Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Osho. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Osho. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 kwietnia 2026

Wakacje 2026

 


Jesień przejdzie, zima będzie, zima przejdzie, wiosna będzie itd. – jak śpiewał kiedyś staruszek przy promie Świbno. Nieustanny cykl przyrody sygnalizuje nadchodzące wakacje. U mnie już Święto Lasu! Kilkanaście ostatnich zdjęć z Warszawy:

















Inwestorów giełdowych czeka ostatnia (?) konferencja Powella. Chyba ostatnia, bo być może koleś Trumpa nie zostanie wybrany na szefa FED. Jeśli jednak zostanie wybrany, wtedy Pomarańczowy Pacjent może wykonać próbę dorwania się do stóp procentowych.

Jak mawiała papuga z anegdoty Osho: - To była bardzo ciekawa sztuczka, zobaczymy co będzie dalej!

Czytelnikom bloga życzę pogody ducha, udanej majówki, a potem wakacji i żegnam się z Wami do jesieni. Ahoj Przygodo!

poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Dwie szkoły

 


Dualizm, a więc dwie strony tego samego zagadnienia.

Pierwsza szkoła (według Osho): - Szczęścia nie znajdziesz w świecie zewnętrznym – szukaj go wewnątrz siebie. Kiedy to zrozumiesz i w to uwierzysz, znajdziesz się na zielonych, rajskich pastwiskach. Odtąd zadowolenie, czy nawet chwilowy błogostan będą twoimi przyjaciółmi i będziesz potrafił cieszyć się z byle czego, aby wywołać rozfalowanie oceanu twoich wzruszeń. Żeby to się stało, należy jednak zaangażować osobiste myślenie.

 

Drugą szkołę opisał Stanisław Lem w książce: Maska – rozdział Wyprawa profesora Tarantogi.

„Dyrektor: - Głównym problemem naszej cywilizacji są Propsy. Te urządzenia wymyśliliśmy, aby zwiększały inteligencję jednostki, bo cywilizacja wymaga rozumu, atoli okazało się, że owe zaczęły się często psuć. Zbadanie sprawy wykazało jednak, że to sami właściciele je psują. Dlaczego to robią? Ano myślenie bywa uciążliwe, dlatego ludzie nie lubią za dużo myśleć. I psuli te osobiste Propsy. Potem otwarło się pole do licznych nadużyć i na czarnym rynku ukazały się specjalne wkładki do Propsów, tak zwane ujemne. Są zakazane, ale popyt jest olbrzymi!

Profesor Tarantoga: - Jakie jest ich działanie?

Dyrektor: - Są ujemne, to znaczy zmniejszają inteligencję! Po włączeniu w jednej chwili staje się pan kompletnym idiotą! Boskie uczucie!

Tarantoga: - Pan żartuje chyba?

Dyrektor: - Skąd? To powszechne marzenie – żeby choć na godzinkę, wieczorem, po kolacji ….

Tarantoga: - Żeby zidiocieć?! Niemożliwe! Kto chce być idiotą?!

Dyrektor: - Jak to – kto? Każdy! Czy pan nie pojmuje, jaki wspaniały jest świat idioty?

Tarantoga: - Co pan mówi! Ależ to ubóstwo ducha ….

Dyrektor: - Też coś! Jakie ubóstwo? Idiota jest, według pana, ubogi duchem? Proszę pana, jego dusza to rajski ogród i wstęp do tego ogrodu nie kosztuje ani złamanego szeląga! Wiele musi się namęczyć człowiek inteligentny, zanim znajdzie książkę, która go zaspokoi, sztukę, która wypełni jego olbrzymie wymagania, kobietę, której duch i ciało staną na pożądanej przezeń wysokości!

    Idiota natomiast nie jest wybredny, idiocie wystarczy byle co żeby rozfalował się ocean jego wzruszeń! Dlatego, proszę pana, idiota ma wszystkiego w bród! Człowiek inteligentny to by tylko grymasił, ulepszał, poprawiał, a to nie tak, a tamto niedobre, a idiota jest zawsze zadowolony, łaskawy panie!

Tarantoga: - Ależ to rozum stworzył cywilizację!

Dyrektor: - A to skąd pan wziął? Pan wybaczy, ale cywilizację zaczął tworzyć jaskiniowiec. I myśli pan, że on był inteligentny? Skąd, idiotą był właśnie, proszę pana, nie zdawał sobie sprawy z tego, co robi! Cywilizację zaczynają właśnie idioci, a potem ludzie inteligentni ponoszą konsekwencje, kombinują, mordują się, jak ja za tym biurkiem! Ale, panie … wieczorem, kiedy skończę urzędowanie, zakładam sobie taką małą, ujemną wkładkę … tu ją mam, w szufladzie …. I nucę sobie kretyńskie piosenki o ruczaju w gaju, o tym, że serce w poniewierce …. i łkam i szlocham i tak mi wtedy dobrze …. I nic się nie wstydzę”.

        

 

czwartek, 26 marca 2026

Marzenie wyposzczonych ludzi

 



Wikary i biskup znaleźli się w przeciwległych końcach poczekalni kolejowej. Kiedy wszedł biskup, wikary schował egzemplarz „Playboya” i zaczął czytać „The Church Times”. Biskup zignorował go i rozwiązywał krzyżówkę w „Timesie”. Zapanowała cisza.

Po jakimś czasie wikary spróbował nawiązać rozmowę w chwili, gdy biskup zaczął drapać się po głowie i stukać ołówkiem. Wtedy wikary zapytał: - „Mogę w czymś pomóc waszej wielebności?

 - Być może. Jakie jest słowo na cztery litery, ostatnie trzy to UPA, a hasło brzmi: Marzenie wyposzczonych ludzi?

- A więc - odpowiedział wikary po krótkim namyśle – to będzie ZUPA.

– Ależ oczywiście, oczywiście! – rzekł biskup.

Młody człowieku, czy masz może gumkę?

Twoje życiowe problemy można sprowadzić do problemu z seksem. Możesz starać się je rozwiązywać, ale nigdy to ci się nie uda, ponieważ nie są one prawdziwymi problemami. Jeśli rozwiążesz problem seksu, wszystkie inne problemy znikną, ponieważ rozwiążesz ten podstawowy. Czasami lekarstwo jest bardzo proste. Odzyskaj swoją wolność kochania. Oto tajemnica, oto błogosławieństwo.

 Spytaj mnichów, o czym marzą: - oni marzą wyłącznie o kobietach. Nie potrafią śnić o niczym innym. Spytaj siostry zakonne: - one marzą tylko o mężczyznach. I to może stać się patologią. Na pewno znasz historię chrześcijaństwa. Zakonnice i mnisi zaczynają śnić nawet z otwartymi oczami. Marzenie staje się tak namacalną rzeczywistością, że nie trzeba nawet czekać do nocy. Nawet w środku dnia zakonnica siedzi i widzi nadchodzącego diabła, a diabeł chce się z nią kochać.

   Będziesz zaskoczony: - wielokrotnie zdarzało się w średniowieczu, że zakonnice palono na stosie, bo przyznawały się do kontaktów seksualnych z diabłem. Same się przyznały i to nie tylko do uprawiania miłości z diabłem, nawet zaszły z nim w ciążę – fałszywą ciążę, tylko gorące powietrze w brzuchu, ale ich brzuchy rosły i rosły. Ciąża urojona. Opisywały diabła w najdrobniejszych szczegółach – był wytworem ich wyobraźni. Chodził za nimi dzień i noc. I tak samo było z mnichami. Wybór pozostawania w samotności stworzył chorą ludzkość. Cały świat to nieustanny smutek. Ale ty bądź inteligentny, zmień swoją psychikę i wtedy możesz mieć zarówno samotność, jak i związek. Wtedy będziesz w równowadze – wtedy będziesz szczęśliwy. 

                                                                              Osho



środa, 25 marca 2026

Ukryty ksiądz

 


 Osłabić człowieka, sztuczka druga: - Trzymaj człowieka w stanie nieświadomości. Odetnij mu dostęp do miłości, bo bez miłości inteligencja człowieka spada. Czy zauważyłeś to? Kiedy się zakochujesz, wszystko, co umiesz, osiąga szczyt. Kiedy ludzie są zakochani, funkcjonują na najwyższych obrotach. Najinteligentniejszymi ludźmi są ci najbardziej seksowni. Energia miłosna jest w zasadzie inteligencją. 

Gdy w ludziach tłumi się seksualność, uciekają w inny świat. Zaczynają tęsknić za taksówką do nieba. Zaczynają myśleć: tu nie ma raju, on jest gdzie indziej. Idą do księdza i pytają o niebo.

   - Sztuczka trzecia: - Trzymaj człowieka w jak największym strachu. Najlepszym sposobem jest nie pozwolić mu kochać, bo miłość niszczy strach. Kiedy jesteś zakochany, nie boisz się. Gdy jesteś zakochany, możesz walczyć z całym światem. A kiedy nie kochasz, boisz się wszystkiego. Budzą się lęki. I wtedy ludzie są na kolanach kłaniając się kapłanom i politykom. To spisek. Twój polityk i twój ksiądz są twoimi wrogami, ale udają, że służą społeczeństwu. A tak naprawdę pasożytują na tobie.

   - Sztuczka czwarta: - Niech człowiek będzie jak najbardziej nieszczęśliwy, zagubiony. Niech siebie potępia, niech wierzy że został ukarany za swoje grzechy. Takiego człowieka można przepychać z miejsca na miejsce, można łatwo zamienić go w Dryfującą Kłodę. Taki człowiek jest zawsze gotowy przyjmować polecenia, rozkazy, daje się dyscyplinować, ponieważ czuje, że tylko ktoś inny pomoże mu ułożyć życie. Jest doskonałym materiałem na ofiarę.

    - Piąta sztuczka: - Trzymaj ludzi w separacji, aby nie mogli się jednoczyć. Napuszczaj ich na siebie, szczuj. Staraj się ich podzielić. Mów, że pożywienie jest czymś wspaniałym, jedzcie ile chcecie, ale potem nie dostarczaj pożywienia...

   Mów do drzewa: - Bądź zielone, rozkwitaj, a jednocześnie podcinaj mu korzenie. Mówią ci, kiedy i kogo wolno kochać. To tak, jakby stworzyć prawo pozwalające oddychać tylko wtedy, gdy jesteś ze swoją żoną, lub mężem. Przecież musisz oddychać przez 24 godziny! Mówią, że jest niższa miłość, do której nie wolno dopuścić, ona jest zła, tylko wyższa, duchowa jest dobra. 

Czy widziałeś kiedykolwiek duszę bez ciała? Czy widziałeś dom bez fundamentów? Niższe jest przecież fundamentem wyższego! 

”Święci tego nie robią” – jesteś grzesznikiem! A skąd wzięli się ci święci? Masz poczucie winy, a to właśnie w nim siedzi ukryty ksiądz.

                                                     Osho

 


wtorek, 24 marca 2026

Osłabić człowieka

 



Seks jest najsilniejszym instynktem w człowieku.

Politycy i księża od początku zrozumieli, że seks jest energią, która najsilniej napędza człowieka, więc postanowili ją ograniczyć, odciąć. Jeśli człowiekowi pozwolić na całkowitą wolność w seksie, straci się możliwość dominowania nad nim. Zamienienie go w niewolnika będzie niemożliwe.   

     Widziałeś, jak to robią, gdy chcą zaprzęgać byka do wozu? Kastrują go! - Niszczą jego energię seksualną. Czy widzisz różnicę między bykiem a wołem? Jest ogromna! Wół to biedna istota, niewolnik. Natomiast byk jest pięknem, wspaniałością, ma w sobie tyle dumy! Zobacz, jak chodzi! Porusza się niczym cesarz! A zobacz, jak wół ciągnie wóz. To samo zrobiono z człowiekiem.

Instynkt seksualny został usunięty, wycięty. Człowiek jest już jak wół, nie jak byk. I każdy ciągnie za sobą tysiące wozów, do wszystkich jesteś zaprzężony. Dlaczego byka nie można zaprząc? Bo jest zbyt silny i niezależny. Gdy zobaczy przechodzącą krowę, porzuci i ciebie i wóz i pójdzie do niej! Nie będzie go obchodzić to, kim jesteś, nie będzie cię słuchał. 

Kontrola nad bykiem jest niemożliwa. Energia seksualna jest energią życiową, nie można jej kontrolować. Dlatego polityków i księży interesuje jak podciąć twoją energię życiową, aby zamienić ciebie w niewolnika, w kalekę. Do tego celu stosują pięć sztuczek.

Oto sztuczka pierwsza: - Osłabiaj człowieka, jeśli chcesz nad nim dominować. 

Najlepszym sposobem na to jest ograniczenie swobody jego miłości. Bo miłość odżywia. Psycholodzy odkryli, że jeśli dziecku nie dostarcza się miłości, zamyka się ono w sobie i słabnie. Możesz dawać mu mleko, możesz podawać mu leki, możesz dostarczać mu wszystko z wyjątkiem miłości. Nie przytulaj go, nie całuj, nie dawaj mu ciepła swojego ciała, a dziecko będzie coraz słabsze i słabsze. Większe są szanse, że umrze, niż że przeżyje. Co się dzieje? Przytulanie, całowanie, dawanie ciepła sprawia, że dziecko czuje się akceptowane, kochane, potrzebne. Dziecko zaczyna odczuwać, że jest coś warte, zaczyna dostrzegać cel życia. Energia seksualna osiąga kulminację około osiemnastego roku życia, a pomiędzy dziewczynami i chłopcami stoi cała struktura społeczna, urzędów, policji. Dlaczego tak się o nich troszczą? Próbują zabić byka i stworzyć wołu.

                                                           Osho

wtorek, 3 marca 2026

Jesteśmy częścią jednej orkiestry

 


Kiedy masz poczucie humoru, stajesz się religijny. Natomiast smutek, powaga, są oznaką osób negujących życie.

Poza tym powaga jest tarczą miernoty.

Nie jesteśmy sierotami. Ziemia to nasza matka. Niebo jest naszym ojcem.

Cały olbrzymi wszechświat należy do nas, a my do niego. Jesteśmy częścią jednej orkiestry.

    Usłyszeć muzykę bytu – oto jedyna autentyczna religia. Ta religia nie ma świętych pism, bo ich nie potrzebuje. Tej religii wystarcza cisza. To z tej ciszy rodzi się modlitwa, wdzięczność i wtedy całe istnienie zamienia się w boskość.

 

                                                               Osho

 

PS. Jeśli potrafisz zbierać kwiaty tylko dla swojej własnej osobistości, oznacza to, że jesteś na właściwej drodze.









                                  

                                                                  


poniedziałek, 12 stycznia 2026

Osobisty grajdołek

 


Największym wrogiem człowieka jest ignorancja.
    

Dlatego aby zobaczyć i usłyszeć coś nowego, trzeba odrzucić

stare struktury myślenia i wiary, które stworzyły głęboko

Wyjeżdżoną Koleinę Życia.

 

Czy zdarzyło ci się jechać zimą, wiejską, wąską, oblodzoną drogą w

której wyciśnięte są głębokie koleiny?

Kiedy wpadniesz kołami w takie tory, możesz puścić

kierownicę – koleina ciebie prowadzi.

   Jedziesz i naraz widzisz z naprzeciwka światła - to ciężarówka, która

zbliża się szybko i jest także uwięziona w tych samych koleinach

co ty.

Ciężarówka zbliża się, trąbi i mruga światłami, a ty nic nie

możesz zrobić – lodowa koleina nie pozwala zjechać na bok.                             

Jeśli jedziesz, czyli żyjesz szybko, trudno jest wyjechać z

takiej koleiny.

Ona przytrzymuje, nie chce wypuścić.

Kiedy natomiast może nie tyle, że żyjesz niespiesznie, ale jednak od czasu do czasu potrafisz zatrzymać pęd i dopuścić refleksje – wtedy wyjeżdżoną koleinę uda ci się opuścić jednym krokiem.             

     Albo inaczej: - Warto czasem spojrzeć na swoje życie, jak na zdjęcia w cudzym albumie. Takie patrzenie niesie refleksje, tudzież inicjuje przemianę. Bo jak wiesz, świata nie zmienisz, ale możesz zmienić siebie.          

Tę przemianę nazywam Wyskoczeniem Z Osobistego

Grajdołka.

Trzeba tylko chcieć.


Tybetańska Księga Snów - Ignorancja.

 „W Tybecie świeże skóry rozkłada się na słońcu i naciera masłem, aby nadać im miękkości. Azaliż masło jest również przechowywane w takich skórzanych torbach. Jednak po wielu latach skóra, z której zrobiona jest torba, staje się twarda jak drewno i już nie zmiękczy jej nawet tona świeżego masła.

Ktoś, kto przez wiele lat studiuje nauki, przyjmując je jedynie na poziomie intelektualnym, posiadając niewielkie tylko doświadczenie w praktyce, jest podobny do takiej zesztywniałej skóry.                                                                  

Wiedza nie jest do tego, żeby ją gromadzić, lecz ścieżką, którą należy podążać.                                                                                                                 

Ignorancja kulturowa wymusza wierność określonym wartościom.                                             

Ignorancja wrodzona tworzy pragnienie, aby rzeczy były inne, niż są”.

 

 Czerwona Królowa: - „Kto się nie zmienia, ten się cofa”. 

 Osho: - „Zdania nie zmienia tylko martwy, albo głupi”.

środa, 26 listopada 2025

Kreatywne grzybobranie

 Czytelnicy bloga dobrze znają powiedzenie: - „Życie bez pasji do dupy jest”. To zdanie usłyszałem w Bieszczadach od faceta, który chodził z wykrywaczem. Z ogniem w oczach opowiadał, że w Woli Michowej znalazł bardzo starą (V wiek?) chińską monetę z dziurką.

Czyli dla uatrakcyjnienia szarej egzystencji warto mieć jakieś hobby, konika, pasję, osobistą Cudowną Przystań, albo nazywaj to jak chcesz.

Jedną z moich Cudownych Przystani jest las i wszystko, co w nim, a więc także grzyby. Atoli po pewnym czasie samo zbieranie jakby powszednieje i człowiek kreatywny wymyśla dodatki, które mają ożywić zdjęcia, bo przecież fotografia jest moją kolejną Cudowną Przystanią.



Pomarańczowy grzyb to młody siarkowiec. (Pyszności).












Kreatywność według Osho:

„Jeśli to, co robisz, przepełnia cię radością, robisz to z miłością, jeśli nie robisz tego dla pieniędzy, wtedy jest to kreatywne.

Jeśli coś wypływa z twojego wnętrza, jeśli cię rozwija, to jest to duchowe, jest kreatywne, jest boskie. Wszystkie religie na świecie mówią, że Bóg jest stwórcą. Nie wiem czy to prawda, ale wiem jedno: - im bardziej jesteś kreatywny, tym bardziej stajesz się boski.

Kreatywność to kochanie tego, co się robi, znajdowanie w tym przyjemności - kochaj więc to, co robisz. Małe rzeczy stają się wielkimi, dzięki dotykowi miłości.

Każdy człowiek rodzi się jako twórca. Obserwuj dzieci a zauważysz, że one wszystkie są kreatywne. Jednak stopniowo niszczymy w nich kreatywność, narzucamy im fałszywe przekonania, zakłócamy ich umysły. Sprawiamy, że stają się coraz bardziej nastawione na pieniądze, politykę, stają się coraz bardziej ambitne.

   Gdy wkracza ambicja, znika kreatywność. Człowiek ambitny nie może być kreatywny, nie może kochać czynności samej w sobie.

 Człowiek ambitny ma zatkane, zablokowane wszystkie źródła kreatywności, a całą energię kieruje tylko na to, co się opłaca. Gdy coś robi, patrzy w przyszłość i zastanawia się: - „Kiedy dostanę Nagrodę Nobla”?


PS. W katalogu Cudownych Przystani nie może zabraknąć Osho.




wtorek, 25 listopada 2025

Cudowna Przystań



 Po pierwsze primo każdy człowiek żyje jak chce.

Po drugie primo każdy człowiek powinien (dla higieny psychicznej) znaleźć tę swoją Cudowną Przystań. Powinien, co nie znaczy że musi. Wiele możesz, ale nic nie musisz.

-------------------------------------------------

„Przeczytałem pewną książkę o tytule; „ Musisz się zrelaksować”.

Przecież to absurd – słowo „musisz” jest zaprzeczeniem odprężenia. Taką książkę można sprzedawać jedynie w Ameryce. „Musisz” oznacza działanie, jest obsesyjne. Zawsze gdy jest jakiś nakaz, kryje się za nim obsesja. W życiu podejmuje się różne działania, ale nie może być przymusu, ponieważ przymus przyczynia się do narastania obłędu. Odprężenie jest możliwe tylko wtedy, gdy nie ma przymusu. To jasne, że chciałbyś się zrelaksować, dlatego tyle książek na ten temat publikuje się co miesiąc, ale ja nie spotkałem jeszcze ani jednego człowieka, który byłby zrelaksowany po przeczytaniu takiej książki. Wręcz odwrotnie – ludzie stają się jeszcze bardziej spięci, ich umysły produkują nadal rozmaite obsesje aby coś jednak robić – czyli choroba jest nadal obecna, tylko człowiek udaje, że się odprężył.

      Leży więc, wszystko się w nim kotłuje, wulkan zaraz wybuchnie, a on twierdzi, że się relaksuje, bo robi wszystko według instrukcji zawartej w książce „Jak się odprężyć”.

    Relaksować się nie oznacza leżeć bez ruchu jak nieboszczyk – zwłaszcza, że nie umiałbyś tak leżeć, jedynie udawałbyś. Jakże miałbyś leżeć jak nieboszczyk, skoro żyjesz? Możesz więc tylko udawać.

Odprężenie jest możliwe tylko wtedy, gdy nie masz w sobie ani przymusu, ani powodu, by koniecznie coś robić. Czujesz się świetnie sam ze sobą.

Odprężyć się, to znaczy poczuć się jak u siebie w domu”.

                                           Osho

 

PS. Poczuć się jak u siebie w domu, albo w tytułowej Cudownej Przystani.

piątek, 21 marca 2025

Bajka nie tylko dla dziewczynek

 


Była sobie raz niepozorna, skromna dziewczynka. Otoczona miłością matki wierzyła w swą szczęśliwą gwiazdę. A sprzyjały temu często powtarzane słowa rodzicielki: - Uwierz w siebie, moja ukochana córeczko!

 Jednego razu dziewczynka zapytała:

- Mamusiu, czemu tata już z nami nie mieszka? Matka wyjaśniła:

- Przystojny mężczyzna często bywa niestały w uczuciach. Jak wiesz, tata jest przystojny. Pamiętaj: - nie należy mylić opakowania z zawartością.

Kiedy przyszła odpowiednia pora, pojawił się chłopak.

Chodzili ze sobą jakiś czas. Dziewczyna chłonęła wiedzę na własną rękę, wiedząc, że szkoła jest dobra, ale mądra to ona nie jest.

Dzięki tej indywidualnie zdobywanej wiedzy stawała się coraz mądrzejsza. Opowiadała bajki z morałem swemu chłopakowi, co mu imponowało, gdyż poza oglądaniem meczów piłki nożnej, niewiele go interesowało. Nasza bohaterka intensywnie korzystała z biblioteki, a jej chłopak przystał do kiboli.

Kiedy do faceta w końcu dotarło, że przy swojej dziewczynie właściwie jest przygłupem i ona może mu się wymknąć, zapytał, czy wyjdzie za niego za mąż.

A dziewczyna właśnie dostała pierwszą pracę, gdzie od razu zauważono jej potencjał. Jednocześnie dobrze wiedziała, że obecny związek, rokowania na przyszłość ma nikłe.

Dlatego odpowiedziała owemu krótko: - Nie.                                          

A jako, że posiadała wrodzoną delikatność, dalszy ciąg odpowiedzi: - a dymaj się jełopie ze swoimi kibolami – przemilczała. I zerwała związek.

W pracy szybko awansowała, jednak znając wskazówki Roberta Kyosaki wiedziała, że mając pomysł, powinna otworzyć własną firmę i wskoczyć w rynkową niszę, co też w odpowiednim momencie zrobiła. Przemyślane posunięcie wprowadziło naszą bohaterkę w fizyczny obszar bogactwa, a więc drugi, bowiem umysłowo bogata już była.                                                         

       Czuła się wyzwolona, a zrażona dwulicowością otoczenia, po kilku nieudanych związkach, zaczęła ich unikać, coraz częściej szukając samotności w swym ukochanym małym domku pod miastem. Tam nie stroniła od prac fizycznych, dużo chodziła i nie tylko czuła się dobrze, ale była wręcz szczęśliwa. Kiedy zdalny nadzór nad prężnie rozwijającą się firmą zaczął ją męczyć, sprzedała biznes, a pieniądze ulokowała w przemyślanych inwestycjach.                                                                                  

Mocno brzmiały jej w pamięci słowa Osho, że szczęścia nie należy szukać na zewnątrz, ono znajduje się w środku człowieka.

Mijały lata, kobieta starzała się w pogodzie ducha. Przybywało siwych włosów, ogólne przyjazne nastawienie do świata, akceptacja życia takiego jakie jest - to wszystko sprzyjało zdrowiu. Na nic nie chorowała, dopisywała jej sprawność fizyczna, bo jak wiemy wszystko bierze się z głowy i jeśli duch zdrowy, to i ciało także. Do tego poznała bratnią duszę, mężczyznę w jej wieku, z którym porozumiewała się wspaniale. Nie zawłaszczali sobie wolności, on mieszkał sam w swoim niedaleko położonym domu i kiedy oboje mieli ochotę na spotkanie, wtedy się spotykali.

 Koniec bajki.


P. S. - Cały szkopuł w tym, że małym dziewczynkom nie opowiadano w dzieciństwie podobnych bajek, zamiast tego katując je tym pieprzonym królewiczem na białym koniu.

Przyjaciel podesłał adres do filmiku, który wesprze każdą zagubioną chwilowo, czy też nie wierzącą w siebie  "nie tylko dziewczynkę".

https://www.youtube.com/watch?v=k6YAChF1gAE

 

piątek, 14 lutego 2025

Wielki Pies Seksu

 


Od momentu wielkiego wydarzenia, jakim jest rozpoczęcie podróży do samego siebie, człowiek dysponuje nadwyżką miłości i rozumie, że zwracanie się do innych w oczekiwaniu na miłość było błędem, bo inni byli także żebrakami.

    Od chwili, kiedy zaczniesz być sobą, co jest równoznaczne z medytacją, w klimacie ciszy, bez myśli, w zachwycie nad światem, nagle zobaczysz, że otwiera się przed tobą tysiąc kwiatów, a ich aromat jest miłością.

    Wszedłeś w bajeczny, kolorowy świat. Pierwszą osobą, którą spotkasz w tym świecie jesteś naturalnie ty sam.

Przelewająca się miłość spowoduje, że najpierw pokochasz samego siebie. I to jest całkiem naturalne. Najpierw uświadomisz sobie błogostan w którym jesteś i światło, które ciebie przepełnia.

     Bycie sobą to pokochanie siebie.

Aby taki stan osiągnąć, przede wszystkim należy przestać słuchać duchownych. Oni są wrogami wolności, wpajają wartości negujące życie.

Duchowni mówią: - zapałaj nienawiścią do przyjemności i cierp, aby wejść do raju!

     Tylko, że z tego raju jakoś nikt do tej pory nie wrócił, nie ma więc dowodów na to, że on w ogóle istnieje.

 

Pewnego razu stary ksiądz przestrzegał parafian przed grzechem:

      Grzech - powiada – jest jak Wielki Pies!

Jest Wielki Pies dumy i zazdrości, chciwości i seksu. Musicie zabić te wszystkie psy, zanim was rozszarpią i uniemożliwią wejście do nieba. To jest możliwe, bo ja tego dokonałem po wielu latach. Na końcu zabiłem, uwierzcie mi moje dzieci, na końcu zabiłem także Wielkiego Psa Seksu.

    Ojcze! - Odezwał się głos z tylnej ławki – czy nie uważasz że ten ostatni Wielki Pies zmarł śmiercią naturalną?

  Kiedy żyjesz naturalnie i niczego nie tłumisz, wszystko staje się samo i bez wysiłku. To są cykle biologiczne zupełnie takie same jak zmieniające się pory roku.

   Nie trzeba walczyć z naturą, taka walka daje przeciwny skutek od zamierzonego.             

                                                                           Osho