Książka Katharine Stewart - „Wyznawcy władzy”. Rozdział „Bolesne dojrzewanie globalnej świętej wojny”. Opublikowana w połowie 2025, a więc zweryfikowana bieżącymi wydarzeniami.
Książka porusza temat interesujący przede wszystkim dlatego,
że pojęcie wojny religijnej zwykliśmy odnosić do fundamentalizmu
islamskiego i radykalnych ruchów religijnych związanych
z tą religią.
Tymczasem w ostatnich dziesięcioleciach to właśnie religijna krucjata nacjonalistów chrześcijańskich daje o sobie znać coraz silniej. Co więcej, widzimy globalne wzmożenie nacjonalistów w imię religii Jezusa. Pojawił się Donald Trump, który w 2016 roku odniósł sukces wyborczy głównie dzięki mobilizacji fundamentalistycznych ruchów chrześcijańskich, które z kolei dostrzegły w nim wprost męża opatrznościowego.
Stewart pisze: „Ameryka pod przywództwem Trumpa stała się źródłem nadziei dla członków nowego prawicowo-religijnego populistycznego ruchu o zasięgu globalnym”. Ten ruch bez przesady można nazwać mianem "globalnej świętej wojny”. Czy tak jest, zapewne pokaże przyszłość, jednak rozpoczęta 6 stycznia 2025 roku druga prezydentura Trumpa wskazuje, że jesteśmy na najlepszej drodze w tym właśnie kierunku.
PS. Otaczające nas nacjonalistyczno - faszystowskie wzmożenie ma jedną cechę główną,
która wybrzmiała we wczorajszym przemówieniu amerykańskiego ministra wojny: - dla
lepszego efektu (czytaj ogłupiania maluczkich) podparł się religią. Minister
cytował bowiem Stary Testament.
I mamy się dziwić, że jakieś pomniejsze, lokalne
ścierwo idzie tą samą drogą?
Nacjonaliści wzorują się na niedoścignionym
mistrzu – Adolfie. Nikt nie
zaprzeczy, że Adolf Hitler miał charyzmę,
był mówcą niezrównanym, stopniował napięcie, wtrącał urywki biblijne, porywał
miliony. Jaki był koniec tej bajki – wiemy. Odsyłam do wpisu z 2013 <Majowe słońce na Górze Oliwnej>.
Nieliczni uważają aliści, że cytowanie Biblii, czy Starego Testamentu przez polityka to miecz obosieczny i efekt takiego
działania zobaczymy we właściwym czasie.
- Ludzie
nigdy nie czynią zła w tak szerokim zakresie i z takim zapałem jak wtedy, gdy
robią to z przekonań religijnych.
Umberto
Eco – Cmentarz w Pradze
Chciałoby się dodać: - w przypadku polityków nie
są to żadne przekonania, lecz goły, wyrachowany cynizm.
Rzecz podsumowuje Lord Farquaad: -- Zapewne wielu z was zginie, ale jest to poświęcenie
na które jestem gotów.






.jpg)


.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)





.jpg)

.jpg)




.jpg)