piątek, 6 grudnia 2019

Bajka o kaczątku


Asceta sufich, Shams-e Tabrizi, opowiada o samym sobie taką historię:

Od dziecka uważano mnie za nie przystosowanego.
Chyba nikt mnie nie rozumiał.
Mój własny ojciec powiedział mi kiedyś:
— Nie jesteś dostatecznie szalony, by cię zamknąć w domu wariatów, ani też dostatecznie skupiony,
by dać cię do klasztoru.
Nie wiem, co z tobą zrobić.
 
A ja odpowiedziałem:
Raz włożył ktoś kacze jajko do gniazda kury. Gdy kaczątko przebiło skorupę,
chodziło razem z matką kwoką,
aż kiedyś doszli do stawu.
Kaczątko poszło prosto do wody,
a kura została na brzegu, gdacząc przestraszona.


Tak więc, kochany ojcze, ja wszedłem w ocean
i w nim znalazłem swoje miejsce.
I nie możesz
winić mnie za to,
że ty zostałeś na brzegu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz