Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wakacje za trzy miesiące najpóźniej.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wakacje za trzy miesiące najpóźniej.. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 lutego 2013

Plany Zbyszka

Niby dużo piszę? Ale po pierwsze primo: to jest fundament, z którym chcę zdążyć przed wakacjami.
Jak to wakacje? ano tak to! Jestem wolnym ptakiem.....bo nie motylem jeszcze, motyle dopiero w kwietniu - maju. Wyfrunąłem z klatki. Najpierw Kręgi w Odrach.
Dwudziestego marca w samo południe - środa. Kto chce się ze mną zobaczyć - zapraszam. Będę tam do zmierzchu. Blog w okolicach przesilenia wiosennego będzie nieczynny przez tydzień.
           Potem...po drugie primo: Blog stanie najpóźniej pierwszego czerwca, a być może wcześniej. Przestanę pisać na długie miesiące - wakacje będą.
Ostatnie plany? Głównie wędrówka piesza, Bieszczady, trasa Komańcza - Wołosate. Ale to za krótko, tylko pięćset kilometrów. A mnie się tysiąc marzy. Dom - namiot na plecach i wio ptaku wolny!
Totalne życie, według nauk Osho. Do oporu. Tamten rok grzybowy był. Pięćset kilo. Dzięki ci Aniele! Dostałem do syta. I wiem na co mnie stać, bo dziennie robiłem równo 20 km po te grzyby. Nie "na" grzyby, tylko "po" grzyby. Żniwo. Trzeba było tylko przez maj i czerwiec chodzić po lasach i poznawać teren i przyszłe "mety" grzybowe. Podobno było mało grzybów w tamtym roku. Ja tam nie wiem, ile było dla innych, dla mnie było dość! Boski nadmiar. Po czubek głowy! A takie mądrości zawsze rozgłaszają larwy, czyli wielbłądy. Dwa kursy po 10 km.
A może w tych Bieszczadach, serce zgubię, gdzieś na połoninie? Życie jest wielką niewiadomą....
    Potem odpocząć wypada -wrzesień, jesień - poszukam polskiej dzikiej plaży, niekoniecznie z bursztynami....
Tak, że pewnie od połowy października znowu ruszę po przerwie. A do tego czasu zamieszczę to, co uważam za ważne. Ważne dla mnie, i dla Was Czytelnicy. Bo tych, którzy czytają, traktuję jako gąsienice - lwy. One są tylko o jeden skok....kwantowy.
    Dodaję też otuchy larwom - wielbłądom, czyli....jednak zwykłym Kowalskim. Może w niewybrednych słowach, ale inaczej nie poruszysz larwy - wielbłąda.
Blog jest czytany, liczba wejść na dziś 415 tysięcy.