Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dobre uczynki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dobre uczynki. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 października 2018

Dobre uczynki

Nie staraj się być dobrym, bo każde staranie to maska. Bądź sobą - to wystarczy.
         Autor nieznany. Może Zbyszek?

Kiedy staram się być dobry, chcę zasłużyć na uznanie, na opinię innych. To tylko taki przykład, hipotetyczny zupełnie, bo się nie staram. Jestem sobą, czy to się komuś podoba, czy nie.

Nauczycielka: - Kochane dzieci. Kazałam wam zrobić przez weekend dwa dobre uczynki. Jasiu! Opowiedz nam, co ty zrobiłeś. .
Jasio ma wszystko zapisane. Wstał, chrząknął i czyta:                                            - Mój pierwszy dobry uczynek.
W sobotę przyjechałem do babci. Babcia bardzo się ucieszyła.
- Mój drugi dobry uczynek
W niedzielę wyjechałem od babci. Babcia ucieszyła się jeszcze bardziej!

Dzieciństwo. 
Powrót do Warszawy z letniska u cioci. A tam ogród z niezapomnianym czereśniowym drzewem, dalej piaszczyste górki porośnięte jałowcami i aż po horyzont widok na las.
Wyglądam przez okno pociągu, który wjeżdża do miasta.
Mamo! zobacz – tramwaj! - wykrzykuję rozradowany..

To bardzo ważne: - dziecko cieszy się z byle czego i taki stan należy w sobie pielęgnować.



Przypomina mi się to zawsze po powrocie z wakacji.
Wieczorne spacery po wielu miesiącach nieobecności są jak wydech po wdechu – niosą dziecęcą radość.



Zdjęcia z Ogrodu Saskiego z tego samego miejsca – dwa z maja, jedno z jesieni.

poniedziałek, 16 lutego 2015

Z wykrywaczem po Wyspie Sobieszewskiej


Bądź totalny!
I tak było, opisywałem totalnie dwa bieszczadzkie dni z Reksiem. Opisałem, podzieliłem na odcinki i ….. dłużyło mi się nieco. Pytałem już sam siebie, kiedy skończę? Skróciłem więc zdecydowanie i niezwykle pięknie dobrnąłem do finito.
Wolność jest ważna. Dlatego następuje oczekiwana, gwałtowna zmiana tematu. Jeszcze w środę będzie post o Łupkowie, bo obiecałem. Potem zamilknę. Ponownie odezwę się w marcu. Grafik zaczyna się napinać. Popiszę jeszcze przez część marca, kwiecień i Święto Lasu!

Przecież odpocząć trzeba po tak intensywnym pisaniu!

Wrzesień 2014, Wyspa Sobieszewska. Wnuczek zaszczycił mnie swoim towarzystwem na kilka dni, a potem wyjechał. Tu anegdota:

Pani w szkole: - kochane dzieci, miałyście zadane opisać swój dobry uczynek z weekendu. A najlepiej dwa dobre uczynki. Może Jasio przeczyta swoje pisanie?
Jasiu! Czytaj!
Jasio czyta: - Moje dwa dobre uczynki:
W piątek wieczorem przyjechałem do dziadka. Dziadek bardzo się ucieszył.
W niedzielę wieczorem wyjechałem od dziadka, dziadek ucieszył się jeszcze bardziej!

Od lat na wyspie znajduję różne metalowe przedmioty z czasów wojny i widzę facetów chodzących z wykrywaczami. To i ja pochodzę. Oto osłonka (1943 r.) do szkła maski gazowej, znaleziona wśród skorodowanej góry amunicji karabinowej.
    


Niemiecki Ordnung: oprócz daty oznaczona strona szkła. Na innej osłonce podana ilość dioptrii – w tej osłonce było szkło do maski zamawiane prywatnie przez Niemca – krótkowidza.

I wciągnęło mnie! Pochodziłem z wykrywaczem totalnie! Przez kilka pięknych jesiennych dni od rana do wieczora.....
   

   


Można także szukać na strychu poniemieckiego domu. Oto worek pocztowy z lewa i prawa.