poniedziałek, 2 lutego 2026

Cykle Finansowe Pozatrumpowe

 


Inwestorzy ze zdziwieniem odkrywają grawitację.

Złoto, srebro i miedź spadają, gdy nerwowi inwestorzy odkrywają grawitację
Reuters - Biznes
30 sty 2026, 14:51

 

Na tytułowej stronie Astronomii Finansowej napisałem, że według Ralpha Elliotta finansami rządzi grawitacja planet. To dawne odkrycie wciąż budzi zdziwienie u inwestorów. Co pewien czas na nowo budzi. Najpierw reagują inwestorzy nerwowi, a potem pozostali.

Sedno sprawy tkwi w słowie „grawitacja”, a więc w uproszczeniu w tym, co mówią gwiazdy za pomocą Liczb wskazujących zwroty na rynkach finansowych. Jeśli ma być wyraźne przesilenie, zawsze w danym momencie albo coś  się wydarzy, albo ktoś coś istotnego powie. Czyli najpierw mamy potencjalną datę „zapisaną w gwiazdach” i dzieje się to na długo przedtem, zanim tuż przy samej dacie nastąpi to coś, co ruszy rynkiem i co opinia ogółu uzna za rzekomą przyczynę ruchu na indeksie.

Azaliż człowiek stara się wszystko tłumaczyć sobie za pomocą tego, co wie, czyli bez angażowania nadmiernego wysiłku umysłowego. Najlepiej więc, gdy ktoś podsunie gotowca o tym, jak należy myśleć (Ignorancja).

Inwestorzy dobrze wiedzą, że rynki bywają „chimeryczne”. Zwykle „dobre” wiadomości wywołują ruch indeksów w górę, aliści rzadziej co prawda, jednak bywa, że rynek reaguje nielogicznie, czego już "racjonalnie" wytłumaczyć się nie da. Na tę właśnie okoliczność wymyślono słowo „pułapka”, które delikatnie wskazuje jakąś magiczną, ukrytą przyczynę. To po pierwsze primo.

Po drugie primo: - jeśli obserwujemy działania Pomarańczowego Pacjenta i  powiemy, że są one sprzeczne z prawem (między innymi ataki na Powella), ogólnie chamskie i podłe, to jakbyśmy nic nie powiedzieli.

Mamy bowiem do czynienia z ewidentną, prymitywną manipulacją (nie tylko rynkami finansowymi). Inwestorzy wiedzą, że to Wall Street pokazuje kierunek.  Ktoś, kto ma dostęp do informacji niejawnych i z nich korzysta, popełnia przestępstwo. Tak przynajmniej było do tej pory. A jak jest teraz? Teraz objawił się Pacjent, który sam jest Informacją

USA - Trump: nie kazałem Warshowi, by obniżył stopy, ale on chce to zrobić
PAP - Biznes
30 sty 2026, 19:43


 Jakieś pozytywy? - Dzięki Pomarańczowemu Pacjentowi Europa się budzi.

    - W dłuższej pespektywie rynki podlegają wyłącznie

            Cyklom Naturalnym Pozatrumpowym.

Żeby było lepiej, najpierw musi być gorzej. Kiedy to gorzej staje się nie do wytrzymania, wtedy następują zmiany na lepsze. Prezydenci przychodzą, a potem odchodzą, co widzimy na załączonych obrazkach. 

 - Dopóty dzban wodę nosi, dopóki mu się ucho nie urwie.