Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pośpiech. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pośpiech. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 listopada 2021

Ocean gadulstwa

 Czy mam potrzebę izolowania się od miejskiego świata?




Jeśli zdefiniować taki świat jako zgiełk, pośpiech, sieczkę informacyjną, przenikającą wszystko politykę, czyli propagandę, nienawiść, a ogólnie kłamstwo przez duże K – to tak.


 Jak rzekł był klasyk: - powinno być falowanie na wietrze – radość i melancholia, lato i zima. Nie można trwać jedynie we wdechu, bo się udusimy. Trzeba także powietrze wypuścić, inaczej się nie da.



Dzisiejsza werbalna część wpisu jest jedynie pretekstem do publikowania zdjęć, a być może inspiracją. To tylko w miarę zwięzłe myśli człowieka ogólnie zadowolonego.

Zwięzłość zawsze była ważna, dziś staje się bezcenna, ponieważ jednostkę ludzką przytapia ocean gadulstwa.

















czwartek, 7 października 2021

Pośpiech wskazany tylko przy łapaniu pcheł

Po powrocie z wakacji pomału odparowuję z wrażeń. Jeszcze odpisuję na maile wakacyjne i ogarniam się niespiesznie z bieżącym materiałem do bloga. Niespiesznie, bo pośpiech jest wskazany tylko przy łapaniu pcheł. Gromadzę treść do kilku wpisów o finansach i datach zwrotu, ale upłynie jeszcze chwila do momentu publikacji.

W czasie tegorocznego bieszczadzkiego wędrowania odwiedziłem rzecz jasna miejsce, gdzie rośnie arnika. Niestety, był to już czas, kiedy arnika przekwitała.


Tu oczywiście zanocowałem i w pierwszą noc spałem jak suseł, bo gdy doszedłem do Huczwic






na liczniku miałem już 18 km. Więc było jeszcze hop na górę, godzina na zdjęcia, ale potem siły stopniały i z coraz większym trudem, noga za nogą, wykonałem zakręt na te sławne łąki pod Hryszczatą.


Następnego dnia odpoczywałem, jako że żyję niespiesznie. Pochodziłem po znajomych zakątkach, upichciłem super gęstą zupę z borowikiem w kaszy i w miejscach bardziej zacienionych, w wysokiej trawie, jednak odkryłem kilka arnik dalej w pełni kwitnienia. 





Kozioł

Drugiej nocy spałem już lekko i budziłem się kilkakrotnie - z doliny od łemkowskiego cmentarza wołał puchacz, poszczekiwał lis, a w końcu gdy już szarzało, z nagła bardzo blisko namiotu zrobił się niezły rwetes. Najpierw jakby coś ryknęło, a potem z charakterystycznym fuchaniem, rzucił się do ucieczki spłoszony kozioł. Być może znienacka wyszedł z krzaków prosto na namiot i się przestraszył? To przecież jego teren, chodził tędy codziennie, znał każdy kamyk, idzie, patrzy, a tu na drodze coś obcego stoi! Dał dyla w dół zbocza i jeszcze z minutę słychać było jego oddalający się krzyk. Kto słyszał głos zaniepokojonego kozła, wie jak on się drze. W każdym razie dla mnie już było wtedy dzień dobry panu jaki piękny mamy dzień, czy jest pan zadowolony? Byłem zadowolony i to bardzo, bo ten kozioł mam wrażenie mógł mnie azaliż nieco podeptać.



       

Gościu

Upał. Koło południa, mocno spragniony doszedłem do Cisnej, gdzie przysiadłem z zimnym piwem do stołu. Naprzeciwko siadał właśnie spocony mały gościu w wieku średnim, właściciel wyjątkowo dużego plecaka. No temu to się pewnie chce pić bardziej niż mnie! - pomyślałem. Siedzimy więc, w lokalu chłodek przyjemny, miejsce wydaje się z każdą chwilą coraz milsze. Oczywiście dzień dobry, a pan skąd i dokąd, a następnie wymieniliśmy z gościem (niespiesznie) kilka ogólnych, tudzież banalnych uwag o życiu. I chyba przypadłem gościowi do gustu, bo on wziął i się otworzył. Uzupełniałem brak płynów w organizmie i zostałem słuchaczem, a on wygłosił następującą refleksję:

„Bez dzieci człowiek jest wolny, ponieważ odpowiada tylko za siebie. A dziś mieć dzieci to jeszcze większa odpowiedzialność niż dawniej. Czy nie tak jest kaman? Mnie wystarczy mieszkanie 30 m2, jaka taka praca i można pięknie żyć. Znajomi, spotkania, podróże, hobby. Świadome decydowanie się na dzieci to heroizm. Bo liczyć w tej materii na państwo to utopia, a do tego każą ci rodzić pokręcone dzieci i bujaj się człowieku. A Owsiak? On jest ok jako człowiek, ale w sumie robi niedobrą robotę. Kiedyś była selekcja naturalna, słabe dzieci umierały. Teraz nawet największego zdechlaka utrzymuje się na siłę przy życiu. Dla takiego dziecka, jego rodziców, to katorga, a dla państwa ogromne koszty. No i dochodzi psucie genetyki narodu.                                                                                                          Oto dylemat ludzi myślących. W ogóle planowanie czegokolwiek w oparciu o transfery państwa to krańcowa nieodpowiedzialność. Wielu rozsądnych ludzi rozumie, że na dzieci po prostu ich nie stać. A tak zupełnie ogólnie to uważam, że homo sapiens namnożył się  w sposób zatrważający i tu nastąpią zmiany, bo muszą. Polactwo to wrzód na dupie cywilizowanego świata. A wirus to zrobił w sumie dobrą robotę, bo wybił część społeczeństwa z głupiego rytmu życia i wymusza nowe myślenie". 

czwartek, 21 lutego 2019

Co za oknem

Żyjemy w czasach zgiełku i pośpiechu. 
Każdy miejski dzień wypełniony jest przez tysiące słów sieczki informacyjnej, gwar rozmów, szum ulicy. Ludzie gonią w stresie i zapominają, że można, a nawet trzeba co jakiś czas się zatrzymać i rozejrzeć w poszukiwaniu niezastąpionego lekarstwa – chwili wytchnienia.
       Niektórzy poszukują chwili uwolnienia się od władzy czasu – zapominają tylko, że nikt nie wie, ile jeszcze go ma.
 Gdyby wiedział, być może spieszył by się jeszcze bardziej, albo ….. zupełnie zaniechał!

Umysł funkcjonuje w stanie ciągłego braku, dlatego zawsze ma apetyt na więcej. Jeśli utożsamiasz się z nim, szybko ulegasz nudzie i stajesz się zniecierpliwiony.
Nuda oznacza, że umysł jest głodny. Ma apetyt na więcej bodźców, więcej pożywienia dla myśli.
A ten głód nie ma końca.

Dlatego nie zapominajmy o chwilach zatrzymania i patrzmy co za oknem.






piątek, 16 marca 2018

O pośpiechu


Pewien rabbi zobaczył zaaferowanego, biegnącego człowieka.
Zatrzymaj się!” - powiedział do niego.
A kiedy ów stanął, zapytał: - „Dokąd tak pędzisz?”
  • Biegnę za zarobkiem” – odpowiedział zadyszany mężczyzna.
  • A skąd wiesz – pytał dalej rabbi – że twój zarobek biegnie przed tobą, a ty musisz go ścigać? Może on jest za tobą i gdybyś się tylko zatrzymał, on by cię dogonił?                                                                                                   No tak, ale ty właśnie przed nim uciekasz”....



Pośpiech nic nie pomoże – nie przyspieszysz ani nie opóźnisz – wszystko dzieje się we właściwym czasie i właściwym miejscu.

Z okazji przypowieści o rabbim, przypominam, że dwieście osób na świecie posiada połowę całego ziemskiego majątku.

Niecałe dwa procent ludzkości ma 98 % całości dóbr ziemskich.
I przeważnie są to Żydzi.

Większość laureatów Nagrody Nobla to Żydzi.


piątek, 2 grudnia 2016

Zapisać radość

Trzeba pamiętać o tym, że im więcej pośpiechu, tym mniej refleksji, czyli czegoś, co bym nazwał osobistym sposobem zdobywania wiedzy, albo świadomym kroczeniem swoją osobistą ścieżką.
      Refleksje, czy szerzej nazywając – kultura, jest tworzona dla tych, którzy mają zaspokojone podstawowe potrzeby materialne, a nie pociąga ich obłędna pogoń za następnymi gadżetami.
Oni nie czują się już niewolnikami. bowiem mają czas i nabyli umiejętność cieszenia się z rzeczy drobnych, cieszenia się chwilą.

Dlatego momenty zatrzymania są tak ważne. W takich chwilach budzi się radość i niektórym udaje się tę radość zapisać.
Dziś limeryki kulinarne.

Pewna zdolna gosposia, w Piekarach
grała fugę bachowską na garach.
Umiejętność ta miła
Zawsze doń przychodziła
Gdy już była po kilku browarach.

Radykalny weganin spod Żor
Na okrągło dla zdrowia gryzł por.
A gdy ziewał przed spaniem
Kładł stu chłopa dychaniem
- nic dziwnego, wszak nie był to Dior.