Bieszczady – Łupków
tuż przy tunelu. Czyli poruszamy się śladami
Dobrego Wojaka Szwejka: - „ Nie wszyscy ludzie mogą być mądrzy, panie oberleutnant
- rzekł
Szwejk tonem głębokiego przekonania - muszą być także głupi, bo gdyby
wszyscy byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek
zgłupiałby z tego”.
Pewnik:
- mądry człowiek powinien być zadowolony. No nie non stop, bo to z kolei świadczyłoby
niespecjalnie o jego psychice. Musi być dzień po nocy i deszcz po suszy. Jednak
luzik, czyli zadowolenie z Tego Co Jest ma przeważać.
Radość
wewnętrzną, tudzież przyjacielskie nastawienie dla całego świata sygnalizują na
przykład bukiety zbierane dla samego siebie.
Dla
samego siebie, bo dla kogo masz zbierać, kiedy jesteś w samotności?
Na
obrazku widać maleńką figurkę człowieka z pieskiem, a ja mam akurat pod ręką
zdjęcie jednego z moich ciekawszych pieskowych bieszczadzkich przyjaciół. Jako
że podobne energie się przyciągają, polubił mnie bowiem radosny, wielki pies o imieniu Belfegor.
Dom miał u Staszka Firsta. Kiedy ten czarny jak smoła osobnik stawał na tylnych
łapach, jego głowa sięgała wysokości mojej. On mnie lubił, co okazywał lizaniem
po twarzy, czego ja z kolei nie lubiłem z powodu wyjątkowej mokrości psiego
języka o długości dwudziestu centymetrów.
Belfegor biegał na luziku i okazując zadowolenie z Tego Co Jest podbiegał
do mnie znienacka, a ja wtedy, jeśli nie zdążyłem się uchylić, miałem
przechlapane. Jak widać język już w gotowości.