piątek, 27 października 2017

Zorze polarne 3

Aby napisać o tajemnicy kryjącej się w zorzach polarnych, trzeba zacząć od Słońca.
Mówi się, że Słońce jest życiodajne.
Czy to tylko takie rolnicze porzekadło?
Weźmy na przykład liść, zielony liść, który wyrasta na wiosnę. Jak działa to naturalne urządzenie?
Zamienia światło w energię.

Ludzie spróbowali stworzyć sztuczny liść z zachowaniem jego działania i wyszło ogniwo słoneczne, zamieniające światło słoneczne na prąd elektryczny.
        A więc ten prehistoryczny wynalazek Miss Ewolucji, kiedy wyposażyła cząsteczki w umiejętność ujarzmienia energii słonecznej, stoi u podstawy zorganizowania się w pierwsze prymitywne formy życia. To była umiejętność korzystania z tego co jest, oraz wejście na ścieżkę ewolucji.
      W pewnym sensie, antyczne mity i legendy mówią prawdę: - był czas, kiedy Słońce było bogiem.
Jesteśmy stworzeniami zrodzonymi przez Słońce.

Pod koniec XIX wieku, facet o nazwisku Maunder, (oczywiście pasjonat, bo tylko pasjonaci popychają świat do przodu) badał zależność pomiędzy aktywnością Słońca, a wahaniami pola magnetycznego Ziemi.
       W tych czasach już było wiadomo, że istnieje około 11 letni cykl plam na Słońcu, który te wahania wywołuje.
Była taka wiadomość, jednak większość skostniałego świata ówczesnej astronomii w zależność „plamy = wpływ na pole magnetyczne Ziemi”, po prostu nie wierzyła.
       Maunder nie wdawał się w spory, odsunął się od negatywnego zgiełku i obserwował Słońce.
Nie należy patrzeć w Słońce bezpośrednio, jest to szkodliwe dla oczu. Gdybyśmy spojrzeli bezpośrednio na Słońce przy użyciu teleskopu czy nawet lornetki, ryzykujemy częściową lub całkowitą utratę wzroku
Nie jest to żadną przesadą - Galileusz, który jako pierwszy obserwował niebo przez lunetę, oglądanie Słońca przypłacił częściową ślepotą.
        Maunder o tym wiedział, dlatego wzroku nie stracił, był cierpliwy, obserwował w sposób bezpieczny i pisał:
W listopadzie 1882 roku tarczę słoneczną zaczęła przemierzać plama monstrualnej wielkości. Kiedy osiągnęła połowę drogi, 17 listopada, rozszalała się bardzo silna burza magnetyczna, wywołując gwałtowne poruszenia igły magnetycznej.
      Dziesięć lat później, w lutym 1892 roku, jeszcze większa plama pokazała się na Słońcu. Burza magnetyczna, którą wywołała, była silniejsza od tej z 1882 roku.
     Jedenaście lat później, w październiku 1903 roku, pojawiła się kolejna gigantyczna plama. Teraz burza magnetyczna była najgwałtowniejsza ze wszystkich, jakie odnotowano w czasach nam współczesnych”.

Ciekawostka: - wielki fizyk Wiliam Thompson, późniejszy lord Kelvin, który tak wiele osiągnął, także nie wierzył w odkrycia Maundera.
Nie wierzył także w Miss Ewolucję.
      Podczas kiedy Maunder miał rację, lord Kelvin miał wpływy i to jego poglądy przeważyły, cofając o całe dekady badania nad oddziaływaniem Słońca na Ziemię.
     Jednak pasjonata nic nie jest w stanie zniechęcić. Maunder dalej prowadził obserwacje, zafascynowany problemem znikających i pojawiających się plam.
      
 Sto lat wcześniej (1781) Wiliam Herschel odkrył Urana i zauważył coś dziwnego, wskazując pięć nieregularnie występujących okresów, kiedy na Słońcu plam nie było. Wskazując na kilka okresów w XVII wieku, o długości od kilku do dwudziestu lat, wysunął tezę o przemijającym wpływie plam na klimat na Ziemi.
     Mianowicie w tych okresach musiał panować nieurodzaj, bo utrzymywały się wysokie ceny pszenicy....
Jako że podobne przyciąga pokrewną energię, w ręce Maundera wpadła praca Douglassa, w której ów ogłosił zależność pomiędzy cyklem plam na Słońcu a przyrostem drzew, obrazowanym w słojach corocznego przyrostu. Na podstawie badania słojów w drzewach długowiecznych, na przykład sekwojach, udowodnił występowanie w XVII wieku dłuższych okresów suszy i chłodu.
       Dziś ta nauka nazywa się dendrochronologią.
Maunder zmarł w 1928 roku, a jego praca nie doczekała się należytego uznania – pozostała niezauważona, podobnie jak brak plam słonecznych w XVII stuleciu – przez niemal 50 lat.
      Doceniony został, jak to często bywało, dopiero pośmiertnie.
Okres trwający od 1645 do 1717 roku nazwano Małą Epoką Lodową, albo Minimum Maundera.  
W wymienionym okresie było także minimum zórz polarnych....

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz