czwartek, 29 grudnia 2011

Co dalej na giełdach?


Ostatnie wpisy mają wyraźną nutę sylwestrową. Cieszmy się życiem, świętujmy je. Precz ze smutkiem! Ostatni mój rysunek z godz. 12.00 z 27 grudnia ładnie się sprawdził. Nie wiem, jak dalej ułożą się fale. Jakaś korekta teraz. Zamierzam wejść w dół na górce, tylko pytanie : kiedy? Teraz nie potrafię na to odpowiedzieć, dlatego siedzę przy komputerze i żeby coś się działo zamieszczam teksty Osho o seksie. Jak widać mało jest w blogu bicia piany o giełdzie, same konkrety. Piszę, gdy mam coś do napisania. A co miałem, napisałem. W tym roku to wszystko! Za kilka dni Nowy Rok przecież! O zabawach pomyślmy! A oto następny tekst o sexie: ----------------------------------Miłość musi wypłynąć z pożądania. Nie ma miłości, bez pożądania. Pamiętaj o tym, inaczej nigdy nie zaznasz miłości. Możesz jedynie udawać, że wyszedłeś poza żądzę. Wtedy tłumisz miłość. A tłumiona miłość staje się trująca. Rozszerza się na cały twój system, niszczy cię. Natomiast żądza przemieniona w miłość daje ci blask, rozpromienia. Zaczynasz czuć się tak lekko, jakbyś mógł latać. Wyrastają ci skrzydła. Gdy tłumisz pożądanie, robisz się ciężki, jakbyś coś dźwigał, jakby do twojej szyi przywiązany był ogromny kamień. Tłumiąc pożądanie, tracisz możliwość szybowania po niebie. Kiedy zaś pożądanie przekształca się w miłość, zdajesz życiowy egzamin. Nie bój się seksu, jest to niezwykle cenna energia. Jest to surowy materiał, tak, jak nieoszlifowany diament. Musisz go oszlifować, wypolerować. – wtedy stanie się cenny. Jeśli ktoś da ci surowy diament, możesz się nie poznać na nim. Nawet Koh-i noor w stanie surowym jest bezużyteczny. Pożądanie to Koh-i-noor, musi być oszlifowane. Człowiek, to seksualne zwierzę. Tacy jesteśmy. Wejdź w to. Bez tego nigdy nie będziesz w stanie dokonać transformacji. Pożądanie musi być czymś niezwykle cennym, ponieważ cała egzystencja czerpie z niego radość. Cała egzystencja jest seksualna. Bóg stworzył świat tak, że jest w nim seks.---------------–---------------- Aborygeni. ( dalej Osho)----W plemionach tych seks przedmałżeński jest popierany przez całą społeczność. Bardzo rzadko dziewczyna zachodzi tam w ciążę. Jeśli jednak tak się stanie, chłopak bierze z nią ślub. Nikt tego się nie wstydzi, nie robi się z tego skandalu, nikt tego nie potępia. Wręcz przeciwnie, starszyzna błogosławi młodą parę, ponieważ udowodnili oni, że natura silnie w nich działa. W tych społecznościach dziewczyna po czternastym roku życia, a chłopak po osiemnastym, nie mogą spać we własnych domach. Służy do tego wspólna sala na środku wioski. Nie mają powodu, by chować się za samochodem, lub na samochodowym siedzeniu. Tak jak to się dzieje w „oświeconych” społecznościach, gdzie zmusza się młodych, żeby byli złodziejami i oszustami, żeby zdobywali doświadczenia miłości w ukryciu i strachu. W społeczeństwie aborygeńskim młodzi przebywają w nocy razem. Obowiązuje tylko jedna zasada:-„Nie bądź z ta samą dziewczyną dłużej niż przez trzy dni, ponieważ nie jest ona twoją własnością, ani ty nie jesteś jej własnością. Musisz zapoznać się z wszystkimi dziewczynami, a ona musi zapoznać się ze wszystkimi chłopakami, zanim wybierzecie swoich życiowych partnerów. W tych plemionach nie ma rozwodów, ponieważ byłeś ze wszystkimi kobietami z plemienia, a potem dokonałeś wyboru, co mógłbyś zmienić? Tam rozwód nie jest zakazany, tylko sam problem rozwodu nigdy się nie pojawił, nie zaistniał.


SEX - 3



Osho- Wikary i biskup znaleźli się w przeciwległych końcach poczekalni kolejowej. Gdy wszedł biskup, wikary schował egzemplarz „playboya” i zaczął czytać „The Church Times”. Biskup zignorował go i rozwiązywał krzyżówkę w „Timesie”. Zapanowała cisza. Po jakimś czasie wikary spróbował nawiązać rozmowę. Kiedy biskup zaczął drapać się po głowie i stukać ołówkiem, wikary zapytał: - Mogę w czyms pomóc waszej wielebności? - Być może. Jakie jest słowo na cztery litery, ostatnie trzy to UPA, a hasło brzmi: Marzenie wyposzczonych ludzi? - a więc, - odpowiedział wikary po krótkim namyśle – to będzie ZUPA. – oczywiście, oczywiście! – odpowiedział biskup. – Młody człowieku, czy masz może gumkę? ----------------- Twoje życiowe problemy można sprowadzić do problemu z seksem. Możesz starać się je rozwiązywać, ale nigdy to ci się nie uda, ponieważ nie są one prawdziwymi problemami. Jeśli rozwiążesz problem seksu, wszystkie inne problemy znikną, ponieważ rozwiążesz ten podstawowy. Czasami lekarstwo jest bardzo proste. Odzyskaj swoją wolność kochania. Oto tajemnica, oto błogosławieństwo.------------------------- Spytaj mnichów, o czym marzą: marzą wyłącznie o kobietach. Nie potrafią śnić o niczym innym. Spytaj siostry zakonne: one marzą tylko o mężczyznach. I to może stać się patologią. Na pewno znasz historię chrześcijaństwa. Zakonnice i mnisi zaczynają śnić nawet z otwartymi oczami. Marzenie staje się tak namacalną rzeczywistością, że nie trzeba nawet czekać do nocy. Nawet w środku dnia zakonnica siedzi i widzi nadchodzącego diabła, a diabeł chce się z nią kochać. Będziesz zaskoczony: wielokrotnie zdarzało się w średniowieczu, że zakonnice palono na stosie, bo przyznawały się do kontaktów seksualnych z diabłem. Same się przyznały i to nie tylko do uprawiania miłości z diabłem, nawet zaszły z nim w ciążę – fałszywą ciążę, tylko gorące powietrze w brzuchu, ale ich brzuchy rosły i rosły. Ciąża urojona. Opisywały diabła w najdrobniejszych szczegółach – był wytworem ich wyobraźni. Chodził za nimi dzień i noc. I tak samo było z mnichami. Wybór pozostawania w samotności stworzył chorą ludzkość. Cały świat to nieustanny smutek. A ty bądź inteligentny, zmień swoją psychikę i wtedy możesz mieć zarówno samotność, jak i związek. Wtedy będziesz w równowadze – wtedy będziesz szczęśliwy.

SEX - 2


Osho------sztuczka druga: trzymaj człowieka w stanie nieświadomości. Odetnij mu dostęp do miłości, bo bez miłości inteligencja człowieka spada. Zauważyłes to? Gdy się zakochujesz, wszystko, co umiesz, osiąga szczyt. Gdy ludzie są zakochani, funkcjonują na najwyższych obrotach. Najinteligentniejszymi ludźmi są ci najbardziej seksowni. Energia miłosna jest w zasadzie inteligencją. Gdy w ludziach tłumi się seksualność, uciekają w inny świat. Zaczynają tęsknić za taksówką do nieba. Zaczynają myśleć: tu nie ma raju, on jest gdzie indziej. I idą do księdza i pytają o niebo. ----------Sztuczka trzecia: trzymaj człowieka w jak największym strachu. Najlepszym sposobem jest nie pozwolić mu kochać, bo miłość niszczy strach. Gdy jesteś zakochany, nie boisz się. Gdy jesteś zakochany, możesz walczyć z całym światem. A kiedy nie kochasz, boisz się wszystkiego. Budzą się lęki. I wtedy ludzie są na kolanach kłaniając się kapłanom i politykom. To spisek. Twój polityk i twój ksiądz są twoimi wrogami, ale udają, że służą społeczeństwu. A tak naprawdę pasożytują na tobie. -------Sztuczka czwarta: niech człowiek będzie jak najbardziej nieszczęśliwy, zagubiony. Niech siebie potępia, niech wierzy że został ukarany za swoje grzechy. Takiego człowieka można przepychać z miejsca na miejsce, można łatwo zamienić go w dryfujacą kłodę. Taki człowiek jest zawsze gotowy przyjmować polecenia, rozkazy, daje się dyscyplinować, ponieważ czuje, że tylko ktoś inny pomoże mu ułożyć życie. Jest doskonałym materiałem na ofiarę. ---------Piąta sztuczka: Trzymaj ludzi w separacji, aby nie mogli się jednoczyć. Napuszczaj ich na siebie, szczuj. Staraj się ich podzielić. Mów, że pożywienie jest czymś wspaniałym, jedzcie ile chcecie, ale potem nie dostarczaj pożywienia...Mów do drzewa; bądź zielone, rozkwitaj, i podcinaj mu korzenie. Mówią ci, kiedy i kogo wolno kochać. To tak, jakby stworzyć prawo pozwalające oddychać tylko wtedy, gdy jesteś ze swoją żoną, lub mężem. Przecież musisz oddychać przez 24 godziny! Mówią, że jest niższa miłość, do której nie wolno dopuścić, ona jest zła, tylko wyższa, duchowa jest dobra. Czy widziałeś kiedykolwiek duszę bez ciała? Czy widziałeś dom bez fundamentów? Niższe jest przecież fundamentem wyższego.! -”Święci tego nie robią” – jesteś grzesznikiem. A skąd wzięli się ci święci? Masz poczucie winy, w którym jest ukryty ksiądz.

SEX najsilniejszym instynktem w człowieku


( Osho) - Seks jest najsilniejszym instynktem w człowieku. Politycy i księża od początku zrozumieli, że seks jest energią, która najsilniej napędza człowieka. Trzeba ją ograniczyć, odciąć. Jeśli człowiekowi da sie całkowitą wolność w seksie, straci się możliwość dominownia nad nim. Zamienienie go w niewolnika będzie niemoźliwe. Widziałeś, jak to robią? Gdy chcesz zaprzęgać byka do wozu, co robisz? Kastrujesz go! - Niszczysz jego energię seksualną. Czy widziałeś różnicę między bykiem a wołem? Jest ogromna! Wół jest biedną istotą, niewolnikiem. Byk jest pięknem, wspaniałością, ma w sobie tyle dumy! Zobacz, jak chodzi! Porusza się niczym cesarz! A zobacz, jak wół ciągnie wóz. To samo zrobiono z człowiekiem. Instynkt seksualny został usunięty, wycięty. Człowiek jest już jak wół, nie jak byk. I każdy ciągnie za sobą tysiące wozów, do wszystkich jesteś zaprzężony. Dlaczego byka nie można zaparząc? Bo jest zbyt silny i niezależny. Gdy zobaczy przechodzącą krowę, porzuci i ciebie i wóz i pójdzie do niej! Nie będzie go obchodzić to, kim jesteś, nie będzie cię słuchał. Kontrola nad bykiem jest niemoźliwa. Energia seksualna jest energią życiową, nie można jej kontrolować. Dlatego polityków i księży interesuje jak podciąć twoją energię życiową, aby zamienić ciebie w niewolnika., w kalekę. Do tego celu stosują pięć sztuczek. Oto sztuczka pierwsza: - Osłabiaj człowieka, jeśli chcesz nad nim dominować. Najlepszym sposobem na to jest ograniczenie swobody jego miłości. Bo miłość odżywia. Psycholodzy odkryli, że jeśli dziecku nie dostarcza się miłości, zamyka się ono w sobie i słabnie. Możesz dawać mu mleko, możesz podawać mu leki, możesz dostarczać mu wszystko z wyjątkiem miłości. Nie przytulaj go, nie całuj, nie dawaj mu ciepła swojego ciała, a dziecko bedzie coraz słabsze i słabsze. Większe są szanse, że umrze, niż że przeżyje. Co się dzieje? Przytulanie, całowanie, dawanie ciepła sprawia, że dziecko czuje się odżywione, akceptowane, kochane, potrzebne. Dziecko zaczyna odczuwać, że jest coś warte, zaczyna dostrzegać cel życia. Energia seksualna osiąga kulminację około osiemnastego roku życia. Pomiędzy dziewczynami i chłopcami stoi cała struktura społeczna, urzędów, policji. Dlaczego tak o nich się troszczą? Próbują zabić byka i stworzyć wołu.

SZCZĘŚCIE


(Według Osho ) -----------Może nam się wydawać, że to szczęście, a to może być tylko stan zależny od okoliczności. ---------------------- Benson wszedł do sklepu odzieżowego Krantza, aby kupić garnitur. Znalazł model, który mu odpowiadał, więc zdjął marynarkę z wieszaka i przymierzył. Krantz podszedł do niego mówiac: - Tak. Świetnie pan wygląda. – Może i wyglądam – odrzekł Benson – ale to chyba nie mój rozmiar. Za ciasna w barkach. - Niech pan włoży spodnie – doradził Krantz – one są tak ciasne, że zapomni pan o barkach! ---------------------------------------- W konstytucji amerykańskiej jest pewien głupi zapis. Mówi on, że poszukiwaanie szczęścia jest podstawowym prawem człowieka. Jeśli pogoń za szczęściem jest podstawowym prawem rodzaju ludzkiego, to co z nieszczęściem? Czyim prawem jest nieszczęście? Szczęścia nie da się dogonić. Jeśli uparcie go poszukujesz, jedno jest pewne: nie znajdziesz go. Szczęście jest zawsze rezultatem ubocznym, pojawia się nagle, znikąd. Szczęście się przydarza. Jest nieoczekiwanym, rozluźnionym, lekkim stanem twojego samopoczucia. Szczęście jest zawsze w tobie. Nie trzeba go gonić ani szukać. ----- Szczęście nie stawia ci żadnych wymagań wstępnych, żadnych. Przyjrzyj się temu. Możesz być szczęśliwy teraz, taki jaki jesteś. Jeśli naprawdę chcesz być szczęśliwy – nie próbuj być szczęśliwy – po prostu bądź szczęśliwy. Kto staje na twojej drodze? Kto ci przeszkadza? Kto zmusza cię, abyś był szczęśliwy? Prawdziwe szczęście wiąże się z odkryciem, że nigdy nie byłeś od niego oddzielony. ----------------- Ale mówisz: „Teraz jestem zmuszony być nieszczęśliwy, ale jutro chciałbym być szczęśliwy”. Jutro będzie to samo. Jutro nadejdzie jako dzisiaj. Dzisiaj było wczorajszym jutrem. A wczoraj mówiłeś: „jutro będę szczęśliwy”. Jeśli kierujesz się taką logiką, szczęście nie nadejdzie nigdy. Ono już się przydarza. Kiedykolwiek złapiesz się na tym, że zaczynasz być znów nieszczęśliwy, daj sobie mocnego kuksańca i bądź szczęśliwy. To tylko umiejętność. Nie ma nic wspólnego z jutrem albo przyszłością. To dryg, sztuka. Zawsze możesz być szczęśliwy, albo nieszczęśliwy. Wszystko zależy od ciebie. To twoja decyzja. Szczęście to zwykła radość istnienia.--------- Wszystko może być twórczym działaniem, każda praca, nie tylko malowanie obrazów. Czyszczenie podłogi też. Wyobraź sobie, że czyszczenie podłogi to twórczość. I tyle.-------------------- Opowiem anegdotę: - "Młoda żona, zmartwiona zwiędłym, wypłowiałym współżyciem seksualnym z mężem, namówiła go, aby poddał sie hipnozie. Po kilku sesjach aktywność seksualna rozkwitła, ale podczas miłosnych harców zdarzało się, że ten wybiegał z sypialni, leciał do łazienki, potem znów wracał. Wiedziona ciekawością, pewnej nocy żona poszła za mężem do łazienki. Po cichutku zajrzała przez dziurkę od klucza i ujrzała męża, jak stoi przed lustrem, gapi się w swoje oblicze i mówi :”Ona nie jest moją żoną, ona nie jest moją żoną”. ------------ Gdy zakochasz się w kobiecie, ona oczywiście nie jest twoją żoną. Kochacie się, cieszycie się sobą, potem wszystko blednie, staje się stare. Znasz już jej twarz, znasz topografię jej ciała i zaczynasz się nudzić. Każdą czynność traktuj więc jak twórczość. Człowiek, który rozumie, nie stara się być twórczy. On po prostu jest twórczy w każdej prozaicznej nawet czynności. Kiedy tylko zakradnie się ego i namawia cię do robienia rzeczy wielkich, natychmiast odrzuć go. A wtedy odkryjesz, że przyziemne rzeczy są święte. Nic nie jest zwyczajne, wszystko jest uświęcone. W tym tkwi wspaniałość. -------- Z miłością dotknij kamienia --- zamieni się we wspaniały diament. -------------Uśmiechnij się, a nagle zamienisz się w króla lub królową.

Śmiej się, raduj. Nie wpadnij w pułapkę bycia wielkim. Nigdy. Naturalna wielkość jest doskonała. Bycie tym, kim jesteś jest doskonałe. Kochaj życie, ufaj mu, a ono da ci wszystko, czego potrzebujesz. Życie stanie się dla ciebie błogosławieństwem. ---- ( bądź dzieckiem i od czasu do czasu zrób coś szalonego)

środa, 28 grudnia 2011

Komentarz do Rezonansu Schumana

Nowy komentarz do posta "Astronomia finansowa i Rezonans Schumana - 2" dodany przez Kuba :

Problem obecnie z "odczuwaniem" rezonansu Schumana przez ciało jest taki, że ten naturalny został przykryty przez drgania częstotliwości 50 Hz z sieci trakcyjnej. Zakłócenia są na tyle mocne, że badania tego zjawiska są możliwe tylko na odludziach bez elektryfikacji np. w Bieszczadach, bo między Polską, a Ukrainą nie ma wspólnej sieci energetycznej. Podobne badania w tundrze Kanady są niemożliwe, bo cała Kanada należy do jednej sieci, więc jest "uziemiona".

Podobno ludzie mają receptory tego rezonansu, jednak z powodu zakłóceń są one stale nieczynne, bo natężenie pochodzące z sieci trakcyjnej przekracza maksymalną czułość tych receptorów.

Jako ciekawostkę podam, że widmo tego promieniowania o ekstremalnie niskich częstotliwościach, które emituje człowiek (bo ludzie też je emitują) jest dla każdego człowieka inne, więc można tylko po tym widmie rozróżniać. Oczywiście w Polsce można to zbadać tylko w Bieszczadzkich warunkach.

FIZYKA KWANTOWA



Nauka materializmu głosiła, że byt określa świadomość. Dopiero fizyka kwantowa zasiała wątpliwość. Albert Einstein wykazał, że dualizm nie istnieje, że wszystko jest energią, że każda cząstka jest połączona z innymi. Materia wyłania się z energii, a jej postać zależy od częstotliwości wibracji.-----------------Myśl jest energią. Mózg jest organem energochłonnym.W stanie spoczynku zużywa 20 % wytwarzanej energii.A jak główkujemy ? aż 50 % !, to fantastyczne, można schudnąć od intensywnego myślenia. I tylko jeden procent naszego mózgu pracuje.----------------------------Izraelczyk, Uri Geller, zajmował się kiedyś energią myśli. Pokazywał swój eksperyment w telewizji BBC, w Anglii. Samą myślą potrafił zginać metalowe przedmioty. Ktoś trzymał łyżkę trzy metry od Gellera, on o niej myślał – i łyżka się zginała. W telewizji BBC zdarzyło się jednak coś bardziej niezwykłego, nawet Uri Geller nie wiedział, że to możliwe. Tysiące ludzi ogladało ten eksperyment w swoich domach. Kiedy Geller go przeprowadzał, także w wielu domach telewidzów różne rzeczy spadały i odkształcały się. Tysiące przedmiotów w całej Anglii. Wyglądało na to, że energia myśli jest transmitowana przez telewizję. Niesamowite ! Myśli są przedmiotami i mają bardzo dużą siłę. W Rosji żyje kobieta, Michajłowa. Potrafi ona wpływać na przedmioty podobnie jak czyni to Geller. Gdy to robi, traci na wadze kilogram w ciągu pół godziny. Co to znaczy? Znaczy, że myślami wyrzucamy energię, robimy to bezustannie. Jesteśmy jak katarynka. Cały czas nadajemy. I tracimy energię. Dlatego ludzie tacy jak Osho i Deepak Chopra o tym do nas mówią – Człowieku, wycisz się. Nie oddawaj energii. Przyroda jest symfonią. Człowiek jest częścią przyrody, gdzie ta symfonia w człowieku? Pojedyńcza komórka w naszym ciele wykonuje około sześciu miliardów czynności na sekundę i zarazem wie, co wykonują w tym czasie wszystkie pozostałe komórki. Czyż nie jesteśmy Boskim Mechanizmem?

GURDŹIJEW - BAJKI BELZEBUBA


Książka Gurdżijewa : „ Bajki Belzebuba opowiadane wnuczkowi" - opowiada o istotach międzygwiezdnych których celem jest pomoc w ewolucji życia na Ziemi . Owa fabuła może się wydawać alegorią . Jest w tej książce diagram - to kwadraty przedstawiające różne poziomy wibracji . Gurdźijew umieścił na tym diagramie anioły , archanioły i Niezmienną Wieczność . Diagram ten doczekał się komentarza prof. Kennetha Walkera, prezesa angielskiego Królewskiego Kolegium Chirurgów, który napisał książkę o Gurdźijewie. – „Kwadraty Gurdżijewa reprezentują wyżej rozwinięte , ale nieznane nam istoty”.---- Sam Gurdźijew mówi tak : odbieramy nasz świat tak, jak nakazuje nam nasz tunel rzeczywistości . ŚPIMY . Kiedy się przebudzimy, zobaczymy świat jako zbiór mitów i zabobonów narzuconych nam przez społeczeństwo”. -----Tacy ludzie jak profesor Kenneth Walker to dla mnie Goście! Bo jeśli ktoś kładzie uszy po sobie i siedzi w kapciach przed telewizorem, to jest martwy! Martwy za życia. Trzeba mieć odwagę ( w domyśle – jaja jak berety ) żeby wypowiedzieć co się myśli, narażając reputację prezesa Królewskiego Kolegium Chirurgów, na prymitywne ataki tłumu. --(obrazek- sex park, Holandia)

UKRYTY SKARB


– Nagle, pewnego dnia czujesz jasność, nagle czujesz pojawiającą się energię. W obliczu nieznanego.....nagle Bóg miłości zapukał do twoich drzwi. Nagle znika bezbarwność, nagle znika ospałość, nagle pojawia się świeżość.....Nagle zaczynasz śpiewać i kipieć z radości. Nagle nie jesteś już taka, jaka byłaś. ----------------- Jesteś szczytem, zapomniałaś o mrocznych dolinach.... teraz tylko światło słońca i szczyt. Miłość jest progiem u wrót świątyni boga. Jeśli potrafisz świętować ten moment, poznasz swój własny, ukryty skarb. Jesteś nim ty sama - Osho

WOLNOŚĆ KOCHANIA


- Gdy blokujesz pewne rzeczy na powierzchni, schodzą one głębiej. -------------------Sfrustrowana stara panna była utrapieniem dla policji. Nieustannie dzwoniła, mówiąc, że pod jej łóżkiem znajduje się jakiś mężczyzna. W końcu wysłano ją do szpitala psychiatrycznego, gdzie podawano jej najnowsze lekarstwa. Po kilku tygodniach przyszedł do niej kierujący oddziałem doktor, aby z nią porozmawiać i sprawdzić, czy została wyleczona. – Panno Rustifan, czy teraz widzi pani mężczyznę pod łóżkiem? – zapytał doktor. – Nie – odpowiedziała. Ale gdy lekarz już podpisywał jej zwolnienie, dodała: - Teraz widzę dwóch.------------------Lekarz powiedział pracownikom szpitala, że na problemy tej kobiety, które nazwał „złośliwym dziwactwem”, jest tylko jedno lekarstwo. Zasugerował , aby w jej pokoju odwiedził ją Wielki Dan, szpitalny stolarz. Sprowadzono Wielkiego Dana, opowiedziano mu, co dokucza kobiecie i ponformowano go, że zostanie z nią zamknięty na godzinę. Dan odparł, że to nie potrwa aż tak długo. Grupa ciekawskich zebrała się w tym czasie na półpiętrze..... Z pokoju dochodziły głosy: - Nie, przestań Dan. Matka mi tego nie wybaczy! – Przestań wrzeszczeć. Trzeba to w końcu kiedyś zrobić. Powinno się to stać już parę lat temu! – Więc twoim sposobem jest przemoc, brutalu! – To tylko coś, co zrobiłby twój mąż, gdybyś go miała.----- Medycy nie mogli już dłużej wytrzymać, wpadli do pokoju. – Uleczyłem ją! –powiedział stolarz. –Uleczył mnie – powiedziała panna Rustifan – odpiłował nogi łóżka.-----------czasami lekarstwo jest bardzo proste. -----------seks to podstawa wszystkich twoich problemów. Odzyskaj swoją wolność kochania, wtedy życie przestanie być problemem. Oto tejemnica i błogosławieństwo. - Osho

PARACELSUS - Robert Browning


Robert Browning w dziewiętnastowiecznym poemacie „Paracelsus” mówi tak: : - Jest w każdym z nas ukryte centrum, gdzie chroni się absolutna prawda. A wiedzieć, raczej sprowadza się do tego, aby otworzyć drzwi, przez które uwięziona wspaniałość może się wydostać, niż by wpuścić światło, którego nie musi tam być. Jeśli wytężysz słuch, dobiegną cię głosy, nawołujące z ukrytego centrum. Są to głosy uwięzionej wspaniałości : Zapomniana mądrość-----Pogrzebana radość -------Utracona pasja ------------Tęskniące za tym, by ktoś je uwolnił. ------------Przebudzić się? ----------- Gdy dotrzesz do krańca tego co znajome, musisz uwierzyć w jedno z dwojga: ------------Że znajdzie się ziemia, byś na niej stanął ...............................lub dane ci zostaną skrzydła !

wtorek, 27 grudnia 2011

HONORARIUSZ Z AUTUN rok 1125


– „Najwyższy Rzemieślnik stworzył Wszechświat jako wielką cytrę, na której umieścił struny wydające różnorodne dżwieki. Harmonijny akord wydają duch i ciało, anioł i diabeł, niebo i piekło, ogień i woda, powietrze i ziemia, słodkie i gorzkie, miękkie i twarde i podobnie zharmonizowane są inne rzeczy. Utraciliśmy Raj, ale w konsekwencji staliśmy się Stwórcami, ruszyliśmy własną drogą. I tak od setek pokoleń idziemy w cierpieniu i trudzie, skamląc o miłość, akceptację, czułość, watpiąc, czy aby na pewno Bóg istnieje. A przecież na Ziemi mamy wszystko, co niezbędne do życia w równowadze, szczęściu i zdrowiu. To przeogromna Obfitość, pulsująca w odwiecznym rytmie. Ten rytm to Porządek”.

RECEPTYWNOŚĆ


- To stan bez myśli. Im więcej myślisz, tym mniej jesteś. W chwilach, gdy w ogóle nie myślisz, byt objawia się w całej pełni. Receptywność to odrzucenie całego śmietnika, który stale nosisz w głowie. Masz tam mnóstwo śmieci, rzeczy całkiem bezużytecznych. Umysł oznacza przeszłość, a przecież przeszłość jest już niepotrzebna – już się zdarzyła i więcej się nie zdarzy. Każdy dzień jest zupełnie inny. Jeśli dalej będziesz dźwigał wspomnienia, nigdy nie zobaczysz nic nowego. A powinieneś zobaczyć to, co jest na twojej drodze. W ten sposób mijamy się z życiem. Zamykasz się w kapsule śmierci. Im jesteś starszy, tym grubsza robi się skorupa martwych doświadczeń. Powoli zamykają się wszystkie okna i drzwi. Odgrodziłeś się od życia murem przeszłości. Kiedy mówię, żebyś stał się receptywny, chcę, abyś ponownie stał się dzieckiem. Przypomnij sobie, jak Jezus mówił do uczniów: - „ Jeśli nie będziecie jak dzieci, nigdy nie wejdziecie do Królestwa Niebieskiego.” Słowa Jezusa są dokładną definicją receptywności. Dziecko jest receptywne, bo nic nie wie. Stary człowiek nie jest receptywny, bo wie za dużo. Staje się zamknięty w sobie. Słyszałeś kiedyś odległe wołanie kukułki? Słyszałeś śpiew wilgi? Stałeś kiedyś z zadartą do góry głową chłonąc radość przelatujących gęsi? To jest receptywność. Stań się dzieckiem. Zachwycaj się. Wtedy pojawi się cisza. Wtedy życie stanie się błogosławieństwem.

DATA ZWROTU na Wigu 20


Data zwrotu jest od dziś do 29 XII. Próba oznaczenia fal. Czy to już B znak zapytania.

poniedziałek, 26 grudnia 2011

SPOKOJNIE, KOŃCA ŚWIATA NIE BĘDZIE





Przebiegunowanie Ziemi, zdarzało się wielokrotne w przeszłości i nie oznacza końca świata! To o czym piszą media jest jazdą na strachu. Takim samym strachu, jaki był w roku 1000 oraz 2000. Pamiętacie rok 2000? A o roku 1000 możemy poczytać jakie były cyrki! We wszystkich legendach jest ziarno prawdy, ale tylko ziarno. Sumerowie opisują dzień przebiegunowania. Przeżyli go! Klimat się nieco zmienił - i tyle. Napiszę jak to wyglądało. To był tylko jeden dzień! Tak, że proszę zachować spokój. Nostradamus pisze o końcu ery numerycznej dopiero po roku 3000 ( trzy tysiące ) A dla rozładowania nastroju coś, co chciałem puścić od pewnego czasu: - tytuł: " kto chodzi bez majtek?".

REZONANS SCHUMANA - 10

MASZYNA Z ANTIKYTHERY Antikythera to wyspa niedaleko Krety.W 1901 roku poławiacze gąbek odkryli wrak okrętu,na głebokości 60 metrów.Wiek wraku oceniono póżniej na pierwszy wiek przed Chrystusem.Wśród wielu amfor i posągów,była na dnie bryła-skorodowany przedmiot,o wadze kilku kilogramów.Przedmiot ten był badany dokładnie dopiero w latach sześćdziesiątych.Dostrzeżono w nim zarysy kół zębatych.Bryła została prześwietlona promieniami Gamma i oczom uczonych ukazał się niby-zegar.Mechanizmem zajął się profesor Derek de Sola-Price z uniwersytetu Yale.Napisane jest w google,że poświecił na badania 8 lat.Prawda jest taka,że zafascynowany urządzeniem poświęcił na badania całe życie.Rezultat ? Ten mechanizm,to mechaniczny komputer o niezwykłej dokładności. Zawiera w sobie 40 przekładni, wałki korbowe, lewary,MECHANIZM RÓŹNICOWY, oraz 60 kół zębatych. Prawie wszystko wykonane z brązu (brąz jest odporny na ścieranie, pamiętam, jak po kupieniu w 1990 roku wtryskarki o nacisku 150 ton, przerabiano mi wszystkie tulejki na brązowe) . Najmniejsze kółko zębate ma średnicę monety jednogroszowej, a na obwodzie znajdują się 32 ząbki. Dokładność wykonania -ideał. Cały mechanizm mieścił się w pudełku o wymiarach 30 x 15 x 10 cm. Na zewnątrz znajdowały się liczne skale i korbka do wprawiania mechanizmu w ruch. Do czego służył ? Służył do odczytywania położenia planet, z dokładnością do kilku godzin na 25920 lat wstecz i 25920 lat wprzód ! Do badań powrócono w 2006 roku. Na jednej ze skal pokazywane były daty zaćmień, na innej momenty wschodów i zachodów ważniejszych gwiazd, a także położenie względem siebie i słońca WSZYSTKICH planet układu słonecznego. URZĄDZENIE POZWALAŁO NA WPROWADZANIE DANYCH I OBLICZANIE WYNIKÓW. Profesor Derek de Sola wykonał działający model urządzenia.Według niego urządzenie mogło być w użyciu już na tysiąc lat przed zatonięciem. Natknąłem się na wzmiankę, że w starożytnym Egipcie, Thot, syn Horusa posługiwał się urządzeniem, do obliczania terminów zaćmień słońca. To urządzenie liczące Thota, to mogłaby być właśnie ta maszynka, którą Posejdon połknął przy wyspie Antikythera.

REZONANS SCHUMANA - 9


1. Dwa znaleziska powodujące bałagan w skostniałej wiedzy, którą nam tłoczono do głów.-------- Zagadkowy „trzy - płatkowy” egipski dysk -

W trakcie prac wykopaliskowych w 1936 roku, w archeologicznej strefie Sakkara,
Brian Walter Emery odkrył grobowiec księcia Sabu. ...


Grobowiec Sabu, syna Anedżiba z I dynastii ( metalowe koło zamachowe sprzed 5100 lat) Muzeum w Kairze Obiekt JE 71295.------------------Egipcjanie nie znali podobno koła.....

REZONANS SCHUMANA - 8

Na wstępie zaznaczam, że przebiegunowanie Ziemi, było wielokrotne w przeszłości i nie oznacza końca świata! To o czym piszą media jest jazdą na strachu. Takim samym strachu, jaki był w roku 1000 oraz 2000. Pamiętacie rok 2000? A o roku 1000 możemy poczytać jakie były cyrki! We wszystkich legendach jest ziarno prawdy, ale tylko ziarno. Sumerowie opisują dzień przebiegunowania. Napiszę jak to wyglądało. To tylko jeden dzień! Tak, że proszę zachować spokój. Nostradamus pisze o końcu ery numerycznej dopiero po roku 3000 ( trzy tysiące )

Jakie jeszcze są inne legendy? ---- Na przykład tabliczki gliniane Sumerów opowiadające o powstaniu Ziemi........ Opowieści astronomiczne z tabliczek glinianych Sumerów. ---------Kilka miliardów lat temu, wielka planeta zwana Tiamat krążyła wokół słońca, pomiędzy Marsem a Jupiteaszym układzie słonecznym, była jeszcze jedna planeta, zwana Nibiru. Była to wielka planeta i poruszała się w kierunku odwrotnym od innych. Kiedy zbliżała się do planet układu słonecznego, przecinała orbitę Marsa i Jupitera. Było to wielkie wydarzenie w naszym układzie, a zdarzało się co 3600 lat. Kiedyś w cyklu 3600 lat Nibiru uderzyła jednym ze swych księżyców w Tiamat. Tiamat rozpadła się. Jeden kawałek, wraz ze swym największym księżycem wpadł pomiędzy Wenus i Marsa, tworząc nową planetę zwaną Ziemia. Pozostała część Tiamat rozpadła się na milion kawałków zwanych „potłuczoną bransoletą”.----------------------- „Potłuczoną bransoletą” - nazywamy dziś pas asteroidów pomiędzy Marsem a Jowiszem. Asteroidów nie widać gołym okiem. Kierunek biegu planety odwrotny od innych to retrogradacja. Nibiru była znana Babilończykom. Nazywali ją Marduk. NASA namierzyła Nibiru w ogromnej odległości od słońca w latach dziewięćdziesiątych. Nibiru teraz jest bardzo blisko Ziemi. Będzie najbliżej w grudniu 2012 roku. Dla Sumerów podstawową jednostką obliczeniową było 60. 60 x 60 = 3600 Dlaczego minuta ma 60 sekund, a godzina 60 minut? Jak długo należy prowadzić obserwacje, aby zauważyć cykl 3600 lat? ----------- I co o tym myślisz, czytelniku?

REZONANS SCHUMANA - 7

To To tylko legendy, to stare wierzenia, trzeba je odrzucić! To zrób tak! W nic nie wierz. Bo: ---------------------------WIARA TO ŚMIERĆ INTELIGENCJI NIE WIERZ NIKOMU, ZAGLĄDAJ POD KAŻDY KAMIEŃ DOCHODŹ DO PRAWDY SAM. Kiedy zaczyna się wierzyć w doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia . Moim zdaniem, do najbardziej ekscytujących rzeczy w życiu, należy fakt, że im więcej wiem, tym bardziej coś mnie goni do dalszych poszukiwań. Mam głód wiedzy. Było tak, gdy miałem 6 lat, jest tak teraz, gdy mam dziesięć razy tyle. W chwili, gdy przestanę się uczyć, ogłoszę śmierć swojego mózgu. PRAWIDŁOWE PODEJŚCIE TO : --NIE WIERZĘ W NIC. Jest to tzw. „interpretacja kopenhaska” , czyli wypracowany w latach 1926 – 1928 przez dr.NIELSA BOHRA model agnostycyzmu, utrzymujący, że każda siatka pojęć używana do opisu doświadczeń jest tylko modelem świata. Polski semantyk hrabia Alfred Korzybski posługiwał się hasłem : MAPA TO NIE TERYTORIUM. MENU TO NIE JEDZENIE. Stąd tylko krok do stwierdzenia, że prawda jest ukryta, trzeba jej szukać. Zasady na których opiera się świat, to 70 ksiąg, które Najwyższy polecił ukryć. ------------------------------------ Wtedy wziąłem pięciu mężów, jak mi polecił, i wyszliśmy w pole i tam pozostaliśmy. A nazajutrz głos mnie wezwał i rzekł: -„Ezdraszu, otwórz usta twoje i pij to, czym cię napoję. I otworzyłem moje usta, a oto został mi podany pełny kielich; był on pełny jakby wody, ale jej kolor był podobny do ognia. I wziąwszy go, wypiłem, a w czasie, gdy piłem, moje serce napełniało się rozumieniem i w piersi mojej rozrastała się madrość, bo duch mój podtrzymywał pamięć.

Wówczas zostały otwarte moje usta i więcej się nie zamykały.

A Najwyższy dał rozum pięciu mężom, by spisali to, co było mówione, znakami, których nie znali. Przebywajac przez 40 dni, w ciągu dnia pisali, a nocą spożywali chleb; ja natomiast w ciągu dnia mówiłem i nocą też nie milczałem.W ciagu 40 dni zostały napisane 94 księgi .

Gdy wypełniło się 40 dni, przemówił do mnie Najwyższy słowami :

Pierwsze, które napisałeś, wydaj jawnie, niech czytają godni i niegodni.

Ostatnie zaś 70 zachowasz, aby je przekazać mędrcom z twego ludu. W nich bowiem znajduje się żyła wodna i źródło mądrości i rzeka umiejętności.

I tak uczyniłem w siódmym roku, szóstego tygodnia, od stworzenia pięć tysięcy lat, trzy miesiące i dwanaście dni.

Gdy Ezdrasz zapisał wszystkie te słowa,wówczas został wzięty do miejsca, gdzie są jemu podobni. Nazwano go pisarzem znajomości Najwyższego na zawsze.

--------------------------------------------------------- IV KSIĘGA EZDRASZA

PRYMASOWSKA SERJA BIBLIJNA

SŁOWO WSTĘPNE: KARDYNAŁ JÓZEF GLEMP

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Apokryfy Starego Testamentu są pierwszym polskim ukazaniem terra ignota -ziemi nieznanej. Apokryfy nie weszły do kanonu Pisma Świętego.

REZONANS SCHUMANA - 6

CZAS JEST ILUZJĄ?....

Cotterell doszedł więc do wniosku, że kalendarz Majów ( i starożytnych Egipcjan), był oparty na znajomości cykli plam słonecznych. Majowie lubowali się w mierzeniu długich okresów czasu i wierzyli w cztery poprzednie długie cykle wzrostu i upadku człowieka. -----------Równanie Stawickiego – czyli poznaj siebie. 365 x 0,618 = 225 (Ziemia 365) 225 x 0,618 = 139 (Wenus 225) ---------------Za pomocą lat Ziemi i Wenus, oraz współczynnika Fibo, dochodzimy do boskiej matematyki, a jednocześnie astronomii, zawartej w Kalendarzu Majów. Kalendarz ten uchował się cudem, jak już pisałem. Ten kalendarz pokazuje, że jesteśmy Energią. A co mówi dziś Fizyka Kwantowa?--- Teoria Superstrun jest coraz mocniejsza, teraz rozumiana jako Pole Egzystencji. Wszystko połączone ze wszystkim. Jesteśmy jednością. Czas to iluzja. Wszystko jest energią. Myśl energią najsubtelniejszą. Świat to organizm połączeń wzajemnych. Jedna energia wpływa na inne. A więc myśl steruje światem.....Myśl kreuje rzeczywistość. Stwarzamy świat...... W opisie Kalendarza, piórem Hanny Kotwickiej jest Magia, właśnie przez duże M. Mam KIN 139 ( kin liczymy z daty urodzenia ). I już nie mam nazwiska, tylko jestem Błękitnym Krystalicznym Wichrem. Każdy ma podobnie piękne imię, i może się o sobie dowiedzieć dużo ciekawych rzeczy. O tym, jaki ma Ton i Pieczęć i w jakiej jest Fali energetycznej. O tym, że Kalendarz stworzyli Nawigatorzy Czasu, opierając się na Precesji Ziemi. Rok w tym Kalendarzu trwa bowiem 260 dni, kończąc się w lipcu. Stąd święto Druidów w Stonehenge w „ pieskich dniach” w końcu lipca. A psia planeta to przecież Syriusz, skąd przyleciała Mama Okla – kobieta ryba – Nawigator Czasu i wylądowała na jeziorze Titicaca. Czy zachęcam do studiowania Kalendarza? A czy do mycia zębów rano i wieczorem trzeba zachęcać?

REZONANS SCHUMANA - 5

A co napisali Majowie o cyklach? ------------------ „Każdy kosmiczny cykl , dzieli się na 5 epok . Zagłada owych epok , to kataklizm geologiczny , spowodowany przesunięciem osi Ziemi , w wyniku zmiany kierunku pola magnetycznego Słońca . Żyjemy w piątej erze Słońca ( era = 18.139 lat ) ".------ Zakłócenia pola , wywołały zagładę na Ziemi pięć razy. Jedno z zakłóceń pola , wywołało odwrócenie bieguna Wenus w 3114 roku pne . ( Majowie przyjęli ten rok , jako początek swego kalendarza . Tylko jedna planeta w układzie słonecznym - Wenus , obraca się w przeciwną stronę od pozostałych planet ) Przebiegunowanie Ziemi ? Było, i to wielokrotnie! O tym mówi zmieniana wiele razy polaryzacja stygnącej magmy wulkanicznej. A skąd skamieniałe palmy na Spitzbergenie i węgiel na Antarktydzie.? Rok w kalendarzu Majów ma 260 dni . Co na to astronomia ? -----Po pierwsze primo : 259,2 dni znamy. To precesja Ziemi 25920 podzielona przez 100 Po drugie primo : Słońce obraca się równikowo w czasie 28 dni , a zwrotnikowo w 37 dni , wypadkowa tych obrotów to 260 dni. . Kalendarz Majów uchował się cudem przed zniszczeniem. Przedstawiciel kościoła - drugi biskup Jukatanu, Diego de Landa dopuścił się barbarzyństwa. W 1562 roku pokojowo nastawieni Indianie odkryli w pieczarach pod klasztorem Merida, ukryte 13 Wielkich Kamieni. To były ołtarze Majów. Równocześnie odkryto zwoje z pismem, oraz księgi. Diego de Landa poddał torturom cztery i pół tysiaca Indian, część z nich zmarła. Kamienie zostały zniszczone, a wszystkie Zapisy spalone na dziedzińcu klasztoru. Diego sam ocenił, że to dzieło diabła. Wielką satysfakcję sprawiło mu: „ wielkie cierpienie i smutek Indian po spaleniu ksiąg”. Wiadomość o tych wydarzeniach dotarła do króla Hiszpanii. Diego został wezwany do kraju i postawiony przed sądem. Ale po Zapisach już rozpłynęły się dymy

REZONANS SCHUMANA - 4

A więc porównanie z komputerem, który daje tylko wynik do drugiej potęgi. Czyli długość x szerokość = płaskie odzwierciedlenie. Jeśli dodamy wysokość, mamy trzeci wymiar. A I - Cing ma czwarty wymiar, to jest dodany CZAS!, oraz piąty punkt, który jest poza sferą, i jest on określony jako NAWIGACJA. Odpowiedzi I Cingu są często szersze niż zadane pytanie. Osiem do czwartej to 4096, a rok Jowisza wynosi 4333 dni. Cotterell znalazł dowód na występowanie o wiele dłuższych cykli liczących około 1 366 040 dni. Jego praca obrała nowy kierunek, kiedy przeczytał w Kodeksie Drezdeńskim o cyklu 1 366 560 dni! To są dokładnie dwa okresy Tzolkin po 260 dni więcej, niż w jego modelu. Majowie korzystali z dwóch kalendarzy: 260 dni ma Tzolkin, a 365 HAAB. -----Początek obecnego kalendarza Majów przypada na 13 sierpnia 3114 roku przed Chrystusem, natomiast koniec na 21 grudnia 2012. O tej dacie zrobiło się głośno w mediach pod koniec ubiegłego roku. Data ta oznacza koniec czwartego cyklu, czyli czwartego świata. To cykl precesji Ziemi 25920 lat. Trzy poprzednie cykle-światy zakończyły się wielkimi katastrofami. Tym razem, po czwartym cyklu, też mają nastąpić kataklizmy. Świat w starej postaci zniknie, ale nie całkowicie, odrodzi się raz jeszcze w piątym cyklu, i to już będzie ostateczny kres. Co ciekawe rok 3114 pne jest rokiem przebiegunowania Wenus. Rok w kalendarzu Majów zaczyna się 26 lipca i trwa 260 dni. W kulturze tej przykładano niezwykłą wagę do dat i liczb. Taki sam okres 260 dni miał kalendarz starożytnych Egipcjan. Więcej, Egipcjanie wiedzieli tak samo jak Majowie, że co roku w dniu 26 lipca pojawia się nad horyzontem jednocześnie ze słońcem Psia Gwiazda – Syriusz. Wschód Syriusza zbiegał się z corocznym wylewem Nilu. Święto „ Psich dni” obchodzili także od niepamiętnych czasów, w Stonehenge, angielscy Druidzi. A więc egipski kalendarz rytualny - astronomiczny wynosił tyle samo dni i miał taką samą nazwę jak u Majów. Używano tego kalendarza jednocześnie do wyznaczania dat świąt religijnych. A obydwa te ludy miały drugi kalendarz – rolniczy, w którym rok wynosił 365 dni. Rozważania egiptologów na temat podziału czasu na godziny jest bezprzedmiotowe, wobec zapisu z Apokryfów Starego Testamentu, który pokrywa się z zapisem Sumerów: --„ I powiedział Najwyższy – mam 8766 oczu, tyle, ile jest godzin w roku”.

REZONANS SCHUMANA - 3

Plamy Na Słońcu-----Puls Ziemi nieprzerwanie rośnie od początku lat osiemdziesiątych. Co wie nauka na temat oddziaływania Elfów na organizm człowieka? -----W 1986 roku Maurice Cotterell opublikował teorię dotyczacą cykli słonecznych. Podejrzewał, że zmienne pole magnetyczne słońca ma wpływ na życie na Ziemi i napisał program, którego zadaniem miało być odkrycie tych relacji. Model Cotterella potwierdził cykl plam słonecznych, trwający około 11, 5 roku. Jest więc bardzo zbliżony do roku Jowisza. Ponieważ jestem zaprzyjaźniony z Liczbami, od razu mam skojarzenie z I-Cingiem – chińską metodą sprzed wielu tysięcy lat, za pomocą której można zajrzeć do swego Losu. Niesamowita metoda. ( Tu urywek z listu do mojego wnuczka interesującego się wszystkim, co ciekawe) –“To sposób pytania Losu o wszystko, co ciebie interesuje. Do mnie kiedyś trafiło wytłumaczenie matematyczne. Że to osiem do potęgi czwartej. A osiem to Oktawa jak pamiętasz. Porównanie z komputerem, który daje wynik tylko do drugiej potęgi. ---------------------OKTAWA – Twoja ciocia, Stefania Potocka (z domu Korowiecka, żona Wacława Potockiego z Potockich) lat 89 przeczytała książkę „Stała Plancka-katastrofa w ultrafiolecie”. Stwierdziła, po przeczytaniu, że po pierwsze primo: rzecz nie da się ująć w paru zdaniach. Po drugie primo: rzecz nie ma praktycznego zastosowania na rynkach finansowych. I po sprawie ze stałą Plancka. Następną książką, którą przeczytała ciocia była :”Zasada nieoznaczoności Heisenberga”. Taką nazwę nadał on odkryciu, że jednoczesne określenie położenia i pędu cząstki elementarnej z samej zasady jest niemożliwe. Manfred Eigen udowodnił, że przypadkowe wydarzenia na poziomie molekularnym mogą wywołać wahania, które wskutek procesów wzmacniających, oddziaływują aż na wymiary makroskopijne. (Stąd wzięła się poglądowa historia o spadającym liściu, który wywołał wojnę nuklearną) To potwierdza teraz fizyka kwantowa w teorii Superstrun. Przed kilkudziesięciu laty austriacki fizyk Roman Sexl dokonał obliczeń na pewnym szczególnie poglądowym przykładzie: zasada nieoznaczoności Heisenberga daje taki rezultat, że nawet w idealnych warunkach, przy następstwie uderzeń kul bilardowych, siódma kula nie trafia ósmej z całą pewnością. Po ośmiokrotnym bowiem spotęgowaniu, nieoznaczoność rzutująca na powierzchnie kul wskutek nieokreśloności położenia cząsteczek, osiągnęła już rozmiar całej średnicy kuli. I to jest trafienie w dziesiątkę.! Graniczną wartością matematyczną cykli finansowych, może być tylko OKTAWA.Maksymalnie 8 świec wzrostowych lub spadkowych i korekta. OSIEM białych klawiszy od dźwięku C dolnego do dźwięku C górnego, wyznaczających znaną OKTAWĘ, ma pianino. OSIEM trygramów I Cingu symbolizujących żywioły. A dokładnie osiem do czwartej potęgi. Chińczycy są narodem praktycznym. Najważniejsze jest dla nich to, by prowadzić długie, spokojne i zdrowe życie. Nazywani są przecież Żydami Wschodu. Dlatego takie miejsce w ich tradycji ma sprzężenie wszystkich rzeczy i związany z tym rezonans. Jeśli chcesz zajrzeć w swój Los, zapytaj I Cingu. Proste. Pierwsza oktawa w Icingu, pierwszy wymiar to szerokość . Drugi wymiar to długość. Trzeci wymiar – trzecia oktawa to wysokość, czyli mamy przestrzeń. Czwarta oktawa to CZAS. To jednak nie wszystko. W Icingu jest jeszcze piąty wymiar – to NAWIGACJA. To czysta mistyka. Rzecz poza czasem i przestrzenią. OSIEM ścieżek feng – shui. OSIEM ścieżek do oświecenia według Buddy. ZABIEG OBRZEZANIA – pozwala uniknąć szeregu powikłań, problemów z oddawaniem moczu, pomaga utrzymać higienę. Ale głównie chodziło tu o sexualne dowartościowanie kobiety.( Orgazm ) Potrzebuje ona bowiem więcej czasu, aby rozbudzić zmysły. Skóra żołędzia staje się mniej czuła, co pozwala na znaczne przedłużenie czasu stosunku. Jak to się ma do oktawy ? Zabieg ten był i jest stosowany w ÓSMYM dniu życia noworodka , kiedy krzepliwość krwi jest najwyższa. Unika się w ten sposób zbytniego upływu krwi. Mierzenie czasu reakcji na bodżce mózgowe – w tysięcznych częściach sekundy. Badania bardzo naukowe niezwykle drobiazgowo udokumentowane. Kwintesencja w uproszczeniu : Na podjęcie decyzji mamy ÓSMĄ część sekundy. W odczycie EEG pojawia się tzw. potencjał gotowości. To jest właśnie nasza WOLNA WOLA. Dopiero po tym pojawia się świadoma chęć wykonania ruchu. Prawo OŚMIU obwodów neurologicznych Learyego. Prawo Oktaw jako pierwszy opisał Pitagoras , ale wiedzieli o nim wcześniej kapłani egipscy i sumeryjscy. Gra w szachy 8 x 8 . W XIX wieku anglik John Newland wykazał , że wszystkie pierwiastki chemiczne można podzielić na 8 rodzin , za co wyśmiano go i wyrzucono z Królewskiego Towarzystwa Chemicznego . Za odkrywcę układu okresowego pierwiastków został uznany niesłusznie Mendelejew . Matematyczny znak nieskończoności to też OSIEM, tylko ustawione poziomo.

niedziela, 25 grudnia 2011

REKORDY W JEDZENIU WYCZYNOWYM

A więc temat akurat na święta.........W filmie „Nieugięty Luke” z Paulem Newmanem w roli Luke”a Jacksona, pojawia się scena, w której Jackson zakłada się, że w ciągu minuty zje 50 jaj na twardo. Do 2003 roku rekord w tej dziedzinie wynosił 38 jaj pochłoniętych w 8 minut. Potem Sanya Thomas, drobny Amerykanin koreańskiego pochodzenia zjadł 65 jajek na twardo w 6 minut i 40 sekund. Nie zbliżył się do Nieugiętego Luke”a pod względem szybkości, ale liczba zjedzonych przez niego jaj robi wrażenie. Zawody w jedzeniu stały się sportem.. Trafiły pod jurysdykcję Międzynarodowej Federacji Jedzenia Wyczynowego. Oto kilka innych rekordów: Fasolka w sosie pomidorowym, 2,7 kg w 1 minutę i 48 sekund ------- 70 dkg masła w 5 minut--------Skrzydełka kurczaka, 80 sztuk w 5 minut---------Pączki lukrowane, 49 sztuk w 8 minut--------Lody waniliowe, ponad 4 kg w 12 minut---------Cebula, ćwierć kilograma w jedną minutę------Ostrygi, 552 sztuki w 10 minut.

czwartek, 22 grudnia 2011

OPOWIEŚCI WIGILIJNE - Nawigatorzy Czasu


Gdzieś daleko w kosmosie, w odległej galaktyce, żyli Nawigatorzy Czasu. Ich praca była bardzo odpowiedzialna. Po roku, każdemu z Nawigatorów należał się urlop. Aby wybrać miejsce urlopowego wypoczynku, należało udać się do biura podróży kosmicznych i zapoznać z aktualnymi propozycjami. Proponujemy planetę X w gwiazdozbiorze Wega, słyszy jeden z kosmitów, tam jest anielski spokój. To mało atrakcyjne, mówi po zastanowieniu Nawigator. Poproszę coś innego. Pada inna propozycja. Nie, mówi Nawigator, to też nie. Potrzebuję podniesienia adrenaliny. To w takim razie proponujemy małą niebieską planetkę umiejscowioną w Drodze Mlecznej. Tam bawią się w chowanego. Trzeba tylko wybrać ilość wcieleń, płeć i rolę do odegrania w każdym wcieleniu. Najlepsze są gry i zabawy w rodzinę, ubaw po pachy gwarantowany. Jest gra w wojownika - sprawdzamy ile razy można nas zabić. W kupca-sprawdzamy ile razy można się wzbogacić i wszystko stracić. Jest fajna gra w roboczego woła - robić to samo codziennie przez 50 lat i tyle dostać, by nakarmić rodzinę i od czasu do czasu się upić. Albo jako kobieta sprawdzić, ile razy potrafimy posprzątać i ugotować, zanim zużyjemy całkiem swoje ciało. Inna gra to ofiara i cierpiętnik. To niesamowite, ile zwykłych sytuacji można przerobić w tragedię i wbić się samemu w nieszczęście. A pierwsze nauki pobiera się u tych wczasowiczów, którzy bawią się w rodziców.

OPOWIEŚĆ WIGILIJNA - powtórzenie



I życzenia świąteczne dla czytelników bloga.

- Kiedy Bóg stworzył świat, zamieszkał w nim, w samym centrum. Ale żyło mu się coraz trudniej, bo ludzie ciągle przychodzili do niego, że skargami: że czyjaś żona zachorowała, czyjeś dziecko umarło, ktoś nie może znaleźć pracy – skargi na każdy temat, ciągle tylko skargi i skargi. Ludzie nie dbali o to, czy jest dzień, czy noc. Bóg musiał wysłuchiwać ich żalów przez 24 godziny na dobę. Bóg miał dość. Zwrócił się do doradców. Doradcy powiedzieli: - Po pierwsze, popełniłeś błąd stwarzając świat, drugim błędem było to, że na nim zamieszkałeś. Lepiej uciekaj, bo ludzie cię wykończą. – Ale dokąd mam uciekać? – zapytał Bóg. – Może na Mount Everest? – rzucił jeden z doradców. – Nic nie wiecie o przyszłości, ja ją znam: wkrótce dotrze tam jeden facet, Edmund Hillary. I jak mnie zobaczy, znowu zaczną się te same kłopoty: autobusy, szosy, lotniska, restauracje, pełno hoteli, bo ludzie zaczną przyjeżdżać, żeby narzekać na swoje kłopoty. Wszystko zacznie się od nowa. – odparł Bóg. – No to może na Księżyc? - Nic nie rozumiecie – stwierdził Bóg – na całym świecie nie ma takiego miejsca, do którego człowiek by nie dotarł prędzej, czy później. Jeden z najstarszych doradców, który odzywał się bardzo rzadko, powiedział: - znam jedno takie miejsce, do którego dotrą tylko nieliczni. To jest wnętrze człowieka. Tam się schowaj, będziesz miał spokój. Ludzie będą ciebie szukać wszędzie, tylko nie w sobie. – To brzmi rozsądnie – zgodził się Bóg – i od tej pory zamieszkał w tobie. -------------------------------------------------------------- Teraz, gdy ci zdradziłem ten sekret, wszystko jest w twoich rękach. Jeśli będziesz chciał się z Nim spotkać, wchodź do środka! Tylko przestań narzekać. Bóg będzie bardzo szczęśliwy z tego spotkania, bo od tysięcy lat nieczęsto widuje ludzi – tylko od czasu do czasu.-Osho

środa, 21 grudnia 2011

PRZYJAŹŃ

Dalszy ciąg Rezonansu Schumana będzie w czasie świąt, a teraz coś lżejszego: - Przyjaźń to najwyższa forma miłości. W miłości musi być zawsze odrobina pożądania, w przyjaźni nie ma go ani śladu. W przyjaźni nie ma nic przyziemnego, przyjaźń jest bardzo subtelna. Nie kieruj przyjaźni do konkretnych osób. Bądź po prostu przyjacielsko nastawiony do całego świata. Niech otacza cię klimat przyjaźni. Istnienie będzie wtedy twoim echem. Jeśli zaczniesz rzucać w byt kamieniami, odrzuci ci je z nawiązką. Jeśli zaczniesz rzucać kwiaty, one powrócą do ciebie.

Pewne młode małżeństwo spędzało miesiąc miodowy podróżując po Florydzie. Pewnego dnia zatrzymali się zwiedzić hodowlę grzechotników. Kiedy już wszystko obejrzeli, zaczęli gawędzić z treserem węży. – Jejku! – wykrzyknęła panna młoda. – Ale pan ma niebezpieczną pracę! Ugryzł pana kiedyś wąż? - Pewnie, że tak – odparł treser. – I co się wtedy robi? Dopytywała dziewczyna. – Zawsze mam w kieszeni ostry nóż. Natychmiast po ugryzieniu nacinam na krzyż ślad po zębach i wysysam z rany jad. – Tak? A co będzie, jeśli pan kiedyś przypadkiem usiądzie na wężu? – padło następne pytanie. – Wtedy, proszę pani – powiedział mężczyzna – przekonam się, kto jest moim prawdziwym przyjacielem.- Osho

wtorek, 20 grudnia 2011

Astronomia finansowa i Rezonans Schumana - 2

Prekursorem astronomii finansowej na polskim rynku jest autor niniejszego bloga. W lipcu 2007 roku, współpracując z Akademią Inwestora Giełdowego, na kilka dni przed szczytem 9 lipca na Wigu, (bo szczyt na Wigu 20 był 29 X 2007 roku), w czasie prowadzonych szkoleń giełdowych w Łodzi, zapowiedziałem ten szczyt, A więc astronomia zapowiedziała spadki bez jednego dnia błędu!. We wrześniu 2008 r. o którym to pisze pan Suchomski, spadki te trwały już od ponad roku! W październiku 2007 Astronomia finansowa pokazała datę Zapory Gwiezdnej. Udało mi się także wyliczyć ( razem z wieloletnim inwestorem i nauczycielem < naszej sakiewki > - Markiem Massalskim), poziom docelowy Wigu 20 na 3945 punktów! Poziom wyliczyliśmy za pomocą Liczb Planetarnych. Potem bez jednego dnia błędu astronomia finansowa wskazała datę Zapory Gwiezdnej na 18 lutego 2009. Jak wielokrotnie podkreślałem – mogę być nikim, nie wierzcie żadnemu guru, sukces ma wielu ojców, ale w obronie astronomii finansowej stanę zawsze! To co robi pan Suchomski to statystyka. Astronomia finansowa opiera się natomiast na matematyce i Wielkich Datach. Owszem biorą się one z układu planet, ale tu liczenie jest proste. Nie potrzeba wyższej matematyki. Zupełnie wystarczy wiedza ze szkoły podstawowej i kalkulator w telefonie.!!!!! To Liczby pokazują jedyny, niepowtarzalny układ planet, a nie odwrotnie. To nawet bardziej matematyka pokazuje zwroty niż astronomia! Jedną z przyczyn zwrotów na rynkach finansowych jest grawitacja planet. Długo jeszcze nie będzie takiego programu komputerowego, który rozwiąże ten problem. Bo za dużo przeciwnie działających danych należy uwzględnić. Głównie chodzi o zawirowania ruchów planet. To nieprzewidywalne. A więc daty w których indeksy giełdowe zakręcają, nazwałem Zaporami Gwiezdnymi. Tu dopuszczalny błąd jest siedem do dziesięciu dni. Jeśli data Zapory wypada na dole – nie ma siły, będzie rosło! I odwrotnie: jeśli wypada na szczycie będzie spadało. Pomiędzy datami kolejnych Zapór Gwiezdnych budują się kolejne fale. Przypominam o podawanej w czasie wiosennego objazdu polskich uniwersytetów ( olbrzymie audytorium ) dacie przewidywanego szczytu na 26 kwietnia 2011 . Potem powstał blog, gdzie można prześledzić wpisy......A więc wyższość astronomii finansowej nad astrologią finansową jest faktem. Drugim fundamentem astronomii finansowej jest teoria plam na słońcu. Ta teoria ma już swoje miejsce w łączności wojskowej, i już właściwie nie jest teorią. Wybuchy na słońcu, wyrzucają w kosmos gigantyczne ilości cząstek, które docierają do Ziemi w postaci wiatru słonecznego. Nasilone bombardowanie powłok magnetycznych Ziemi powoduje powstawanie Zorzy. I zakłócenia w łączności. Plamy na słońcu odkrył Galileusz. Od czasów Galileusza próbowano praktycznie wykorzystać jego odkrycie w medycynie, rolnictwie, ekonomii i na końcu obronności. Na początku XIX wieku brytyjski astronom Herschel ogłosił, że ceny zbórz i zmiany ich cen zależą od plam na słońcu. Potem zmieniono nieco ten pogląd na zależność pomiędzy liczbą plam na słońcu, a kursami cen akcji. Jak wszystkie teorie, nie było to traktowane na początku poważnie. Pod koniec stulecia znalazł się kontynuator teorii Herschela – Jevons. Powstała pierwsza teoria neoklasyczna cyklu koniunkturalnego – Teoria plam na słońcu Jevonsa. Zakłada ona, że zwiększona liczba plam na słońcu powoduje okresy nieurodzaju. Okresowe zmiany w produkcji rolnej, przenoszą się na produkcję przemysłową. To cykl koniunkturalny, który prawa przyrody przenosi na zdarzenia gospodarcze. Jest to jedna z trzech teorii ( jeszcze teoria innowacji i cyklu politycznego ) o których uczyłem się podczas studiów w SGPiS. Prawidłowością plam na słońcu jest ich cykliczność, kiedy co 3 – 4 lata do ziemi dociera znacznie więcej energii niż w innych okresach. Jak wyliczono temperatura wód w oceanach zwiększa się wtedy o 0,6 stopnia Celsjusza. Zmiany w pogodzie są wyraźnie zauważalne. Widać to również w przyrostach drzew, po ich ścięciu, w grubości słojów. Również daje się to zmierzyć w grubości warstw osadu dennego po planktonie, zbierającego się w jeziorach. Miernikiem aktywności słońca jest liczba Rudolfa Wolfa. Plazma z protuberancji słońca, wyrzucana okresowo w kosmos, jest czynnikiem powodującym powstanie wiatru słonecznego. Jest to zabójczy dla organizmów żywych strumień protonów, przed którym chroni nas magnetosfera ziemi. Wiatr ten wnika od strony biegunów do atmosfery, wywołując zorze polarne. Wejście protonów w atmosferę powoduje drgania, tzw. Rezonans Schumana, który jest najważniejszym naturalnym oddziaływaniem elektromagnetycznym na organizm człowieka. To fale o ultra niskiej częstotliwości - Elfy. Już starożytni znali to oddziaływanie, co niezbicie wynika z tabliczek Sumerów. Rezonans ten określany jest „Pulsem Ziemi”.



Astrologia finansowa

Wojciech Suchomski pisze dalej; „Nastąpi gruntowna deregulacja gospodarki. Otrząśniemy się w 2015 r. i przez kolejne pięć lat czeka nas szybki rozwój.

A skąd Pan to wie?

Badam położenie planet względem siebie na nieboskłonie. Na tej podstawie formułuję prognozy gospodarcze. Na tym polega astrologia finansowa. Wyodrębniłem np. cykl gospodarczy Jowisza i Plutona. Kiedy te dwie planety są po przeciwnych stronach ekliptyki, w Polsce mamy kryzys gospodarczy. Tak było w grudniu 1975, kwietniu 1988, maju 2001 i będzie w marcu 2014. Podejrzewam jednak, że już rok wcześniej sytuacja budżetu na tyle się pogorszy, że będzie widać oznaki kryzysu. Kto wymyślił astrologię finansową?

Ludzkość! W zbiorach British Museum znajduje się gliniana tabliczka, która powstała w sumeryjskim mieście Ur w 2900 r. p.n.e. Starożytni zapisali na niej pismem klinowym zmiany cen pszenicy w zależności od położenia Merkurego względem Słońca. W bliższych nam czasach finansista Christopher Kurz z Antwerpii zasłynął spekulacjami w 1543 r. na podstawie cyklu planet. Amerykański ekonomista Samuel Brenner sporządził dokładne prognozy koniunktury amerykańskiej w 1876 r. w oparciu o cykl Jowisza. Holenderska astrolog Faye Cossar doradzała liniom KLM w sprawie daty połączenia z Air France w 2004 r. Od pięciu tysięcy lat astrologia opiera się na tym, że są bardziej lub mniej korzystne układy planetarne do rozpoczynania określonej działalności. Można to porównać do prognozy pogody. Bank Rezerwy Federalnej w Atlancie zlecił badania na temat tego, jaki jest wpływ promieniowania kosmicznego na giełdę. Okazało się, że kiedy na Ziemię dociera wiatr słoneczny, czyli kiedy powstają zorze polarne, wtedy na rynkach akcji są spadki. Świetnie to widać na przykładzie amerykańskiego indeksu giełdowego Dow Jones. Powstał on w 1896 r. Dzięki temu można porównywać sytuację na giełdzie nowojorskiej w ciągu ponad 100 lat! I okazuje się, że np. cykl Saturna do Neptuna w 67 proc. pokrywa się ze zmianą indeksu giełdowego na Wall Street.

Czyli to statystyka, a nie wróżby.

Tak. Trzeba doskonale znać matematykę, bo astrologia polega na dokonywaniu setek tysięcy precyzyjnych obliczeń. Trzeba zatem umieć obliczyć cykl przemieszczania się wokół Słońca konkretnego ciała niebieskiego. Cykle przemieszczania się planet różnią się od siebie długością. Cykl Marsa trwa 2 lata, a Jowisza – 12 lat. Położenie Słońca, Marsa, Jowisza możemy wyliczyć na lata naprzód. Budując na ich podstawie model matematyczny, prognozuję nadchodzące zdarzenia. Zdziwiłby się Pan, kto korzysta z prognoz astrologów finansowych.

No kto?

Szejkowie arabscy zarządzający funduszami państwowymi emiratów, biznesmeni z Indii, z Dalekiego Wschodu, USA i trochę z Europy. Nazwisk Panu nie podam, ponieważ astrolodzy dbają o dyskrecję swoich klientów.”

W jaki sposób przewidział Pan światowe załamanie giełdowe jesienią 2008 r.?

4 września 2008 r. ostrzegałem czytelników mojego blogu, że wkrótce Ziemia, Merkury, Wenus i Mars ustawią się w jednej linii. To dość rzadki układ planet i oznacza wielkie spadki na giełdzie. Zaraz potem – 15 września – upadł Lehman Brothers, a giełdy spadły o 40 proc. A proszę popatrzeć, w maju tego roku Merkury, Wenus, Mars i Ziemia znów ustawiły się w jednej linii i znów rozpoczęły się spadki na giełdzie. Jednak nie jestem alfą i omegą. Nie znam się na wszystkim. Na podstawie cykli położenia planet potrafię wyliczyć trend giełdowy dla indeksu i dla danej spółki: czy wykres będzie szedł do góry, czy pikował. Natomiast poziom cen akcji wyliczam na podstawie analizy technicznej. Być może jest jakaś metoda astrologiczna, żeby to wyliczyć, ale ja jej jeszcze nie znam. Zajmuję się astrologią od 20 lat, a astrologią finansową od 6. Co tydzień odkrywam coś nowego”. -----------------------------------------To obszerne wyjątki z artykułu prekursora astrologii finansowej w Polsce –Wojciecha Suchomskiego -