Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jackowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jackowski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 grudnia 2025

Rok Ognistego Konia

Pisać należy lekko, zdaniami krągłymi, aby nie narażać umysłu Czytelnika na nadmierny wysiłek.

                                    Ryszard Kapuściński


Koniec roku – czas podsumowań. Odpowiadam na wszystkie mejle, aliści pytania Czytelników krążą zwykle wokół tego, co myślę o tym, lub owym. Wyjaśniam, że dzięki internetowi mam łatwiej, ponieważ bowiem odpada mi w dużej mierze temat ufo, reinkarnacji, spraw zagadkowych – tu rzecz przybliża Robert Bernatowicz, Sekielscy, Dębowa Chatka. Jeśli chodzi o geopolitykę  - niezastąpiony jest zespół Strategy&Future z Jackiem Bartosiakiem na czele, tudzież pan Bogdan Góralczyk. Natomiast tym, którzy pytają o jasnowidza Jackowskiego, odpowiadam, że on bardziej zasługuje na tytuł czarnowidza, który ma niewątpliwe osiągnięcia w poszukiwaniu denatów i tu się zatrzymajmy.



Tradycja.

Jest to suma wartości przedawnionych. Tudzież: - Ciężar tradycji jest tak wielki, że tylko jednostki potrafią się spod niego uwolnić i tym sposobem pociągają za sobą innych, zapodając im nową myśl.

Jak wiemy, od wszelkiego nadmiaru może się ulać, dlatego w grudniu staram się omijać galerie handlowe, tak samo, jak w sezonie połoniny. Jednak nie ominie nas coroczne głowienie się, czy wybrany upominek spodoba się biorcy.




 Kilka lat temu stałem ci ja w kolejce do kasy w Arkadii, z głośników płynęła a jakże kolęda za kolędą. Wreszcie doszedłem do kasjerki i stwierdzam: - no atmosfera jak słychać iście świąteczna!

Świąteczna? – kasjerka na to – panie, mnie już się niedobrze robi od tych kolęd, jeszcze w listopadzie zaczęli je bębnić non stop! Ile można? Zapowiedziałam, że w domu ma być szlaban na te kościelne trele.

  Wspomnienia z domu rodzinnego Krzysztofa Vargi, w wykonaniu samego mistrza:

„Lampki choinkowe przypominające wejście do sex-shopu, kiczowate bombki i twarde niczym kamienie, niejadalne cukierki, ozdabiające nieszczęsny świerczek od całych dekad.

   Nie znosiłem galopujących w zakupowym amoku tłumów w centrach handlowych, po których ja też w amoku biegałem, dokonując niezbędnych zakupów na ostatnią chwilę, a najbardziej, najszczerzej nienawidziłem kolęd i pastorałek, wylewających się ohydną wymiociną ze wszystkich stacji radiowych, telewizyjnych, ze sklepów, stacji benzynowych, zewsząd. Nie ma bardziej żałosnej muzyki niż kolędy, a najgorsze, co może człowieka spotkać, to zebranie wigilijne w pracy, zwane „gwiazdką” albo „rybką” od czego gorsze może być wyłącznie wielkanocne „jajeczko”, oraz włączony w rodzinnym domu telewizor z transmisją koncertu świątecznego, gdzie niedorobione gwiazdki jazzu, popu i piosenki chodnikowej wyjękują, wystękują jak w ciężkim zaparciu: - „Bóg się rodzi, W żłobie leży, Przybieżeli, Dzisiaj w Betlejem, Lulajże Jezuniu, Oj maluśki” i inne nieśmiertelne przeboje, przynoszące mnie cierpienie, a ich wykonawcom i aranżerom – chałturnicze srebrniki”.


Będzie dobrze, a jak nie, to będzie co ma być. Od nas zależy jak oceniamy wydarzenia. Rok 2026 (od 17 lutego) jest w astrologii chińskiej Rokiem Ognistego Konia i przyniesie początek upadku fałszywych „autorytetów” niosących upadek.

Życzę Czytelniczkom i Czytelnikom zdrowia, oraz skutecznego wykreowania oczekiwań na rok 2026.

- Starajmy się myśleć pozytywnie, atoli w granicach rozsądku.

- Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

- Każdy medal ma dwie strony, ale to ja wybieram tą właściwą.



A teraz przeczytaj kolejne linijki tekstu od dołu do góry.

Chwała Ukrainie!

Osobista dedykacja dla Ciebie Czytelniczko – Czytelniku: <arabella slovakia>.

Do zobaczenia w styczniu 2026!

czwartek, 17 marca 2022

Give Peace a change

 


Rok 1968 - dzieje się. W Polsce Wypadki Marcowe. Rząd zakazuje wystawiania "Dziadów" - zaczynają się studenckie protesty m.in. w Warszawie. Trwa wojna w Wietnamie - czyli testowanie Ameryki. Rosja (i Chiny) maczają swoje brudne paluchy w rozniecaniu antywojennych protestów. Rok 1969 - John Lennon nagrywa swą niesamowitą pacyfistyczną pieśń: - Give Peace a change.  Ameryka przegrywa, wycofuje się z Wietnamu.  

Czytelnicy bloga znają wymowę 52. letniego cyklu Kalendarza Majów. 

Rok 2022 - Rosja (i Chiny) testują Europę i Amerykę kolejną wojną z Ukrainą. Rosja przegrywa, wycofuje się z Ukrainy i staje się chińskim wasalem. Chiny kładą łapę na Syberii. Nie ma bowiem miejsca dla dwóch panów po tej samej stronie negocjacyjnego stołu.

- Dyktatura jest wtedy, kiedy wszyscy boją się jednego, a jeden wszystkich.

- Dyktator czerpie siłę ze słabości swych niewolników. 


PS. Uczulam Czytelników bloga, że pan Jackowski w swych transmisjach na żywo, często no .... pieprzy trzy po trzy i trzeba mieć dużo dobrej woli żeby to wytrzymać. Dużo lepiej czyta się ewentualny jasnowidzący tekst już po wizji. 

czwartek, 3 marca 2022

Czerwona Zaraza

 


Znowu wrócę do słów pana Jackowskiego: - „Czekają nas jakby dwie zarazy, pierwsza mniejsza, druga jakaś inna, niepodobna do pierwszej, ale zaraza”

Wiersz z Powstania Warszawskiego: „Czekamy na ciebie Czerwona Zarazo”.



Trudny czas, zawirowania, wojna. Ludzie odkrywają swoje prawdziwe twarze. Mądremu propaganda nie zaszkodzi, gorzej z głupim. Kłamstwo ma krótkie nogi. Przyjdzie moment, gdy obudzi się Rosyjska Dusza. Ona już się budzi, a to zagraża właścicielom Rosji. Więcej: - Rosyjska Dusza stanowi dla nich śmiertelne niebezpieczeństwo i to Ona ostatecznie zadecyduje: - Wojna czy Pokój. Dlatego na razie Putin ogłosi stan wojenny, żeby stłumić ferment wewnętrzny.

Spadają maski. Od zdrajcy Orbana nawet pisiory się teraz odżegnują. Le Pen zarządziła wycofanie i zniszczenie miliona ulotek wyborczych, na których widać ją obok Putina. Coraz lepiej widzimy kto jest kim. Rosyjska agentura jest wszędzie, jednak Ludzi Dobrej Woli Jest Więcej!

Kacapy miały swoją pieśń – „Ruszymy z posad bryłę świata”. Czy nie to się dzieje? Okazuje się, że to były słowa prorocze. Na razie impuls ozdrowieńczy dostała Europa, a świat dopiero zaczyna przecierać oczy i niedowierza, jak bardzo był naiwny i pozwolił się oplątać mackami Bestii.

Putin przegra, już przegrywa, popełnił bowiem kardynalny błąd, zaatakował w Spalonej Godzinie.

Chwała Ukrainie! Ukraina Niezwyciężona! A w bandytę Kacapa panzerfaustem! Żeby popamiętał „Ruski nowy rok”!. 

I na koniec zawołanie bojowe Dolores Ibarruri dla wszystkich antyfaszystów: No pasarán!