Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Donald Tusk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Donald Tusk. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 lutego 2026

Olafy w Łazienkach

Kiedyś obecną porę roku nazywano przednówkiem, a dla mnie jest to czas przedwakacyjny. Bo ponieważ jeszcze tylko resztka lutego, marzec i kwiecień i jak zwykło dziać się w cykliczności, do jesieni zatrzyma się pisanie bloga.

Na pożegnanie zimy (20 lutego), dla Ciebie Czytelniku pozdrowienia od Olafów z warszawskich Łazienek Królewskich - w tle Belweder. Nie ma ci on szczęścia do lokatorów w ostatnich latach, oj nie ma. 

Azaliż jest światełko, ponieważ mocno niekorzystny horoskop planetarny, nękający pana premiera Donalda Tuska, właśnie mija.

Więc stałem ci ja i patrzyłem na Belweder w zimowym otoczeniu i zaprawdę, powiadam Wam, oto naszła mnie myśl, że sławny limeryk polskiej Noblistki Wisławy Szymborskiej może zawierać proroctwo:

Pewien rolnik z Neapolu

Posadził chuja w polu.

Przychodzi do niego na wiosnę,

A chuj rzecze: - Precz! Ja rosnę!

- Do widzenia Karolu.


Jak mawiała moja babcia Szeptucha: - Należy mówić prawdę i nazywać rzeczy po imieniu, bo owijanie w bawełnę rozzuchwala zło. 



                                       

wtorek, 13 stycznia 2026

Wszystko zapisane w gwiazdach


Lekki mrozek o poranku, śniegu trochę, idzie się naprzód i wpada w rytm. Wtenczas często przychodzą znikąd myśli ogólne:

   - Tysiąc lat temu filozof arabski orzekł: „Nic nowego nie wymyślimy, już wszystko zostało powiedziane, a dalej będą jedynie powtórki”.

Przypomniało mi się to, gdy czytałem „Polska mistrzem Polski – Krzysztofa Vargi:

„Żeby rządzić tłumem, trzeba ten tłum skretynić. Skretyniony tłum pójdzie wtedy za dźwiękiem fletu jak owe stado szczurów. Skretyniony tłum szczurów zje tę kolorową trutkę i zanim padnie w konwulsjach, powie, że była bardzo smaczna”.

I tu Varga ma rację i to w wymiarze nie tylko polskiego zaścianka. Ludzie są podatni na reklamy, na propagandę, na populizm. Można nimi manipulować, czyli w sumie ludzie są głupi.

    - Także w Ameryce są głupi, bo zobacz kogo wybrali – powiedział pewien mój bieszczadzki znajomy.

- Odpowiedziałem: - Filozof niemiecki Hegel opisał działanie siły ponadczasowej, którą nazwał Duchem Świata. Ten Duch unosi się ponad Ziemią i co pewien czas ląduje w jakimś narodzie, a wtedy ten wybrany naród dostaje pierdolca (imperialnego, nazistowskiego, itp.) i zaczyna wojować z innymi. To pierwsze primo.

- Po drugie primo przecież dobrze wiesz, że wojny mamy niestety wpisane w geny, a pokój jest tylko przystankiem, chwilą oddechu przed następną wojną, co cztery tysiące lat temu opisał nam szczegółowo cesarz Aśioka.

Znajomy zamilkł, zafrasował się wielce azaliż, po czym sobie poszedł, choć dobrze wiem, że przekonany nie był i swe wątpliwości wyłuszczy przy najbliższej okazji. To wielki dar mieć takiego znajomego – jest wtedy z kim toczyć górnolotne dywagacje.




Idę ci ja sobie dalej zimowym skrajem drogi, minąłem cerkiew i wtedy pojawiło się trzecie primo.

- Gwiazdy!

Przecież wszystko jest zapisane w gwiazdach, a układ planetarny dla Polski na lata 2021 - 2025, omawiany przez Piotra Piotrowskiego (były posty) jest identyczny jak w roku 1939. Fatalny wręcz układ planet dołował także Donalda Tuska w latach 2022 – 2025, teraz ten układ odpuszcza. Ogólnie mamy na świecie wzmożenie brunatnej fali, szowinizmu, chamstwa i siły. Zaczyna gotować się jak w tyglu. I nie ma co rozdzierać szat nad tym czy Trump to wariat. 

Naprawdę rządzi tam kompleks wojskowo-przemysłowy, a prezydenta, który próbuje działać samodzielnie, spotyka niespodzianka w Dallas. Polityka Ameryki jest od lat tak samo imperialna, wcześniej bardziej zakulisowa - czy zapomnieliśmy o próbie zamachu stanu w Turcji? Walka o nowy podział świata przybiera na sile, ponieważ Ameryka prymat już przegrała i nie ma czasu na dalsze ceregiele. Nie dziwmy się więc imperialnym zakusom Kacapii. Ten naród ma teraz nie tylko dwugłowego orła w herbie, ale i dwóch carów – oprócz Putlera, także świętego Mikołaja II, któremu wybudowano w 2003 roku w Jekaterinburgu, na miejscu kaźni, Cerkiew Na Krwi, oraz w miejscu porzucenia szczątków rodziny carskiej sanktuarium w Ganinej Jamie. I żeby nie było bałaganu w ich religii, wszyscy wyżsi prawosławni kapłani należą dziś do FSB.

Nasuwa się analogia z doktryną kk: - czerwoni zabili cara – teraz wynieśli go na ołtarze i porównują do Chrystusa.

Atoli wszystko to z perspektywy „patrzenia na zdjęcia w cudzym albumie” ocenić należy jako ciągłą walkę dobra ze złem. Jeśli któraś z wymienionych sił przeważa ponad 50 %, zaraz odżywa strona przeciwna i wahadło przelatuje ponownie przez punkt równowagi. Nic nowego pod słońcem.

Zatrzymałem się, ponieważ pojawił się piękny trop wilka.


A nieco wyżej wilk nawalił charakterystyczną kupę, białą od zjedzonych kości.


 







wtorek, 4 marca 2025

Właściwa diagnoza

 


W czasach zamętu jaki mamy obecnie, najważniejsze jest zakotwiczenie się po słusznej stronie.

W głowach wielu osób na samym wstępie pojawi się pytanie: - a która to strona jest słuszna?

 Spróbuję, przypominając sprawdzony sposób, pomóc w tym kłopocie.

Założenie: pokrewne energie się przyciągają.

Uczciwy poszukuje uczciwych, a łachudra i zdrajca lgnie do jemu podobnych.

Czytelnicy pamiętają, jak Morawiecki zaraz po wygranych przez Pis wyborach, buńczucznie zapowiadał: „będziemy ewangelizować Europę”.

Jak wiemy gówno z tego wyszło, a gość okazał się kłamcą i złodziejem.

Minęło kilka lat i sytuacja się powtórzyła: o chrześcijańskich wartościach przypomniał Europie amerykański vice.

Owszem, słucham Jacka Bartosiaka, Tomasza Piątka, Pińskiego, uważam, że będzie dobrze, że Rafał wygra, a Donald Tusk, Sikorski, wypłyną jeszcze wyżej, że Europa w bólach, ale się wzmocni, Ukraina przetrwa itd.

Jeśli będzie dobrze, to będzie także dobrze w pieniądzach, bo przecież w innej sytuacji na cóż one byłyby potrzebne? Nie da się (bowiem) ich jeść.

Jednym słowem – głowa do góry!

 

Chmury rozejdą się same,

Ustoi się zmącony staw.

Z całego oceanu pozostanie łyżka przecedzonych prawd.

Krzywe zbiegną się w jedną linię,

wszystko w prosty wzór się przemieni.

I po co tyle krzyku - powiemy,

skoro węzeł rozwiązał się sam?