wtorek, 1 marca 2016

Carpathia

Po kilkudziesięciu metrach wdałem się w dyskusję z trójką szalenie sympatycznych pań - turystek, które zapytały jak jest na górze.
- Pięknie jest! - usłyszały.
Ale była to zdecydowanie zbyt krótka odpowiedź. Panie były wyraźnie zawiedzione, więc dopowiedziałem szerzej o tym, co na górze.

Jeszcze kilka kroków i mijam parę turystów, którzy robią sobie zdjęcie na przemian. Do zdjęcia ustawiają się obok swego samochodu. Jedna ręka oparta na samochodzie w symbolicznym geście: - mój ci on jest! Samochód bardzo ładny, nowy, czerwony. Rejestracja: - województwo szczecińskie.
Absolutnie nie oceniam.


Potem leśniczówka i staję przed bramą karczmy.

Spodobało mi się to miejsce.







Następnie zajrzałem do jadłospisu. Miałem zamiar zjeść pierogi ruskie....

A w jadłospisie polskie jadło: - schabowy w kapuście na kwaśno na przykład! Pociekła ślinka, a ciało krzyknęło (krzyknęło to mało powiedziane, ono zawyło wręcz): - Weź to! To weź!!!

Zaraz, zaraz, nie tak na łapu-capu! Ja to przemyślę, bo mam czas.
I myślę: - należy zwracać uwagę na sygnały ciała, jak mawiał Chuck Norris – jest to wyraz szacunku do samego siebie.
Schabowy to dobra zmiana może być.....
No nie wiem....
Czego nie wiesz, głąbie! Schabowego bierz!!! - dobiegł do mnie ponownie sygnał ciała.
Dobrze już, dobrze, tylko proszę nie tym tonem!
Tak, to będzie dobra zmiana. Do tego ten kotlet jest w kwaśnej kapuście, a więc to będzie bardzo odpowiednie danie dla takiego wyposzczonego wegetarianina jak ja.
Oraz dopomyślałem: - zamiaru nie zmienia tylko martwy i głupi!
Zamówiłem, wyszedłem na świat boży przed karczmę, gdzie upatrzyłem sobie miejsce. 
Zapanowała cisza - głos z ciała ucichł.
Nastąpiły błogie, niezadługie chwile oczekiwania, a lekki zefirek przynosił fale odurzającego zapachu goździków nagrzanych słońcem.


Idzie schabowy!
Sprawny pan kelner przynosi jedzonko, absolutnie nie trzymając palca w kapuście.

Było pyszne!
Nie doceni sytości ten, kto nie zaznał głodu.
Jeden głód został zaspokojony, rozmarzyłem się. I oczami wyobraźni widzę kobietę, która idzie w moją stronę.....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz