Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Harmoniczność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Harmoniczność. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 kwietnia 2026

O wykresie Wig 20

W poniedziałek bez wpisu.


Wychodzi na to, że "umowny " porządek fal opisany 10 marca był błędny. Piszą  do mnie co prawda inwestorzy, że być może mamy do czynienia z falą B, która wybija mocno ponad właściwy szczyt. I tu podpierają się tym, co wyrysowało się w 1995 roku. Tak może być, azaliż nie opierajmy się na "być może". No było tak, ale jeśli masz wątpliwości - daj sobie luz i wyjdź na jakiś czas z rynku, bo to wydaje się szukaniem racji dla swoich racji.


 Po drugie primo dostaję mejle, że jest jeszcze możliwość RGR na DJ30. Bo jak wiemy to Ameryka dyktuje kierunek - wykres Day.

Wolę być realistą i odpowiadam, że taka możliwość jest dopóty, dopóki nie odpłynie w siną dal. Wyjaśnienie zobaczymy niebawem. 
Poza tym kilka osób wtopiło ostatnio na ropie, usiłując coś wydedukować samemu, atoli jak można było przewidzieć Trump ich ograł. Doradziłem dystans i cieszenie się pogodą, albo czymś innym przyjemnym.

Prosta harmoniczność dla Wig pokazuje kolejną ewentualną datę 523 dni (2,856), a potem 183 x 3 = 549 dni.

czwartek, 30 stycznia 2025

ZUK Stąporków

 


Znajomy inwestor przysłał mi kilka dni temu małą spółkę do obserwacji.



Do obrazka dodałem fale i wyszło całkiem ciekawie.


Wczoraj nastąpił wystrzał - została przebita średnia 200. Dzisiejsze poranne otwarcie jeszcze dołożyło 12 %.


wtorek, 23 stycznia 2024

Harmoniczność na polskiej giełdzie

Kilka dni temu wybrałem się na spacer do Powsina. Pogoda dopisywała, był kilkustopniowy mrozek. W nocy w Warszawie sypało, dlatego spodziewałem się scenerii śnieżnej. Gdy jednak doszedłem do polany, poczułem się nieco zawiedziony, bo wiatr wywiał cały śnieg do lasu.

Atoli natknąłem się na przesymaptyczną rodzinę Olafów i mogłem porozmawiać z tatą Olafem, który pasjonuje się liczeniem dat zwrotu na polskiej giełdzie.






Tata Olaf pokazał mi poniższy obrazek mówiąc: - To co proste jest najlepsze.



Rozmawialiśmy jeszcze chwilę o tym i tamtym i gdyby nie gwałtowne podmuchy mroźnego wiatru, które przewracały większość rodziny, pewnie dowiedziałbym się więcej.


 Wiatr wiał z otwartej przestrzeni prosto od pól, a nie mogliśmy pozwolić, żeby się zaziębił mały Olafek, dlatego przerwaliśmy spotkanie.

Rodzina Olafów prosiła, abym pozdrowił Czytelników bloga, co niniejszym czynię.

piątek, 24 listopada 2023

Poszukiwania daty zwrotu dla Wig 20.

Jak sprawdziły się dywagacje o datach zwrotu z wpisu 29 września? 

366 dni do 366 trafione nieźle. Zawiodły natomiast większe liczby i wynikające z nich daty. Potwierdza się, że w harmoniczności najlepiej działa stara znajoma trójka – 0,62, jeden do jednego i 1,62. Oraz ostatnia fala do fali.  

Dlatego uważam, że obrazek w świecach dziennych jest cenniejszy. Jednak liczby 1362 dni lekce sobie ważyć nie wolno. Znowu pojawia się data „polityczna” – 11 grudnia (a może 13?).




Staram się zasiać inspirację - zachęcam Czytelników do własnych poszukiwań.

O datach wynikłych z astronomii finansowej nie piszę z powodu, który już wyjaśniałem.

Brexit, Covid – oznaczenia autora.

273 dni ma fala ze szczytu 13 stycznia 2022, do dołka 13 października.

Linia trendu zaznaczona czerwono, jak widać działa.

Na koniec limeryk noblistki Wisławy Szymborskiej, jako że humor świadczy o zdrowiu psychicznym, tudzież miło jest nabyć luzika przed odpoczynkiem sobotnio-niedzielnym:

 

„W Białym Domu nasz chargé d'affaire
po kryjomu raz nasrał na skwer
Nikt nie widział, okey,
gdyby nie CIA;
niby nic, ale jednak nie fair.”

piątek, 3 lutego 2023

Banan w pełni dojrzały




Na zdjęciach budynek polskiej przedwojennej giełdy papierów wartościowych, w którym obracano akcjami spółek od 1828 roku. Pasowały mi te zdjęcia, a ponieważ blisko mieszkam, więc dziesięć minut spaceru i gotowe.

Zastanawiałem się tylko chwilę nad tytułem wpisu, który ma traktować o tym co tu i teraz na powojennej polskiej giełdzie, atoli szybciutko wpadł mi w oko jeden z tytułów z wczorajszego stooq. Rzecz była o wskaźniku strach – chciwość. Rynki finansowe mianowicie liczą na pivot, a ulica nie wierzy w dalsze wzrosty.

Owszem, mamy regułę, że ulica, czyli większość, zwykle nie ma racji. Jest jednakże małe „ale” dotyczące słowa „zwykle”. Czyli co? Zdarzają się wyjątki od reguły i jest ok?

I tu pojawia się moje ulubione: - wyjątek nie tylko nie potwierdza reguły, ale ją wręcz kompromituje.

Teraz możemy mieć do czynienia z takim wyjątkiem, kiedy ulica będzie miała rację.

Jeszcze w ubiegłym roku policzyłem datę zwrotu dla Wig 20 na luty 2023. A nieco dokładniej to ona wypadła mi w pierwszej dekadzie miesiąca. Więc może to być już dziś na przykład. Jest tu pewna niewiadoma, bo poprzednią datę, styczniową, wyliczyłem na 9 stycznia, a było 11 stycznia. Pewien zakres błędu jest dopuszczalny. Wykres wygląda dystrybucyjnie i ma prawo dociągnąć jak na obrazku, a nawet wykonać podwójny szczyt, albo nie wykonać. Tak czy inaczej Liczby astronomii finansowej wskazują zwrot.



Opisana lutowa data zwrotu należy nie tylko do mocnych, ale nawet do bardzo mocnych.

Jak widać z powyższego przeszedłem z podawania daty zwrotu przed faktem, na pisanie o niej w trakcie.

Natomiast o następnych datach zwrotu będę już pisał po fakcie, pokazując prognozowane dni w korespondencji z archiwum.

                            O harmoniczności

To, że fala wzrostowa w Polsce od dołka covidowego z 16 marca 2020 roku do 12 października 2021 potraktowana harmonicznością, dała wynik idealnie trafny na dołku 3 października, wcale nie oznacza, że będzie się tak działo dalej. Owszem – potencjalna data końca marca 2023 powinna być brana pod uwagę, atoli przed nami najpierw to, co na obrazku. A jeszcze wcześniejszą datę, z początku marca, pokazywałem w jednym z ubiegłorocznych wpisów.

    Co poza tym o pieniądzach? Stan finansów państwa jest nieznany, ponieważ przy sterze stoją szachraje. I złodzieje. Ten stan określił obrazowo były członek RPP – Bogusław Grabowski: - „Pożar w burdelu”. 

środa, 9 listopada 2022

Giełda jako barometr gospodarki

Spojrzenie w skali makro na polską giełdę – wykres Wig 20 miesięczny.


 Na obrazku po pierwsze primo opisałem czas, przez który wykres indeksu wędrował od minimum w dniu 23 czerwca 1992 roku do szczytu w dniu 29 października 2007 - upłynęło 5606 dni, co stanowi 15 lat. Z haczykiem 15 lat.

Po drugie primo: - pobawiłem się oznaczeniem fal według Elliotta i uznałem, że wystarczy, ponieważ ma być prosto i przejrzyście.

Bo azaliż co jest ważne na przykład przed postawieniem diagnozy dla pacjenta? Metodologia - idea wyboru najprostszych, a skutecznych narzędzi potrzebnych do leczenia i wyleczenia. Może jednak nie jest to dobry przykład, ponieważ dziś rzecz jest o pieniądzach, które pacjent płaci za leczenie, a owe są tym większe, im dłuższej leczenie trwa, bowiem wyleczenie osobnika, wysusza nagle strumień pieniędzy płynący z wydaje się miłym dla lekarza szumem. 

Najważniejsza jest diagnoza - żeby nie leczyć płuc, gdy to serce chore. I tu znowu muszę wspomnieć o Temudżynie - niech będzie, że medycynie alternatywnej, ale dalej nie mogę pojąć, jak bez badań, bez tomografów komputerowych, a jedynie z pulsu w obu nadgarstkach, po minucie dosłownie słyszysz co ci dolega, chociaż nie odezwałeś się ani słowem, z jakim zdrowotnym problemem przychodzisz. (Był wpis o Temudżynie). I zaraz przypomina mi się moja babcia - Szeptucha, jak opowiadała mi o ziołach, religii naszych dziadów - słowiańskich wierzeniach. To jedno, bo mówić można co się chce, a drugie, ważniejsze: - jako dziecko widziałem jak babcia "cudownie odczynia uroki". Wielokrotnie to widziałem. Pacjentkę ledwo żywą przynoszono do pokoju, babcia czyniła kilkunastosekundową magię i pacjentka wychodziła o własnych siłach. Ale to nie temat na dziś. 

 Piszę o metodologii, ponieważ znany polski astrolog Piotr Gibaszewski przyznał ostatnio, że jego horoskopy dotyczące osobnika pod tytułem Kaczyński, któremu przepowiadał rozmaite nieszczęścia, nie sprawdzają się dlatego, że przyjął błędną metodologię. Rzecz sprowadza się bowiem do ustalenia prawdziwej daty narodzin z dokładnością do kilkunastu minut, a tego, jak i wielu innych zagadek z życiorysu wspomnianego pacjenta ustalić nie sposób.

Jeśli chodzi o polską giełdę, to wyjaśniałem Piotrowi, wykazując rzecz na wykresach, że od daty "umownych narodzin" giełdy (bo co brać pod uwagę: pomysł reaktywacji po pięćdziesięciu latach przerwy, czy datę otwarcia po powojennej przerwie, czy datę ustawy powołującej GPW, czy te same daty, ale z czasów pierwszego otwarcia sprzed prawie dwustu lat? Ot problem) - więc zamiast zbyt wielu niewiadomych, lepiej zająć się żywym rynkiem, który sam pokaże co potrafi i zasygnalizuje, czego można się dalej po nim spodziewać. Po półgodzinnej prezentacji we Wrocławiu, dla uczniów Piotra - przyszłych astrologów, usłyszałem: - "kużwa, tyle lat w tym siedzę, a na to nie wpadłem!" Przyznał, że jest zaskoczony prostotą sprawy opierającej się wyłącznie na astronomii i matematyce, zamiast na jego specjalizacji - astrologii, a ja przyznam, że poczułem się dowartościowany.

 Wszystko co dobre, jest proste i wracamy do wykresu.

Wig 20 od 29 października 2007 do ostatniego szczytu 12 października 2021 to odległość 5096 dni, czyli niemal lat czternaście! Maximum na Wig 20 było w 2007 na wysokości 3943 pkt, natomiast dziś, pomimo ostatnich wzrostów gdzie jesteśmy? A przecież jeszcze dochodzi inflacja! Co jeszcze w tym wykresie widać? Niby jak się ma gospodarka, bo giełda jest barometrem gospodarki, więc od czternastu lat powiedzmy łagodnie: - wykres idzie w bok. I za chwilę tyle samo będzie w bok - ile było do góry.

Co w wykresie istotne? Okresy minimum-maksimum, szczyt-szczyt, dołek-dołek, szczyt-dołek itd.

Jaki rajd od 2007 roku wykonał na przykład Tatuś DowJones, albo Mamusia S&P? I już jako dla wzrokowców (70 % społeczeństwa to wzrokowcy, a już inwestorzy giełdowi to na pewno 100 %) jest wszystko jasne, bo jak wiemy, chociażby z fizyki kwantowej – przypadków nie ma. Czerwona strzałka pokazuje październik 2007 , gdy był max - szczyt na Wig 20.


Omawiamy sprawę dalej: - ostatni lokalny szczyt na Wig 20 był 12 października 2021. Od dołka paniki covidowej mamy 575 dni, co widać na obrazku poniżej. Ta liczba także nie jest przypadkowa, ponieważ każdy astronom wymieni natychmiast liczbę 584 dni – okres synodyczny Wenus. Kanał na wykresie wyrysowany roboczo.


Co 584 dni Wenus znajduje się w tym samym punkcie ponad horyzontem.

I co z tego? Pstro! Harmoniczność głupku! Kto tak powiedział? Były prezydent USA Clinton.

Teraz możemy wrócić do wykresu pierwszego i pomnożyć 5606 przez 0,62, aby sprawdzić działanie złotego podziału w skali makro. Nie zorientowanemu w złotym podziale Czytelnikowi wyjaśniam, że odległość od Twojego pępka do podłogi wynosi 0,62 % całej wysokości Twojej osoby i jak widać na załączonym obrazku, ta proporcja działa także w pieniądzach, tudzież .... uwaga! W życiu każdego człowieka! Ja akurat policzyłem liczbę miesięcy od urodzenia do daty pierwszego małżeństwa i pomnożyłem ją przez 0,382, potem 0,5, potem 0,62, dalej jeden do jednego itd. I u mnie bingo! Pokazały się same kamienie milowe! Ale być może to tylko przypadek?

Ocieramy się o Liczby Planetarne, które są jedną z moich pasji, ale zbyt długie ciągnięcie tematu może Czytelników przynudzić. To dwa pytania: 

- Kto sprawił, że w ciele człowieka i otaczającej nas rzeczywistości jest tyle harmonicznych proporcji? To proste: - winien Naczelny Programista.

- Jak sprawy potoczą się dalej?

Podałem przed wakacjami ostatnią, ósmą gwiazdkę – datę zwrotu dla Wig 20 na 24 października – stąd nastąpiło wybicie, zatrzymanie pokazała już data z gwiazdki siódmej. Daty zwrotu, które podałem przed wakacjami, okazały się trafione. Dostaję pytania Czytelników – inwestorów, dotyczące dat zwrotu na Daxa.

Nie lubię niedomówień - owszem, daty zwrotu dla Daxa mam policzone, ale sorry, całość rok temu sprzedałem, zawierając umowę z pewnym podmiotem, że nie będę tych dat ani podawał na blogu, ani oferował indywidualnie. Popatrzmy za to na niezwykle czytelne fale w Mamusi S&P.


- O harmoniczności wynoszącej jeden do jednego: - nie muszę dodawać, że zarówno 0,62 %, 1 – 1, jak i 1,62 % działa. Mniej lub bardziej, ale działa, jak widzimy na przykładzie obecnego układu 0,62 % w Polsce. Proporcja 5606 do 5606 przed nami. Razem trzydzieści lat, a ta liczba z kolei dziwnie przypomina rok Saturna.

 - O szkoleniu  giełdowym: - tak, przewiduję takowe w swoim warszawskim mieszkaniu i zapraszam na nauki jeszcze w tym roku listopad do 15 grudnia, oraz w przyszłym roku - styczeń do końca kwietnia (od maja mam wakacje).

- Owszem, lubię podróże i mogę pojechać gdzieś w Polskę na poprowadzenie szkolenia wieloosobowego, tylko że stałem się wygodny i nie chce mi się już sprawy organizować. Gdyby ktoś był chętny do zorganizowania takiego szkolenia, proszę pisać, ustalimy wszelkie detale.

Kontakt z autorem przez adres poczty na blogu.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  


sobota, 13 lutego 2021

Data zwrotu luty 2021

 Podstawowa zasada: - cykl koniunktury jest trwale wpisany w gospodarkę.

Wielu młodych inwestorów twierdzi, że dziś wszystko to, co było, już przeszło w niebyt. Czyli działa tylko Nowoczesna Teoria Monetarna (MMT), a wykresy „wszystkiego” pofruną do nieba. W niektórych segmentach tak to wygląda, bo rynek szuka miejsca do lokowania nadmiaru pieniądza. Teoretycznie z powodu tego nadmiaru korekty powinny być płytsze. Tylko czy pieniądze można jeść? Przecież rynki finansowe to w dużej mierze psychologia. A co z wirusem, a konkretnie z nowymi mutacjami? Słychać z Brukseli: - "Musimy wymyśleć nową szczepionkę". Czyli dotychczasowa szczepionka na nowe mutacje atoli nie działa? To jednak korekta? Może do dwustusesyjnej średniej?


Panie! AT nie działa! A wykresy wezbrały jak wrzód!                
Wykres GameStop

Spokojnie, na razie AT działa, na przykład wachlarz Ganna, czy kanały trendowe.



Wykres Wig 20 jest jak wiemy skorelowany najbardziej z Daxem, który szczyt poprzedni zanotował 8 stycznia, tak samo jak Wig 20. Drugi szczyt na Daxie wypadł 8 lutego. Wig 20 tu zachował się inaczej - od 8 stycznia spada. No może nie spada, tylko spadł i nie chce rosnąć.

Jak wynika nie tylko z harmoniczności, najbliższa data zwrotu dla Wigu 20 to sobota 20 lutego.

Bardzo ciekawa sztuka, zobaczymy , co będzie dalej – powiedziała papuga.

Nieco historii.

Jest początek lipca 2007 roku. Łódź – hotel Ambasador.

Przemawiam do grupy inwestorów, opowiadam o zwrocie na polskiej giełdzie, o szykujących się spadkach, o tym, że rynki finansowe są systemem naczyń połączonych.

Rysuję prawdopodobny zasięg spadków (tysiąc punktów) – otchłań! Ten poziom jak wiemy, okazał się mocno niedoszacowany. Podaję także datę zwrotu: 9 lipca.

     Inwestorzy robią zdjęcia wykresu, miny mają sceptyczne, ogólnie wątpią.

Jest przecież euforia: - teraz tylko wzrosty. Indeks rośnie przecież od sześciu lat, od dnia ataku na World Trade Center. Analitycy prześcigają się w wieszczeniu kolejnych niebiańskich poziomów dla indeksów.

 Data wypaliła, a ja wpadłem w euforię, że już wszystko wiem o Liczbach Planetarnych. To przeświadczenie okazało się przedwczesne. Owszem, 9 lipca 2007 był szczytem dla całego rynku, czyli Wigu, jednak Wig 20 spadł, a potem w korekcie urósł i zaliczył swój drugi, nieco wyższy szczyt w odległości połowy roku Wenus (112 dni) od 9 lipca. Ten szczyt wypadł prawie idealnie na nieprzypadkowym poziomie 3945 punktów. Zabrakło półtora punktu. 29 X 2007  lokomotywa ruszyła w dół.

Dziś S&P ociera się o ten sam poziom.

    Właściwie posługiwanie się Liczbami Planetarnymi to jest Tao, a Tao to przecież Droga. Ta Droga nie ma końca i to jest właśnie porywające, że będąc „w temacie” od kilkunastu lat, ciągle odkrywam coś nowego. To są powiązania jednej Liczby z Uniwersum. To są liczby, które tkwią w człowieku, Układzie Słonecznym i grawitacji, dlatego nazwałem je Liczbami Planetarnymi.

    Poruszanie się po rynkach finansowych (segmenty rynku mają swoje indywidualne cykle) z pomocą Liczb, stało się moją kolejną pasją. Jednak każda pasja może się także przerodzić w uzależnienie. Umiar wskazany jest (bowiem) we wszystkim.

Właśnie z tego powodu zastosowałem terapię: - wielomiesięczne odspawanie od komputera i wyjazd w Bieszczady.


sobota, 14 listopada 2020

Daty zwrotu Astronomii Finansowej i spiskowa teoria dziejów

 Na początek: - jak sprawdziły się prognozy z dwiema podanymi przed wakacjami datami zwrotu Astronomii Finansowej dla Wig 20 - przełom czerwiec/lipiec oraz połowa października. 

Jak widać na obrazku, pierwsza data pokazała się 21 lipca, tu było najwyżej, czyli nastąpiło opóźnienie daty o dwa, trzy tygodnie. Ponieważ pierwsza data miała opóźnienie, można się było spodziewać opóźnienia w dacie drugiej. I tak się stało - tu opóźnienie miało równe dwa tygodnie. Pierwsza data nie pozwoliła indeksowi pójść do góry, druga wskazała istotne odbicie. Ogólnie jestem bardzo z tych prognoz zadowolony.



Jak widzimy dziś, z perspektywy prawie roku, 52. letni Cykl Majów (Kondratiewa) pokazał się elegancko na giełdowych wykresach światowych rynków akcyjnych. Polska giełda (Wig 20) jest w tym cyklu mniej czytelna, a to z powodu rządów populistów, żeby nie używać w tym miejscu inwektyw. Konsekwentne roztrwanianie zasobów finansowych spowodowało, że polski barometr gospodarki do początku stycznia 2020 spadał już prawie dwa lata, aby dopiero w tym miejscu urwać się ze smyczy. Polecam rozmowę na youtube z dr. Sławomirem Dudkiem – „Czy Polska może zbankrutować”.

Do dołka z 16 marca 2020 od ostatniego szczytu 23 stycznia 2018 mamy 783 trzy dni liczone astronomicznie. Rok = 365,25 dnia.

Harmoniczność liczona tu za pomocą 0,382 daje kolejną datę zwrotu – początek stycznia 2021. Cały czas obracamy się w kręgu Praw Naturalnych. Odległość od pępka do czubka głowy (w człowieku) wynosi 0,382 całości. Wódka ma 38 %. Soli można rozpuścić w wodzie 38 %, potem następuje krystalizacja.

A ta druga część, dobrze znana inwestorom giełdowym – „większa połowa” czyli 62 % ? Jeden przykład. Epidemiczny. Pisałem na początku roku o wypowiedzi kanclerz Merkel – wirusem zarazi się 60 % populacji.

I tu czuję potrzebę podzielenia się z Czytelnikami niby spiskową, lecz zarazem niezwykle intrygującą teorią dziejów, dotyczącą informacji sprzed dwudziestu lat. Wtedy dotarły do mnie i to z kilku źródeł, informacje o tak zwanych „Prawdziwych Decydentach” czy Rządzie Światowym. Cele tej władzy: - Jeden rząd, jedna religia, jeden wirtualny pieniądz, skuteczne zarządzanie ludźmi.

Przeczytałem o tym i wzruszyłem ramionami – to jeszcze nieprędko się wydarzy, o ile jest w ogóle możliwe – pomyślałem. Ale z biegiem lat, jak paciorki różańca, wpadały do głowy informacje uzupełniające: - zaawansowane programy sterowania tłumem (projekt HAARP), nasilająca się inwigilacja, nanotechnika w zastrzykach, gwałtowny rozwój demona Artificial Intelligence. Jeszcze raz sięgnąłem do archiwum X sprzed lat.

Ci rzekomi Prawdziwi Decydenci także zastanawiali się jak skutecznie przeprowadzić swój plan i tu natknąłem się na znamienne zdanie: - „Dobrze byłoby tak ludzi nastraszyć, aby nie tylko sami zgodzili się na planowane zmiany, ale wręcz o nie prosili”.

piątek, 2 listopada 2018

Styczniowa data zwrotu dla Wig 20

Silna data zwrotu podana przed wakacjami na od 4 do 9 lipca, wypadła prawie w celu, bo 2 lipca.
Po tej dacie dwumiesięczne wzrosty wyniosły indeks o trzysta punktów. Data wyraźnie widoczna z dzisiejszej perspektywy.
           Czy 23 stycznia był szczytem fali 3?
Nie wiem – być może.
          Czy dołek z 26 października jest dołkiem fali 4?
       A może dołek miał być 2 lipca, a 26 października to tylko zerwanie stopów? 
       Znaczy zmyłka?
Takie są hipotetyczne pytania znajomych inwestorów.
Odpowiadam: - Nie wiem – być może tak.
I taka odpowiedź niesie dla piszącego komfort.

Co dalej z datami z astronomii finansowej?
Daty wynikające z Liczb Planetarnych sprawdzają się. 
Wyraźne, silne daty były, są i będą.
Kolejna silna data zwrotu dla Wig 20 wypada w pierwszej połowie stycznia 2019. Są także inne daty, o których nie piszę. W dacie styczniowej znowu zawarta jest harmoniczność.
Pamiętając o zwięzłości to byłoby na tyle.

środa, 17 stycznia 2018

Ted Kaczynski

Nie wszyscy wiedzą, że twórców filmu „Piękny umysł” zainspirowały dwie historie prawdziwe.
O pierwszej historii mówiono oficjalnie, pisałem o tym.
Drugą ukrywano.
A więc dziś o tej drugiej historii.....

Ludzie ponadprzeciętni odbierają nasz świat inaczej.
Nie ulega kwestii, że wybitne jednostki są w tym widzeniu bliższe prawdy.
Jednak często ci ludzie wraz z wiekiem wpadają w psychiczne obsesje, izolują się od świata, ponieważ czują się przez ten świat skrzywdzeni.


Podobnie potoczyło się życie Teda Kaczynskiego.

Theodore John Kaczynski urodził się 22 maja 1942 roku w Chicago w stanie Illinois w USA w rodzinie polskich emigrantów. Był synem Wandy Kaczynski z domu Dombek i Theodore’a Richarda Kaczynskiego. Ma młodszego brata Davida Kaczynskiego (ur. 1949). Jego dziadkowie pochodzili z Polski.



kaczynski mlody
Młody Theodore Kaczynski,
Od wczesnej młodości był uzdolniony i wyróżniał się   
ogromną inteligencją  Kiedy miał 10 lat, przystąpił do 
badania IQ, w którym uzyskał 170 punktów w skali
Stanforda-Bineta.
Przykładowo, IQ takich osób jak Stephen Hawking i Albert 
Einstein wynosi 160.


Kiedy okazało się, że Kaczynski jest tak wybitny, pozwolono mu na przeskoczenie dwóch klas w liceum. 
      W 1958 roku, a więc w wieku 16 lat, Ted dostał się na Harvard, gdzie zaczął studiować matematykę. Na Harvardzie rozwiązywał zadania matematyczne, z którymi trudzili się nawet doświadczeni profesorowie.
     W 1962 roku Ted ukończył Harvard, a następnie przeniósł się do Ann Arbor w Michigan, gdzie obronił doktorat z matematyki. 
Jego ówczesny promotor przyznał po latach, że z trudem przyszło mu zrozumienie pracy doktorskiej podopiecznego. 
                      Później, w latach 1967-1969, Ted jako matematyk pełnił obowiązki docenta na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley.
        Pracował między innymi nad harmonicznością na rynkach finansowych.



Young_theodore_kaczynski
Młody Ted Kaczynski jako profesor matematyki na Uniwersytecie w Berkeley,
     
Pomimo niebywałych zdolności młodego Teda Kaczynskiego, trudno było 
nie zauważyć, że ma on ogromne trudności z przystosowaniem się do życia 
w społeczeństwie. 
Był bardzo nieśmiały, nie potrafił nawiązywać kontaktów 
z rówieśnikami, a zwłaszcza dziewczynami. 
Wolał się uczyć, zamiast spotykać się ze znajomymi, a wiele osób uważało, 
że cierpi na Syndrom Aspergera, chorobę, która jest łagodną formą autyzmu.
          
Studenci narzekali na niego, mieli pretensje, że zamiast tłumaczyć skomplikowane równania, łatwo wpada w gniew i staje się niedostępny.
          Pomimo konfliktów, Kaczynski darzył sympatią wszystkich studentów.
Miał im jednak za złe, że zażywają narkotyki i prowadzą hipisowski styl życia.
       Wzbudzając szok wśród środowiska akademickiego, zwolnił się nagle z uczelni, bez żadnego wyjaśnienia.
          W 1973 roku zamieszkał w drewnianej chatce w lesie w miasteczku Lincoln w stanie Montana.
        Otworzył konto inwestycyjne, którym zarządzał przez telefon. 
Nie przez swój, bo takiego nie miał. Aby złożyć zlecenie musiał schodzić ze swojej chatki na dół do telefonu w miasteczku.
Nie miał także prądu, a wodę czerpał ze źródła w zboczu.
Okoliczni mieszkańcy nazywali Teda Einsteinem. 
kacz_024
Lata 70, Ted Kaczynski i jego chata w Lincoln w stanie Montana,


       W końcu jego obsesją stała się walka ze społeczeństwem konsumpcyjnym, politykami i postępem technicznym niszczącym przyrodę.
Stosował radykalne, bo wybuchowe metody walki.
Czyli nie znał nauk Tao, które mówią:  - nie walcz - omijaj....
       Ted Kaczynski działał w ten sposób przez 19 lat i przeszedł do historii jako Unabomber.

sobota, 4 marca 2017

Daty zwrotu Wig 20

Podawałem mocną datę lutową która wynikała z Liczb Planetarnych. Można przyjąć, że zadziałała z niewielkim błędem. 
Mamy podwójny szczyt 23 lutego – 2 marca.
       Jednocześnie osiągnęliśmy drugi poziom docelowy.
Jest on co prawda na wysokości 2300 pkt. Lecz przyjmując zasadę, że giełda to nie apteka i bywają odchyłki, można przyjąć, że ten poziom Wig 20 osiągnął.
     Owszem, mamy datę z harmoniczności wypisaną na rysunku – 12 marca (to niedziela, a więc 13 marca lub 10 marca) i hipotetycznie może być wtedy 2300 pkt.
Czy tak będzie, nie wiem. To jest zagranie dla hazardzistów.
Do tego dochodzi zatrzymanie KGHM na poziomie 130 zł. skorelowane z postojem wykresu miedzi na lokalnym oporze. Pisałem o tym.
       Co dalej?
Jesteśmy w korekcie. 
Jak będzie ona długa i głęboka niech piszą inni.
Przed nami data 10 - 13 marca i wygaśnięcie kontraktów.
Żeby napisać co dalej, zaczekam do 13 marca.


piątek, 18 listopada 2016

Daty zwrotu Wigu 20

Na obrazku zaznaczyłem daty dla Wigu 20, wyliczone i rozesłane w końcu kwietnia. Pokazany dziś wycinek obejmuje czas od Brexitu do ostatniego szczytu z listopada.
   
        Daty pokazały się bardzo ładnie. 
Czerwonymi kropkami zaznaczyłem miejsca, nie zasygnalizowane przez Liczby Planetarne.
Dwie z tych brakujących dat można było z powodzeniem policzyć za pomocą harmoniczności, lecz dopiero po Brexicie z 24 czerwca.
Jedna data umknęła autorowi – to 31 października. Mam ją w brudnopisie wyliczeń. Została pominięta chyba w ferworze przedwyjazdowym.
Na razie (od 570 dni) sprawdza się scenariusz dla Wigu 20, od dawna sygnalizowany przez autora: - fala B z ostatnim szczytem z 27 kwietnia 2015.
Co obrazuje płaski pochód indeksu od 2 stycznia 2013 do 27 kwietnia 2015?
Ano dystrybucję, czyli powolne wycofywanie się inwestorów z akcji, z powodu niefortunnych rządów PO z naczelnym złodziejstwem – kradzieżą pieniędzy z OFE.
     Jako, że giełda jest jasnowidząca i wyprzedza zdarzenia gospodarcze o 6 do 9 miesięcy, zjazd indeksu, który nastąpił po 27 kwietnia to przewidywanie mądrych posunięć następnych rządzicieli.
Ci nowi – nienowi, wywodzą się z tego samego rdzenia skompromitowanej Solidarności, co i PO.
Najlepiej widać to na przykładzie OFE. Ponownie jest szykowany zamach na kasę, która powinna być własnością obywateli.
A kasa jest potrzebna, ponieważ rozdawnictwo niestety kosztuje.

W powyższych słowach jest zawarta jedynie czysta ekonomia.
 
Więc kogo wybierać?
To już każdy sam rozsądzi za trzy lata.

Co dalej z Wigiem 20?
Hipotetycznie data Brexitu i poziom minimum z tego dnia, może być końcem fali C, jeśli oczywiście ten poziom wytrzyma ciśnienie. Można także założyć, że minimum z 24 czerwca było wypadkiem przy pracy, a koniec fali C był 21 stycznia 2016. To prawie ten sam poziom.
Gdy omawiany poziom wytrzyma – góra.
Jeśli nie wytrzyma – spadamy dalej.

Daty zwrotu grudniowe i na styczeń (według astronomii finansowej) podam we wpisie z 20 listopada.

sobota, 7 listopada 2015

GPW i dwa orły

Zwykle orły widuję w Bieszczadach. 
Jakiś czas temu orły wylądowały także na wykresie Wigu – 20.
             
Proporcja jeden do jednego. Czyli Orzeł.

Czerwony wymusił spadki. Jakiś czas temu. I dlatego to widać.
             Zielony jak na razie nie pozwolił indeksowi spaść. I także było to jakiś czas temu. To także widać, bo to już historia. A jeszcze lepiej to widać na centralnym indeksie - patrz Wig. Za nami data 6 listopada.




Do daty 6 listopada dokłada się harmoniczność.

niedziela, 15 lutego 2015

Daty zwrotu Wig 20 styczeń 2015



Na wykresie podałem styczniowe mocne daty z abonamentu na Wig 20. Jednocześnie opisałem po swojemu fale. Jest to tylko próba oznaczenia fal. Jak wiemy, każdy jest mądry po fakcie. Gdy fale się już wybudują, wtedy najlepiej wychodzi ich opisanie. Może być tak z numeracją jak pokazałem, ale niekoniecznie.
       Jestem zwolennikiem szukania sekwencji pięciu fal. Zawsze po takiej skończonej sekwencji jest co najmniej mocna korekta, a więc warto wtedy zajmować pozycje.
Gdy nie jestem pewien, co rynek zrobi (a często tak jest) nie ma mnie na rynku. Proste ma być.
Uczniom zawsze powtarzałem: nie zjesz całego tortu. Może się zdarzyć, że zjesz. Wtedy jest wielkie prawdopodobieństwo zwymiotowania. Wybieraj małe kawałki z giełdowego tortu.
      Daytrading ( zwłaszcza ten w najkrótszych interwałach i na szybkich rynkach, np. Dax ) jest męczący na dłuższą metę. Znajomi inwestorzy, którzy tak grają robią sobie częste odpoczynki od rynku. Zaczynają myśleć o czymś spokojniejszym, akcje na przykład.
I wszyscy są zgodni: gdy nie ma mnie na rynku, wtedy odchodzi stres i od razu poprawia się samopoczucie.
To jest ewolucja.
Albo uzależnienie, albo ewolucja. Podróże pomagają w ewolucji.
       Gdy jem, koncentruję się na jedzeniu
       Gdy pracuję, jestem totalny w pracy
       Pracę zostawiam w pracy, nie zabieram jej ze sobą do domu.
       I odwrotnie.
       Kiedy jestem w pięknym zakątku, zachwycam się nim, sycę atmosferą
   
I takie tam …...
   


Na drugim obrazku zabawa z harmonicznością. Dwie długości fal dlatego, że szczyt fali dla Wigu był 19 września, jedenaście dni później niż Wig 20. Także struktura fal w ostatnich tysiąc trzystu dniach jest w Wigu czytelniejsza.