Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aura. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 września 2019

Kręgi zbożowe obok Stonehenge

W tytule bloga na pierwszym miejscu mamy słowo astronomia.
Z astronomią z kolei wiążą się sprawy tajemnicze, niezgłębione jak kosmos, atoli jednocześnie ściśle matematyczne.
Kręgi zbożowe zainteresowały wielu astronomów, z powodu pozaziemskiego pochodzenia piktogramów, oraz przekazu, który niosą.
            I tak rozwinęła się dziedzina odkodowywania wiadomości.
Jak się okazuje wiadomości astronomicznych.
Ponieważ na wszystkim można zarobić, rozwinęła się także turystyka crop circles – mamy biura podróży, które nas obwiozą po aktualnych miejscach kręgowych.





Drugim słowem z tytułu bloga zajmę się za czas jakiś, zamieszczając merytoryczny wpis na temat.

Nie przyspieszysz bowiem, ani nie opóźnisz …..

Wracając do kręgów: - niosą w sobie artystyczne piękno, przemawiają do mnie klimatem ezoterycznym. Interesuję się na przykład wiedzą z Księgi Zohar, więc byłem mocno zaskoczony, kiedy pojawił się krąg Drzewo Życia - odniosłem wrażenie, że ktoś do mnie puka.
(Drzewo Życia, sefira - dziesięć emanacji  boskiego światła).


Naoczni świadkowie opowiadają, że agroformacje kręgów zbożowych pojawiają się bezszmerowo i powstają w ciągu sekund.



Inni świadkowie słyszą dźwięk. Dźwięk zapisuje się także na nagraniach.
Ludzie są bardzo ułomnymi odbiornikami, jeśli chodzi o dźwięk.
Odbieramy tylko skromną część całego zakresu. Tak samo jest ze światłem – odbieramy wąski zakres, mędzy innymi nie rejestrujemy ultrafioletu i podczerwieni.
          Prosty przykład dźwiękowy?
Gwizdek na psa – nic nie słychać….bo dźwięk jest w takiej częstotliwości, że pies słyszy – my nie. Pies jest więc nie tylko w słuchu lepszy od nas, ale także we wzroku.
Nie widzimy aury drugiego człowieka, a pies widzi. W tej aurze jest kolor strachu. Jeśli jest – nie ma zmiłuj się, agresywny pies bez kagańca i smyczy ugryzie ciebie.
     Przecież wszystko bierze się z głowy – z budowanych scenariuszy.
Ale jest też w naszej ludzkiej aurze - tęczy, którą niesiemy ze sobą przez życie – jest cofanie. Dodajemy do niej barwy, lub odejmujemy barwy. Bo tak się też zdarza. To jest cofanie.
     Niektórzy mówią: - jak mogłem tego nie widzieć? Chyba diabeł przykrył rzecz ogonem! A diabła nie ma. To my sami chwilami nie chcemy niektórych spraw widzieć. I wtedy zwalamy na diabła. Wszystko dzieje się bowiem na nasze życzenie.
Pisałem wielokrotnie: mamy moc sprawczą, to my sami kreujemy rzeczywistość.
       Kiedy jesteś zakochany….. 
Wtedy w twojej aurze zabraknie żółtego – a to barwa rozumu. Nie chcesz widzieć „niektórych” cech osobowości w partnerce - partnerze.
Owszem, zobaczysz je, lecz za jakiś czas. Ta brakująca żółta barwa twojej tęczy wróci na swoje miejsce, lecz bywa, że mleko się już rozlało......

Kręgi zbożowe - agroglify powstają także w miejscach wyjątkowych. Na przykład obok Stonehenge.
Oto zdjęcia z różnych lat z tego szczególnego miejsca. Piktogram z pierwszego zdjęcia ma nazwę płatek śniegu. Na ostatnim - Kontakt.





piątek, 13 kwietnia 2018

Balnica

Dochodzę do Balnicy w momencie, gdy na stację wjeżdża kolejka. Kilkuset turystów z dziećmi wysiada z wagonów i zaczyna się oblężenie straganów z miejscowymi smakołykami.
Kieruję się do domu Wojtka w celu uzupełnienia płynów




Zdejmuję z ulgą plecak, siadam na schodku, nie zawracam głowy Lunie, która drzemie wśród tego przewalającego się tłumu. Już ją wygłaskałem i to wielokrotnie.
(były wpisy)


Popijam niespiesznie słowackie piwo.
Naraz czuję wilgotny dotyk na uchu: - Luna mnie liznęła. Sama z siebie wstała i liznęła. Co prawda znamy się kilka lat, lecz nie to być może się liczy. Aura się liczy. A zwierzęta aurę człowieka widzą. W każdym razie to liźnięcie było dla mnie szalenie miłe.
Takie dzień dobry – do widzenia (kolego).
No to pogłaskanie.
Półwilczyca ma 12 lat (opisuję 2016 rok) i jak mówi Wojtek, to już psia babcia, za nią wykonanych kilka miotów. Znam jedno z jej niepospolitych dzieci.

Wokół kręci się wielu ludzi a ja zwracam uwagę tylko na moją znajomą.
Czyli przed chwilą nastąpiła witaczka- żegnaczka: - (psia) babcia przywitała się z dziadkiem (człowieczym).

Płyny uzupełnione, dla mnie za duży gwar, za dużo ludzi, pójdę już.
Wojtek Juda w swoim sklepiku oblężony przez kupujących zwija się jak w ukropie.
Zarzucam plecak i przystaję na chwilę rozmowy z obsługą pociągu. Jest Andrzej Abram i pyta dokąd idę.
- Przed siebie oraz w góry Andrzeju idę! Pomieszkać widokowo!

poniedziałek, 10 lutego 2014

Na luziczku



 Czyli odprężenie jest bardzo ważne.

Całkowite odprężenie jest czymś ostatecznym. Jest to chwila, kiedy zostaje się buddą. W tej chwili nie masz szans, by całkowicie się rozluźnić.
       Jednak próbuj się rozluźniać. Zaczynaj zawsze od powierzchni – tu właśnie jesteś. A powierzchnia, to twoje ciało.
Bądź swobodniejszy w działaniu.
Zacznij swobodniej jeść, mówić i słuchać. Zwolnij tempo wszystkich procesów. Nie śpiesz się i nie pędź tak.
            


 Poruszaj się jakbyś miał do dyspozycji całą wieczność – bo rzeczywiście tak jest.

Jesteśmy tu od początku i będziemy do samego końca, jeśli jest jakiś początek i jakiś koniec.
        Dusza jest nieśmiertelna.
     - Napięcie oznacza pośpiech, strach, zwątpienie. 
     - Napięcie to stały wysiłek skierowany na ochronę, bezpieczeństwo.
     - Napięcie oznacza, że już dziś trzeba się przygotować na jutro, albo na następny żywot.

Więc ze strachu, że konfrontacja z rzeczywistością wypadnie niepomyślnie, trzeba się przygotować.
    - Napięcie oznacza przeszłość, której naprawdę nie przeżyłeś, tylko jakoś ją ominąłeś. Ona ciągnie się za tobą jak kac.
     


Zapamiętaj jedną z podstawowych prawd o życiu:
    - Wszelkie doświadczenia, których nie przeszedłeś do końca, będą się za tobą ciągnąć, natrętnie powtarzając: - „Dokończ mnie! Przeżyj mnie!”

Każde doświadczenie ma pewną stałą cechę – ciąży ku swemu zakończeniu, chce być skończone.
Po ukończeniu doświadczenie się ulatnia.
Niedokończone narzuca się bez końca, dręczy cię, prześladuje, zwraca na siebie uwagę. Mówi:
  - „Co zamierzasz ze mną zrobić? Jestem niekompletne, wypełnij mnie”.
    


Cała twoja przeszłość wisi nad tobą, nic nie zakończyłeś, bo tak naprawdę nic nie przeżyłeś, wszystko w jakiś sposób ominąłeś, przeżyłeś częściowo, na odczepnego, na pół gwizdka.
Nie było w tym intensywności ani pasji. Poruszałeś się jak lunatyk. Przeszłość trwa w tobie w zawieszeniu, a przyszłość budzi lęk. 

Pomiędzy przeszłością i przyszłością tkwi zgnieciona teraźniejszość – twoja jedyna rzeczywistość.

Będziesz musiał się rozluźnić, zaczynając od obwodu aury.