Pokazywanie postów oznaczonych etykietą osobistość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą osobistość. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 lutego 2025

Chmura hen nad Cisną

Nastał upał niemożebny. Było tak gorąco, że aż moja osobistość wykazała objawy menopauzy, a ponieważ na ową najlepszym lekarstwem jest woda, zszedłem ci ja do strumienia. Podczas niespiesznego powrotu, zainteresowałem się daleką chmurą (budowała się nad Cisną?), która zmieniając kształt dosłownie w oczach wybijała w górę. Pierwsze zdjęcie od ostatniego dzieli jedenaście minut.










W kierunku na Baligród było tymczasem bezchmurnie. 



Może być chmura, albo bezchmurnie, aliści ponieważ nastała pora obiadowa, proza życia wymusiła pomyślenie o posiłku. Fantastyczna chmura tymczasem się rozmyła, a ociężałość poobiednia wprowadziła biwakowicza w naturalną (bezmyślną) kontemplację tego co jest.






czwartek, 25 stycznia 2024

Plastuś


Biwak lipcowy, część nr 11, minęła godz. 15.00. Sesja zdjęciowa z Plastusiem.






Ustawiam Plastusia a to tu, a to tam, po czym moszczę się w cieniu, na stanowisku obserwacyjnym pod sosną.

Za plecami wznosi się masyw Chryszczatej, nikt nie zakłóca prawidłowości prądów powietrznych, które mnie otaczają, co uznaję za sprawę cenną i chwalebną. Po prostu trwam. Pomalutku na moją Osobistość zaczyna spływać senność. 

To są mocno miłe chwile, kiedy nie masz nic do zrobienia, a do rozważenia jest tylko jeden problem: - Czy już udać się na drzemkę, czy jeszcze deczko pokontemplować otoczenie?



Siedzę i myślę. (Myślę, ponieważ mam czas. Gdybym czasu nie miał, to bym tylko siedział). Myślę o pewnym niezwykłym doświadczeniu, uczuciu, które mi się przydarza w Bieszczadach.

Rzecz dotyczy samotności w odludziu, zarówno samotnej wędrówki, jak i biwakowania. Otóż przychodzi taki namacalny moment, niemal pewność, że nie jesteś sam. Że obok ciebie, czy za tobą jest Ktoś. Nikogo nie widzisz, ale czujesz, że sam nie jesteś.

     Kiedy po raz pierwszy, po wielu dniach samotni, dopadło mnie opisane uczucie, aż mi ciarki przebiegły po plecach. Wrażenie było bowiem silne, dziwne, takie zupełnie nowe, namacalne, wzniosłe, wręcz nieziemskie, mistyczne.

Atoli do wszystkiego człowiek się przyzwyczaja, opisane odczucia zaczęły się powtarzać i w końcu do sprawy przywykłem. Z pewnością sprawa zależy od nastrojenia umysłu na odpowiedni poziom. Po latach wiem już, że potrzebuję 24 godzin samotności, żeby rzecz się stała. Osobisty Anioł? Bieszczadzki Anioł Opiekuńczy?

Jak się okazuje, opisane odczucie przydarza się (i to całkiem często) himalaistom podczas wielogodzinnych wspinaczek w ekstremalnych warunkach. Wspominała o tym między innymi Wanda Rutkiewicz.   

środa, 11 października 2023

Życie ma termin ważności

Wykonuję niezbędne czynności przygotowawcze przed ceremonią śniadania: - Wytrzeć skrawek stołu z wody, położyć pelerynkę na siedzisku, zdjąć mokre buty i skarpetki (natychmiast robi się miło w człowieku), wyłożyć jedzenie, po czym z atencją posadzić pupę swojej osobistości na pelerynce.

Teraz krótka modlitwa dziękczynna do Anioła Opiekuńczego – Ach! (Jak Czytelnicy bloga wiedzą, mój Anioł nie ma nic wspólnego z kk broń boże). Kiedy wszystko wykonane, przystępuję (niespiesznie) do spożywania w tym widokowym miejscu. Spożywania przez osobę ludzką tego, co jest.










Po jedzeniu patrzę na kubek, kubek patrzy na mnie, a zadowolenie paruje mi uszami! Jaki jest powód tego zadowolenia - radości? A czy musi być jakiś powód? Przecież można być zadowolonym bez powodu. 



Ale dobrze, niech będzie, wymienię pięć powodów – po pierwsze primo, o czym już wspomniałem, zmieniłem mokre buty na suche.

- Po drugie pojadłem.

- Po trzecie pada rzęsiście, co lubię, zwłaszcza gdy siedzę pod dachem w tak widokowym miejscu, w ukochanych Bieszczadach.

- Po czwarte primo jestem sam, co uwielbiam, a więc jest cisza, tudzież nikt nie zakłóca prawidłowości prądów powietrznych, które otaczają moją osobistość.

- Wreszcie piąte primo, którego pilnuje Wewnętrzne Dziecko – cieszyć się z byle czego. 

Gdy znajdziesz się w takim stanie, natychmiast zostaniesz otulony Pięknem Chwili.

Czy chciałbyś Czytelniku poczuć się podobnie? Nic prostszego - także odkryj swoje Wewnętrzne Dziecko, przecież każdy je nosi w sobie.