"Prezes spółki Zondacrypto zapewnił, że giełda ta jest stabilna i wypłacalna, azaliż klucze do portfela ma pan Suszek, który razem z kluczami zaginął w marcu 2022.
Po raz ostatni pan Suszek był widziany w firmie paliwowej
w Czeladzi. W dniu jego zaginięcia monitoring na terenie firmy przestał (chwilowo) działać".
W związku z powyższym wyłoniły się dwa primo:
Pierwsze: - nie można wykluczyć, że w Czeladzi pojawił się seryjny samobójca od afery podkarpackiej i Epsteina - gdyż ponieważ nastąpił klasyczny myk z monitoringiem.
Drugie primo: - Jak to jest, że klucze giną, natomiast dziurkom od klucza jakoś nigdy to się nie przytrafia?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz