piątek, 28 października 2011

Strażnicy Tajemnic III Rzeszy - Riese (Olbrzym)


WUNDERWAFFE -Projekty eksperymentalne

Rakieta balistyczna A-9/A-10 konstrukcji Wernhera von Brauna. Projekt balistycznej rakiety międzykontynentalnej A-10 był pierwszym tego typu na świecie, umożliwiał on osiągnięcie celów w odległości do 4.800 km w czasie 45 minut. Rakieta miała osiągać pułap 24 km i zawierać w głowicy bojowej 1.000 kg amatolu. Według najnowszych danych elementy tego pocisku (oraz paliwo) były projektowane, budowane i testowane na obszarze obecnej RP najprawdopodobniej w fabrykach zbudowanych przez Niemców w kopalniach węgla kamiennego w Wałbrzychu, podziemiach Zamku Książ i w kompleksie "Riese" położonym w Górach Sowich, do których wejścia zostały zawalone, zasypane oraz być może zaminowane tuż przed wkroczeniem armii czerwonej na te tereny. ------------------- · Myśliwiec odrzutowy napędzany pyłem węglowym Lippisch P.13a, konstrukcji Alexandra Lippischa. Samolot według projektu mógł przelecieć 45 minut na 800 kg węgla ze zmienną prędkością od 850 km/h do 1250 km/h.
  • · Bombowiec strategiczny Amerika Bomber, projekt dotyczył skonstruowania samolotu w celu rażenia celów w skali globalnej, w szczególności na terenie USA – niezrealizowany praktycznie w pierwotnych założeniach, z powodu braku technologii umożliwiającej wytworzenie silników odrzutowych bądź tłokowych o odpowiedniej wydajności. Wykonano zaledwie dwa prototypy będące przeróbkami samolotów bombowych Junkers Ju 290 i Messerschmitt Me 264. Według konstruktorów, jeden z nich wykonał na początku 1944 testowy lot z atlantyckiego wybrzeża Francji, z lotniska w Mont-de-Marsan, i dotarł na odległość 20 km od Nowego Yorku.
  • pojazdy latające wyprzedzające swoją epokę. Miały one wyglądać podobnie do stereotypowego UFO. Pojazdy działać miały dzięki energii nuklearnej i latać z użyciem silnika antygrawitacyjnego (konstrukcja wysokości ok. 2 m), opartego na "głównej części" zwanej dzwonem (die Glocke). Za bazę produkcyjno-startową dla "spodków" miał służyć kompleks Riese znajdujący się w Górach Sowich w Polsce.
Von Schreck i jego najlepsi saperzy wylądowali już na lotnisku w pobliżu Walimia. Jest grupa esesmanów z Leibstandarte Adolf Hitler. Tylko wybrani. Dziwne, pułkownik dowodzący akcją , nazwijmy go Bruner, żąda od wszystkich obecnych złożenia przysięgi o dochowaniu tajemnicy nawet za cenę życia. Obecni spoglądają po sobie zdziwieni, ale to tylko chwila, i jest już po przysiędze. Podjeżdża kilka ciężarówek Wehrmachtu, szczelnie zakrytych brezentem. Obok każdego kierowcy siada esesman. Z przodu Bruner w samochodzie terenowym . Z tyłu kolumny von Schreck i pozostali esesmani. Ciężarówki ruszają. Jest noc, 17 stycznia 1945 roku. Rano ruszyła ofensywa Rosjan. Warszawa, a właściwie to co zostało, morze ruin, jest już wolna od Niemców. Toczy się Czerwona Nawała. Następną przeszkodą wodną będzie dopiero Odra. Kolumna zbliża sie do Walimia. Za miastem samochody zatrzymują się. Wysiadają kierowcy z Wehrmachtu. Za kierownicą każdej ciężarówki siada esesman. Ruszają dalej. Kierunek : kompleks Riese - Olbrzym, w Górach Sowich. Wąskie paski świateł reflektorów – to jazda na zaciemnonych światłach, szczelina przepuszczająca ma szerokość palca. Niewiele widać. Bruner jednak zna drogę na pamięć. Dojeżdżają do Tunelu wykutego w skale. Wolkswagen – amfibia Brunera staje z boku, ciężarówki wjeżdżają jedna po drugiej w głąb korytarza. Po 4 km stają jedna za drugą. Esesmani wysiadają i idą w kierunku wyjścia. Teraz zadanie von Schrecka i jego saperów. Zaminować korytarz minami kordytowymi z zapalnikami uzbrajanymi sejsmicznie. Wystarczy mocno tupnąć, i mina uzbrojona. Ale wszyscy mają buty owinięte szmatami, żeby nie spowodować przedwczesnego uzbrojenia miny. Na napiętych drucikach ze stali nierdzewnej małe kulki ołowiane, obok szklanych fiolek. Ołowiana kulka uderza w fiolkę i .....saperzy umieszczają kolejne miny i cofają się do wyjścia. Bruner pilnuje pracy saperów. Widać już wjazd do Tunelu i nagle słychać serie z broni maszynowej. Von Schreck nieco zaniepokojony, jako ostatni wychodzi przed Tunel. Kilkadziesiąt metrów od wjazdu, wewnątrz Tunelu, pod ścianą stały dwa silniki diesla. Przewody elektryczne od silników są wyprowadzone na zewnątrz. Ostatnie dwie miny kordytowe Bruner nakazał umieścić na korpusach silników..... Teraz zadaniem saperów było spowodować zawał, tak aby zamaskować Tunel. Ładunki założone. Detonacja. Miny kordytowe uzbroiły się od wybuchu, a wjazd do Tunelu został zasłonięty górą głazów. Razem z osuwiskiem zjeżdża na końcu dorodny buk. Kurz opada, jeszcze tylko trzeba obciąć wystające przewody elektryczne i ukryć końce pod kamieniami. Zadanie skończone. Znowu strzały. Teraz pojedyńcze. To oprawcy Brunera likwidują świadków - saperów von Schrecka. Bo esesmani skoszeni zostali bronią maszynową wcześniej, i leżą wokół. Krew uderza Von Schreckowi do głowy, gwałtownie sięga po broń... jednak Bruner był szybszy. Dwa strzały. Von Schreck pada na pobocze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz