Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edward Stachura-dzienniki.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edward Stachura-dzienniki.. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 grudnia 2013

Żniwa



Jedziemy rozmawiając, wypływa temat książek Stachury. Moi nowi znajomi czytali wszystkie. Nawet dzienniki. Mamy następny wspólny temat.

Wokół cudne widoki, piękna upalna pogoda, i pola gotowe do żniw….

Edward Stachura tak  opisuje żniwa w Polsce (rok 1970):

- Przyszła młoda dziewczyna na pole i mówi do chłopa, który kosił, żeby wymyślił taką kosę, która by kosiła i w jedną stronę, i w drugą, nie tylko w jedną stronę, żeby darmo nie machać w drugą stronę.
I poszła.
A chłop miał nie zapięty jedyny guzik w rozporku. Żona jego, co za nim wiązała zboże, mówi do niego:
   - Franek, zapnij rozporek, bo ci jeszcze każą wawrzonem młócić.