Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Putin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Putin. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 marca 2022

Rok 2023

Kilka zdań o roku obecnym i o tym, co niby już wiemy. Otóż Putin zaczął wojnę w Spalonej Godzinie, to dla nas dobrze. Numerologia przypomina atoli o wpływach liczby 23. (wpis „zamach na Kutscherę, tajemnica liczby 23”) A to dla nas niedobrze. Rzecz nie dotyczy bowiem widocznej dla każdego cząstkowej obecności liczby 23 w pełnej liczbie roku. Otóż wojna w Ukrainie, czyli aktualne i bezpośrednie zagrożenie polskiej granicy wypadło w 23. roku bycia Polski w NATO. Te 23 lata mijają jutro - 12 marca. To dobrze.

Podobna dobra sytuacja wydarzy się z datą 9 sierpnia 2022 roku, kiedy zniknie jedna z dwóch nie mniej ważnych liczb 23, dotyczących  ilości lat rządów Putina na Kremlu - 9 sierpnia 1999 roku, gdy ów został premierem. Druga liczba 23, silniejsza symbolicznie, przypisana jest do daty, kiedy Putin stał się jednocześnie prezydentem i premierem (31 grudnia 1999). Ta liczba będzie działać zarówno na wydarzenia, jak i na jego mózgownicę do ostatniego dnia obecnego roku. Czyli niedobrze. I bądź tu człowieku mądry, czy rozpatrując rzecz całościowo to będzie dobrze, czy niedobrze? Kilka istotnych astrologicznych wskazań z horoskopu wojny w Ukrainie uspokaja podpowiadając, że przywódca Kacapii sobie z Ukrainą nie poradzi. Walka nie będzie łatwa, ale Ukraina przetrwa. 

Znany Czytelnikom bloga pan Piotr Piotrowski wskazał pewien nieciekawy układ koniunkcji albo opozycji Plutona. Nieciekawy dla Polski. Otóż liczni astrologowie już dawno zauważyli ten złowróżbny układ zarówno w roku 1939 roku (wojna), a potem w 1982 (stan wojenny). Taki sam układ wypada w roku 2023 roku. Pluton w tym pozycjonowaniu oznacza przemoc, czas bolesny, a nawet wojnę. Jednym słowem, jak mówi astrolog, atak faszystowskiej Kacapii na Ukrainę nie rozejdzie się ot tak po kościach. Czyli szykujmy się mówiąc łagodnie na obniżenie standardu życia, ponieważ koniec Putina (koniec utopii?) może nastąpić dopiero  w roku 2026. 


Naprzeciwko domu w którym mieszkam, kilkanaście lat temu wybudowano kompleks biurowy - Atrium. Całkiem niedawno właściciel zdecydował o wyburzeniu (kłopoty z wynajmem). W związku z wojną władze Warszawy zdecydowały o tymczasowym ulokowaniu w nim uchodźców. Czemu o tym piszę? Adres.


A wracając do roku 2026 sygnalizowanego w zestawieniu pana Piotrowskiego: - mądrzej jest nastawić się psychicznie na odległy, gorszy scenariusz, gdyż wtedy jego przyspieszenie lub niespełnienie uznamy za miłą niespodzianką. Natomiast niespełnienie oczekiwania optymistycznego zawsze niesie rozczarowanie.

I wierzmy w naszych walecznych Słowiańskich Braci. Wierzmy i wspierajmy ich jak tylko kto potrafi, bo ci nasi Bracia walczą i giną za swoją wolność, ale i za naszą. Giną, ale jednocześnie tłuką faszystowskiego Gada!

Chwała Ukrainie! 

sobota, 5 marca 2022

Przyszłość pieniądza

Będzie o gospodarce, wykresach giełdowych, pieniądzach. Zrobię to w kilku wpisach.

Od jakiegoś czasu wspominam o Rosyjskiej Duszy. Niby to sfera ezoteryczna, mistyczna, ale trafia do tych, do których ma trafić. Chodzi o to, żeby się tylko obudzili, bo na otwarty bunt jakby jeszcze za wcześnie. Społeczeństwo jest w swojej głównej masie niegotowe. Więcej: - jest spacyfikowane, zastraszone, albo jedynie ogłupione. Niektórzy twierdzą, że nie ma już Rosyjskiej Duszy, bo na zamieniła się w Duszę Niewolnika. Nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. Większość wykształconych młodych Rosjan Duszę Niewolnika już odrzuciła, przynajmniej mentalnie.

Przyszłość

Od jakiegoś czasu na blogu pojawia się nazwisko Polaka z Człuchowa – Krzysztofa Jackowskiego. Ten człowiek ma dar zaglądania w przyszłość. Wielki dar. Jako porównanie przychodzą mi na myśl tylko przepowiednie Stefana Ossowieckiego.

Dawne słowa pana Jackowskiego: - „Krótko przed konfliktem (wojna) ludzie będą się bali oddychać. W pasie wschodnim Polski będzie wydzielona (zagrożona) strefa. Na naszych ziemiach będą wojska różnych państw, ale nie będzie się nic działo”. Itd.

7 maja 2021 roku pan Jackowski powiedział: - „wielki mąż stanu zerwie kontakty, współpracę z wieloma innymi państwami, albo to te inne państwa zerwą współpracę z nim. Rosja cofnie się aż do Syberii”.

Jeśli przyjmiemy, że Rosja równa się Putin, a ten skrył się w bunkrze na Uralu, mamy trafienie w punkt.

Przewidywania z innych audycji: - „Będą dwa konflikty, pierwszy ma mniejsze znaczenie, chociaż będzie blisko Polski, będą ginąć ludzie, będą braki wszystkiego, zniszczenia, głód i duży strach. Stanie się nawet coś takiego, że i ludzie w Polsce się przestraszą i będą chcieli uciekać. Ale to zagrożenie okaże się nieprawdą. Drugi konflikt będzie dużo ważniejszy, ale już w innej części świata? I to będzie zupełnie inny rodzaj konfliktu”.

Zupełnie inny konflikt? I tu dochodzimy do pieniędzy. Jaki bowiem plan i to otwarcie ogłosiły Chiny? Ten drugi konflikt już jest i trwa od dłuższego czasu, to globalna próba sił, walka o panowanie nad światem. Chiny i Rosja mają ten sam cel wymierzony przeciwko Ameryce - spowodować upadek dolara. Chwilowo Chiny zajmują stanowisko dwuznaczne, bo Kacap okazał się jak na razie mało skuteczny, a o uczciwości w polityce wiemy dość. Chiny obserwują i razem z Rosją są mocno zaskoczone oporem Ukrainy i jednością Wolnego Świata. Notują także kiepskie morale zasadniczej masy wojsk agresora, w większości okłamanej propagandą i po prostu zmuszonej do walki przeciwko w końcu swym braciom.



czwartek, 3 marca 2022

Ławrow się tłumaczy

Ukraina walczy. Jedni giną, a drudzy kombinują jak zarobić. Bo mają za mało. Przedmiotów, pieniędzy. I od razu pojawiają się doradcy i tłumacze.

Jedni tłumaczą co jakiś ktoś chciał powiedzieć, a nie powiedział, a drudzy doradzają jak zarobić. Jeśli wiesz jak zarobić, to zrób to na własny rachunek. Po co mącisz ludziom w głowach?

Nie dajmy się zwariować. Większość z doradców, to szarlatani. A ty zagubiony człowieku musisz wybrać, komu wierzyć. To ja ci powiem: Nikomu nie wierz, wierz tylko w siebie! Najpierw w siebie. I we mnie nie wierz także. Czas i zdarzenia zweryfikują to co jest. A jest szybko. Przesiewaj sieczkę informacyjną, lecz startuj z logicznego punktu: - Zapytaj kto ma najwięcej? 

Kto najwięcej zarobił, albo ukradł i już właściwie dławi się tym ukradzionym dobrem i wygląda jak niektórzy brzuchaci polscy księża ( bez urazy za to porównanie) i nie tyle ucieka, bo Putin jakby, tudzież nieco ograniczył jego możliwości w tym zakresie, ale próbuje „ratować” ( a zabrać chujowi!) na przykład jacht za 900 mln dolarów, z załogą 100 osób. To wszystko ukradzione Narodowi Rosyjskiemu. Bo Matuszka Rosija podobno swoje dobra ma dla wszystkich, w tym dla Ciebie – ale w domyśle tylko dla oligarchów, wyciągają nikiel z Matuszki Rosiji, wysysają z niej ropę. I bawią się! ŻRĄ, CHLAJĄ  ruja i poróbstwo, a Ty za to płacisz! Jak długo na to pozwolisz ty Ruski Czełowieku? Kiedy obudzi się w Tobie Русская душа? Rosyjska Dusza ona tak mała teraz. Niebolsza znaczy.

Wstęp długi, treść do przekazania za to krótka: - wiadomość z ostatniej chwili - Ławrow się tłumaczy!. Że niedokładnie go zrozumiano itd. Czyli jak widzimy nikt z wielkich tego świata i dotyczy to obu stron (zrozum to jak chcesz) nie chce umierać za Putina! A już na pewno nie chcą umierać ci, którzy mają najwięcej! To już po wojnie jest? Ja nie wiem. 

Podpowiadam: - zwalić całą sprawę na oligarchów. Że to wszystko przez nich. To krwiopijcy, swołocze i szubrawcy. Takie szubrawcy, że nawet tak zacnego człowieka jak Putin one skołowały.

Слава Україні! 

Czerwona Zaraza

 


Znowu wrócę do słów pana Jackowskiego: - „Czekają nas jakby dwie zarazy, pierwsza mniejsza, druga jakaś inna, niepodobna do pierwszej, ale zaraza”

Wiersz z Powstania Warszawskiego: „Czekamy na ciebie Czerwona Zarazo”.



Trudny czas, zawirowania, wojna. Ludzie odkrywają swoje prawdziwe twarze. Mądremu propaganda nie zaszkodzi, gorzej z głupim. Kłamstwo ma krótkie nogi. Przyjdzie moment, gdy obudzi się Rosyjska Dusza. Ona już się budzi, a to zagraża właścicielom Rosji. Więcej: - Rosyjska Dusza stanowi dla nich śmiertelne niebezpieczeństwo i to Ona ostatecznie zadecyduje: - Wojna czy Pokój. Dlatego na razie Putin ogłosi stan wojenny, żeby stłumić ferment wewnętrzny.

Spadają maski. Od zdrajcy Orbana nawet pisiory się teraz odżegnują. Le Pen zarządziła wycofanie i zniszczenie miliona ulotek wyborczych, na których widać ją obok Putina. Coraz lepiej widzimy kto jest kim. Rosyjska agentura jest wszędzie, jednak Ludzi Dobrej Woli Jest Więcej!

Kacapy miały swoją pieśń – „Ruszymy z posad bryłę świata”. Czy nie to się dzieje? Okazuje się, że to były słowa prorocze. Na razie impuls ozdrowieńczy dostała Europa, a świat dopiero zaczyna przecierać oczy i niedowierza, jak bardzo był naiwny i pozwolił się oplątać mackami Bestii.

Putin przegra, już przegrywa, popełnił bowiem kardynalny błąd, zaatakował w Spalonej Godzinie.

Chwała Ukrainie! Ukraina Niezwyciężona! A w bandytę Kacapa panzerfaustem! Żeby popamiętał „Ruski nowy rok”!. 

I na koniec zawołanie bojowe Dolores Ibarruri dla wszystkich antyfaszystów: No pasarán!


środa, 2 marca 2022

Potraktować Kacapa panzerfaustem

Symbole wojny. Tej wojny. Albo Znaki. Tych symboli jest tak wiele .….. Każda godzina dostarcza kolejne, to jest tylko mój subiektywny wybór

                   Prefacja - Stachura

Zaprawdę godnym i sprawiedliwym

Słusznym i zbawiennym jest

Śmiać się głośno

Płakać cicho

Deszcz ustaje sady kwitną

I tego trzymać się trzeba

 

Zaprawdę godnym i sprawiedliwym

Słusznym i zbawiennym jest

Iść i padać

Z padłych wstawać

Przeszła wojna

Wstaje trawa

I tego trzymać się trzeba

 

Zaprawdę godnym i sprawiedliwym

Słusznym i zbawiennym jest

Śledzić gwiazdy

Grać na skrzypcach

Astronomia

I muzyka

I tego trzymać się trzeba

 

Zaprawdę godnym i sprawiedliwym

Słusznym i zbawiennym jest

Być uważnym

Pełnym pasji

Dobra wasza

Gwiżdżą ptaki

I tego trzymać się trzeba

 

Zaprawdę godnym i sprawiedliwym

Słusznym i zbawiennym jest

Żeby człowiek

W życiu onym

Sprawiedliwym był i godnym

 

Żeby człowiek

Był człowiekiem

Lecą liście

Szumi w lesie

Wiatr z obłoków

Warkocz plecie

I tego trzymać się trzeba

                                              

Więc trzeci symbol, czyli jak Historia potrafi zatoczyć koło. Бог любить трьох (ukr.)

Wolna Ukraina walczy dziś z faszystowską Kacapią. Ukraińcy bronią się, bronią także mnie i Ciebie Czytelniku. W domu moich rodziców, po drugiej wojnie nie używało się słowa Rosjanin. Był tylko Kacap.  

Panzerfaust – Pancerna Pięść - granatnik przeciwpancerny. W czasie drugiej wojny, już pod jej koniec, gdy Niemcy się cofali do Berlina, ogromne straty w kolumnach pancernych Armii Czerwonej czynili „faustnicy” posługujący się Panzerfaustem-1. Broń była prosta w użyciu, używali jej zarówno młodzi z Hitlerjugend, jak i Volkssturm. Udoskonalona, rozwinięta jeszcze wojenna wersja to Panzerschreck.

Minęły lata pokoju i stało się. Historia zatoczyła koło, Putin wykonał ekstra robotę – straszeniem zjednoczył Zachód, który wreszcie zrozumiał zagrożenie, albo inaczej:-  „ Zachód poczuł bat koło dupy”. Rosyjski naród musi odczuć uroki sankcji za agresję, co w efekcie powinno doprowadzić (za dwa, trzy lata?) do rewolucji – rozwalenia struktur od środka. Niemcy pękli i właśnie przekazują Ukrainie Panzerfaust-3. Kiedyś „ rosyjscy wyzwoliciele” walczyli z niemieckim faszyzmem – dziś się wzięło i odwróciło: - wolny świat zdobył się wreszcie na  bunt przeciwko rosyjskiemu faszyzmowi. I niech ktoś powie, że to nie chichot Historii!


Niby wszystkie światowe ręczne wyrzutnie przeciwpancerne bazują na tym niemieckim wynalazku, ale zobaczmy, kto jest dalej producentem urządzenia.

Skąd nazwa Nagroda Nobla? Oto niemiecka firma Dynamit Nobel po siedemdziesięciu latach przypomni Rosjanom o skuteczności swojej zabawki. Unowocześnionej zabawki ( dane techniczne google). A wysłać Kacapa do piekła!


To co piszę niby jest paskudne, ale sorry, takie są prawa wojny. "Kto mieczem wojuje"...... 

Z bandytą rozmawia się językiem bandyty. On innego języka nie rozumie. Potrwa to jakiś czas niestety, ale psychopata z Kremla już przegrał – chociażby tylko z tego powodu, że  rozpoczął atak w Spalonej Godzinie. Ukraińskiego Ducha Obrony już poznaliśmy, spoko, nasi słowiańscy bracia sobie poradzą, to jest Naród Niezwyciężony! Od Zachodu potrzeba tylko więcej broni i ogólnego wsparcia dla Nich. Pamiętajmy że nawet kropla ma wystarczającą siłę aby wydrążyć skałę. Gońmy defetystów i sączmy naszą osobistą kropelkę wsparcia, gdzie tylko się da.

Dziś wszyscy jesteśmy Ukraińcami!~Слава Україні! A w Kacapa panzerfaustem!



wtorek, 1 marca 2022

Dziś wszyscy jesteśmy Ukraińcami

 Szukam analogii, symbolicznych analogii. Podam teraz dwie, jutro napiszę o trzeciej.

- Pizzaro po wyładowaniu swoich ludzi na Konkwistę, rozkazał spalić okręty, żeby żołnierze nie mieli odwrotu.

- Putin schował się w bunkrze na Uralu i wezwał do siebie oligarchów. Kiedy ci przylecieli, zaaresztował ich samoloty.

                            Horoskop wojny z Ukrainą

Słuchałem dziś pogadanki (z 26 lutego) drugiego sławnego polskiego astrologa – Piotra Piotrowskiego. Pan omawiał horoskop wojny z Ukrainą. Dla Czytelników bloga zamieszczam rysunek, który bardzo podobnie wygląda na astronomicznym Symulatorze Planet – wszystkie planety ułożone są po jednej stronie Słońca. Więc grawitacyjna nierównowaga.


                                         Spalone Godziny

Pan Piotrowski podał ważną zasadę astrologiczną z XIII wieku, która nazywa się Spalone Godziny. Rzecz dotyczy wybierania odpowiedniego czasu, w tym godziny, na atak militarny. Otóż wszyscy władcy od wieków korzystają z wiedzy astrologów, tak samo jest z Putinem. Wygląda jednak na to, że Putin tak bardzo przebierał nogami aby zacząć agresję, że nie posłuchał rosyjskich, a być może także zagranicznych sław astrologicznych. Być może jako psychopata już nikomu nie ufa poza sobą. Dostał wszak zielone światło od chińskiej satrapii na atak po olimpiadzie, a podpowiedzi znawców gwiazd uznał albo za podstęp, albo po prostu nie wierzy w nie. W każdym razie popełnił (dzięki Bogu) błąd i wydał rozkaz do inwazji w Spalonej Godzinie, a to oznacza że nie osiągnie wyznaczonych celów. Walka nie będzie prosta, ale ostatecznie Putin nie poradzi sobie z Ukrainą. Będzie atak – spokój na przemian. Ciekawe, że bez wsparcia astrologii tak samo walki, które miały dopiero nastąpić opisywał pan Jackowski.

Слава Україні!

niedziela, 27 lutego 2022

Potęga liczby 23


Zaglądamy w Przyszłość.

Czytelnicy bloga znają złowieszczą siłę liczby 23. Każda rzecz, w tym ta szczególna liczba, ma dwie strony, dobrą i złą. Wszystko zależy od tego, którą stronę wybierzemy.

Od dnia 7 maja 2000 roku, kiedy Putin został prezydentem, za chwilę rozpocznie się dwudziesty trzeci rok rządów tego osobnika. I już możemy się spodziewać, że jest po Putinie niezależnie od tego, co się jeszcze stanie. On wybrał ciemną stronę, a jak wiemy szaleniec przed odejściem ze sceny może jeszcze nieźle namieszać. Na razie Kacapy mają strach koło dupy. (To do tych, którzy wysłali mięso armatnie na rzeź). Dziś mamy czas nazywania rzeczy po imieniu.

Opisywałem zamach na kata Warszawy - Kutscherę, podając (nie wszystkie) „zbiegi okoliczności” związane z liczbą 23.

Putin wreszcie zjednoczył Europę swymi chorymi pogróżkami. Bo Europa stawała się już podobna do starych rozlazłych gaci. Czyli szaleniec zrobił w końcu super dobrą robotę, ponieważ kapitaliści, tudzież inni zachodni brzuchale poczuli się zagrożeni i zdecydowali się wreszcie coś sensownego z siebie wypierdzieć. Do historii przejdą słowa Pana Prezydenta Żełeńskiego skierowane dziś do Macrona. Tak, tak. Zdarzenia i Czas zweryfikują każdego osobnika, który samowolnie mieni się przywódcą.

A Rosyjska Dusza niedługo się odezwie, nadchodzi chwila i dla niej.

Imię jego 44 – Kamil Baczyński, Powstanie Warszawskie, pamiętny rok 1944. Był kiedyś taki zespół muzyczny KSU. Buntownicy z Bieszczadów, z Ustrzyk Dolnych. (Gdy jadę w Bieszczady w głowie gra mi niezmiennie „Za mgłą”).

Kiedy pytano członków zespołu, co to za skrót to KSU – odpowiadali: - Kurwa Sami Ukraińcy. I polska bezpieka pieniła się.

Przypominam tekst piosenki „1944 – w okopie”.

Kiedyś dadzą Ci karabin
Każą równo stać
Kiedyś każą załadować
Potem oddać strzał

Siłą wpędzą do okopu
W błoto wbiją twarz
Później padnie rozkaz Umrzyj
I skończy się czas

Rozkaz rozkaz idziemy ze śpiewem
Rozkaz rozkaz a sztandar powiewa nasz

Tamten frajer z drugiej strony
To odwieczny wróg
Rozkaz padł rzucasz granat
On już jest bez nóg

Miał 20 lat jak Ty
I chciał rzucić też
Ty dostaniesz wielki order
Z niego tryska krew

Rozkaz rozkaz idziemy ze śpiewem
Rozkaz rozkaz a sztandar powiewa nasz
Deszcze niespokojne potargały sad
A my na tej wojnie ładnych parę lat

Deszcze niespokojne potargały sad
A my na tej wojnie ładnych parę lat
Do domu wrócimy w piecu napalimy
Nakarmimy Szarika a potem Gustlika

 

 


sobota, 26 lutego 2022

Rosyjska dusza



Dziś pojawią się dwa wpisy. Najpierw urywki z pewnego posta ze stycznia 2022roku.


„Gdy pod koniec 1999 roku schorowany Borys Jelcyn przekazał tymczasowo władzę młodemu byłemu funkcjonariuszowi KGB, który piastował funkcję premiera Rosji – Władymirowi Putinowi, w dziejach Rosji wahadło zmian odwróciło się w stronę, po której rosyjska dusza i mentalność tkwi od XVII wieku, w stronę wielkoruskich ambicji mocarstwowych.

Po pierestrojce Gorbaczowa, po rozpadzie ZSRR, demokratycznych przemianach w byłym socjalistycznym obozie – i w samej Rosji – do władzy dochodzi polityk, który postanowił wyleczyć rosyjskie bóle fantomowe po odcinanych kończynach radzieckiego imperium”(….)

„I choć Zachód naiwnie (jak zwykle) uwierzył, że Rosja dzięki transformacji ustrojowej zmierza w stronę jakiejś – mniej lub bardziej – przypominającej zachodnią demokracji, że z Rosją można robić interesy, że to wprawdzie atomowe mocarstwo, ale jednak obliczalne i racjonalne.

Z Polski i innych zależnych od dawnego systemu państw płynęły alarmistyczne, ostrzegawcze sygnały, że Rosja się nie zmieniła, że jest groźna i nieobliczalna, że imperialne, agresywne tendencje tam nadal są żywe, to różni pożyteczni idioci i naiwniacy, sprzedajni, skorumpowani politycy, nienawidzący USA, kapitalizmu i liberalizmu nacjonaliści, religijni fundamentaliści, ale też skrajna lewica, widzieli w Rosji skuteczną przeciwwagę dla zgniłego i zniewieściałego Zachodu podziwiając siłę rosyjskiej polityki, armii, obrony tradycyjnych, konserwatywnych i religijnych wartości.

Nie wszyscy na Zachodzie byli tacy naiwni. Wielu polityków wiedziało, czego chce Rosja i Putin, jednak za cenę świętego spokoju i interesów woleli stawiać na dogadanie się i robienie dealu, w czym przodują Niemcy, Francja, Austria i Włochy.

Nieprzypadkowo właśnie te kraje są tradycyjnie prorosyjskie. Tam jest największa prorosyjska agentura, ośrodki wpływu, interesy i korupcyjne taśmociągi. Rosja, a wcześniej Związek Radziecki, inwestował ogromne pieniądze w agentów wpływu, w pożytecznych idiotów wierzących w komunizm, rewolucję, marksizm, utopijne wolne od wad kapitalizmu państwo.

Gdy w latach siedemdziesiątych zaczęły się masowo rozwijać organizacje pacyfistyczne, ekologiczne i rozbrojeniowe, radzieckie służby wnikliwie spenetrowały to środowisko tworząc rozległą sieć agentury. Pamiętne marsze wielkanocne, antyamerykańskie protesty, wezwanie do rozbrojenia atomowego, lewacki terroryzm Baader Meinhoff (Frakcja Czerwonej Armii), włoskie Czerwone Brygady i inne liczne lewackie organizacje terrorystyczne nie powstałyby bez radzieckich pieniędzy, szkoleń, wpływów i moderowania.

Po upadku komunizmu Rosja postawiła na strategię rozbijania jedności Zachodu, uwikłania ekonomicznego zachodnich rządów, korupcję liderów politycznych. Rosja odkryła nową broń, jaką był gaz i uzależniająca od niego Zachód rosyjska polityka. Doszła do tego antyatomowa histeria lewicy, ekologów i zielonych w całej Europie, na co oczywiście wielki wpływ miały rosyjskie służby specjalne, kremlowska medialna propaganda i korupcja europejskich elit, jak choćby byłego kanclerza Niemiec Schroedera, który lobbując za gazociągiem Nord Stream dostał ciepłą posadkę od Rosji w zarządzie spółki NS II. Energetyka atomowa jest bowiem groźna dla rosyjskich planów, stąd absurdalna, idiotyczna i szaleńcza decyzja Niemców, by zlikwidować będącą w dobrym stanie energetykę jądrową, co zdaje Niemców na pełną łaskę Rosji.

Cała ta aktywność Rosji ma służyć tak naprawdę jednemu celowi – odbudowie rosyjskiego imperium, które rozpada się od czasu upadku ZSRR. Rosyjscy nacjonaliści żywiący się imperialną, mesjanistyczną mitologią Trzeciego Rzymu, widzą w Rosji miejsce, gdzie ma się odrodzić prawdziwy duch wielkości i potęgi, którą Rosja kiedyś była i do roli której Rosja powinna – według nich – wrócić.

Putin, który doskonale wyczuwa tę nostalgię za wielkością Rosji od początku swoich rządów nic innego nie czyni, tylko konsekwentnie dąży do odbudowy imperium. Wszystkie wojny, które wywołuje Rosja lub w nich uczestniczy (Abchazja, Osetia, Naddniestrze, Czeczenia, Gruzja, wschodnia Ukraina i Krym, wojna w Syrii, interwencje w Wenezueli, na Kubie oraz ostatnio na Białorusi i w Kazachstanie) mają na celu „na nowo uczynić Rosję wielką”.(….)

„To hasło znamy z kampanii wyborczej Trumpa, tylko, że dotyczyło USA, ale też odwołuje się do resentymentu odchodzącej potęgi – białych, konserwatywnych, protestanckich Anglosasów, których czas w USA przemija.

Rosja nie pogodziła się ze stratą byłych republik, z rozpadem swojej strefy wpływów. I choć zaakceptowała formalną niepodległość byłych republik ZSRR to jednak nie zrezygnowała z kontroli nad swoim byłym imperium, stąd jej ciągłe wojny, agresja, polityczne intrygi, przekupstwo i ekonomiczne uzależnienie swoich byłych stref wpływu.

Najboleśniej Rosję i Putina zabolała jednak utrata Ukrainy, jej skręt w stronę zachodu, Unii Europejskiej i – nie daj Boże! – NATO. Gruzja jest bowiem w potrzasku i daleko od Zachodu. Ukraina to jednak co innego. To tam narodziła się Ruś, tam miał miejsce jej chrzest, tam są jej korzenie. Putin przeżył pierwszy szok po pomarańczowej rewolucji. Jednak rosyjskie służby postawiły na czele państwa prorosyjskiego agenta i Putin odzyskał kontrolę nad swoją zachodnią rubieżą. Jednak to, co stało się po upadku Janukowycza, kijowski majdan, to był prawdziwy wstrząs.

Wyrwanie się Ukrainy z rosyjskiego zasięgu jest potrójnie groźne dla rządzącej Rosją elity. Niszczy mit Trzeciego Rzymu, jaki jest fundamentem rosyjskiego imperializmu, niweczy rosyjskie plany odbudowy imperium. Trzecie – największe niebezpieczeństwo – to ukraiński sukces – polityczny, społeczny i gospodarczy. Jeśli Ukraina odniesie sukces, będzie to znak dla rosyjskiego społeczeństwa, że można obalić autokratyczną władzę, że jest alternatywa dla zamordyzmu i despotycznej władzy, że istnieje lepsze życie, niż ruski mir.

Putin więc staje na głowie, by majdan się nie powtórzył w Mińsku, Ałma Acie i zwłaszcza w Moskwie, więc – z jego punktu widzenia – musi zniszczyć ukraińską niepodległość i demokrację. Jego celem jest zatem nie tyle podbój Ukrainy, ile doprowadzenie jej do pozycji państwa upadłego, coś jak Afganistan, Somalia, Czeczenia, w którym będzie rządzić słaba, bezradna i skompromitowana władza. Alternatywą jest prorosyjski rząd w Kijowie, który zablokuje proeuropejskie dążenia Ukrainy, a docelowo może i powrót Ukrainy do ścisłego sojuszu z Rosją”(….)

„Konflikt może Ukrainie wyjść na dobre, gdyż tak ogromna koncentracja uwagi, dyplomatyczny ruch wokół Ukrainy, środki finansowe i broń przesyłana do tego kraju, wzmacniają strategiczne znaczenie tego, co Ukrainę czeka i na co może liczyć w polityce międzynarodowej, czego zaś zabrakło w 2014 roku, gdy osamotniona, biedna, słaba, źle uzbrojona, z armią przeżartą rosyjską agenturą i nielojalnymi żołnierzami, zmagała się z rosyjską agresją.

Dziś jest już inaczej. Ukraińska armia jest w zdecydowanie lepszej formie, patriotyzm Ukraińców jest silny, prorosyjskich sił politycznych w zasadzie na Ukrainie nie ma. I choć Ukraina nie ma żadnych szans, by wygrać z rosyjskim atakiem, to jednak Rosję czeka na Ukrainie bolesne i kosztowne zwycięstwo.

Pozycja Rosji wcale nie jest tak potężna i totalna, jak wygląd to ze zdjęć nadciagających na ukraińską granicę wojskowych zagonów. Rosja wygrała kilka wojen (w Gruzji, Czeczenii, Syrii) ale przegrała pokój. Rosyjska gospodarka się kurczy, społeczeństwo się starzeje, a jej legendarna armia, mimo, że mocno zmodernizowana w ostatnich latach, jest cieniem wielkiej potęgi z czasów Związku Radzieckiego.

Strata Ukrainy, Gruzji, Mołdawia wyrywająca się z rosyjskich łap niedźwiedzich, to poważne zagrożenie dla rządzącego Rosją reżymu. Siłą Rosji jest jej świetna dyplomacja, potężne służby specjalne, agenci wpływu, skorumpowani europejscy politycy oraz gazowy pistolet którym Rosja szantażuje i kontroluje Europę”.(….)

„Działania Putina nie wypływają z politycznego sprytu, siły, agresywnej pewności siebie. Przeciwnie. Jego motywatorem jest wielki strach, napięcie, niepokój związany z przyszłością. Putin czuje, że to być może ostatnia i jedyna szansa na to, by odbić Ukrainę, a zarazem by ocalić rozpadający się polityczny system.

Jednak to, że Putin się boi wcale nie jest czymś, co powinno nas uspokajać. Przestraszeni dyktatorzy są najgorsi, bo zdesperowani i nieobliczalni.

Putin musi „coś” zrobić, by nie stracić twarzy i nie wyjść na tchórza. Jednak Putin tej batalii wygrać nie może. Rosja jest skazana na postępujący kryzys, społeczne wstrząsy i rewolucję, której rządząca Rosja złożona z pracowników służb specjalnych  panicznie się boi. Ukraina przetrwa ten kryzys, ale nie zakończy się on szybko”.


Dokonałem jedynie małych skrótów w proroczym wpisie Piotrka Gibaszewskiego – Solarius – ze stycznia 2022. Ten wpis miał tytuł „Idzie wojna”, ponieważ Piotrek zakładał, że Putin jednak wojny pełnowymiarowej nie rozpęta. Ale reszta w punkt.