Krzysztof Brejza napisał: - Pis jest jak te deski na budynku: cześć wisi, część się urwała ….
A ja akurat jestem chwilowo w Warszawie, kiedy to czytam. Jest 23. lipca 2026 i godzina 13. 13
Ocho! – myślę sobie – nie ma przypadków, dziś mamy także 23. dzień
miesiąca (Tajemnica liczby 23). Nie ma zmiłuj -
obadam sprawę osobiście.
Czyli po pierwsze primo symbole są ważne, tudzież
po drugie primo odczytuj Znaki stojące na
Poboczu Drogi Życia.
Jadę więc i czytam po drodze niby przypadkowy tekst, a tu znowu
zagadka – w artykule o dokonaniach arcybiskupa Sapiehy stoi, że wziął on i umarł 23. lipca 1945 o godz. 7.15
7+ 1 + 5 = 13.
Pęknięty szyld Pisu.
Na miejscu zastaję atmosferę senną (upał daje popalić). Pani redaktor Adamek, kamerzyści, siedzą, albo nosy w telefonach, pustki poza tym. Jedna mocno starsza pacjentka trzyma się słupka i mamrocze zdrowaśki. Oczekiwanie na coś?
Zdjęcia i ja się zwijam, bo oczekuję ponieważ na obiad.
A co ma do tego Sapieha? Ma, bo przecież Pis (plus konfa + szczęść boże) i kk to
jedna sitwa.
Jak rzekł był klasyk: - wyłożyć sprawę jasno, czyli trafić w kompetencję komunikacyjną
odbiorcy - oto jest wyzwanie.

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz