Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Landrynkowy Zając. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Landrynkowy Zając. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 października 2025

Podnóże Chryszczatej

 



Oprócz pluszaka Zabyśka niosę także landrynkowego zająca. Po drodze napycham kieszeń orzechami laskowymi strąconymi przez burzę – jak można się było spodziewać, większość robaczywa, te nieliczne dobre, są jeszcze zbyt miękkie, za tydzień będą w sam raz.


Zawsze lubiłem patrzeć na więźby dachowe z jasnego drewna.

Słońce grzeje – idę aż do podnóża Chryszczatej. Kilkusetletnie jodły, sprytna lizawka dla żubrów i jeleni, jeżyny. Maślaki dorzucę do kaszy obiadowej.










czwartek, 6 marca 2025

Sezon grzybowy 2025 tuż tuż

Jako że planować trzeba, spojrzałem w kalendarz, aby zobaczyć kiedy rozpoczynam w tym roku wakacje i ze zdziwieniem stwierdzam, że 16 kwietnia. Do tego zapanowała pogoda piękna, w związku z czym przeglądam zdjęcia i jadę jutro na leśny rekonesans. Nierozłączna para - landrynkowy zając z kolegą pluszakiem.














środa, 13 listopada 2024

Łuska Bystrego

 









Nasz dobry znajomy Landrynkowy Zając, bardzo fotogeniczna i sławna Ruda Myszka, oraz Bałwanek, którego umyśliłem posadzić obok jakiegoś pięknego zimowita, z którym miał się komponować.



O jakim to oceanie mowa na tablicy Łuska Bystrego?

Ano stoimy oto na dnie pradawnego Oceanu Tetydy. Następuje badanie organoleptyczne ciekawej faktury słupa fliszu, na którym Nadleśnictwo Baligród umieściło opis. No nie językiem badanie, tylko dotykamy i czujemy niezwykle twarde, ostro skrystalizowane krawędzie – co kojarzy się może nie od razu z brzytwą, ale z tarką do jarzyn, albo ostrym papierem ściernym jak najbardziej.



Idzie się skrajem drogi, w cudnej samotności się idzie, lekko się idzie – a to nic dziwnego, bo plecak waży tylko 8 kg. Nie zabrałem bowiem namiotu - planuję spanie w wiacie Jeziorko Bobrowe. Teraz pozostaje napić się wody arsenowej i zasięgnąć języka w Młynie Kamieni o położeniu grobu Darka Karalucha.


Tylko pomyślałem o grobie Darka i natychmiast nadpłynął limeryk Szymborskiej Wisławy:

Tu leży Jan Przywsza.

Obok niego żona bywsza.

Jak widać z porównania dat

te zgony dzieli kilka lat.

Nieboszczka była dłużej żywsza.

czwartek, 7 listopada 2024

Poszukać w sobie pasji

 


Jak rzekł był klasyk: - kultywowanie pasji jest chwalebne, więc dwa wpisy ze wspomnianym wątkiem. Dziś fotki z Wyspy Sobieszewskiej jako wyraz pasji fotograficznej w dwóch porach dnia – świtu i południa.