Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sumerowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sumerowie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lipca 2025

Wszystko jest Liczbą - Kabała na GPW

Wpis z 2011 roku powtórzony dziś niechcący, czyli przypadkiem, a jednocześnie usunięty z roku 2011.

WSZYSTKO JEST LICZBĄ – Poznaj siebie Pitagoras z Samos wywarł wielki wpływ na rozwój nauk matematycznych. Postać to nader tajemnicza. Zdobywał matematyczną wiedzę w trakcie licznych podróży. Zapuścił się jakoby aż do Indii, ale większość wiadomości zdobył u Egipcjan i Babilończyków . Jesteśmy w V wieku przed naszą erą, w czasie, gdy powstały pisma Ezechiela, hebrajskiego proroka wygnanego do Babilonii, jednego z pierwszych wielkich mistyków MERKAWY. U kresu dwudziestoletnich podróży Pitagoras posiadł całą matematyczną wiedzę ówczesnego świata. Powrócił na swą rodzinną wyspę Samos, na morzu Egejskim, z zamiarem założenia szkoły i szerzenia swych matematycznych odkryć. Miał nadzieję znależć tam wielu adeptów o otwartych umysłach . Atmosfera na wyspie pod panowaniem tyrana Polikratesa zmieniła się jednak . Stała się konserwatywna i nietole- rancyjna . Polikrates zaprosił Pitagorasa na swój dwór, ale ten, pełen najgorszych przeczuć, zdążył opuścić miasto i zamieszkał w jaskini na pustkowiu . Odosobnienie ciążyło Pitagorasowi i w końcu zaproponował pewnemu chłopcu pieniądze by ten zechciał zostać jego uczniem. Ten chłopiec nie był spowinowacony z mistrzem , a przypadkiem nazywał się również Pitagoras. Pitagoras mistrz płacił Pitagorasowi uczniowi trzy obole ( spora suma ) za każdą lekcję i po kilku tygodniach zdał sobie spra-wę, że wstręt chłopca do nauki ustąpił miejsca entuzjazmowi. Chcąc ocenić miarę swego sukcesu udał, że nie ma już pieniędzy i trzeba skończyć z lekcjami . Wtedy chłopiec zaproponował, że odtąd on będzie płacił trzy obole za lekcję, byle tylko nie przerywać nauki . Terminator stał się czeladnikiem . Ostatecznie jednak mistrz i uczeń musieli uciekać z wyspy . Popłynęli do południowej Italii, która należała wtedy do Wielkiej Grecji, i osiadł w Krotonie. Tam miał szczęście znależć idealnego protektora w osobie Milona, największego bogacza w mieście, a przy tym jednego z najsilniejszych ludzi, jakich znała historia . Pitagoras już cieszył się w Grecji rozgłosem, lecz sława Milona była jeszcze większa . Ten człowiek herkulesowej siły dwunastokrotnie zdobywał laury Igrzysk Olimpijskich i Pytyjskich , bijąc wszelkie rekordy . Był nie tylko atletą, studiował filozofię i nauki matematyczne . Urządził dla Pitagorasa obszerny dom, aby mógł w nim założyć szkołę . W tej bezpiecznej atmosferze Pitagoras założył bractwo skupiające sześciuset uczniów . Każdy wstepujący do bractwa musiał uczynić darowiznę z całego swego majątku na rzecz wspólnoty . A gdy zdarzyło się, że ją opuszczał, otrzymywał dwakroć tyle, ile wniósł, a ponadto wznoszono pamiątkową stelę na jego cześć . Związek Pitagorejski był instytucją egalitarną, należało do niego wiele kobiet. Ulubioną uczennicą Pitagorasa była córka Milona, piękna Teano . Mimo znacznej różnicy wieku, Teano została w końcu żoną mistrza . W Związku Pitagorejskim zajmowano się badaniem liczb naturalnych i ich ułamków . Wśród nieskończoności liczb pitagorejczycy poszukiwali wyróżniających się w jakiś szczególny sposób, a niektóre nazywali liczbami doskonałymi . Według Pitagorasa doskonałość liczby zależy od jej dzielników . wyróżniał trzy kategorie liczb : - doskonałe - nadmierne - niedoskonałe Gdy suma dzielników liczby ( poza równym jej samej ) jest większa od niej , jest ona zwana nadmierną . Należy do nich np 12 , poniewaz suma jej dzielników ( 1 , 2 , 3 , 4 , i 6 ) wynosi 16 . Kiedy suma dzielników liczby jest od niej mniejsza, jest to liczba niedoskonała . Np 10, której suma dzielników ( 1 , 2 , 5 ) , wynosi tylko 8 . Szczególną grupę stanowią liczby równe sumie ich dzielników, jak 6 - liczba doskonała, ponieważ 1 + 2 + 3 = 6 . Są to liczby bardzo rzadkie, w przedziale od zera do tysiąca występują tylko trzy : 6 , 28 , 496 . Czwartą jest 8128 . Piąta to 330 550 336 , a szósta wynosi 8 589 869 056 . ---------------------Według odrzuconych przez naukowców zapisów Sumerów, Święta Geometria, Kabała, 

Astrologia, Numerologia, Gematria – to dziedziny wiedzy wykładane ludziom przez Nefilim, naszych stwórców. Oni stworzyli, wyprodukowali „rzecz” - człowieka, i zaopatrzyli go w Instrukcję Obsługi Samego Siebie. To jest właśnie ta prawda, która cię wyzwoli. To jest właśnie wątek, który przewija się ciągle w moim pisaniu, - Poznaj Siebie. Astrologia przykładowo nazywana była kiedyś Nauką Królów. Była przeznaczona jedynie dla nielicznych wybranych. To miejsce, które Astrologia zajmuje dziś w odbiorze społeczeństwa – trochę kpiny, trochę żartów, lekceważenie, to zasługa kapłanów – czarnych, którzy docenili zagrożenie dla swej egzystencji ze strony Wiedzy. Stąd tępienie Wolnomyślicieli – ilu mędrców kościół ścigał i zamordował? Stąd palenie mądrych kobiet w ogniu, palenie książek. O wiele łatwiej przecież rządzić człowiekiem ciemnym niż światłym. Czarni zdawali sobie sprawę, że w sumie największym zagrożeniem dla władzy nad człowiekiem, jest poznanie przez niego własnej Instrukcji Obsługi. Dlatego narzucając Czarny Terror wpuścili część ludzkości w wieki Ciemnoty, opóźnili naszą wędrówkę ku Prawdzie. Ale do takich refleksji to już każdy powinien dojść sam.......Wracamy do wątku Prawdy. Kabała mówi, że jest ukryty sens w słowach, że ten sens odsłania się poprzez odczytanie znaczenia liczby, będącej źródłem danej litery. Nie słowo jest sednem, ale liczba ukryta w słowie. Dlatego podstawą działania Pitagorasa była wiara, a właściwie Ufność w to, że boski element we Wszechświecie wyrażony jest w matematyce, zaś człowiek może uchwycić naturę rzeczy TYLKO POPRZEZ LICZBĘ. Każdy znak alfabetu ma przyporządkowaną liczbę i dźwięk. -------

Tu wracam do Wieczoru Magii 12 sierpnia 2011 w Parku Odkrywców Centrum Kopernik w Warszawie. Profesor Mirosław Ząbek, neurochirurg opowiadał o muzyce mózgu. Mózg gra. To nie jest muzyka w potocznym rozumieniu. Słychać na przykład trzaski, szumy, dźwięk tłuczonego szkła. Profesor ma wieloletnie doświadczenie i powiedział, że z tej muzyki mózgu zaczął się orientować co się w mózgu dzieje niedobrego i w której jego części! Można rozumieć język otaczającego świata na wiele sposobów: słuchem, odbiorem wewnętrznym, bo wszystko jest energią. 
     Polecam tu następne spotkanie w Parku Odkrywców w Warszawie, 19 sierpnia, będzie o głucho - niewidomych, film: "Kraina Ciszy i Ciemności". Oficjalna nauka nie miała wyjścia, poddała się w niektórych kwestiach spornych do niedawna, przykładowo, przyjmując telepatię za fakt. Telepatię pomiędzy światem roślin a człowiekiem także. A numerologia jest dziedziną zrozumienia świata poprzez nasze narzędzie, jakim jest umysł. To matematyka przecież, oparta jedynie na podstawie mistycznej. Numerologia jest kompleksową techniką poznania kosmicznego ładu i jego odwzorowania w naturze człowieka. Numerologia pokazuje Kosmiczne Prawo Liczb. Każda Liczba jest symbolem Ukrytego Prawa, ukrytej Energii, odbitej tylko w rzeczywistości fizycznej..... A więc podsumowując: esencja Prawdy jest w każdym z nas, a dotrzeć do niej można przez – Poznaj Siebie - przeczytanie Instrukcji Obsługi Samego Siebie. Tu należałoby dodać: ----- I powiedział Najwyższy : tego się trzymaj człowieku....... Niektórzy mogą uważać, że to dalej są rozważania czysto teoretyczne....Nie..Pokażę więc, jak to o czym piszę, można przełożyć na pieniądze. Jednym z fundamentalnych haseł Kabały jest Droga Nieskończoności. Ona ma wartość 560 (5600 = 10 x 560). 
    Popatrzmy na załączony wykres polskiej giełdy. I tego rodzaju liczby są w każdym z nas, należy je tylko odczytać. Można to zrobić samemu. Poznać swoją Drogę Życia, Drogę Serca, Drogę Ekspresji. To nic innego jak praca z Energiami. Taką samą drogą idzie Kalendarz Majów. To czysta praca z Energiami. Wszystko jest przecież falą energii, każda rzecz, my też jesteśmy Wibracją....Niektórzy są Przewodnikami. Przecierają szlaki. Można się do nich zwrócić o pomoc. Do Solariusa na przykład. Może zrobić nasz portret numerologiczny, bo się na tym zna. Powiem tylko, że mój portret od Piotra jest trafiony w 95 %.

poniedziałek, 3 marca 2025

Wiedza Sumerów

 


Szczegółowa statystyka wejść na bloga  pokazała nadprzeciętne zainteresowanie postem „Latające miasto Pura” z 22 kwietnia 2021.

Dodaję więc jeszcze jedną liczbę dotyczącą zaskakującej wiedzy Sumerów, zapisaną na glinianej tabliczce wydobytej z ruin Niniwy.

Na tej pogruchotanej tabliczce pojawia się mianowicie liczba 21 w treści dotyczącej kosmosu, sugerując, że „21 to fundament kosmosu”.

Jakiś czas przetrawiałem tę informację, bo ona nie dawała mi spokoju. I eureka! - rozwiązania najprostsze są najlepsze:

- Podstawowe dane o kosmosie. Czego mianowicie jest w kosmosie najwięcej?

- Najwięcej jest wodoru.

- Jaką długość ma pasmo wodoru?

- 21 cm.

To Sumerowie znali długość pasma wodoru?

A dlaczego mieli nie znać, skoro Ktoś dziesięć tysięcy lat pne. zbudował Wielką Piramidę z wiadomością dla potomnych jaka jest szybkość światła, tudzież odległość od Ziemi do Słońca.

Historia ludzkości sprzed tysiącleci wygląda zupełnie inaczej niż podaje oficjalna nauka.


 

niedziela, 31 maja 2020

Ktoś zapala światło


Na Początku nie było Nic.
I Bóg rzekł: - Niech stanie się światło!
I stało się światło.                                                                                                     
Dalej nie było Nic, ale było to o wiele lepiej widać.

Miałem się odezwać w pierwszych dniach czerwca, atoli czynniki zewnętrzne spowodowały przyspieszenie.  
Jeśli coś działa wolniej, to coś innego powinno działać szybciej i w ten sposób bilans wypada na zero.
Jest czas siewu i czas zbiorów - czytaj: - cykliczność, a więc jak co roku zbliża się czas wakacji i żadna ściema wirusowa temu nie przeszkodzi. 
Za kilka dni pożegnam się do jesieni z Czytelnikami bloga. Aż do pory po grzybach. Nie dajmy się zdominować sieczce wiadomości pozornych z telewizora, czy netu, czyli dezinformacji, bo o naszym nastroju powinno decydować tylko wnętrze, miłość lub pogoda.

                   Odkrycie Petera Hentschela.

Historia ludzkości jest nieprzerwanym pasmem odkryć i wynalazków. 
Człowiek nie przestaje się dziwić. 
Jednym z takich zadziwionych ludzi jest inżynier Peter Hentschel z Drezna. Cechuje go cierpliwość i chłodny analityczny umysł. Przed laty spędził kilka miesięcy w Toskanii. Jako że był geodetą, zaintrygowały go tajemnicze linie, które wprawne oko naukowca dostrzegło w krajobrazie. 
    Zajmował się w tym czasie pomocą geodezyjną przy renowacji jakiegoś bardzo starego budynku. Na terenie należącym do działki, stał kościółek z XII wieku. Jak się wkrótce okazało, kościółek stał na ruinach etruskiego miejsca religijnego kultu.
            Zaskoczony Hentschel zauważył najpierw w terenie, a potem na mapie, że miasto Anghiari, miasto Arezzo i klasztor św. Franciszka z Asyżu na Monte Casale, łączy idealna linia prosta.
Peter sprawdził tę linię za pomocą GPS, po czym wzruszył ramionami – No i co z tego? Taki przypadek.
Jednak już następnego dnia przypomniał sobie o sprawie, ponieważ jego komputer zaprogramowany do zadań trygonometrii sferycznej odkrył następny „przypadek”. Otóż na północy, pod kątem prostym do Anghiari, znajdował się klasztor La Verna, miejsce w którym św. Franciszek otrzymał stygmaty.
           Czyżby franciszkanie sytuowali swoje klasztory opierając się na regułach geometrii? Bo nie chodziło tylko o kąty i linie, ale także o równe odległości tych miejsc!
Kiedy komputer odmierzył następne miejsce pod kątem prostym i w tej samej odległości, okazało się, że jest to Petroja, a w niej kościół Templariuszy.
Coraz bardziej zaciekawiony Hentschel zajął się teraz sprawdzeniem, czy w okolicy są także inne miejsca – kościoły, kaplice, czy miejsca święte, leżące w tej samej odległości od siebie.
Stopniowo na mapie zaczął ukazywać się system trójkątów równobocznych łączących punkty w terenie, przy czym poszczególne punkty – obiekty dzieliła zawsze ta sama odległość 74 kilometry, albo połowa tego dystansu.
W tych wszystkich miejscach znajdowały się kiedyś etruskie miejscowości należące do związku miast, albo świątynie.

Ekspansywne chrześcijaństwo przejmowało te wszystkie szczególne miejsca mocy energetycznej, niszczono zachowane obiekty, aby na ich gruzach postawić świątynie nowego jedynie słusznego chrześcijańskiego bóstwa. 

Mierniczy naniósł swoje odkrycia na mapę i ku swemu zadziwieniu zobaczył układ 12 punktów jednakowo od siebie oddalonych. Cały system jest ustawiony dokładnie na kierunku północ – południe.
Linia środkowa biegnie dokładnie wzdłuż 12 (!) południka na wschód od Greenwich. Obraz, który się ukazał  momentalnie skojarzył się geodecie z Drzewem Życia z Kabały.

                           Mądrość Pokoleń.


Pisałem wielokrotnie o Kabale, Księdze Zohar i Świętych Liczbach.
Wyraz „kabała” pochodzi z hebrajskiego i oznacza „otrzymać”. Niektóre części Kabały sięgają czasów Mojżesza, jednak najstarszy ocalały spisany fragment pochodzi z II wieku i jest autorstwa rabina Szymona Bar Jochaja (130-170). Tysiąc lat później hiszpański rabin Mojżesz ben Szemtob de Leon sporządził wersję kanoniczną.
Według tego tekstu Bóg objawia się przez emanacje w całym uniwersum. Manifestacje Boże, nazywane sefirami, są przedstawione obrazowo w schemacie nazywanym Drzewem Kabały, albo Drzewem Życia.
Drzewo to ukazuje wszystkie mistyczne  sfery sił boskich i stanowi paraboliczny obraz postaci niebiańskiego i doskonałego człowieka.


- Jaką jeszcze treść niosą Święte Liczby?
One niosą także treść pieniężną, czyli mówiąc krótko, pomagają zarobić na giełdzie na przykład.
- Jakim sposobem?
Ano takim, że kto ma rozum, ten rozumie, kto ma uszy ten słyszy.
Na przykład liczba 74 jest abstrakcją, dopóki nie zaczniemy się jej przypatrywać. 
74 lub połowa.
A gdyby tę abstrakcję zamienić na konkret – 74 tygodnie?
74 tygodnie to 518 dni, a połowa 74 tygodni to 259 dni.
259 dni liczy Tzolkin - Kalendarz Majów (i starożytnych Egipcjan) a  jednocześnie jest to jedna setna Precesji Ziemi.
- I co z tego?
Ano to, że z liczby 259 – 260 tylko jeden krok do 26.
26 = 2 x 13.
26 x 2 = 52 i tu przypominamy sobie Cykl Kondratiewa 52 lata, oraz przekaz z Kabały: - 13 to miłość, albo dłoń.
26 to dwie dłonie, albo dwie miłości, albo modlitwa.
13 to także liczba Fibo.
Aż do śmierci Jana Pawła II, jedyna słuszna religia pogardzała liczbą 13. Kiedy jednak trzynastka pokazała się nie tylko w godzinie śmierci papieża, wydarzył się cud: - kk pokochał trzynastkę. 

A to ci dopiero!                                                                                                          Godzina śmierci Jana Pawła II – 21.37 = 13. 
Poszli po rozum do głowy? Wątpię.
Zostali zmuszeni faktami, które zapodała Góra. Oczywiście mogę się mylić, ale widzę tu ingerencję Sił Wyższych, które posługują się nie tylko Znakami, lecz także Działaniem.
Znaki są uznawane przez profanów za Przypadek, a przypadków nie ma, jak to Czytelnicy bloga dobrze wiedzą.
Potykamy się co krok o Koincydencję i Synchroniczność.
Przypominam godzinę Katastrofy Smoleńskiej – 8.41.

Szanuję liczby i mam osobisty sposób czytania z nich informacji, na przykład 13 niesie wiadomość: - Idziesz, jedziesz dobrą drogą. 
Dlatego od jakiegoś czasu wybieram nieprzypadkową godzinę umieszczania kolejnego wpisu na blogu.





I na koniec tego wątku konkretny, bo pieniężny przykład liczby 74 tygodnie, czyli 518 dni. Wykres polskiego wykresu giełdowego WIG 20.


Mamy tu i 518 i także ukrytą drobną cząstkę cyklu 52 Kondratiewa. 
Ktoś może powiedzieć, że to tylko ciekawostka, ponieważ taka liczba dni zdarzyła się jednorazowo i odkryliśmy ją wtedy, gdy była już przeszłością.
Czyli wydaje się, że dalej mamy tylko do czynienia ze zdarzeniem jednorazowym.
Nie zgadzam się z taką opinią, bo uważam że: 
- Po pierwsze primo: - Kto ma oczy ten widzi.
- Po drugie primo: - Szukajcie a znajdziecie, pukajcie a otworzą wam.

Więcej potencjalny zainteresowany będzie mógł się dowiedzieć w czasie ewentualnego szkolenia zimowego w roku 2020, albo w latach następnych.

                        Toskania.

Teza: - Trójkąty Petera Hentschela wpisane w mapę Toskanii pokazują kabalistyczne Drzewo Życia.


Według niektórych pokazują to przypadkiem, bo każdy widzi to, co chce widzieć.   

Albo inaczej: - jeśli swoją wolną wolą próbujesz sprzeciwić się indoktrynacji i to już od kilku poprzednich wcieleń (świadomość inkarnuje i jest wieczna), albo obłuda polityczno-religijna już tak ci dopiekła, że masz dość, wtedy dopiero zaczynasz widzieć, tudzież zaczynasz słyszeć.
A wracając do Toskanii nasuwa się pytanie: - Kto był tak potężny w zamierzchłym mroku dziejów, że potrafił pomierzyć i wyznaczyć punkty siatki geodezyjnej nie tylko we Włoszech i Grecji?
Pytanie drugie: - Nie ulega wątpliwości, że w wyznaczonych punktach siatki istniały bardzo, bardzo stare miejsca jakiegoś kultu. Przecież cykliczność jest wpisana także w cywilizacje.

Azaliż dzieje się bowiem tak, że jak napisał polski pisarz Stanisław Lem – co pewien czas przychodzą Zwalici, zwalają, burzą pomniki – symbole poprzedników i w to miejsce stawiają swoje.
A więc wszystko wskazuje na to, że Ktoś kiedyś był tak potężny, że już na grubo przed państwem Etrusków pomierzył Ziemię. Na przykład jeszcze przed Potopem, przed 12 i pół tys. lat temu. Bo czemu nie? Przecież już wtedy i to od wielu wieków stał Sfinks i właśnie budowano Wielką Piramidę.

Etruskowie - interesująca kultura, która istniała w środkowych Włoszech ponad trzy tysiące lat temu. Utrzymywali intensywne kontakty handlowe z Grecją i Egiptem. Religia Etrusków wykazuje zdecydowane wpływy greckiego świata bogów. Kapłani etruscy posiadali wiedzę o boskich znakach, a ponadto byli doskonałymi geometrami, o czym świadczą geometryczne wzory zdobiące urny z ich popiołami.
Jednak nie należy zapominać, że cała wiedza etruskich kapłanów pochodziła zarówno ze starożytnego Egiptu, jak i od Sumerów, a więc cofamy się jeszcze o co najmniej cztery tysiące lat, a najprawdopodobniej aż do czasów sprzed Potopu.



piątek, 6 stycznia 2012

REZONANS SCHUMANA - 15

To już ostatni odcinek Rezonansu. Nie dajmy się zwariować teoriom katastroficznym. To ogromny atut dla polityków i kapłanów. Przestraszeni ludzie łatwiej dają sobą kierować. I wmówić sobie głupoty. Poza tym to ogromny biznes. Zauważyliście ile jest w telewizji filmów katastroficznych? Niemniej dobrze mieć własne zdanie na temat tych teorii, a żeby je mieć, należy coś wiedzieć w temacie--------------------------------Według części astrofizyków, co pewien czas, układy planet oddziaływują na słońce tak, że następuje w nim gwałtowne spięcie – wyzwolenie ogromnych mas energii, które zabija cywilizację. Słońce zmienia wtedy całkowicie swoje właściwości magnetyczne. Do tego data końca kalendarza Majów – 21 XII 2012, data końca wielkiego cyklu, zbiega się z kursem kolizyjnym planety Nubiru. To tyle strachów, a teraz fakty, mówiące o wpływie plam na rozwój ludzkości.------------------------------------------------------Wzmożona aktywność słońca, sprzyjała rozwojowi cywilizacji Sumerów i Babilonii, potem cywilizacji Egipcjan i megalitycznej kultury Stonehenge. Spokojna społeczność starożytnej Grecji z kolei rozwijała się dla odmiany w okresie małej aktywności słońca. Imperium Rzymskie rosło w siłę w okresie zwiększania się aktywności słońca. Od głębokiego minimun greckiego, do maksimum rzymskiego, które wyznaczono na pierwszy rok naszej ery. Krucjaty – wyprawy krzyżowe, odbywały się w okresie „astronomicznego maksimum średniowiecznego”. Natomiast klęski głodu, które miały miejsce po 1700 roku, były połączone z minimami aktywności słońca. Obecnie żyjemy w okresie „maksimum nowożytnego”. W latach 1645 do 1715 plamy na słońcu znikły niemal całkowicie. Okres ten nazywa się Minimum Maundera, albo małą epoką lodowcową. Okres ten został opisany przez astronoma Johna Eddego. Nastąpiło znaczne oziębienie z wyjątkowo surowymi zimami. W tym czasie panował Ludwik XIV nazywany „Królem Słońce”. Był to jeden z najbardziej pokojowych okresów w całej historii ludzkości. --------Potrzeba przewidywania aktywności słońca ma więc uzasadnienie naukowe i ekonomiczne. Użyteczność ekonomiczna łączy się z okresami długoletnich wzrostów na giełdach i spadków. Także nie ulega kwestii jej wpływ na rolnictwo i łączność. Mówiąc krótko: rozbłyski na słońcu potrafią skutecznie zakłócać lub wręcz niszczyć urządzenia satelitarne na orbicie, bo nie chroni ich pole magnetyczne ziemi. Astronauci po kontakcie z przenikliwymi cząstkami wyrzucanymi podczas erupcji słonecznych, wykazują objawy choroby popromiennej. Zakłócenia telefonii komórkowej, a także trzaski w radiu, to skutek tego, że słońce czasem „ziewa”. NASA podała, że 31 VII 2007 roku pojawiła się na słońcu plama, która się trochę przemieszczała i zniknęła po kilku godzinach. Nie byłoby w tym nic szczególnego, bo to się zdarza niemalże co tydzień, ale......plama ta miała polaryzację ujemną – wsteczną ( odwrotną polaryzację magnetyczną ). Odwrotnie spolaryzowana plama słoneczna jest znakiem, który rozpoczyna nowy cykl słoneczny. Ta mała plama o wstecznej polaryzacji zapowiedziała Naprawdę Duży Cykl Słoneczny. Kolejny 24 cykl słoneczny według nomenklatury NASA. Dziwnym zbiegiem okoliczności 9 lipca 2007 roku na Wigu było maksimum.( nie na Wigu 20, tylko na centralnym indeksie). Naukowcy z Uniwersytetu Kolorado są zdania, że 24 cykl szybko się rozpędzi dając niezłe fajerwerki, będzie to najintensywniejszy cykl od 100 lat. ------------------------------------------------------------------Dla inwestorów o długim horyzoncie inwestycyjnym ( dziś to chyba wyłącznie Fundusze emerytalne, i po części niestety fundusze inwestycyjne, które topią pieniądze w ten sposób - one mają strategię: kup i trzymaj. Strategia Leniwca. Oparta na cyklach 23 letnich . Tajemnica liczby 23?) ------Inwestor krótkoterminowy, a zwłaszcza daytrader machnie na to wszystko ręką. Chyba, że zainwestuje i karze się zamrozić w komorze kriogenicznej, obok Walta Disneya, czekając na lepsze czasy. Przypomina mi się tu graffiti: „ lepsze jutro było wczoraj”. A także kawał: ------------Inwestor dokonał transakcji za milion i poddał się zamrożeniu. Świat zgasł pomału. Po chwili, jak mu się wydawało, znowu coś widzi, zamglony świat, ale widzenie się wyostrza.....jest w szpitalu, wokół lekarze. Gdy wróciła mu siła, zapytał: - czy zamrożenie się nie udało? – Udało się, - odpowiedział lekarz, - minęło właśnie sto lat, gdy pana zamrożono! Poproszę telefon, chcę zadzwonić do biura maklerskiego, gdzie mam akcje – powiedział pacjent. Podano mu paluszek do rozmów. Połączono z maklerem. Pacjent podał hasło i zapytał o obecną wartość posiadanych akcji. Sto milionów, - padła odpowiedź. No to hura! Pomyślał pacjent. W tym momencie włączyła się do rozmowy centrala telefoniczna i padło pytanie: - Czy rozmowa będzie kontynuuowana? – dlaczego pytacie? – spytał pacjent. – Bo minuta rozmowy kosztuje milion – padła odpowiedź. Pacjent bowiem obudził się po stu latach w samym dołku bessy.

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Sześć czerwonych świec dziennych w Polsce



Na Węgrzech też 6. A w Norwegii 7. Co z tego wynika? Oktawa wynika. Moja ciocia, Stefania Potocka (z domu Korowiecka, żona Wacława Potockiego z Potockich) lat 90, przeczytała książkę „Stała Plancka-katastrofa w ultrafiolecie”. Stwierdziła, po przeczytaniu, że po pierwsze primo: rzecz nie da się ująć w paru zdaniach. Po drugie primo: rzecz nie ma praktycznego zastosowania na rynkach finansowych. I po sprawie ze stałą Plancka. Następną książką, którą przeczytała ciocia była :”Zasada nieoznaczoności Heisenberga”. Taką nazwę nadał on odkryciu, że jednoczesne określenie położenia i pędu cząstki elementarnej z samej zasady jest niemożliwe. Manfred Eigen udowodnił, że przypadkowe wydarzenia na poziomie molekularnym mogą wywołać wahania, które wskutek procesów wzmacniających, oddziaływują aż na wymiary makroskopijne. (Stąd wzięła się poglądowa historia o spadającym liściu, który wywołał wojnę nuklearną) To potwierdza teraz fizyka kwantowa w teorii Superstrun. Przed kilkudziesięciu laty austriacki fizyk Roman Sexl dokonał obliczeń na pewnym szczególnie poglądowym przykładzie: zasada nieoznaczoności Heisenberga daje taki rezultat, że nawet w idealnych warunkach, przy następstwie uderzeń kul bilardowych, siódma kula nie trafia ósmej z całą pewnością. Po ośmiokrotnym bowiem spotęgowaniu, nieoznaczoność rzutująca na powierzchnie kul wskutek nieokreśloności położenia cząsteczek, osiągnęła już rozmiar całej średnicy kuli. I to jest trafienie w dziesiątkę.! Graniczną wartością matematyczną cykli finansowych, może być tylko OKTAWA.Maksymalnie 8 świec wzrostowych lub spadkowych i korekta. Dalej, to tylko wielokrotności. I tak tuzin, to Oktawa i pół Oktawy. OSIEM białych klawiszy od dźwięku C dolnego do dźwięku C górnego, wyznaczających znaną OKTAWĘ, ma pianino. OSIEM trygramów I Cingu symbolizujących żywioły. A dokładnie osiem do czwartej potęgi. Chińczycy są narodem praktycznym. Najważniejsze jest dla nich to, by prowadzić długie, spokojne i zdrowe życie. Nazywani są przecież Żydami Wschodu. Dlatego takie miejsce w ich tradycji ma sprzężenie wszystkich rzeczy i związany z tym rezonans. Jeśli chcesz zajrzeć w swój Los, zapytaj I Cingu. Proste. Pierwsza oktawa w Icingu, pierwszy wymiar to szerokość . Drugi wymiar to długość. Trzeci wymiar – trzecia oktawa to wysokość, czyli mamy przestrzeń. Czwarta oktawa to CZAS. To jednak nie wszystko. W Icingu jest jeszcze piąty wymiar – to NAWIGACJA. To czysta mistyka. Rzecz poza czasem i przestrzenią. OSIEM ścieżek feng – shui. OSIEM ścieżek do oświecenia według Buddy. ZABIEG OBRZEZANIA – pozwala uniknąć szeregu powikłań, problemów z oddawaniem moczu, pomaga utrzymać higienę. Ale głównie chodziło tu o sexualne dowartościowanie kobiety.( Orgazm ) Potrzebuje ona bowiem więcej czasu, aby rozbudzić zmysły. Skóra żołędzia staje się mniej czuła, co pozwala na znaczne przedłużenie czasu stosunku. Jak to się ma do oktawy ? Zabieg ten był i jest stosowany w ÓSMYM dniu życia noworodka , kiedy krzepliwość krwi jest najwyższa. Unika się w ten sposób zbytniego upływu krwi. Mierzenie czasu reakcji na bodżce mózgowe – w tysięcznych częściach sekundy. Badania bardzo naukowe niezwykle drobiazgowo udokumentowane. Kwintesencja w uproszczeniu : Na podjęcie decyzji mamy ÓSMĄ część sekundy. W odczycie EEG pojawia się tzw. potencjał gotowości. To jest właśnie nasza WOLNA WOLA. Dopiero po tym pojawia się świadoma chęć wykonania ruchu. Prawo OŚMIU obwodów neurologicznych Learyego. Prawo Oktaw jako pierwszy opisał Pitagoras , ale wiedzieli o nim wcześniej kapłani egipscy i sumeryjscy. Gra w szachy 8 x 8 . W XIX wieku anglik John Newland wykazał , że wszystkie pierwiastki chemiczne można podzielić na 8 rodzin , za co wyśmiano go i wyrzucono z Królewskiego Towarzystwa Chemicznego . Za odkrywcę układu okresowego pierwiastków został uznany niesłusznie Mendelejew . Matematyczny znak nieskończoności to też OSIEM, tylko ustawione poziomo. -----------------------------------------------Osiem świec czerwonych dziennych zdarzyło się dotąd w historii polskiej giełdy chyba dwukrotnie. To graniczna wartość. Tak samo osiem świec tygodniowych i osiem miesięcznych. Nie znaczy to, że koniec spadków. Po pierwszej świecy zielonej może być znowu w dół......... Ale idzie ta zapowiadana data Zapory Gwiezdnej - połowa sierpnia. Idealnie byłoby 16 sierpnia.....A osiemnastka na wykresie Polanda, czy nie jest piękna?

środa, 8 czerwca 2011

Astronomia Sumerów - narodziny Ziemi?

A właściwie ich tabliczka gliniana sprzed 5 tysięcy lat. Przytaczam jej fascynującą treść, dotyczącą powstania naszej planety.---------Kilka miliardów lat temu, wielka planeta zwana Tiamat krążyła wokół słońca, pomiędzy Marsem a Jupiterem. W naszym układzie słonecznym, była jeszcze jedna planeta, zwana Nibiru. Była to wielka planeta i poruszała się w kierunku odwrotnym od innych. Kiedy zbliżała się do planet układu słonecznego, przecinała orbitę Marsa i Jupitera, było to wielkie wydarzenie w naszym układzie, a zdarzało się co 3600 lat. Kiedyś w cyklu 3600 lat Nibiru uderzyła jednym ze swych księżyców w Tiamat. Tiamat rozpadł się. Jeden kawałek, wraz ze swym największym księżycem wpadł pomiędzy Wenus i Marsa, tworząc nową planetę zwaną Ziemia. Pozostała część Tiamat rozpadła się na milion kawałków zwanych „potłuczoną bransoletą”.------ „Potłuczoną bransoletą” - nazywamy dziś pas asteroidów pomiędzy Marsem a Jowiszem. Asteroidów nie widać gołym okiem. Kierunek biegu planety odwrotny od innych to retrogradacja. Nibiru była znana Babilończykom. Nazywali ją Marduk. NASA namierzyła Nibiru w ogromnej odległości od słońca w latach dziewięćdziesiątych. Nibiru teraz jest bardzo blisko Ziemi. Będzie na kursie kolizyjnym w końcu 2012 roku. Dla Sumerów podstawową jednostką obliczeniową było 60. 60 x 60 = 3600 Dlaczego minuta ma 60 sekund, a godzina 60 minut? Jak długo należy prowadzić obserwacje, aby zauważyć cykl 3600 lat? Co o tym myślisz?