Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Europa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Europa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 marca 2025

Właściwa diagnoza

 


W czasach zamętu jaki mamy obecnie, najważniejsze jest zakotwiczenie się po słusznej stronie.

W głowach wielu osób na samym wstępie pojawi się pytanie: - a która to strona jest słuszna?

 Spróbuję, przypominając sprawdzony sposób, pomóc w tym kłopocie.

Założenie: pokrewne energie się przyciągają.

Uczciwy poszukuje uczciwych, a łachudra i zdrajca lgnie do jemu podobnych.

Czytelnicy pamiętają, jak Morawiecki zaraz po wygranych przez Pis wyborach, buńczucznie zapowiadał: „będziemy ewangelizować Europę”.

Jak wiemy gówno z tego wyszło, a gość okazał się kłamcą i złodziejem.

Minęło kilka lat i sytuacja się powtórzyła: o chrześcijańskich wartościach przypomniał Europie amerykański vice.

Owszem, słucham Jacka Bartosiaka, Tomasza Piątka, Pińskiego, uważam, że będzie dobrze, że Rafał wygra, a Donald Tusk, Sikorski, wypłyną jeszcze wyżej, że Europa w bólach, ale się wzmocni, Ukraina przetrwa itd.

Jeśli będzie dobrze, to będzie także dobrze w pieniądzach, bo przecież w innej sytuacji na cóż one byłyby potrzebne? Nie da się (bowiem) ich jeść.

Jednym słowem – głowa do góry!

 

Chmury rozejdą się same,

Ustoi się zmącony staw.

Z całego oceanu pozostanie łyżka przecedzonych prawd.

Krzywe zbiegną się w jedną linię,

wszystko w prosty wzór się przemieni.

I po co tyle krzyku - powiemy,

skoro węzeł rozwiązał się sam?




poniedziałek, 21 października 2024

Życie ma termin ważności

 


Wydaje się, że całkiem słuszny jest następujący wniosek, dotyczący wszystkich gałęzi nauki:

- Nadrzędnym pojęciem panującym w naszym poznaniu, od kosmologii i astrofizyki, poprzez biologię, geologię aż po fizykę kwantową, jest ewolucja rozumiana jako rozwój.                                       

- Ten rozwój po pierwsze primo następuje od początkowych stanów prostych do rosnących zawiłości.

- Po drugie primo: - Jest on nieodwracalny w czasie, identycznie jak biologiczne starzenie się ludzkiego organizmu.

Oto z gazów rozproszonych w próżni, głównie z wodoru, powstają skupienia, a następnie galaktyki spiralne. Gwiazdy z kolei powstają jako kondensaty w ramionach spiralnych galaktyk. Teraz do dzieła przystępuje grawitacja, która ściska je dopóty, aż rozbłyśnie w nich reakcja nuklearna rodząca coraz cięższe pierwiastki, do kresu wypalenia paliwa nuklearnego, co powoduje zapaść gwiazdy i powstanie supernowej.


Pierwiastki wyrzucane eksplozjami dają początek rodzącym się planetom krążącym wokół gwiazd następnej generacji, które także na koniec wygasają. Ten cykl opisuje działanie dobrze nam znanej Miss Ewolucji.                                                          

Jest to działanie nieodwracalne i nigdy się w swym biegu nie zatrzyma, aż do chwili, gdy po miliardach lat cały Wszechświat utonie w mroku. 

Smutno to brzmi? 

Niezupełnie, ponieważ wniosek praktyczny wynikający z powyższych wynurzeń jest żaden, właśnie z powodu tej ogromnej skali czasowej potrzebnej choćby do wypalenia naszego Słońca.

   Czyli są to jedynie rozważania filozoficzne prowadzone dla higieny umysłu, aby rozum nie zardzewiał.

Jako poszukiwacz konkretów mogę stwierdzić, że:

- Internet jest wspaniałym wynalazkiem, azaliż w sieci mamy 90% śmiecia informacyjnego. Śmiecia, propagandy, tudzież zwykłych kłamstw nazywanych dziś fejkami i trzeba  wśród tego ogłupiającego bagna umieć się odnaleźć.

- Po drugie primo pamiętajmy, że wszystko co dobre jest proste. Otacza nas ocean słów – czytaj bełkotu. Na przykład zalew „proroctw”, charakterystyczny dla Czasów Chaosu.

Edgar Cayce (śpiący prorok), postać zweryfikowana przez upływ czasu, na którego często się powołuję, podawał aliści konkrety. Na przykład rok 2100 jako datę ogólnoświatowego trzęsienia Ziemi i zatopienia części USA, Europy i Japonii. A to przecież wystarczająco daleka przyszłość, aby sobie tym głowy nie zaprzątać.

Lepiej cieszmy się życiem, oczywiście po warunkiem, że chce się chcieć.


środa, 18 stycznia 2023

Sieć Wilka

 


Lipiec 2022. Korzystając z pogody, odkrywam coraz to inne trasy rowerowe. I tak trafiłem na ekstra ścieżkę nad samą Wisłą prowadzącą do Lasu Bielańskiego, a jako, że lubię jechać „tam” jedną trasą, a wracać w miarę możliwości inną, odkryłem miejsce pokazane na zdjęciach. To Kępa Potocka.


 Postawiłem rower i zaraz przypomniały mi się zdarzenia sprzed czterdziestu lat, gdy ten teren był całkiem dziki.












 Otóż zawitał w to miejsce pewien nie byle jaki gość, bo Miłosław Wilk, człowiek niezwykły, obdarzony darem radiestezyjnym, ale nie takim prozaicznym pomagającym znaleźć podziemny ciek wodny, czyli miejsce na studnię. To odkrywca sieci geopatycznej, nazwanej „Siecią Wilka”, która opowiada o historii naszego świata. Ta tajemnicza sieć to dziesiątki tysięcy poziomych i pionowych żył-kanałów informacyjnych i „penetrujących” przenikających się nawzajem, które jednocześnie łączą każdą część korzeni Ziemi.  

Więc Miłosław Wilk, wiele lat temu znalazł się na dzikiej Kępie Potockiej. Dar radiestezyjny tego człowieka łączył się z pewnym elementem energetycznego jasnowidzenia przyszłości, mianowicie wyczuwał, co w danym miejscu zostanie wybudowane i kiedy to będzie.

Stwierdził, że po pierwsze primo ludzkość zacznie mieć problem z rozrodczością. Na Kępie Potockiej, właśnie w miejscu które widać na zdjęciach, w roku 2100 wyrośnie „Ratunkowa klinika biologiczna” pracująca nad rozwiązaniem zagadnienia.

Po drugie primo ta klinika biologiczna będzie miała wyróżniający status nie tylko dla Europy, ale i świata.

Kogo sprawa zainteresuje, proszę kliknąć - „Kazimierz Bzowski, sieć Wilka”.

poniedziałek, 4 kwietnia 2022

Kilka ciekawych dat

 

W poście "Starożytna astronomia" wspominałem o ośmiu gwiazdkach – ośmiu datach zwrotu dla Wigu 20, które pokazały mi się na wykresie dziennym w 2022 roku, potraktowanym Liczbami Astronomii Finansowej.

Pierwsza data za nami – okazała się półką w spadku.

Drugą datę – koniec marca, mamy jeszcze w trakcie, trudno na razie dostrzec kierunek.

Następna data – trzecia gwiazdka, wypada w zastanawiającym terminie: - to 8 maja. 

Jako, że trwa wojna na ziemi naszych bohaterskich Słowiańskich Braci, uwaga nie tylko Europy, skierowana jest na obszar Ukrainy. W mediach mamy szum informacyjny - wylewane są oceany słów – ocen, dyskusji, ale też prognoz. Czyli co będzie dalej. I od jakiegoś czasu pojawia się nieprzypadkowa data majowa związana z: - „Chyba Putin coś zrobi, bo zbliża się defilada 9 maja”.

Nikt nie wie, jaka dokładnie destrukcja lęgnie się w mózgu popaprańca, podpuszczonego sprytnie przez żółtych ludzików. Na razie popapraniec obudził tłustego, leniwego europejskiego kota i ten kot zaczął wreszcie działać. Odpuśćmy sobie rozwijanie wątku, lepiej spójrzmy na wykres Wig 20 Day i tu na datę 8 maja. Widzimy klasyczną proporcję jeden do jednego.



Gdyby była to tylko sama liczba 783 dni razy dwa, można by zdarzenie uznać za przypadek.

Atoli po pierwsze primo: - jak Czytelnicy bloga wiedzą, kiedy Siła Wyższa (Bóg, Los, czy nazywaj to dowolnie) nie  chce się pod jakimś zdarzeniem podpisać, podsuwa przypadek ku zastanowieniu.

Po drugie primo: - w bliskiej okolicy 8 maja pojawiają również Liczby Planetarne, zwiększając wagę daty. 


                                Ciekawe daty, ciekawe liczby.

Tu przypomnę liczbę 7616 dni dotyczącą Polski. Był wpis.

Polska odzyskała niepodległość 11 listopada 1918. 

17 września 1939 roku prezydent Polski przekroczył granicę w Zaleszczykach. To 7616 dni od 11 listopada 1918 roku.

Wybory do Sejmu 4 czerwca 1989 roku - Polska "częściow0" odzyskuje suwerenność.

10 kwietnia 2010 roku Smoleńsk. Prezydent Polski przekroczył granicę między życiem a śmiercią. To 7616 dni od 4 czerwca 1989 roku.

Dwa razy ta sama liczba dni. Przypadek? Być może, ale liczba nie wzięła się przecież znikąd, ma oparcie w faktach.

Metodą interpolacji wejdźmy w obszar dotyczący religii. Przypomnę liczbowo wykres Orzeł. Był wpis. 

Budda urodził się w 560 roku pne.

Chrystus rok zero.

Mahomet urodził się w 570 roku.

Trzy religie - Trzech Oświeconych. Gdyby proporcja miała być idealna, Chrystus powinien się urodzić 5 lat po Chrystusie. 

Nielogicznie brzmi taka fraza?. Od wielu lat nie tylko teologowie, ale i niezależni badacze wspominają o różnicach w kalendarzach, o błędach w liczeniu czasu, wreszcie o świadomych manipulacjach życiorysem Jezusa.

Więc mogło tak być, choć niekoniecznie. Potraktujmy powyższe dywagacje jako swobodne rozważania człowieka wolnego od przesądów.

Na koniec czwarta data zwrotu dla Wigu 20 – czwarta gwiazdka. To także jest data majowa - 25 maja. Data położona jest dość blisko poprzedniej majowej, jednak pojawia się w kilku Liczbach Planetarnych, więc nie mogę jej pominąć.

 

 

 

 

niedziela, 27 lutego 2022

Potęga liczby 23


Zaglądamy w Przyszłość.

Czytelnicy bloga znają złowieszczą siłę liczby 23. Każda rzecz, w tym ta szczególna liczba, ma dwie strony, dobrą i złą. Wszystko zależy od tego, którą stronę wybierzemy.

Od dnia 7 maja 2000 roku, kiedy Putin został prezydentem, za chwilę rozpocznie się dwudziesty trzeci rok rządów tego osobnika. I już możemy się spodziewać, że jest po Putinie niezależnie od tego, co się jeszcze stanie. On wybrał ciemną stronę, a jak wiemy szaleniec przed odejściem ze sceny może jeszcze nieźle namieszać. Na razie Kacapy mają strach koło dupy. (To do tych, którzy wysłali mięso armatnie na rzeź). Dziś mamy czas nazywania rzeczy po imieniu.

Opisywałem zamach na kata Warszawy - Kutscherę, podając (nie wszystkie) „zbiegi okoliczności” związane z liczbą 23.

Putin wreszcie zjednoczył Europę swymi chorymi pogróżkami. Bo Europa stawała się już podobna do starych rozlazłych gaci. Czyli szaleniec zrobił w końcu super dobrą robotę, ponieważ kapitaliści, tudzież inni zachodni brzuchale poczuli się zagrożeni i zdecydowali się wreszcie coś sensownego z siebie wypierdzieć. Do historii przejdą słowa Pana Prezydenta Żełeńskiego skierowane dziś do Macrona. Tak, tak. Zdarzenia i Czas zweryfikują każdego osobnika, który samowolnie mieni się przywódcą.

A Rosyjska Dusza niedługo się odezwie, nadchodzi chwila i dla niej.

Imię jego 44 – Kamil Baczyński, Powstanie Warszawskie, pamiętny rok 1944. Był kiedyś taki zespół muzyczny KSU. Buntownicy z Bieszczadów, z Ustrzyk Dolnych. (Gdy jadę w Bieszczady w głowie gra mi niezmiennie „Za mgłą”).

Kiedy pytano członków zespołu, co to za skrót to KSU – odpowiadali: - Kurwa Sami Ukraińcy. I polska bezpieka pieniła się.

Przypominam tekst piosenki „1944 – w okopie”.

Kiedyś dadzą Ci karabin
Każą równo stać
Kiedyś każą załadować
Potem oddać strzał

Siłą wpędzą do okopu
W błoto wbiją twarz
Później padnie rozkaz Umrzyj
I skończy się czas

Rozkaz rozkaz idziemy ze śpiewem
Rozkaz rozkaz a sztandar powiewa nasz

Tamten frajer z drugiej strony
To odwieczny wróg
Rozkaz padł rzucasz granat
On już jest bez nóg

Miał 20 lat jak Ty
I chciał rzucić też
Ty dostaniesz wielki order
Z niego tryska krew

Rozkaz rozkaz idziemy ze śpiewem
Rozkaz rozkaz a sztandar powiewa nasz
Deszcze niespokojne potargały sad
A my na tej wojnie ładnych parę lat

Deszcze niespokojne potargały sad
A my na tej wojnie ładnych parę lat
Do domu wrócimy w piecu napalimy
Nakarmimy Szarika a potem Gustlika

 

 


wtorek, 26 stycznia 2021

Banany z Parku Sztywnych

 


Jeszcze zanim ludzie zaczęli oczekiwać na nabranie odporności stadnej (ładniej nazywanej populacyjną), także zachowywali się nielogicznie. Weźmy przykład banana przywożonego do Europy. Niby wszyscy wiedzą, że ów zerwał się sam z życiodajnego drzewa, gdy był jeszcze dzieckiem, jeszcze żyje, choć ledwo zipie i najpierw dostaje dawkę paskudnej trującej chemii, która go dobije, aby elegancko wytrzymał transport. Na miejscu przeznaczenia druga dawka chemii go ubarwia, żeby wyglądał jak żywy. I już banan czeka na półce na klienta i wielu takie coś kupuje. Nie wiem jak to jest u czytelników, ale mnie się taki banan kojarzy z wujkiem Leonem, oczekującym na rodzinę w zakładzie pogrzebowym, gdy leżał cichutko, ładnie pokolorowany, w swej ostatniej drodze do Parku Sztywnych.



wtorek, 3 listopada 2020

Idzie Nowe

Listopadowy poranek. 



 
Idzie nowe, co widać. Ciekawe, że mural z gołębiem rewolucyjnym znalazł się w centrum Warszawy już ze trzy lata temu. Na następnym zdjęciu w tle widać aktualny stan najwyższego budynku w Europie.

Polskiemu średniowieczu pod wodzą kk młodzi pokazują wielkie Nie. Kręci się koło historii, idzie nowe, a stare odchodzi w niebyt.

Stare odchodzi w niebyt, bo musi odejść, a propaganda, czyli ściemnianie nic nie da. Tu znowu przypomnę hasło Służby Bezpieczeństwa sprzed stanu wojennego 1981: „Idzie Nowe, do drzwi puka – przeżyć Nowe w starej budzie to jest sztuka!”

Nowe w starej budzie się nie sprawdza. Buda także powinna być nowa.

Idzie nowe, a ja oczywiście maszeruję raźno przez las do właściwego miejsca, a w głowie, w rytm kroków znowu wpisuje mi się miły wierszyk o Dolly w dwóch wersjach, limerykowej i zwykłej. 

  Pierre mieszkał samotnie w Angoli 

podobnie jak Dolly, atoli

poznali się w maju

i odtąd jak w raju

już Dolly ma Pierre'a, a Pierre Dolly


   Pierre mieszkał samotnie w Angoli

Dolly niestety nie, atoli

przyjechała Dolly do Angoli

i teraz Dolly ma Pierre'a, a Pierre Dolly

1.     

2    Wierszyki o Dolly są w bieżącym roku podobnie natrętne, jak o trzy lata wcześniejszy wierszyk o Janie Przywsza (Przywszym?). 

     Tu leży Jan Przywsza

    obok niego żona bywsza

    Jak widać z porównania dat

     te zgony dzieli kilka lat

    Nieboszczka była dłużej żywsza

                                              Wisława Szymborska

 

     Nie staram się odgonić wierszyków, bo skutek jest wtedy odwrotny – one wpadają w długotrwałość. Niech się lepiej wybębnią samoczynnie. A w ogóle uważam, że to jest coś w rodzaju resetu w neuronach mózgowych, które mają swoją osobistą neuronową mądrość, tudzież neuronowe poczucie humoru.


Mija przepisowa godzina szybkiego marszu i docieram tym razem do miejsca podgrzybkowego. Dziś kończę udany sezon grzybowy AD 2020, jestem pełen wdzięczności dla Ducha Lasu. I na dzień dobry dostaję od Niego prezent – ostatniego listopadowego borowika!


Nie trzeba w lesie kląć, kapelusz trzeba zdjąć i jak najuroczyściej posłuchać, co też mówią liście …..




poniedziałek, 17 lutego 2020

Miłość uskrzydla

Czytelnikom bloga życzę, aby niezależnie od wieku, przypomnieli sobie tytułową mądrość.

Walentynki w Warszawie.
W dniu Walentynkowym dawny biurowiec Telekomunikacji Polskiej, którego właścicielem jest teraz Grupa Rothschilda, nocą zwykle zielony lub niebieski, zabłysnął na czerwono. 
Napis - przesłanie: - "miłość uskrzydla" i dwa serca, duże i małe, wędrowały bardzo przepięknie wokół budynku.








Noc Śnieżnego Księżyca. Na niższym zdjęciu w prawym dolnym rogu widoczny Pałac Kultury.




Śródmieście Warszawy pnie się w górę. Na  dwóch pierwszych zdjęciach budowa najwyższego biurowca w Europie. Na ostatnim gotowy do otwarcia budynek Mennicy Polskiej.




czwartek, 23 stycznia 2020

Król prawdziwek


Czyli borowik. Gatunków borowika jest podobno kilkadziesiąt rodzajów. Borowik - Boletus edulus rośnie na wielu kontynentach: - w obu Amerykach, Chinach, całej Europie, Afryce.


Ja rozróżniam trzy gatunki: - zwykły – to ten z grubym, pękatym korzeniem, pod kapeluszem biały u młodego, potem żółty.

            



                              
    
- ceglastopory – występuje na Podkarpaciu i w Bieszczadach, pod kapeluszem ceglasty (jeśli cytrynowy – nie zbierać bo goryczak)

             
- i w końcu nowość – ekspansywny borowik amerykański, czyli wysmukły. 



Wysoka noga, nawet 30 cm, duży kapelusz. Bardzo aromatyczny i smaczny. Zbieranie takich grzybów jest ogromną frajdą: - idziesz i rozglądasz się, gdzie leży w trawach lub jagodzinach kolejna beżowo-brązowa futbolowa piłka. Kapelusz borowika ma zwykle 15 cm średnicy, lecz trafiają się także większe i przy tym jeszcze całkiem zdrowe.



Czemu nowość i ekspansywny? Bo pojawił się całkiem niedawno, pierwszy okaz zebrano na Litwie w 2007 roku, po 2010 roku pokazał się w Polsce, a w ubiegłym sezonie w mazowieckich lasach osiągnął w populacji znaczącą przewagę nad borowikiem rodzimym. Wysmukły – 70%, nasz – 30%.

Wykorzystanie borowików do celów kulinarnych i leczniczych, ma się coraz lepiej. Jeśli chodzi o ilości, które docierają do punktów skupu, rynek suszonych grzybów liczy już tysiące ton.

Dane z roku 2011: - ogólna produkcja grzybów suszonych Chiny – sto pięćdziesiąt tysięcy ton (głównie prowincja Yunnan), w tym borowiki 110 tysięcy. Eksport z Chin do Europy to około 5 tysięcy ton rocznie.
Europa (Włochy, Francja, Hiszpania) – 22 tysiące ton. Inne kraje europejskie – 15 tysięcy ton. Ameryka północna – 10 tysięcy ton.