wtorek, 27 grudnia 2016

Księga Chitat

Około 1360 r. prz.Chr. Arabski historyk Ahmed-al-Makrisi zebrał wszelkie dostępne dokumenty na temat Piramid. Zestawiony materiał opublikował w Księdze Chitat, w rozdziale o Piramidach
    
 
W tym ponadczasowym dziele znajdujemy rzeczy wręcz niesamowite:

W Piramidach, na ich sufitach, ścianach i kolumnach zapisano arkana wszelkich nauk tajemnych wykorzystywanych przez Egipcjan. Widnieją tam również wizerunki wielu gwiazd, nazwy środków leczniczych, przynoszonych przez nie pożytków albo szkód, wiedza o talizmanach, astronomii, arytmetyce, geometrii i w ogóle wszystkie nauki, wyłożone w sposób zrozumiały dla tych, którzy znają pismo.
        Kiedy rozpoczęto budowę Piramid, polecono wyciosać potężne kolumny, ogromne kamienne płyty, sprowadzić z Zachodu ołów i przywieźć skalne bloki z okolic Assuanu.
Z tego wybudowano fundament trzech piramid: wschodniej, zachodniej i barwnej.
(Potem zaczęto budować....)
      „Oni” mieli zapisane Karty, i kiedy kamień już ostygł i był gotowy, kładli na nim owe Karty, popychali go i tym popchnięciem posuwali go o sto samów (1 sam= 6 łokci=3,6m) i powtarzali to, aż kamień znalazł się przy Piramidach”.

A więc według autora Księgi Chitat to formuła czarnoksięska powodowała przemieszczanie bloków. No bo jak inaczej starożytni mieli wytłumaczyć działanie Karty, czyli być może elektronicznego urządzenia antygrawitacyjnego?

Panie! O czym pan piszesz?
O faktach piszę, o wręcz cudownych faktach.....
Ignorant nie wierzy w cuda, dlatego naukowi ortodoksi wymyślili tysiące hipotez na temat budowy Piramid, napisali o tym całe góry książek.
Czytanie o takich wydumanych teoriach to zwykła strata czasu, natomiast zajmowanie się faktami, to co innego.

Prof. Davidovits, dyrektor instytutu archeologicznych nauk stosowanych Uniwersytetu Barry w Miami USA, po zbadaniu dostatecznej ilości próbek pochodzących z bloków trzech Piramid z Gizy, stwierdził: - bloki użyte do ich budowy są sztucznym tworem. One są odlewem!

Można sobie wyobrazić jaką burzę wywołały słowa Davidovitsa wśród naukowych ortodoksów.
Jednak Davidovits nie przejął się krytyką, ograniczył się jedynie do przekazania swej wiedzy na temat budulca Piramid. Stwierdził, że fakty same się obronią.
A więc po pierwsze primo: - kamienne bloki użyte do budowy nie tylko nie pochodzą z Assuanu, a także nie pochodzą z żadnego innego kamieniołomu.
Po drugie primo: - one były wytwarzane na miejscu, odlewane tak samo jak beton – to są prefabrykaty!

Ciąg dowodów przytoczony przez tego uczonego, który jest chemikiem z wykształcenia, przypomina najlepszy kryminał.
Oto historia tego kryminału.

       Stela z Sehel.

W roku 1889 egiptolog C.Wilbour znalazł na Sehel, niewielkiej wysepce na Nilu, leżącej na północ od Assuanu, pokrytą hieroglifami stelę.
Sehel do dziś jest jednym z niewielu miejsc w Egipcie, gdzie uwiecznieni są w pięknych rysunkach naskalnych starożytni bogowie. Znaki pisma zostały przetłumaczone w zeszłym stuleciu.
Uczeni są zgodni, że hieroglify wyryto w twardym kamieniu ok. 300 lat prz. Chr., jednak tekst dotyczy epoki odległej o całe tysiąclecia.
Z 2300 hieroglifów mieszczących się na steli, aż 650 znaków dotyczy wytwarzania sztucznego kamienia!

Wiedzę o tym miał przekazać twórcy pierwszej, Wielkiej Piramidy, sam bóg-stworzyciel Chnum.

            Beton, który przetrwał tysiące lat.

Bóg Chnum podał listę 29 minerałów i różnych występujących w przyrodzie chemikaliów, a także wskazał dodatkowe naturalne substancje spajające, dzięki którym syntetyczny kamień trzymał wiązania.
       Wskazówki z nieba zaadresowane były m.in. do architekta Imhotepa, którego Egipcjanie czcili jako bóstwo. (Przypominam, że archeolodzy poszukują grobowca Imhotepa po dziś dzień).
Wracamy do faktów, czyli recepty jak wyprodukować kamienny beton.
       W kolumnach od 6. do 18. steli z wyspy Sehel, wyliczone są potrzebne do tego składniki, ich proporcje w mieszance, oraz podane są miejsca, gdzie można je znaleźć.
Według tych boskich wskazówek Imhotep rozmieszał papkę z natronu (wodorowęglan sodu) i gliny (krzemian aluminium). Do tego dodał inne krzemiany oraz muł z Nilu, zawierający aluminium. Po dodaniu minerałów zawierających arsen, a potem piasku i w końcu wody, powstał szybkoschnący cement, który ma takie same wiązania molekularne jak kamień naturalny.

Za recepturą, czyli teorią, podążyła praktyka
Niezależnie od Davidovitsa, sprawą budulca Piramid zajmował się dr. D.Klemm.
Dawno temu, bo w roku 1979 w Grenoble, na II Międzynarodowym Kongresie Egiptologów, przy mównicy pojawił ten specjalista od skał, dr. D.Klemm, i zreferował kompletnie zdumionym archeologom wyniki swych badań nad budulcem piramid.
      Otóż razem ze swoim zespołem przeprowadził analizę kilkudziesięciu próbek kamienia, pobranych zgodnie z ustaloną metodologią z różnych miejsc Wielkiej Piramidy.

Wyniki badań były jednoznaczne:
- Każdy z kamieni, z których pobrano próbki pochodził jakby z innej części Egiptu.
Ktoś może sobie w tym momencie pomyśleć: - to proste, każda egipska wioska podarowała swoją cegiełkę na budowę wielkiego dzieła!

Otóż jest to błędne rozumowanie, wniosek jest inny acz równie prosty: - W każdym kamieniu zawarte były po prostu te same składniki pochodzące z różnych okolic kraju, jednak w minimalnie innej proporcji.   
      Do tego dochodzi niezupełnie idealne wymieszanie składników.
Wygląda na to, że egipscy betoniarze nie za bardzo przejmowali się rolą....

 Naturalny blok granitu jest także homogeniczny pod względem gęstości, natomiast próbki dr. Klemma pokazały co innego: - badane kamienie były gęściejsze w części dolnej, a rzadsze w części górnej.
W części górnej badanych bloków było ponadto zbyt wiele pęcherzyków powietrza.
      Zbadane kamienie są więc tworem sztucznym!
Teraz dodamy dwa dodatkowe dowody, i to dowody na mur-beton, do hipotezy J. Davidovitsa.

Prześwietlanie Piramid.

W roku 1979 słynny Stanford Research Institute (RSI z postów pod tytułem „Ingo Swann”) przeprowadził wspólnie z naukowcami Uniwersytetu Ain-Sham w Kairze, elektro-magnetyczne pomiary piramid w Gizie.
      Przez kamienne bloki przepuszczono fale o wysokiej częstotliwości, których suche monolity (Piramidy, oraz skalną platformę uważano bowiem za całkiem suche) nie powinny całkowicie odbijać. W zasadzie naukowcy byli pewni, że wyniku takiego badania odkryją sekretne, nieodkryte dotychczas korytarze i komory.
Wbrew przewidywaniom wyniki testu zadziwiły naukowców.
Fale wysokiej częstotliwości zostały pochłonięte przez Piramidy!
Co się stało?

Otóż kamienne bloki z których są zbudowane Piramidy, zawierają o wiele więcej wody niż ma prawo się jej znajdować w naturalnym kamieniu!
     Komputerowe obliczenia w przypadku samej tylko Piramidy Chefrena wykazują obecność kilku milionów litrów wody.
Ponownie nasuwa się ten sam wniosek: - Piramidy zbudowane są ze sztucznych kamiennych bloków.
Następny dowód – fakt zupełnie spokojnie mógłby pochodzić z powieści kryminalnej: - W próbce kamienia z Wielkiej Piramidy prof. Davidovits odkrył pod mikroskopem najpierw ślady ludzkiego włosa, a w końcu sam włos, o długości 21 cm.
W jaki sposób włos mógł znaleźć się w kamieniu?
Ano odpowiada za to egipski betoniarz.

Prof. Davidovits zastosował staroegipskie receptury i wyprodukował według nich starożytny kamień-beton.
Nowy beton – lecz jednocześnie prastary, i odporny na działanie czasu, czyli czynników atmosferycznych.

Ludzie z otwartą głową zawsze korzystają z mądrości pokoleń. Natychmiast posypały się patenty!
To już stara sprawa, bo sprzed kilkudziesięciu lat.

Francuska firma „Geopolimere France” produkuje beton według starożytnej receptury.
Również Dynamit Nobel uczestniczy w biznesie nowych mieszanek cementowych.
W USA Lone Star włączyły do swego repertuaru twardszą i szybciej schnącą odmianę cementu.

Naukowi ortodoksi trwają w zadziwieniu. Tu ponownie przypominam kultowy rozkaz Napoleona spod piramid, przy formowaniu czworoboku - „Osły i uczeni do środka!”.
A my, jak napisał Erich von Deniken: - „właśnie nauczyliśmy się od starożytnych jak betonować na tysiąclecia”.


PS. To nie wszystkie ciekawostki z Gizy.
W przygotowaniu: - Co odkrył robot Gautenbrinka
- Potajemne wykopaliska we wnętrzu Wielkiej Piramidy.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza