u mnie, a od związku też nie stronię, jak ci się spodobam to się i ożenię, pochodzenie, wykształcenie każde dobre, niekoniecznie magisterskie. ---------------------------------------------------------- I druga oferta: Bezdomny, niewydolny finansowo 39 lat, anonimowy alkoholik z ciężkim problemem alkoholowym, żebrak żebrzący pod kościołem imienia Świętego Władysława z Cieleniowa bez środków do życia, wyrok 2 lata 6 miesięcy w Sądzie Rejonowym w Łodzi Widzewo III Wydział Karny po wyroku 2 lata pozbawienia wolności. Ciężko skrzywdzony wyrokiem w zakładzie karnym w Chełmie i Łodzi oraz zakładzie karnym w Goleniowie, leczony w PZP w Sulejówku k/Warszawy, pozna kobietę, dziewczynę młodą do 30 lat, szczupłą z własnym mieszkaniem w Warszawie, w celu stałego związku. ---------------------------I jaki morał z tych ogłoszeń? Każdy ma jakieś zalety. Zaletą może być nawet brak zalet. Zaletą może być dowcip. Chcesz mnie takiego jaki jestem? To bardzo proszę.....

Czas Apokalipsy - Foo Fighters

Dobry tytuł na "Teraz" - godzina 12.00. czwartek.-----------Naloty dywanowe na Niemcy. Rok 1944 i 1945. Sceneria nalotów podobna. Naloty początkowo w nocy. Pierwsze Mosqito. Rozpoznawcze. Lecą wysoko. Z ziemi ich dźwięk przypominał bzyczenie moskita. Stąd nazwa Mosqito. Tylko kilka maszyn. Tam są najlepsi piloci i nawigatorzy. Samoloty lekkie, zwrotne, szybkie. Znajdują cel i zrzucają o określonej godzinie beczki – flary, czerwone i zielone, na spadochronach. Na 10 km, tak, aby pierwsze samoloty bombowe miały je na swojej (8 km) wysokości. W ten sposób, czterema markerami, był wyznaczany kwadrat do nalotu. Kwadrat o boku 15 km powiedzmy. Flack, czyli obrona przeciwlotnicza niemiecka, musiał mieć ciarki na plecach, bo Niemcy wiedzieli już, że za chwilę będą pękać bębenki w uszach, a domy zaczną się przewracać. A najgorsze będzie chwilę póżniej - ogień. Ale to opisywałem już, we wspomnieniach kapitana Blicharskiego z dywizjonu 300. Teraz coś innego. Piloci Mosqito w swoich relacjach byli zgodni : blisko terenu nalotu, pojawiały się szklano - kryształowe kule o średnicy około 1 metra. Przypominały wielkie bańki mydlane. Mogły szybko się przemieszczać, wyprzedzając samolot, skręcać dosłownie w miejscu o 90 stopni, ale też unosić się bez ruchu. Największe ich zgrupowania były tuż przy terenie nalotu. Na wysokości nieco wyższej niż fale bombowców. Było to tak typowe, że piloci Mosqito szybko nauczyli się korzystać z obecności foo - fighters, bo taką nazwę nadano kulom. Wystarczyło znależć miejsce, gdzie było ich zgrupowanie. To miejsce w powietrzu, odpowiadało punktowi na ziemi, gdzie należało zapalić flarę. Niesamowite. Był to olbrzymi teatr, o opuszczonej jeszcze kurtynie, ale z obecną już widownią. Widownia to foo -fighters. Pierwszy akt zaczynał się w momencie zapalenia flar. Czerwone – poszły! Po kilku minutach zielone – poszły! Scena oświetlona. Słychać narastający grzmot ciężko pracujących silników lotniczych. Lecą Anioły Zagłady. Leci 300 maszyn. Niosą na pokładach uśpioną narazie śmierć. Pierwsze bomby poszły! Na dole gęste serie błysków . Widać rozchodzące się fale uderzeniowe. Potem sypnąć ładunki fosforowe. Akt drugi. Kolorowe flary są już nisko, ale spełniły swoje zadanie. Nie są już potrzebne Na dole płonie miasto, samo się oświetla. Zbliża się akt drugi i trzeci. Teraz cel widoczny jak na dłoni. Ciemne niebo przeszywają ostrza reflektorów przeciwlotniczych. Krzyżują się. Łapią samolot w sidła światła. I nieustająca kanonada dział. Na niebie błyski rozrywających się pocisków, a na ziemi błyski bomb giną już w morzu ognia. Co chwila zapalony samolot zamienia się w palącą pochodnię i leci w dół. To teatr jedyny w swoim rodzaju. Jest w nim groźne piękno. To piękno Śmierci. Sama kwintesencja. Groza przez duże G. Oglądałem te filmy godzinami – robione z Mosqito. Ta sceneria. I dźwięk. Dźwięk był dołożony do filmu poźniej, nagrywany z ziemi. Fantastyczne. Głuche uderzenia bomb, aż się żołądek podnosił. Wyobrażenie tego daje tylko film: „Czas Apokalipsy”, gdy nadlatujące helikoptery kawalerii powietrznej w Wietnamie, włączają muzykę przed atakiem. To czysta psychologia. Powala na kolana. Aktorami w nalotach dywanowych byli piloci w bombowcach, oraz ci bezimienni ludzie na dole, którzy za chwilę mieli ginąć tysiącami. Kryształowe kule widziały także załogi bombowe. Ale te załogi mniej zwracały uwagę na półprzezroczyste kule, musieli uważać, żeby nie powpadać na siebie nawzajem i prawidłowo sypnąć bomby w cel. Załogi angielskie, amerykańskie i polskie, meldowały po locie oficerom wywiadu, o foo – fighters. Anglicy wykombinowali bajkę, że to są próby z ich nową bronią i dlatego nie należy nikomu mówić o kryształowych kulach, to tajne. Załogi podpisywały zobowiązanie do tajności. Zresztą, kogo to interesowało? Każdy był szczęśliwy, że przeżył kolejny lot i może się upić. Te kule pojawiały się już nad kanałem La Manche, nigdy nie doszło do zderzenia, umykały płynnie przed samolotami. A właściwie czekały nad kanałem i gdy samoloty nadleciały, one im towarzyszyły w locie. Jednak zasadnicza grupa kul, czekała dokładnie nad celem. Oni wiedzieli, gdzie będzie bombardowanie!!!! Kule były także widoczne z dołu. Czytałem relację dowódcy baterii Flack z Zagłębia Rhury. Radar niemiecki odkrył obiekty na niebie, a skierowane reflektory potwierdziły obecność „czegoś” w górze. Wystrzelono 1481 pocisków przeciwlotniczych (niemiecka skrupulatność). Efekt? – żaden. Było to na pół godziny przed nalotem, przed zapaleniem flar. Niemcy strzelali do zgromadzonych widzów, a ich nie można było z jakiegoś powodu trafić (osłona z pola siłowego ?) Komentarz dr Blani-ufologa: -foo-fighters to wechikuły czasu, pilotowane przez naszych dalekich potomków. Rozwój technologii w przyszłości, umożliwi budowę tych wechikułów, a dostatek wszystkiego spowoduje, że ludzie będą myśleć tylko o tym, jak przyjemnie i ciekawie spędzić czas. Może wybrać się do teatru? Filozofia Hedona się kłania, dlatego ta koncepcja przypada mi do gustu. Zapytacie, kto może się zmieścić w kuli o metrowej średnicy? Tego nie wiem. A co wiem ? Wiem na przykład, że czas to pojęcie względne. Moje serce stanęło w 1995 roku na minutę. Znalazłem się „po tamtej stronie”. Oceniam, (wiadomo, mogę się mylić), że wydarzenia „po tamej strony” trwały dwa tygodnie. Tu minuta, tam – dwa tygodnie. Ale to już temat do innej bajki.

Forex-sprostowanie,GEODA z COSO,Kair



Jeszcze tylko małe sprostowanie dotyczące daty 14 sierpnia na Eur0/USD. Napisałem, że 15 sierpnia w Polsce dzień bez giełdy, to prawda, ale tylko w Polsce. Na rynku Euro święta nie ma. Dlatego może być ta data dla Euro przesunięta na piątek lub poniedziałek, a nie na wtorek. ---------------------GEODA Z COSO --- Coso to mała miejscowość obok miejsca w Stanach, gdzie na dnie olbrzymiego, słonego jeziora, bije się rekordy szybkości . Samochodowe i motocyklowe. Prawo do tych prób wykupuje się na 24 godziny. I trzeba za to prawo słono płacić. Tam jest idealna, naturalna, wielokilometrowa twarda płaszczyzna. Na Discovery szły kiedyś dziesiątki godzin filmów o historii bicia rekordów w Coso. Na jesieni, władze Stanu zatapiają dno wodą, która wygładza nierówności po wypadkach. Na wiosnę woda odpływa, pozostawiając idealną płaszczyznę. To jest mniej niż 1 centymetr różnicy poziomów na kilometr. Wokół jeziora wznoszą się wysoko wypiętrzone rumowiska skalne. I w tych skałach otaczających dno jeziora, rośnie kryształ górski. Jubilerzy i kolekcjonerzy przyjeżdżają tam z całych Stanów, na poszukiwania. Jednemu z takich poszukujacych jubilerów, zdarzyła się niebywała gratka, gdy trzydzieści lat temu, w głębokiej rozpadlinie skalnej Coso, znalazł rzadki okaz kryształu o wielkości głowy dziecka. Ucieszył się, bo ile to pierścionków można zrobić, po pocięciu kryształu na drobinki! Po przyjeżdzie do domu wynikł poroblem. Kryształ nie dawał się przekroić. Coś bardzo twardego było wewnątrz niego. Kilku kolegów jubilera, próbowało swymi doskonałymi piłami diamentowymi przeciąć kryształ. Bez rezultatu. Kuzyn jubilera pracował przy laserach, w laboratorium marynarki USA. Zabrał kryształ do laboratorium. Tam wycięto „zakalec”. Który siedział w środku kryształu. Ten „zakalec” okazał się bardziej cenny od samego kryształu. To coś zbliżonego wyglądem do zaawansowanej świecy zapłonowej. Ale tylko wyglądem, bo technologia jego wykonania, materiały, z których był zbudowany, przekraczają, i to znacznie ,poziom naszej obecnej wiedzy. I co jeszcze wiadomo napewno? Kryształ górski rośnie. Rośnie powoli. Zachowuje się podobnie do perły. Drobinka piasku jest otaczana kolejnymi warstwami, aż osiąga dojrzałość. To „Coś” upadło „Komuś” 450 tys. lat temu. I zaczęło obrastać kryształem górskim. Komu? Obcym? Nie, to była rzecz należąca do „bogów”, czyli naszych stwórców. Dla mnie to nie nowość. Mamy wiele dowodów materialnych na to, że historia Ziemi wygladała zupełnie inaczej, niż podają źródła oficjalne. ( proszę przeczytać „Archeologię zakazaną”). 450 tys. lat temu to był czas NEFILIM. Są ludzie „zakręceni”, którzy piszą inaczej niż to podaje nauka oficjalna. Bo nauka oficjalna jest skostniała, czyli martwa. Nie dopuszcza do obowiązujacej doktryny niepasujących do niej faktów. O tym piszą m.in. Gurdżijew, Crowley, Sitchin i Melchizedek. To dopiero Goście. A jakie są fakty?Zdjęcia Geody z Coso nie mam prawa zamieścić. ( prawa zastrzeżone ) Ale zobaczcie objekt JE 71295 z muzeum Boulak w Kairze. To koło zamachowe, znalezione w grobowcu księcia Saba, syna Anedżiba. Grobowiec sprzed 5100 lat. "Naukowcom" ten przedmiot siedzi cierniem w ich skostniałej wiedzy. O tym przedmiocie pierwszy pisał Zecharia Sitchin w książce "Dwunasta Planeta". I takie rzeczy są ciekawe, a nie to, co powiedział jakiś czarny, czy polityk. Bo jak mówił mój ojciec: - politycy, to nieudacznicy życiowi, którzy nic nie osiągnęli, a do polityki poszli, aby tam jeszcze coś popsuć.

POLAND 20, rano 11 sierpnia



Na Polandzie 20 pojechaliśmy do góry 80 pkt. według rysunku obok. Zgadza się? Po takich spadkach, jak wczoraj, to dużo? Dużo! Dokąd dojechała świeczka 10 minut? Do osiemnastki! Mało o niej piszę? W książce Marka Marcinowskiego, "Sukces na giełdzie" , opisałem sposób podążania za trendem. Są tam dwie średnie. Jedną z nich jest średnia 18. Należało zamknąć więc długie pozycje chwilowo? Albo zacieśnić stopa i na piwo, jak ciagle powtarza Cywu? Zwolennicy spiskowej teorii powiedzą: ten dołek dziś w Polsce to klasyczne strząśnięcie - zerwanie stopów przez Grubego. Nie wierzmy w to. Popatrzcie na fale. Brakowało piątej? Jasne, mogło być podwójne dno, ale strachu w rynku było tyle, że rynek się ugiął. To tyle na chwilę obecną. Co dalej? Dokładnie to nikt nie wie. A niedokładnie? - Jakieś większe podwójne dno powinno być, czy też mocna korekta po pierwszej fali wzrostowej, i dopiero wtedy Góra! Jedno jest pewne: Jesteśmy w zgrupowaniu Liczb Zapory Gwiezdnej. Idzie odbicie.

ÓSMA CZERWONA ŚWIECA W POLSCE

Emocje, trochę Eckart Tolle, trochę Zbyszek. Kto miał odwagę wczoraj kupować na dołku ósmej świecy w Polsce? Emocje waliły..........Dziękuję wszystkim, którzy biorą udział w konkursie. Ten konkurs miał za zadanie wywołać komunikację. Dziś odpiszę wszystkim, którzy napisali i napiszą jeszcze.......Bo komunikacja jest ważna. Wyciszenie jest ważne. I emocje są ważne. W tych wszystkich rzeczach jest prawda. Gdy przypłyną do ciebie emocje, obserwuj je, przyjmuj do wiadomości, rozpoznaj i oświetl swoją skupioną uwagą. Jeśli świadomie potrafisz je odczuć, rozpuścisz je, bo twoja uwaga stanowi klucz do przemiany. Ta skoncentrowana moc twojej świadomości wszystko przemienia w samą siebie. W sprawnym organizmie emocja ma bardzo krótki żywot. Pojawia się tylko jako przelotna zmarszczka na powierzchni twojego Istnienia. Bo wyobraź sobie głębokie, czyste jezioro. To twoje Istnienie. Wicher emocji może tylko wywołać fale na powierzchni, natomiast cała głębia trwa w niezmąconej Ciszy. -------Gdy tak postąpisz, świat ciebie oceni, że jesteś nieodpowiedzialny, bo niczym się nie przejmujesz. Będziesz ze wszystkiego zadowolony, zarzucą ci wtedy kłamstwo. Noszenie maski. Ale tylko ludzie nieoświeceni oceniają innych. Przypną do ciebie hasło: „Tadeusza nic nie rusza”, będą cię uważać za lekkoducha, idiotę. Nie przejmuj się tym. Idiota to ten, kto wbrew tłumowi żyje po swojemu, i potrafi być szalony, gdy zechce. To człowiek z pasją, który potrafi się zatracić w Chwili...... A tłum żyje schematem, czyli nie żyje, czyli jest martwy. -------Uczucia powiedzą ci najszybciej o tym, kim jesteś. Uczucia to prawda, która cię wyzwoli. Nikt nie powie ci nic nowego. Nikt nie powie ci tego, czego byś w głębi siebie wcześniej nie wiedział. Jesteś tu, aby się mógł ziścić boski plan wszechświata. Jesteś aż tak ważny. I jesteś tu po to, ABY SOBIE PRZYPOMNIEĆ. I tyle.

środa, 10 sierpnia 2011

NORWEGIA



Wczorajsza ósma czerwona świeca w Norwegii, na koniec dnia zrobiła się zielona. Dziś czerwona, ale zamknięcie dużo wyżej niż wczorajsze dno. Czyli w Norwegii prawo Oktaw zagrało. Norwegia spadła dziś tylko 1,40 procenta. Pyta synek tatę: - Tato, co to jest? - to czarna jagoda, odpowiada ojciec. - A dlaczego ona jest czerwona? - bo jeszcze jest zielona. Dawno nie było jakiegoś fajnego rysunku. To uzupełniam ten brak. To rysunek historyczny Wigu -20, ale co z tego. Jest w nim sporo treści: i jeden do jednego i fibonek...

Konkurs- i obrazek pt." Ojczyzna"



Pytanie trzecie, już na jutro: Kto to powiedział? --- "Gdy byłem mały chciałem mieć psa. Ale moi rodzice
byli na to za biedni więc kupili mi mrówkę." -----------------------

ÓSMA CZERWONA ŚWIECA W POLSCE

Obrót na polskich kontraktach olbrzymi, ponad 110 tys. szt. Poziom Wigu 20 liczony w styczniu na 2247 "przeleciany" intraday o bagatelka, 100 pkt, a na zamknięciu o 50 pkt. baza zrobiła się minus 44 pkt- duża. To zachęta do arbitrażu. Czy to już? Być może. Poziom pękł, można uznać, że jeszcze się trzyma z tym błędem 50 pkt, natomiast data 16 sierpnia w mocy. Sprawdza się najlepiej dewiza naszego kolegi - Cywu: jedziemy za ryneczkiem, zacieśnić stopa i na piwo!

data zwrotu na Euro/USD



Następna dla Euro/USD to czternastego sierpnia. Wiem, co jest w kalendarzu - niedziela. W poniedziałek święto. To będzie albo w piątek, albo we wtorek. Proste? Bo w telewizji to mówili dziś tak: "będzie spadać w dół". " jak przestanie spadać, to wzrośnie". To emocje działają. Bo czy może spadać do góry? A na obrazku z godz. 15.00 rogi Byka, czy Jelenia? Żartowaliśmy sobie wczoraj, że byk bierze rozpęd... Dziś już w tej chwili jest olbrzymi obrót na polskich kontraktach terminowych.

HARMONIA ŚWIATA - imię Boga - Pi

TAJEMNICA LICZBY Pi - Pi równa się : obwód koła podzielony przez 2 x promień. Wynik jest „tajemnicą„ Określa go liczba Pi, niewymierna, której dokładnej wartości nigdy nie poznamy, która wymyka się wszelkiej próbie „ definicji” i zamknięcia w ustalonych miarach i której przybliżona wartość wynosi 3,14 ( 22/ 7 ) . Dwadzieścia dwie litery alfabetu hebrajskiego i 7, rytm czasu – siedem dni Stworzenia . Liczba Pi jest bramą otwartą na nieskończoność . Greccy matematycy obliczali stosunek okręgu jako granicy pozwalającej istnieć światu , do promienia , który utrzymuje pustkę wokół środka . Tak obliczyli Pi . Mistrzowie Kabały ( rabbi Josef Gikatilia ) dowiedli, że okrąg konstruuje się poczynając od imienia SZADDAJ . To jedno z imion Boga i jednocześnie oznaczenie siły , wyznaczającej granicę między nieskończonością a zawartą w niej pustką . Powołuje się przy tym na epizod zamykający opowieść o ogrodzie Edenu : anioł stoi u jego bram i mieczem zakreśla okrąg wszechświata . Słowo Szaddaj ma wartość 314 . Kabaliści często posługują się metaforami, chcąc wyrazić swoje idee . Życie i istnienie ukazują jako obraz rzeki i jej nurtu . Czy to tylko metafora ? Pamiętamy słowa BUDDY : - ŻYCIE JEST RZEKĄ PEŁNĄ WIRÓW . RZEKA PŁYNIE A WIRY SIĘ KRĘCĄ . - Te słowa natchnęły geniusza Thomsona do odkrycia TEORII WIRÓW . W tym momencie miał dwadzieścia parę lat i był już dziekanem katedry fizyki w Cambridge . Za odkrycie tego fundamentu fizyki dostał tytuł Lorda Kelvina. Gość. Został uhonorowany pochówkiem w Katedrze Westminster obok Izaaka Newtona (odkrywcy Kodu Biblii) Rzeką, a konkretnie jej meandrami jako jeden z pierwszych zainteresował się Albert Einstein . Bo rzeka wykazuje tendencję do rozwijania meandrów . Profesor Hans – Hendrik Stolum, specjalista nauk o Ziemi z uniwersytetu w Cambridge, kontynuując prace Einsteina, obliczał stosunek długości rzeki do odległości w linii prostej od jej żródeł do ujścia. Dokonał zaskakującego odkrycia. Średnia wartość nieznacznie przewyższa 3 : 1, czyli długość rzeki jest mniej więcej trzykrotnie większa od dystansu w linii prostej. Jednym słowem jest to wartość zbliżona do liczby Pi . Dotyczy to najczęściej rzek wolno płynących po terenach równinnych o słabo rozwiniętej rzeżbie, jak w Brazylii, czy syberyjskiej tundrze . Kuszące jest wysunięcie następującej hipotezy : stosunek pomiędzy chaosem a kosmosem zmierza do wartości Pi, czyli 3,14, czyli Szaddaj . To jest prawdopodobnie HARMONIA ŚWIATA .

Siedem świec czerwonych w Polsce i KONKURS

Pytanie drugie: - JAK NAZYWA SIĘ PLANETA, KTÓRA KIEDYŚ UDERZYŁA W TIAMAT.--------- Konkurs ożywił wyraźnie korespondencję. Wszystkim biorącym udział dziękuję. Będzie jeszcze jedno pytanie, trzecie, jutro.

wtorek, 9 sierpnia 2011

Forex i Zakręceni.

Kto otworzył przykładowo na 1.41700 na Euro/Usd, bo nie chciało spadać, jedzie pięknie na rogi byka, jak to poetycko ujął nasz kolega w komentarzu, do "kochaj mnie". To pasjonująca jazda! A więc coś o pasjonatach czyli zakręconych. Michalina Olszańska - 16 letnia debiutantka literacka, wydała pięćsetstronicową powieść „ Dziecko Gwiazd Atlantyda” . Pisała od momentu, gdy nauczyła się składać litery w słowa. Napisała pięć powieści. Niewydanych. „ Dziecko Gwiazd” - to szósta powieść . Ukończyła ją, gdy miała 14 lat. Trochę czasu zajęło jej przepisywanie na komputerze ( pisała zawsze ołówkiem, jak mówi : - palce zabrudzone grafitem mają dla mnie wciągającą moc i magię .) z nanoszeniem poprawek, jednocześnie pisała muzykę do książki – kosmiczny song , a do muzyki słowa . Zaprojektowała też okładkę . Jest uczennicą szkoły muzycznej . Gra na skrzypcach . Koncertowo . Na zdjęciu trzyma na smyczy siedem kotów rosyjskich niebieskich . Fascynująca uroda. Czuje się Magię w tej kobiecie. W jej domu zwierzęta były od zawsze . Dom ciekawy. Inteligencki . Wychowała się bez telewizora . -- Gdy osiem lat temu zepsuł się telewizor, nikomu nie przyszło do głowy, by go naprawić, lub kupić drugi . Pieniądze były – ojciec zapalony koniarz . Ach , i sama śpiewa swój kosmiczny song . Pełen odlot! Czytając o takich ludziach - żyć się chce! Artykuł z „ Polityki „ - 26 września 2009 , pt „ Zaczarowane ołówki”.

Zazdrość, według Osho

. Na ulicy stoi dwóch włóczęgów. Obserwują przejeżdżający kondukt pogrzebowy, sznur samochodów pokrytych wspaniałymi bukietami kwiatów. Jeden z nich mówi: To był bogaty facet. Ułożą go w mahoniowej trumnie, wypolerowanej tak, że mógłbyś się w niej przejrzeć. Będzie leżał na atłasowej tkaninie w otoczeniu świec inkrustowanych złotem. Później położą go w chłodnym mauzoleum z kamiennymi drzwiami, marmurowymi posadzkami. Wszędzie kwiaty, kolumienki, światełka. Będą śpiewy i modlitwy. Na co drugi powiedział z podziwem: - O rany, to jest, bracie, prawdziwe życie! Stopniowo twoje życie zaczyna przypominać trupa do tego stopnia, że nawet sama śmierć zaczyna wyglądać na życie. Nawet śmierć może wywołać w tobie zazdrość. ------A od Zbyszka obrazek na poruszany temat.


KONKURS - pytanie 1.

Dedykacja: z jakiej piosenki to są słowa?
Odp. ślijcie na datyzwrotu@gazeta.pl

KONKURS

Obserwujcie uważnie astronomię finansową. Będzie konkurs w którym będzie można wygrać 2000zł upustu na indywidualne szkolenie z dat zwrotu u Zbigniewa Stawickiego.
Liczy się kreatywność, otwarty umysł i poczucie humoru. Pytania już wkrótce.

Dedykacja dla czytelników

Nie lękaj się nagłych burz i groźnie wezbranych fal, 
bo wichry ze wszystkich mórz w końcu powiodą cię w dal. 
Za horyzontem wciąż jest nieznany okrągły świat.                                                       
Musisz go poznać po kres, nie licząc zysków i strat.
Niepoprawni i szaleni, pełni tęsknot i nadziei,  
zabłąkani w swoich snach, niewiedzący co to strach. 
Urodzeni by sięgnąć gwiazd.

Warsztaty w Grodzisku i Gematria


Podaję kontakt do organizatora warsztatów, Blog: nasza-sakiewka, kontakt, marek@nasza-sakiewka.pl. W tym blogu, w dziale: "tak inwestujemy", jest wpis o opcjach. To była kiedyś nasza Miłość, Marka Massalskiego i moja.....Zniechęciła nas do tego rynku malejąca płynność. Ale teraz, kto wie... Ruchy w tym segmencie zrobiliśmy według Dat Zwrotu. W styczniu liczyliśmy wspólnie z Masajem - Markiem, ( tak mówią o nim znajomi ) i drugim Markiem, Marcinowskim, spekulantem ichimoku, poziom, do którego powinien dojść Wig 20 w pierwszym szurnięciu w dół. To przepiękna liczba - dziesięć lat Wenus. 2247. Bo rok Wenus to 224,7 dnia.  
I jeszcze raz o warsztatach, żeby nie było niedomówień. To będzie możliwość poznania człowieka od Astronomii Finansowej. Pokażę tam jedynie wierzchołek góry lodowej. Bo szkolenie u mnie z dat zwrotu na rynku akcji kosztuje 4,5 tysiąca. Potem cena wzrasta do 6 tysięcy. 

Cenę na Forex podam dopiero w Grodzisku.

Teraz dwa słowa o Gematrii, która jest częścią Kabały, a sama Kabała to lekcja życia. Nie ma na celu uczynienia człowieka dobrym, ma tylko nadzieję, że kiedyś zdoła stać się lepszy. Kabała pomaga rozszyfrować tajemne kody Bibli, pokazuje, dlaczego 13 jest formą wyrażania miłości. Jest to nauka o tajnikach mistyki żydowskiej. Jest w niej rozdział : - Wszystko jest Liczbą. Każda rzecz jako słowo, daje się zamienić na liczbę, która z kolei zamieniona na słowo, odkrywa tajemne znaczenie danej rzeczy. Z gigantycznych ilości informacji, które docierają do Ziemi codziennie, odbieramy naszymi ograniczonymi zmysłami jedynie ułamek procenta. Uogólniając, filozofowie doszli dawno temu do wniosku, że jesteśmy: „ślepi i głusi”, właściwie śpimy, a świat wygląda zupełnie inaczej niż nam się wydaje. Pasjonująca historia o liczbach zaprzyjażnionych 220 i 284, które odkryli pitagorejczycy . ( suma dzielników pierwszej z nich 1,2,4,10,22,44,55,110 wynosi 284 , a suma dzielników drugiej 1,2,4,71,142 daje 220 ) Te liczby uważane są za symbol przyjażni. Długo nie znano innych liczb zaprzyjażnionych. Gość o nazwisku Kartezjusz dorzucił parę - 9 363 584 oraz 9 437 056 . Oraz popieprzył nieźle ludziom w głowach swym ; „Myślę, więc jestem” – tym hasłem zakodował dualizm, czyli ślepotę. Potem przyszedł „ zakręcony” Leonard Euler , który opisał aż SZEŚĆDZIESIĄT DWIE pary liczb zaprzyjażnionych. Liczb olbrzymich . No i dla mnie bomba : wszyscy oni pominęli jedną parę, którą na luziczku, przy okazji, odkrył w 1866 roku, szesnastoletni wówczas NICCOLO PAGANINI. 1184 i 1210. A jego muzyka ? Mnie faktycznie przechodzą po plecach ciarki , gdy jej słucham. A gdy jeszcze jego muzyka popłynie nastrojowym wieczorem, nad wodą, i zagra śliczna skrzypaczka z rozdartym sercem? Wtedy czuje się w tej muzyce energię prawdziwie diabelską. Paganini miał niedorozwój palców i inne wady fizyczne właściwie nie powinien grać wogóle, a był wirtuozem . Mali ludzie, jemu współcześni, orzekli, że zawarł pakt z diabłem, dlatego tak gra . To podchwycił kościół i nie zgadzał się na pogrzeb, gdy Paganini umarł . Bo wielki człowiek jest wolnomyślicielem, i widzi wyraźnie obłudę i manipulację czarnych. Wróćmy do 220 i 284. Biblia ( Rdz.32,15 ) Patriarcha Jakub, ścigany przez Ezawa, próbuje się z nim pogodzić wysyłając stado 220 owiec.

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Warsztaty "naszej-sakiewki" w Grodzisku.



W Grodzisku koło Warszawy, pod koniec sierpnia ( 27 i 28 ) przewidziane są warsztaty "Naszej Sakiewki". Więcej informacji na stronie "nasza-sakiewka". Będę tam obecny. Pokażę część mojej kuchni Forexowej. Coś z liczenia dat, rysowanie linii Zbyszka na RSI, i jak to działa. A wracając do sytuacji na rynkach akcji, jesteśmy w momencie jak na obrazku.

Sześć czerwonych świec dziennych w Polsce



Na Węgrzech też 6. A w Norwegii 7. Co z tego wynika? Oktawa wynika. Moja ciocia, Stefania Potocka (z domu Korowiecka, żona Wacława Potockiego z Potockich) lat 90, przeczytała książkę „Stała Plancka-katastrofa w ultrafiolecie”. Stwierdziła, po przeczytaniu, że po pierwsze primo: rzecz nie da się ująć w paru zdaniach. Po drugie primo: rzecz nie ma praktycznego zastosowania na rynkach finansowych. I po sprawie ze stałą Plancka. Następną książką, którą przeczytała ciocia była :”Zasada nieoznaczoności Heisenberga”. Taką nazwę nadał on odkryciu, że jednoczesne określenie położenia i pędu cząstki elementarnej z samej zasady jest niemożliwe. Manfred Eigen udowodnił, że przypadkowe wydarzenia na poziomie molekularnym mogą wywołać wahania, które wskutek procesów wzmacniających, oddziaływują aż na wymiary makroskopijne. (Stąd wzięła się poglądowa historia o spadającym liściu, który wywołał wojnę nuklearną) To potwierdza teraz fizyka kwantowa w teorii Superstrun. Przed kilkudziesięciu laty austriacki fizyk Roman Sexl dokonał obliczeń na pewnym szczególnie poglądowym przykładzie: zasada nieoznaczoności Heisenberga daje taki rezultat, że nawet w idealnych warunkach, przy następstwie uderzeń kul bilardowych, siódma kula nie trafia ósmej z całą pewnością. Po ośmiokrotnym bowiem spotęgowaniu, nieoznaczoność rzutująca na powierzchnie kul wskutek nieokreśloności położenia cząsteczek, osiągnęła już rozmiar całej średnicy kuli. I to jest trafienie w dziesiątkę.! Graniczną wartością matematyczną cykli finansowych, może być tylko OKTAWA.Maksymalnie 8 świec wzrostowych lub spadkowych i korekta. Dalej, to tylko wielokrotności. I tak tuzin, to Oktawa i pół Oktawy. OSIEM białych klawiszy od dźwięku C dolnego do dźwięku C górnego, wyznaczających znaną OKTAWĘ, ma pianino. OSIEM trygramów I Cingu symbolizujących żywioły. A dokładnie osiem do czwartej potęgi. Chińczycy są narodem praktycznym. Najważniejsze jest dla nich to, by prowadzić długie, spokojne i zdrowe życie. Nazywani są przecież Żydami Wschodu. Dlatego takie miejsce w ich tradycji ma sprzężenie wszystkich rzeczy i związany z tym rezonans. Jeśli chcesz zajrzeć w swój Los, zapytaj I Cingu. Proste. Pierwsza oktawa w Icingu, pierwszy wymiar to szerokość . Drugi wymiar to długość. Trzeci wymiar – trzecia oktawa to wysokość, czyli mamy przestrzeń. Czwarta oktawa to CZAS. To jednak nie wszystko. W Icingu jest jeszcze piąty wymiar – to NAWIGACJA. To czysta mistyka. Rzecz poza czasem i przestrzenią. OSIEM ścieżek feng – shui. OSIEM ścieżek do oświecenia według Buddy. ZABIEG OBRZEZANIA – pozwala uniknąć szeregu powikłań, problemów z oddawaniem moczu, pomaga utrzymać higienę. Ale głównie chodziło tu o sexualne dowartościowanie kobiety.( Orgazm ) Potrzebuje ona bowiem więcej czasu, aby rozbudzić zmysły. Skóra żołędzia staje się mniej czuła, co pozwala na znaczne przedłużenie czasu stosunku. Jak to się ma do oktawy ? Zabieg ten był i jest stosowany w ÓSMYM dniu życia noworodka , kiedy krzepliwość krwi jest najwyższa. Unika się w ten sposób zbytniego upływu krwi. Mierzenie czasu reakcji na bodżce mózgowe – w tysięcznych częściach sekundy. Badania bardzo naukowe niezwykle drobiazgowo udokumentowane. Kwintesencja w uproszczeniu : Na podjęcie decyzji mamy ÓSMĄ część sekundy. W odczycie EEG pojawia się tzw. potencjał gotowości. To jest właśnie nasza WOLNA WOLA. Dopiero po tym pojawia się świadoma chęć wykonania ruchu. Prawo OŚMIU obwodów neurologicznych Learyego. Prawo Oktaw jako pierwszy opisał Pitagoras , ale wiedzieli o nim wcześniej kapłani egipscy i sumeryjscy. Gra w szachy 8 x 8 . W XIX wieku anglik John Newland wykazał , że wszystkie pierwiastki chemiczne można podzielić na 8 rodzin , za co wyśmiano go i wyrzucono z Królewskiego Towarzystwa Chemicznego . Za odkrywcę układu okresowego pierwiastków został uznany niesłusznie Mendelejew . Matematyczny znak nieskończoności to też OSIEM, tylko ustawione poziomo. -----------------------------------------------Osiem świec czerwonych dziennych zdarzyło się dotąd w historii polskiej giełdy chyba dwukrotnie. To graniczna wartość. Tak samo osiem świec tygodniowych i osiem miesięcznych. Nie znaczy to, że koniec spadków. Po pierwszej świecy zielonej może być znowu w dół......... Ale idzie ta zapowiadana data Zapory Gwiezdnej - połowa sierpnia. Idealnie byłoby 16 sierpnia.....A osiemnastka na wykresie Polanda, czy nie jest piękna?

Dziury.... według Osho

Proszę przeczytać komentarz pod wpisem: "Kochaj mnie"- warto. Pięknie napisany. A teraz głos Osho w temacie dziur. -------Pewien żeglarz został wyrzucony na pustynną wyspę i przetrwał jedynie dzięki nawiązaniu przyjaznego kontaktu z tubylczym plemieniem. Wódz pozwolił mu spędzić noc ze swoją córką . Kiedy uprawiali miłość, córka wodza zawołała : - Oga , boga ! Oga , boga ! Pewny siebie żeglarz uznał, że są to słowa, którymi członkowie plemienia wyrażają szczególne zadowolenie i zachwyt . Po kilku dniach, żeglarz został zaproszony na partię golfa. Już pierwszym uderzeniem wódz umieścił piłeczkę w dołku. Żeglarz chciał wypróbować swoje umiejętności operowania językiem tubylców i zakrzyknął z entuzjazmem : - Oga , boga, Oga , boga ! Wódz odwrócił się i ze zdumieniem zapytał : - „ Co masz na myśli, mówiąc : nieodpowiednia dziura ?

Krach! - Strach ma wielkie oczy.



Czytają Astronomię Finansową. Od ruszenia z blogiem upłynęło niecałe 3 miesiące. Oto statystyka wejść na stronę z ubiegłego tygodnia: Polska 4 740 wejść, Austria - 183, USA - 76, Białoruś - 66, Wielka Brytania - 59, Finlandia - 37, Niemcy - 24, Czechy - 14, Dania -13. Sytuacja na rynkach finansowych zrobiła się tematem nr 1. W mediach występują autorytety ekonomiczne i mówią. Bardzo dużo mówią. Oceany słów. Że spadki są nieracjonalne, że wszystko musi wrócić do normy. A jaka jest norma, pytam? Jest tanio już? Przecież to nie znaczy, że nie może być jeszcze taniej. I nic nie musi. Narazie musi to na Rusi. Rynki pospadały po 20%. I co jest w życiu racjonalne, przewidywalne? Przewidywalny jest świat i reakcje ludzi śpiących, normalnych - czyli martwych. To są reakcje stadne. To tłum, gdzie jeden ogląda się na drugiego. I ten tłum słucha tych, którzy wyróźniają się ze stada, ale są tak samo martwi. Dzięki takiemu postępowaniu tłumu, ci, którzy są mniej normali, bardziej spontaniczni, nieco inaczej widzą rzeczywistość - ZARABIAJĄ. Na rynkach instrumentów pochodnych statystyka jest bezwzględna. 90% inwestorów traci, oni są dostarczycielami kasy, a tylko 10 % zarabia. I w tych 10% statystyka jest taka sama. 90 % z nich zarabia, ale mało. Prawdziwą kasę robi 1% inwestorów. Dzięki przewidywalności, gdzie stado popędzi, mamy Zaporę Gwiezdną i Daty na Forexie. A stado jest pędzone grawitacją planet. Czy trzeba być bardzo innym, żeby to dostrzec? Trzeba być napewno WOLNYM. A więc zadowolonym z życia. Na nieco wyższym poziomie duchowym. Stąd moje teksty, gdzie jest wyraźna przewaga duchowa, nad stroną materialną. Trzeba działać z sercem. Szukaj swojej pierwszej myśli. I być odważnym w podawaniu swych poglądów. A więc nie być hipokrytą i nie tłumić uczuć, a emocji nie zamiatać pod dywan. Jakie ja mam poglądy przykładowo? Nie mam żadnych. ŻYJĘ!!!!! spontanicznie, uczciwie wobec siebie, jestem przepełniony miłością do świata. Jestem sobą. To, co ludzie o mnie pomyślą mam dokładnie w dupie! Ważne jest tylko to, co ja sam o sobie myślę. Dlatego rok temu skoczyłem, nie mając skrzydeł, a skrzydła wyrosły mi już w czasie tego skoku. Odzyskałem WOLNOŚĆ! To bardzo cenna rzecz. A jeszcze Osho mi przypomniał, że szczęścia nie muszę szukać na zewnątrz, ono przez cały czas było we mnie! Starzejemy się wszyscy, kiedyś przyjdzie walec i wyrówna, wszystkie rzeczy materialne zostaną nam odebrane. Oprócz naszej Aury. Naszej Barwy. Powinna być Biała. To Miłość! Czy to do was dociera? Mało o niej piszę? To teraz o Krachu. To obrazek od mego przyjaciela Ryszarda z Gdyni. Jest na nim piękny cykl stadny 32 letni.

Dziury w Czasie - część druga

Chicago, rok bodajże 1968. Lato. Niedzielny poranek. Dzielnica polska. Do małżeństwa emerytów polskich ma przyjechać syn z żoną i wnukami na niedzielny obiad. Mama zaczyna przygotowania, robi ciasto na kluski do rosołu. Tata, jeszcze nie ogolony, w szlafroku i kapciach, postanawia pójść na róg ulicy do kiosku, po papierosy. Chwilowa wymiana zdań z żoną. – „ Nie wychodź nieubrany, bo to wstyd itd. Tata na to – jest 8 rano ulica pusta”. Wyszedł. Mija 15 minut, normalka, gada z kumplem, Polakiem. Pół godziny. Nie ma. Po godzinie mama niewytrzymuje, zdenerwowana idzie te 50 metrów do kioskarza Wacka. Zdziwiony wzrok sprzedawcy, kiosk pusty. A gdzie mój mąż ? pyta. Kioskarz niemniej zdziwiony pytaniem. Okazuje się, że tata do kiosku nie dotarł. Znikł. Jak kamień w wodę. Wszyscy szukali, ogłoszenia, policja, komunikaty w prasie i telewizji. Amen. Po paru miesiącach sprawa ucichła. Minął rok od zaginięcia taty. Lato, niedzielny poranek godz.8.00. Do kiosku na rogu ulicy wchodzi tata, jakby nigdy nic. W szlafroku, kapciach, jeszcze nic nie powiedział, patrzy, a kioskarz Wacek blady jak ściana. Co ty, Wacek, mówi tata, ducha zobaczyłeś ? Wackowi odebrało mowę. Wreszcie wykrztusił : Gdzie byłeś przez rok ? Teraz tata się zdziwił. A co ty pieprzysz, przez jaki rok? Wczoraj, w sobotę przecież u ciebie byłem. - Człowieku, Wacek na to, rok ciebie nie było, zaginąłeś, wszyscy cię szukali. Tata zaczyna się denerwować, nie podoba mu się ten kawał ( Wacek to znany kawalarz), przestępuje z nogi na nogę. Wacek, nie chrzań, nie nabierzesz mnie na te głupoty. Wacek ochłonął, sięgnął po gazetę, pokazuje datę. Tata patrzy z niedowierzaniem na daty w innych gazetach też. Teraz on zbladł. Wacek dzwoni na policję - tam pracuje syn Taty. Za chwilę przyjeżdża policja, dziennikarze, straż pożarna i robi się gęsto od mieszkańców ulicy, bo lotem błyskawicy roznosi się wiadomość, że tata się znalazł. A gdzie był przez rok ? Nie wiadomo. W kiosku znalazł się w stanie idealnym, tak, jakby kilka minut wcześniej wyszedł z domu. Opowiadał potem, kiedy wszystko się uspokoiło, a mama przestała szaleć z radości, że jak wyszedł z domu, potknął się jakby i odniósł wrażenie, że jest wewnątrz szklanej kuli, ale to było mgnienie i zaraz wszystko ustąpiło. Znowu był na chodniku przed domem, obejrzał się nawet za siebie, szukając nierówności w chodniku, ale nic nie zobaczył, więc wszedł do kiosku Wacka....

Szukanie "Dziury w całym" - Horoskopy

Dziś dwie ósemki. Ósmy - ósmy. Oktawa. Napiszę niedługo, jak ta liczba jest ważna. Teraz o horoskopie Piotra Gibaszewskiego. Bo o "gazetowych" horoskopach nie warto pisać. W moim przypadku ta strona "solariusa" trafia w 90%. I to sprawdzam od kilku lat, od momentu, gdy poznałem Gibona osobiście. Na dziś mam, jak w tytule. To zaraz pojadę dalej z "dziurami". Jest też tam " z igły - widły". A więc: Pitchfork - Widły na Euro/Usd będzie na topie.

niedziela, 7 sierpnia 2011

Kochaj mnie - miłość najważniejsza

Osobie, która mnie kocha gratuluję odwagi w pisaniu i .......zapraszam na kawę!

Dziury w Czasie - część pierwsza

No to jedziemy z koksem! Są sprawy na niebie i ziemi, o których filozofom się nie śniło......Jest rok 1938. Ze stacji Londyn wyrusza express do Edynburga. Zmierzcha się już. Pociąg jedzie narazie wolno, stukają koła na zwrotnicach.W wagonie tylko kilkunastu podróżnych, oraz dwóch konduktorów - stewardów, w białych rekawiczkach. W jednym z przedziałów, w którym rozegra się akcja, jedzie dwoje nieznających się przed zdarzeniem osób : on, to arystokrata z rodziny spokrewnionej z królową, ona jest pielęgniarką, wracającą do Edynburga, do pracy w szpitalu, po odwiedzinach u siostry w Londynie. Spokój, miarowy stukot kół. Drzwi do przedziału są zasunięte. Nagle, wewnątrz przedziału pojawia się mężczyzna w średnim wieku, w kapeluszu skórzanym, z batem w jednym ręku, z kawałkiem czarnego chleba w drugim. Na nogach ma skórzane buty do połowy uda, z klamrami, cały ubiór wskazuje na epokę Cromwella, (jakieś 150 lat wcześniej). Mężczyzna jest przerażony, zaczyna krzyczeć. Para jadąca w przedziale jest niemniej przerażona, drzwi bowiem były cały czas zamknięte, ale starają się człowieka uspokoić. Pytają skąd się wziął w pociągu? On wyrażnie nie wie o czym oni mówią, wypowiada się językiem staroangielskim, pewne zwroty są niezrozumiałe. Mówi, że nazywa się Pimp Drake, mieszka w pod Londynem w miejscowości Champ. Jechał bryczką ciągnietą przez konia, gdy błysnęło i huknęło, a diabeł go porwał do góry i cisnął do pojazdu diabelskiego (miał na myśli pociąg). Pielęgniarka z arystokratą spojrzeli po sobie i usiłują przekonać człowieka, że to nie pojazd diabelski, tylko pociąg. Pimp Drake wie lepiej – to pojazd diabelski. Pociąg tymczasem jest na zakręcie, jest już prawie ciemno, okna w wagonach oświetlone, widać prawie wszystkie wagony, a maszynista sypnął do pieca, bo z komina buchnął w niebo snop iskier. Mężczyzna w kapeluszu zobaczył to i rozkrzyczał się na nowo: - diabeł, diabeł! Nie można go uspokoić. Arystokrata wypada z przedziału, biegnie po pomoc do przedziału konduktorów. Za moment wraca z nimi. Zanim dobiegli spowrotem, słyszą krzyk kobiety. To krzyczy dla odmiany pielęgniarka. Mężczyzny w kapeluszu już nie ma. Na podłodze leży bat i kapelusz. Pielęgniarka mdleje. Po ocuceniu opowiada : - „w pewnym momencie mężczyzna przestał krzyczeć, bo zniknęła jego połowa od pasa w górę. Pozostała połowa biegała przez chwilę po przedziale. Było to tak przerażające, że zaczęłam wzywać pomocy. Po krótkim czasie i ta połówka zniknęła, a na podłogę upadł bat i kapelusz. Dwójka pasażerów do samego Edynburga nie mogła ochłonąć. Szok. Zdołali się jednak umówić, że spotkają się za jakiś czas. Byli tak przejęci wypadkami, że spotkali się już następnego dnia i ustalili, że mając garść informacji, spróbują udowodnić sobie, że nie zwariowali. Zaczęli szukać miejscowości Champ. Okazało się, że nie ma już tej miejscowości, bo została wchłonięta przez fabrykę chemiczną. Odwiedzali kolejno parafię po parafii szukając w księgach nazwiska Pimp Drake. Wydawało się to bezowocne. Nic. Ostatnia parafia. Pastor poinformowany o celu poszukiwań zbładł. Drżącymi rękami wydobył z półki księgę sprzed 150 lat i wskazał stronę, którą zainteresował się już wiele lat wcześniej. Na stronie tej, pastor zapisujący 150 lat temu nazwiska parafian, obok daty narodzin i daty śmierci, uważał za stosowne, zrobić wyjątek i opisać dziwny przypadek choroby psychicznej na jaką zapadł jeden z parafian. Był to, żyjący bardzo przykładnie, chojny dla kościoła, ojciec 12 dzieci, niejaki Pimp Drake. Jechał kiedyś bryczką jedząc kawałek chleba.W pewnym momencie, nagle, został porwany przez diabła i przeniesiony do pojazdu diabelskiego. Były to żelazne jakby karety, połączone ze sobą. W pierwszej karecie, która miała komin, siedział diabeł i palił w piecu, aż buchały snopy iskier. Karety dudniły głosem z piekieł. Pimp znalazł się w jednej z nich. Była tam kobieta diabeł i mężczyzna diabeł. Coś od niego chcieli, ale nie wiadomo dokładnie co. W pewnej chwili błysnęło i huknęło i Pimp Drake znalazł się w rowie, 7 mil od swego konia, ze złamaną nogą. Zgubił bat i kapelusz. To, co mu się rzekomo przytrafiło, tak nim wstrząsnęło, że nie mógł już normalnie egzystować. Nie potrafił rozmawiać o niczym innym. Umarł w przytułku dla biednych. Pastor zapisał zdarzenie z komentarzem : - „Przyczyną tej odmiany choroby psychicznej musi być z pewnością pijaństwo, które powoduje silne halucynacje. Przy każdej okazji ostrzegać parafian przed opilstwem”. Szczęśliwe zakończenie tej niesamowitej historii : Pielęgniarka przypadła do gustu arystokracie. Zakochał się. Tak bardzo, że zdecydował się na oświadczyny. A potem na ślub. Rada Starszych orzekła jednogłośnie wydziedziczenie, bo nastapił mezalians. (Trędowata ?) Arystokrata nie wycofał się, poszedł za głosem serca i żyli długo i szczęśliwie.