Dualizm, a więc dwie strony tego samego zagadnienia.
Pierwsza szkoła (według Osho): - Szczęścia nie
znajdziesz w świecie zewnętrznym – szukaj go wewnątrz siebie. Kiedy to
zrozumiesz i w to uwierzysz, znajdziesz się na zielonych, rajskich pastwiskach.
Odtąd zadowolenie, czy nawet chwilowy błogostan będą twoimi przyjaciółmi i będziesz
potrafił cieszyć się z byle czego, aby
wywołać rozfalowanie oceanu twoich wzruszeń. Żeby to się stało, należy
jednak zaangażować osobiste myślenie.
Drugą szkołę opisał Stanisław Lem w książce: Maska
– rozdział Wyprawa profesora
Tarantogi.
„Dyrektor: - Głównym problemem naszej cywilizacji są Propsy. Te urządzenia wymyśliliśmy, aby zwiększały inteligencję jednostki, bo cywilizacja wymaga rozumu, atoli okazało się, że owe zaczęły się często psuć. Zbadanie sprawy wykazało jednak, że to sami właściciele je psują. Dlaczego to robią? Ano myślenie bywa uciążliwe, dlatego ludzie nie lubią za dużo myśleć. I psuli te osobiste Propsy. Potem otwarło się pole do licznych nadużyć i na czarnym rynku ukazały się specjalne wkładki do Propsów, tak zwane ujemne. Są zakazane, ale popyt jest olbrzymi!
Profesor
Tarantoga:
- Jakie jest ich działanie?
Dyrektor: - Są ujemne, to znaczy
zmniejszają inteligencję! Po włączeniu w jednej chwili staje się pan kompletnym
idiotą! Boskie uczucie!
Tarantoga: - Pan żartuje chyba?
Dyrektor: - Skąd? To powszechne
marzenie – żeby choć na godzinkę, wieczorem, po kolacji ….
Tarantoga: - Żeby zidiocieć?!
Niemożliwe! Kto chce być idiotą?!
Dyrektor: - Jak to – kto? Każdy!
Czy pan nie pojmuje, jaki wspaniały jest świat idioty?
Tarantoga: - Co pan mówi! Ależ to
ubóstwo ducha ….
Dyrektor: - Też coś! Jakie ubóstwo?
Idiota jest, według pana, ubogi duchem? Proszę pana, jego dusza to rajski ogród
i wstęp do tego ogrodu nie kosztuje ani złamanego szeląga! Wiele musi się
namęczyć człowiek inteligentny, zanim znajdzie książkę, która go zaspokoi,
sztukę, która wypełni jego olbrzymie wymagania, kobietę, której duch i ciało
staną na pożądanej przezeń wysokości!
Idiota natomiast nie jest wybredny, idiocie wystarczy byle co żeby rozfalował
się ocean jego wzruszeń! Dlatego, proszę pana, idiota ma wszystkiego w
bród! Człowiek inteligentny to by tylko grymasił, ulepszał, poprawiał, a to nie
tak, a tamto niedobre, a idiota jest zawsze zadowolony, łaskawy panie!
Tarantoga: - Ależ to rozum stworzył
cywilizację!
Dyrektor: - A to skąd pan wziął? Pan wybaczy, ale
cywilizację zaczął tworzyć jaskiniowiec. I myśli pan, że on był inteligentny?
Skąd, idiotą był właśnie, proszę pana, nie zdawał sobie sprawy z tego, co robi!
Cywilizację zaczynają właśnie idioci, a potem ludzie inteligentni ponoszą
konsekwencje, kombinują, mordują się, jak ja za tym biurkiem! Ale, panie …
wieczorem, kiedy skończę urzędowanie, zakładam sobie taką małą, ujemną wkładkę
… tu ją mam, w szufladzie …. I nucę sobie kretyńskie piosenki o ruczaju w gaju,
o tym, że serce w poniewierce …. i łkam i szlocham i tak mi wtedy dobrze …. I
nic się nie wstydzę”.
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz