Astronomia Finansowa wykorzystywana do skutecznej gry na FOREX, kontraktach terminowych i ETF. Daty zwrotne wielokrotnie udowodniły swoją moc. Można dzięki nim osiągnąć wolność finansową.
środa, 11 lutego 2026
poniedziałek, 4 listopada 2024
Jego Osobistość Imbir
Jako że kocham spokój i piękno dzikich Bieszczadów, a do tej krainy należą także niepospolite jednostki spośród braci mniejszych, dziś wspomnienie Imbira z Małej Rawki - kota, który umarł 12 marca 2024.
Umarł, czyli jak niektórzy piszą - „odszedł”.
"Odejść za tęczowy most" to metaforyczne określenie śmierci zwierzęcia, szczególnie domowego pupila. Pochodzi ono z poematu napisanego w latach 80. XX wieku, który opisuje "Tęczowy Most" jako miejsce, do którego zwierzęta trafiają po swojej śmierci. Według tego utworu, jest to piękne i spokojne miejsce, gdzie zwierzęta są zdrowe, szczęśliwe i pełne energii, biegają po zielonych łąkach, aż do momentu, gdy spotkają się tam ponownie ze swoimi właścicielami. To urocze i pocieszające wyobrażenie ma na celu złagodzenie bólu po stracie ukochanego zwierzaka, dając nadzieję na ponowne spotkanie.
Z okazji wątku tęczowego: - Wyspa Sobieszewska, tęcza wysoka – ona tworzy się, gdy słońce jest tuż nad horyzontem, potem tęcza poniżej obserwatora – taką uchwyciłem z połoniny, gdy słońce było w zenicie, na końcu Warszawa.
czwartek, 21 stycznia 2021
Tęczowy most
Most siedmiobarwny na niebie.
Łuk zbliżający światy do siebie.
Dotykając ziemi krańcami,
olśniewa swymi kolorami.
Kropelki wody w powietrzu,
pojawiające się po deszczu.
Urzekające zjawisko natury,
bramą do nieba przez chmury.
wynajmę serce gorące
cena niezbyt wysoka
niedziela, 22 listopada 2020
Tęcza nad Żebrakiem
Świt w tak przecudnie widokowym, a jednocześnie odludnym zakątku nie ma sobie równych. I już tylko z tego powodu człowiek jest zadowolony.
Wstawał dzień „fotograficzny” z ciekawym światłem. Po kolorach świtu najpierw nieco zszarzało.
Potem czerwone jeszcze słońce wydobyło barwę z pni sosen.
Radość walnęła mi do uszu. Ach! Ach! Jest ślicznie i egzotycznie! Biegnę w odwiedziny do arniki.
Mija godzina, krzątam się niespiesznie, a wokół mnie kolejna niedziela, tak samo, jak było wczoraj i tak, jak będzie jutro. Same niedziele w tej sławnej bieszczadzkiej krainie nic nierobienia.
To można tak żyć? A chcesz tak żyć? Oczywiście, że można.
Pod dwoma prostymi warunkami.
- Po pierwsze primo: trzeba podziękować przymusowi pracy, a mieć
stabilność finansową, co najczęściej przydarza się dopiero na emeryturze. Czyli
trzeba się szanować, aby w zdrowiu i sprawności do owej emerytury dotrwać.
- Po drugie primo: Psychika. Trzeba chcieć i umieć cieszyć
się życiem - cieszyć z małych rzeczy, właściwie z byle czego. Cieszyć się to mało - trzeba umieć wpadać w zachwyt. Aby tak mieć, potrzebne jest odpowiednie nastawienie: - luzik - wu wei - humor, być może nawet postawa lekkoducha. Tylko się nie napinać, nie próbować wymuszenia, bo wtedy dupa blada. To nie napinanie można z kolei osiągnąć po zrozumieniu, że
największym wrogiem wolności człowieczej są narzucone wierzenia.
Dopóki nie
wyfruniesz ze swego gniazda, nie będziesz wiedział co to znaczy latać …….
Więc jestem ci ja w wyżej opisanym stanie luzikowym.
Czego oczekuję? Bo ten stan luzikowy - Stan
Łaski pozwala kreować rzeczywistość, o czym przecież dobrze wiem. Tylko nie
wolno się napinać, wymuszać, bo wtedy dupa blada.
Aniołku - niczego konkretnego nie oczekuję, niech się dzieje wola nieba, jestem zadowolony, fotografuję, może jakieś zdjęcie ekstra?
Zaczęło się chmurzyć – jest bardzo miło, ale może padać, dlatego teraz muszę zejść po wodę. Schodzę, nabieram wody, wchodzę. Sceneria niezwykła, słońce nisko bo jeszcze wczesny poranek, chmury dają zmieniające się tło. Fotografuję to i tamto.
Tęcza - znak anielski.
Spoza szczytu Chryszczatej wychynęła deszczowa chmura. Chmura pędzi popychana silnym wiatrem, ja idę w ciszy bezwietrznej – szczyt osłania to miejsce i nie dopuszcza najmniejszego powiewu. Chmura ma niezwykły wygląd – jest ciemna i właśnie popuściła siku - wlecze cienką, białą miotełkę deszczu – trzeba zrobić zdjęcie! Na pierwszym zdjęciu nic ciekawego nie widać, to sobie darujemy. Przyroda wstrzymała oddech – zapanowała idealna cisza, światło dalej dziwnieje, a chmura pędzi i jest akurat nad przełęczą Żebrak, kiedy słońce wydobywa z niej tęczę! No tak! Mam swoje zdjęcie ekstra! Bo dotychczas nie miałem tęczy nad Żebrakiem. A tęcza jest nawet podwójna.
Wokół piękno niewysłowione! Błyski słońca lśnią w milionach
drobniutkich kropelek, które wirując, na moment otoczyły fotografa. Prysznic
drobinek szybko przesuwa się w stronę Cisnej.
Ile trwał spektakl? Mgnienie - odczytuję czas ze zdjęć – trzy minuty. Ach! Ach! Dziękuję
Aniołku! To się nazywa być w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie.
Tao Kubusia Puchatka.
Bez słuchania Kubusia Puchatka, który woła do nas głosem dziecka, nigdy nie
odnajdziemy drogi przez Las Życia.
Aby poznać Drogę, iść tą Drogą mogę.
Także czynić Drogę,
Tak, jak czynić mogę Rzeczy, które robię.
Wszystko jest tuż obok, starczy sięgnąć ręką.
Ale, gdy się starasz, bardzo chcesz zobaczyć,
Konfuzja cię zmyli, wszystko możesz stracić.
Jak ja jestem sobą, tak ty jesteś tobą.
Kiedy zaczniesz robić Rzeczy, które możesz zrobić, znajdziesz
wówczas Drogę, a Droga podąży za tobą.
piątek, 13 września 2019
Kręgi zbożowe obok Stonehenge
(Drzewo Życia, sefira - dziesięć emanacji boskiego światła).
.jpg)



.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)




























