poniedziałek, 1 maja 2017

Sierpniowa data dla Wig 20

Dziś ukazują się ostatnie wpisy i Wakacje! Żegnam Czytelników do listopada.

Pokazuję tę samą datę dla Wig 20, policzoną fibonkiem na dwa sposoby, aby ci, którzy chcą się uczyć inwestowania, zobaczyli, że to może być proste.
I nie trzeba zaraz sięgać do astronomicznych obliczeń.



Poprzednia data z astronomii finansowej podana na okolice 10 kwietnia dała maxa intraday do piątku 28 kwietnia wybicie 180 pkt.
Także sygnalizowany opór na KGHM na poziomie 130 zł. jest teraz wyraźnie widoczny.

Próba manipulacji akcjami Borussia Dortmund.

Może poniższa informacja utonęła w codziennym szumie informacyjnym.
Tydzień temu pewien gracz giełdowy na niemieckim rynku wykombinował tak: - zagram na spadek akcji Borussii.
Aby pomóc wybranym akcjom w spadku, postanowił zaatakować bombami autobus, którym piłkarze jechali.
Co wykonał sam, lub podstawił wykonawcę

W zamachu na autobus Borussii Dortmund, wiozący drużynę na pierwszy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów z AS Monaco”, ranni zostali hiszpański piłkarz Marc Bartra i policjant z motocyklowej eskorty. Sprawca odpalił trzy bomby wypełnione kawałkami metalu, śledczy oceniali, że gdyby zrobił to o sekundę wcześniej, byłoby wielu rannych i być może ofiary śmiertelne. Policjanci od początku przestrzegali, ze znalezione na miejscu wybuchu listy wskazujące na islamskich terrorystów to może być fałszywy trop.

Opcje akcji za 78 tysięcy euro

Siergiej W., 28-latek mieszkający w Tybindze, został zatrzymany w piątek w drodze do pracy. Policja zakładała jego udział już od pierwszych dni po zamachu. Uwagę pracowników hotelu zwróciły jego dziwne zachowania: przy zameldowaniu w hotelu odrzucił pierwszą propozycję pokoju, bo chciał mieć okna wychodzące na ulicę. Potem po zamachu był jednym z nielicznych gości, którzy  zachowali spokój. Ale decydujący był, według ustaleń „Bilda”, trop finansowy. Siergiej W. z hotelu, który zarezerwował na długo przed meczem, jeszcze wówczas, gdy nie był znany przeciwnik Borussii w ćwierćfinale, kupił opcje na akcje Borussii za 78 tysięcy euro, grając na bardzo mocny spadek kursu. Pracownik biura maklerskiego „Comdirect” uznał zlecenie za podejrzane i powiadomił policję. Śledczy oceniają, że w przypadku gwałtownego spadku kursu po zamachu mógł zarobić nawet do 4 mln euro.

Puenta: - jeśli masz dostatecznie dużą kasę i rzucisz na rynek wystarczającą podaż w wybranych mniej płynnych akcjach, ceny spadną.
       To jest jakby ostrzelanie rynku pieniędzmi.
Nikt nie zostanie ranny ani zabity, tylko ceny spadną do niższych poziomów, na których oczekujesz z popytem.
I wszystko jest ok. jeśli ze swego konta sprzedajesz, a z obcego kupujesz.
Zostajesz wtedy skutecznym inwestorem.

PS. W związku z nadchodzącymi wyborami we Francji niektóre platformy podnoszą poziom zabezpieczenia depozytów nawet trzykrotnie.

1 komentarz:

  1. Zbyszek dzieki za tworczy czas spedzany na czytaniu Twoich postow, ktore maja rozrzut wiekszy niz w encyklopedii:-) ale ostatecznie zamykac sie w harmonijna calosc....

    OdpowiedzUsuń