Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masoni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masoni. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 listopada 2020

Wielki Mistrz - stopień wtajemniczenia 33

Masoni - Templariusze.

Zasada jest taka: - mam prawo do swego zdania, jeśli posiadłem chociaż szczątkową wiedzę na dany temat. Jeśli chodzi o masonerię, była to zawsze dziedzina dyżurna służąca pospolitym oszołomom (Dziś m.in. poseł Braun - Konfederacja) do prania ludzkich mózgów.

------------------------------------------------------------------------------

10 02 2009 Warszawa.

Miałem wtedy nocny dyżur (od 22.00 do 6.00) na  społecznym parkingu osiedlowym, był  duży ruch, nie bardzo można było pospać.  (70 samochodów).

    Na taki dyżur zawsze brałem ze sobą to, co aktualnie czytałem. A tym razem zapomniałem. Była północ, do mego ówczesnego mieszkania na warszawskich Bielanach miałem dwa kroki, ale dałem sobie spokój.  

Nie ma przypadków - przyjechał sąsiad, którego bardzo lubiłem, a nie widzieliśmy się z rok, był u dzieci w Niemczech. Miał ochotę pogadać chwilę, rozmowa jak zwykle wypadła zaskakująco ciekawie.

Oto pada słowo „Templariusze” – strzygę uszami, a on sypie faktami. Widząc moje zainteresowanie, otwiera bagażnik i pożycza mi książkę, którą zobowiązuję się przeczytać do rana. Czytam, robię notatki.   

Ten sąsiad to ciekawy człowiek, opiszę jeden wątek: - Poznaliśmy się 21 lipca 1998 roku. (Z powodu wydarzenia osobistego tę akurat datę zapamiętałem na zawsze).

Więc facet mówi, że jego dziadek był wysokim oficerem niemieckim i dziś jest rocznica śmierci dziadka - zginął w związku z zamachem na Hitlera

Sprawdzam w parkingowym zeszycie nazwisko sąsiada – Treskow, rano zaglądam do google....                                                                                                         

 Feldmarszałek Treskow, najwyższy rangą oficer niemiecki, biorący udział w spisku, dowódca armii na Froncie Wschodnim, po nieudanym zamachu hr. Clausa von Stauffenberga w Wilczym Szańcu, w dniu 21 lipca 1944 rozerwał się granatem przeciwczołgowym pod Białymstokiem.                                                                

A teraz co wynotowałem w 2009 roku z arcyciekawej książki:                                          „Masoni, stowarzyszenia tajne w starożytności, wydawnictwo ARS REGIA, pozycja dotowana przez Komitet Badań Naukowych, wrzesień 1992.                  

 Ars Regia, czyli - sztuka królewska - to nazwa własna wolnomularstwa. W nazwie tej pobrzmiewają echa dawnych związków masonerii z alchemią, matematyką, szczególnie geometrią, architekturą. To mozaika, w której mieszczą się stowarzyszenia pitagorejskie i koła orfickie starożytności, tajne stowarzyszenia Afryki, zwłaszcza Egiptu i kręgi kabalistów średniowiecznych.

 Ludzkość najwyraźniej dążyła i dąży nadal, do uczynienia swego kulturalnego dorobku tajnym. Odwieczny dylemat : tworzyć dla wszystkich, czy dla wybranych?  Dalej jest o tajnych naukach, tajnych bractwach, jest podana Lista Lóż Podległych Wielkiej Loży Londynu. Stawiamy tu znak równości do koła Rotarian w Hotelu Hollyday w Krakowie, do którego należy m.in  Andrzej Wajda i Stanisław Dziwisz.                  

 Symbole: - oko opatrzności, gwiazda syjonu, drzewo życia, cyrkiel, stylizowany układ słoneczny itd.                                                                                        Zasady ogólne: - Wolnym Mularzem polskim może zostać każdy, kto nosi w sobie poczucie godności ludzkiej, oparte na dążeniu do nieustannego doskonalenia się.             

Wychodząc z zasad wolności, nie narzucamy Braciom żadnych wierzeń religijnych ani politycznych.                              

 Do podstawowych zadań wolnomularza należy samodoskonalenie, a jedną z głównych  dróg  prowadzących do tego celu jest samokształcenie. Stąd wszystkie loże, mające swoje stałe siedziby, posiadały biblioteki, a bibliotekarz był jednym z urzędników loży. Według szacunków Niemieckiego Muzeum Wolnomularskiego w  Bayreuth, około roku 1930, wszystkie zbiory wolnomularskie w Niemczech liczyły 200 tysięcy woluminów.                                                                                                   Hitler od początku zwalczał wolnomularstwo (przecież symbolem gwiazda Dawida). Zaraz po opanowaniu władzy hitlerowcy przystąpili do likwidacji znienawidzonego ruchu. Loże były zamykane, a ich majątek konfiskowano.                                           

Biblioteki lóż przejmowało Gestapo, a pochodzące z nich książki trafiły do Biblioteki Fachowej Reichsfuerera SS, Heinricha Himmlera. Dla Himmlera książki te były prawdziwym skarbem.

Książki zostały częściowo opracowane. Te dostały pieczęć biblioteki Reichsfuerera – „Zbiory Specjalne Himmlera”. Do roku 1944 całość znajdowała się w Berlinie. Nasilające się bombardowania spowodowały jednak konieczność ewakucji zbiorów poza obszar bombardowań. 80 tysięcy woluminów wywieziono do Sławy Śląskiej, małej miejscowości na pograniczu Ziemi Lubuskiej i Dolnego  Śląska. Nie wiadomo, co się stało z resztą książek, możliwe, że spłonęły w Berlinie. Możliwe też, że zbiory zostały rozdzielone ze względów bezpieczeństwa na kilka części, i dalej są ukryte.   

 Oddziały Sowietów wkroczyły do Sławy na przełomie stycznia i lutego 1945. Zaczęły się rzezie i gwałty. W przerwach pijaństwo, strzelanie do obrazów i luster. Książkami z pieczęcią Zbiory Specjalne Himmlera zaczęli palić w piecach pałacowych. W ten sposób udało się Rosjanom zniszczyć 30% zbiorów z Astrologii.

W ostatnich dniach kwietnia 1945 dotarli do Sławy bibliotekarze  Biblioteki Uniwersyteckiej z Poznania. Uratowane i skatalogowane zbiory masońskie są wydzieloną kolekcją od 1 stycznia 1959. Najstarszą część zbiorów stanowią siedemnastowieczne druki różokrzyżowców.                                                                                                              

Historia wolnomularstwa, to właściwie prehistoria, opisująca m.in. katastrofę kosmiczną w układzie słonecznym, kiedy to planeta Marduk o okresie obiegu 3600 lat uderzyła jednym ze swych księżyców w inną planetę i spowodowała narodziny Ziemi. Dalej, liczne woluminy opisują historię  średniowiecznego  Zakonu Templariuszy, do którego legendy masoneria ściśle nawiązuje. Zbiory masońskie od 1969 r. są przechowywane w pałacu w Ciążeniu nad Wartą”.                                                                                                           ------------------------------------------------------------------------------------------------------------                                                                                

Mój komentarz z 2009 roku: - ojciec opowiadał, że przed wojną jako dziecko, był prowadzony w Aleje Ujazdowskie w Warszawie, do lekarza - Żyda, który leczył ojca na zapalenie permanentne ucha  środkowego. Po kilku wizytach ojciec został skutecznie wyleczony. Ten lekarz był masonem, miał wysokie tzw. wtajemniczenie i tytuł  Światło. Z książki dowiedziałem się, że tytuł ten przysługuje przy 32 stopniu wtajemniczenia, potem jest tylko jedna osoba – Wielki Mistrz – stopień 33.  Ciekawa była również terapia stosowana do leczenia - olejek rycynowy i płonąca świeczka w uchu. Olejek rycynowy - cudowny środek Edgara Cayce – śpiącego proroka. Edgar Cayce należał również do Sprawiedliwych.                                                                                                                     

środa, 14 stycznia 2015

Astronom Robert Temple i wróżby


W tych naszych gigantycznych czasach, jak napisał Stachura, w czasach naszych nowoczesnych technologii, obserwujemy nawrót zainteresowań parapsychologią, astrologią i wróżbiarstwem. W naszej świadomości w dalszym ciągu funkcjonują przesądy i zwyczaje, nakazy i zakazy związane z zapewnieniem sobie przychylności losu i uniknięciem pecha. Posługujemy się nowoczesnymi technologiami, ale dalej zagadkę stanowi nasza psychika, zagadką jesteśmy sami dla siebie.
      No i to odwieczne pragnienie marzeń, fantazji, które w nas tkwi.
Można nie dawać wiary horoskopom astrologicznym, czy numerologicznym, nie wierzyć że myśl ma siłę stwórczą, śmiać się z wierzeń naszych przodków.
         Wielu ludziom wydaje się, że są bardzo mądrzy i „zjedli wszystkie rozumy”. Są najmądrzejsi z całej wsi. Tak właśnie rządzi ego. Ogon merda psem.
            Niech się dzieje według wiary twojej.

Na przestrzeni wieków zmieniły się tylko zewnętrzne formy wróżenia i rekwizyty, ale zasadnicze pytania, na które ludzie szukają odpowiedzi, wciąż pozostają takie same, gdyż nie zmieniły się ludzkie pragnienia.
Nadal najbardziej interesuje nas miłość, praca, zdrowie i pieniądze.
       Zanim przejdę do I Cingu, którego zaliczam do Przyjaciół mających pomóc człowiekowi w sławnym Poznaj Siebie ( Do tych Przyjaciół zaliczam także numerologię, astrologię, kalendarz Majów, tarota, itd) przedstawię okrojoną listę różnych sposobów wróżenia, które pokazują odwieczne wysiłki ludzkości na drodze poszukiwania prawdy o nas samych i próbują uchylić rąbek tajemnicy przyszłości.
Wielu ludzi sądzi, że to tylko zabawa. A takie przysłowie:
       Każdy jest kowalem swego losu.
Czy ono jest bez sensu?
Czy działa Los Zapisany w Gwiazdach, czy nasza Wolna Wola? A może jedno i drugie? A może nic nie działa, jest tylko Chaos?

Utarło się pogardliwe spojrzenie na wróżbiarstwo, ujęte w słowach: - przecież to bzdura, to jest wróżenie z fusów!

Wróżenie z fusów ma bardzo długą tradycję, prawie tak samo długą, jak wróżenie z wnętrzności zwierząt.
Lubię astronomię, mam właśnie w ręku książkę o wróżeniu z wnętrzności zwierząt, napisaną przez wybitnego.... 
       (Wybitny – niby znaczy mądry. A nie tak jest. Taki człowiek jest Kimś tylko w oczach osób, które wyznają te same zasady. A więc Wybitnym jest ktoś, kto wylatuje ponad poziom jemu podobnych, czyli danego zbiorowiska. A jeśli jest on wybitny wśród śpiących?. Wybitny - to przymiotnik dla osób, które zwracają uwagę na kogoś większego od siebie, i dopiero wtedy mogą „łyknąć” dany temat. Kto powie ci, że jesteś mądra? Tylko głupszy od ciebie to zauważy. Kto powie ci, że jesteś piękna? Tak powie ten, który albo chce coś ugrać - wiadomo co, albo jest brzydszy i dlatego zauważył twoje piękno)

Wracamy do astronoma angielskiego Roberta Temple. Astronom ten należy do Królewskiego Towarzystwa Astronomicznego w Wielkiej Brytanii. Czyli według miary zwykłego Kowalskiego jest już z tego powodu wybitny. Więc astronom Temple jest autorem bestselleru Tajemnica Syriusza, książki o Dogonach i o Planetarnym systemie Syriusza.

Natomiast nie każdy potrafi wróżyć z fusów. Powiedziałbym nawet, że tylko bardzo nieliczni to potrafili i potrafią
Moja babcia wróżyła przykładowo z węgli pozostałych po rozgarnięciu ogniska. Byłem wtedy dzieckiem, odbierałem to jako czary.
Wróżbiarstwo „zeszło na psy” z pomocą oszustów, którzy obsiedli tę dziedzinę. Głównie oszustów cygańskich, którzy okradali ludzi wykorzystując „wróżenie”.
       Ten wstęp zakończę znanym słowami: proste ma być!
     I jednocześnie skuteczne ma być!
Jeśli coś jest proste (na przykład uzyskanie rady od I Cingu) i sprawdza się, czyli jest skuteczne, to dlaczego tego się nie trzymać?

Wróżenie z kostek do gry

Takie wróżenie sięga korzeniami pradziejów cywilizacji. Najpierw kości służyły wróżbom, dopiero znacznie później zaczęto używać ich do gier i hazardu.
Przy wróżeniu z kostek zalecano, aby nie wróżyć w poniedziałki i środy, a także w dni pochmurne, nie rozmawiać podczas rzutów, bo wróżba może być niedokładna.

Wróżba z kostek domina.
To bardzo prosta wróżba, niezwykle podobna do układów świec japońskich na rynkach finansowych i ich nazw.
Nagrobek Doji, wisielec, trzy czarne wdowy itp.

Wróżba z pieprzyków.
Już w starożytności wierzono, że pieprzyki dodają kobiecie uroku, zapewniają powodzenie i pomagają zdobyć wysoką pozycję społeczną lub majątkową.
Wróżba z pestek czereśni (dla panien)
Wróżba z fusów herbacianych.

To dalej bardzo popularny sposób przepowiadania przyszłości w krajach Dalekiego Wschodu. Jest ustalona ścisła procedura: - jaka filiżanka, jakie listki, w jaki sposób.
Wróżba jest podobna w sposobie odczytu do wróżby andrzejkowej z lanego wosku, tylko tutaj jest dodana ogromna lista rzeczy, które „zobaczyliśmy”, oraz ich tłumaczeń.
Numerologia.
Charakterystyka urodzeniowa na dzień miesiąca.
Jaką liczbą jesteś z daty urodzenia.
Co mówi Twoje imię.
Co mówi twoje imię (imiona) i nazwisko.
Znaczenie osobistego kodu liczbowego.
Wróżenie z kart do gry.
Znaczenie kart i sposób rozkładania.

Pasjanse.
To rodzaj wróżby, która odpowiada na pytanie „tak” lub „nie”.

Tarot – dusza wszechświata.
Historia tarota jest stara jak świat, a niektórzy mówią, że jeszcze starsza. Być może w tarocie zawarta jest część wiedzy tajemnej z Atlantydy. Być może tarot był narzędziem
komunikacji „wielkich duchem” w legendarnym Efezie, kiedy po upadku wieży Babel miasto stało się duchową stolicą globu. Jedno jest pewne: pochodzenie tarota ginie w mrokach dziejów.
Do tarota mam sentyment z powodów osobistych. W pewnym okresie życia tarot bardzo mnie wspierał.
Miałem swoje karty, przeszedłem kontemplację Wielkich Arkanów. To rodzaj medytacji, albo zatrzymywania myśli, na pograniczu wyjścia poza ciało. Karty tarota darzę wielkim szacunkiem. Jest wiele wersji tych kart.
Niektóre wersje są symbolicznie przepiękne.
Na przykład karty według Aleistera Crowleya, członka Zakonu Złotego Brzasku.
Karty w transie malowała Frieda Harris. Hipnotyzował Aleister.
W ten sposób powstała talia „Thota”. W tej talii jest zawarta głębia okultystyczna.
Do wyróżniających się kart zaliczam także tarota Osho. To bardzo duchowa talia o przemawiających barwach.

Wróżby zwierzęce.
Na przykład pies wyjący z opuszczoną głową.
To zapowiedź zbliżającej się śmierci kogoś z domowników lub sąsiedztwa.
Według starych wierzeń, śmierć przychodzi po człowieka przez trzy kolejne noce z rzędu, pies ją widzi i dlatego wyje.
Pies (inne zwierzęta także), widzi aurę człowieka, i odczytuje informacje z tęczowych barw aury.
Ślubne wróżby i przesądy
Spadające gwiazdy, czyli meteoryty.
Kichnięcie. Przykładowo kichnięcie w poniedziałek rano i na czczo oznacza, że wszystkie najważniejsze sprawy w całym tygodniu ułożą się pomyślnie.

Włożenie koszuli na lewą stronę.
To znak niepomyślny w całej Europie. Biblia tu się zasłużyła, bo podobno wynika z niej, że lewa strona jest „szatańska”.
          
             Czarny kot na drodze.
Egipcjanie czcili koty, głównie czarne jako święte. Temu, kto zabił kota, groziła kara śmierci. Wszystkie ludy dawne, którym kościół przylepił etykietę „Poganie”, otaczały koty czcią.
Wielu bogów naszych praojców nosiło oblicze kota. A to się nie podobało czarnym ludziom kościoła chrześcijańskiego. Ponieważ kościół nie mógł wytępić wierzeń ojców, postanowił nadać im nowe znaczenie.
        Rozpętano propagandową wieloletnią krucjatę przeciwko kotom, wmawiając ludziom, że kot to diabeł.
        Zaczęto palić koty na stosach i zakopywać żywcem. Za kotami ujmowały się niektóre odważne kobiety, więc kościół chrześcijański dołożył do kotów te  odważniejsze kobiety i nazwał je czarownicami. W ten sposób przygotowywał się do „Ostatecznego rozwiązania sprawy kobiecych buntowniczek”.
        Tak powstał symbol średniowiecza: czarownica z czarnym kotem.

Kościół piekł więc dwie pieczenie na jednym ogniu.
       Zapłonęły stosy.
Kobiety ginęły masowo na stosach razem ze swoimi czarnymi pupilami. Dodatkowo stosowano wymyślne tortury wobec kobiet.
(Zobacz wpis o narzędziach tortur inkwizycji hiszpańskiej, Muzeum Inkwizycji).
Dopiero od XIX wieku kot powrócił do łask i stał się symbolem pieszczocha. Dlatego zakochani mówią często do siebie: - kotku.

         Rozbite lustro.
Geneza tego przesądu jest prosta. Kiedyś nie było luster. Ludzie przeglądali się w tafli wody. Wierzono, że w odbitym wizerunku zamieszkuje dusza, która w czasie przeglądania się opuszcza ciało człowieka. Gdy odbicie zmąci wiatr, oznacza to, że powstaje również zamęt w duszy.
Gdy na początku naszej ery Fenicjanie wynaleźli szklane lustro. Kosztowało ono wówczas fortunę i łatwo ulegało stłuczeniu. Nic dziwnego, że właścicielka tak cennego przedmiotu długi czas była nieszczęśliwa, bo nie od razu było ją stać na kupno nowego zwierciadła. No i nie mogła się przeglądać.... A to jest bardzo ważne dla kobiety, widzę to po mojej 93 letniej cioci, która przegląda się w lustrze kilkadziesiąt razy dziennie.

- Co może w życiu zrobić ładna dziewczyna – powiedział Michał Kątny – jeżeli połowę życia traci na chwytanie lub, czasami, rzadziej, na odparowywanie męskich spojrzeń. A trzecią część tego życia spędza przed lustrem, czy nawet, powiedziałbym, w lustrze. No, poza tym, trzeba niestety spać, więc to byłoby to czwarte, brakujące ćwierć życia.
 
Spotkanie kominiarza.
Spotkanie zakonnicy.
              Odpukać w niemalowane..
Niemalowane drewno u Słowian jednoznacznie kojarzyło się z grobową deską. Dawniej osobę zmarłą kładziono na zwykłą szeroką deskę, na której odbywało się mycie i ubieranie, a dopiero potem składano do trumny. Nawet w ludowej piosence są słowa: - „Umarł Maciek, umarł i leży na desce...”
Deska grobowa była najczęściej z klonu, gdyż klon miał moc odpędzania złych duchów, i niemalowana. Stukano w nią dla odpędzenia sił nieczystych. Ten zwyczaj pochodzi z czasów przedchrześcijańskich. Kiedy nasi przodkowie mówili o swoich sukcesach, to jednocześnie pukali w ściany domów. Zagłuszali w ten sposób swoje słowa, by nie usłyszały ich bożki, zazdrosne o ludzkie powodzenie.

Prezenty.
Nie należy wręczać rzeczy ostrych....

Znaki anielskie.
Tęcze, monety, pióra, synchroniczność, liczby.....

Wróżba sylwestrowo-noworoczna.
Kto pierwszy po północy wejdzie do domu....

Pieniądze.
Aby nie zabrakło pieniędzy, najlepiej brać je lewą ręką, a oddawać prawą....
Chuchanie na pieniądze.
Tchnienie, kierowane w stronę przedmiotu symbolizuje akt stwórczy.

Trzynastka.
Andrzejkowe wróżby miłosne.
Wróżby katarzynkowe (24 listopada).
Wróżenie z butów. (kto się pierwszy ożeni).
Wybieranie owoców.(zawiązane oczy, wybieramy jeden z trzech owoców leżących przed nami – rokowania co do przyszłego związku damsko-męskiego).
Wróżenie z igliwia. (Kiedy zamążpójście).
Wróżenie z kleksów. (dość szerokie spektrum)
Wiśniowa wróżba. (Ożenek).
Płonące lalki. (rokowania miłosne)
Obieranie jabłek. ( Imię wybrańca)
Słuchanie odgłosów.
Te wszystkie wróżby powyżej należą do wieczoru andrzejkowego.

Dzwonienie w uchu.
Gdy swędzi dłoń, oko, lub nos.
Wróżby na drodze.
Świece.
Wróżenie z obłoków.
Wracanie się.
Wróżby ze sztućców.
Iskry.
Paznokcie.
Torebki damskie.
Rozsypana sól.
Oplucie się.
Czterolistna koniczyna.
Przejście pod drabiną.
Wrzucanie monet do wody.
Ochrona przed urokiem.
Podkowa.
Witanie przez próg.
Sobótkowe wróżby.
         Noc Kupały.
 Chrześcijaństwo początkowo zwalczało to święto. Bez skutku. Ukradziono więc to święto, przykrywając je imieniem świętego chrześcijańskiego.



wtorek, 7 maja 2013

Tylko legendy? 9



S    Astrologia.
S    Sumerowie i Babilończycy wierzyli, że wolę bogów w odniesieniu do człowieka i jego
      spraw, można poznać, obserwując ruchy gwiazd i planet, oraz, że baczni obserwatorzy mogą na podstawie tych ruchów i różnych aspektów ciał niebieskich wyciągnąć wnioski dotyczące przyszłych szczęśliwych i nieszczęśliwych wydarzeń.
Dlatego prowadzili obserwacje i zapisywali ich wyniki na tabliczkach. Interpretowali je z magicznego, a nie astronomicznego punktu widzenia. Obserwacje, komentarze do nich i ich interpretacje stały się podstawą astrologii używanej przez ostatnich 5000 lat.
      Według starożytnych tradycji przekazywanych przez greckich autorów, Babilończycy prowadzili takie obserwacje przez setki tysięcy lat. Obserwacje  nieba prowadzono na setki tysięcy lat, przed pojawieniem się cywilizacji Sumeru i Egiptu!
Okazuje się, że sumeryjska i egipska wiedza astrologiczna była spuścizną – i to zdegenerowaną spuścizną, kultury znacznie starszej i znacznie bardziej zaawansowanej.
Należy zadać sobie proste pytanie: - dlaczego astrologia odgrywała tak ogromną rolę we wszystkich kulturach starożytności – sumeryjskiej, egipskiej, wedyjskiej i hinduskiej, u Majów, Azteków i Inków?
Tradycyjni badacze od dziesięcioleci wyjaśniają to tak; - starożytni potrzebowali wiedzieć, kiedy siać i zbierać plony, czuli lęk i podziw wobec mocy, które ich żywiły i ubierały, a niekiedy również niszczyły. Wszystko to zawarli w wiedzy astrologicznej, jaką znamy dzisiaj. Być może najdoskonalszy przykład takiego toku rozumowania jest w klasycznym dziele: „Młyn Hamleta” - de Santillany i von Dechend.
     Czyli mamy tu powtórzenie starego paradygmatu głoszącego, iż starożytni byli prymitywni i zabobonni. Przedstawiciele tradycyjnej nauki uważają, że nie ma potrzeby zastanawiać się, czy ta wiedza jest pozostałością dużo starszej nauki, nie rozumianej przez ich spadkobierców. Zatem nie można wierzyć także zapewnieniom samych starożytnych, że byli spadkobiercami znacznie wyżej rozwiniętej kultury.      
      Lecz mamy tu także niezmiernie intrygującą informację – Babiloński zodiak został „ustawiony przez Marduka” po pokonaniu Tiamat i że jego znaki były „inne od starych, które zarzucił”.
Autorzy przedstawiają nawet poprzedni zodiak używany przez Tiamat, Kingu i ich sojuszników przed wojną, która doprowadziła do ich zagłady!
    Innymi słowy: - oprócz tego, co wiemy z Enuma Elisz – że po wojnie i eksplozji planety Tiamat, Marduk „wymierzył strukturę Głębi”, został również wprowadzony nowy zodiak, i to właśnie on jest „nowym pomiarem struktury Głębi”.
A więc na Tablicach Przeznaczenia były zapisane informacje astronomiczno-astrologiczne.
     Starożytna wiedza astrologiczna to wyższa szkoła jazdy. Nic dziwnego że była to „nauka królów” – przeznaczona dla wybrańców, dobrze wykształconych ludzi wyższych sfer średniowiecza. Minęły wieki i astrologia  – obniżyła poziom, zawędrowała do gazet adresowanych do larw-wielbłądów, zaistniały „horoskopy” rozdawane za darmo w supermarketach. Z tego powodu większość ludzi, a większość jest wielbłądami, uważa, że astrologia dotyczy wyłącznie wpływu gwiazd i planet na życie ludzkie. Starożytni wiedzieli jednak znacznie więcej. Mamy na przykład wywodzący się z tradycji „setek tysięcy lat obserwacji nieba”....
 Element kojarzenia krystalicznych kamieni z planetami.
Saturn jest kojarzony z kamieniami czarnymi: Onyksem, dżetem, obsydianem, diamentem i czarnym koralem .
Jowisz ma związek z kamieniami niebieskimi – ametystem, turkusem, szafirem, jaspisem, błękitnym diamentem….itd
Nauka o kamieniach i ich związkach z planetami, jest więc częścią „nauki bogów”.
Wracamy tu znowu do wojny pomiędzy Ninurtą a Anzu i bardzo drobiazgowej inwentaryzacji „kamieni” Anzu po zwycięstwie. Niektóre kamienie zostały przeznaczone „na złomowanie” – do zniszczenia, niektóre do innych zastosowań, niektóre ukryto w świątyniach, gdzie mogły być wykorzystywane rytualnie ( Alatuir zawędrował do słowiańskiej świątyni na Łysą Górę)
       Przypomnijmy sobie też skojarzenie „Kamienia Wygnania” – klejnotu z korony archanioła Lucyfera, który utracił on w momencie upadku.
    De Santillana i von Dechend wspominają o bardzo dziwnym fakcie związanym z wojną pomiędzy Mardukiem a Tiamat: - dwie spośród gwiazd konstelacji Skorpiona służyły mu jako broń.
   Według Zecharii Sitchina-  Anzu, jako ten, który wie” , a to oznacza kogoś biegłego w jakiejś dziedzinie wiedzy, a więc Anzu –„Ten, który zna niebo” – zerwał komunikację między bogami na Ziemi i w innych częściach wszechświata.  
Sitchin twierdzi, że kradzież Tablic przerwała komunikację między „portem kosmicznym”, z którego pojazdy regularnie kursowały między Ziemią, a „Ojczystą planetą” bogów – Nibiru.  Kradzież Tablic zerwała komunikację między Ziemią, a „gdzie indziej”.
     W każdym razie, Tablice Przeznaczenia wyglądają na zbiór informacji, obejmujących geometrię nieba, właściwości ciał niebieskich, ich wzajemne wpływy.
    W tym kontekście wszystko zaczyna się kojarzyć z tablicami innego blisko-wschodniego boga mądrości Thota. I nie chodzi tu tylko o podobieństwo Księgi Thota do Tablic Przeznaczenia, ale także o podobieństwo Thota do Ninurty.
     Egipski Thot, czyli  grecki Hermes Trismegistos, to jedna i ta sama osoba. Autor słów: -„Co na górze – to na dole”. Ta postać miała pierwszoplanowe znaczenie dla masonów, ponieważ Thot był autorem masońskich rytuałów inicjacyjnych, opisał je bowiem w misteriach. Masoni, jak pisałem, to „wtajemniczeni” – wysoka szkoła jazdy, oświeceni, wiedzący, iluminaci – czy to się komuś podoba czy nie. Bo jeśli się komuś nie podoba – niewiele wie.
     W tradycji masońskiej dodatkowo podkreślona jest identyfikacja Thota z Hiramem Abifem, postacią ogromnie ważną w rytuałach śmierci i zmartwychwstania pierwszych trzech masońskich stopni wtajemniczenia. Tradycja przypisuje tę identyfikację tak zwanej Szmaragdowej Tablicy Thota.
     Według niektórych relacji „wtajemniczeni” zabrali z Biblioteki Aleksandryjskiej, zanim spłonęła podpalona przez chrześcijan, 42 tomy jego dzieł i dla bezpieczeństwa ukryli je na pustyni. Co stało się dalej z tymi dziełami? Są dwie wersje: jedna mówi, że znalazły się one w końcu w piwnicach Watykanu, druga, że są w posiadaniu angielskich lóż masońskich.
     Tradycja masońska głosi, że jeszcze kiedy Thot – Hermes chodził po ziemi z ludźmi, powierzył swym następcom Księgę.  Dzieło to opisywało procesy, dzięki którym miała się dokonać regeneracja ludzkości, a także stanowiło klucz do jego wcześniejszych dzieł.
     Księga ta stanowiła najprawdopodobniej łącznik między kosmosem a człowiekiem, na co wskazywało prawo analogii:
      I odnośnik do lotów Apollo: - Joseph P. Farrell pisze w swej książce, że skoki astronautów na Księżycu miały cel zarówno naukowy, jak i rytualny. (Skakali niżej, niż by wynikało to z siły przyciągania Księżyca, bo tylko na 46 centymetrów, a powinni skakać na jeden metr osiemdziesiąt)
Wielu spośród astronautów biorących udział w projekcie Apollo było masonami. Zabierali ze sobą masońskie stroje na wyprawy księżycowe, aby odprawiać masońskie rytuały na powierzchni Księżyca. Oczywiście nigdy nie było to pokazane publicznie. Ponadto, jak zwraca uwagę Richard C. Hoagland (Znany z propagowania koncepcji „twarzy na Marsie”) wiele wypraw kosmicznych NASA odbywało się w terminach uzasadnionych astrologicznie.
     Tak więc, dziwne jest nie tylko zachowanie Księżyca, ale także zachowanie astronautów na Księżycu

czwartek, 10 listopada 2011

MASONI ( powtórzenie posta )


10 02 2009 Warszawa. Miałem wtedy dyżur na społecznym parkingu osiedlowym, był duży ruch, nie bardzo można było pospać. ( 70 samochodów ) Dyżur od 22.00 do 6.00. Więc zawsze brałem ze sobą to, co aktualnie czytałem. A tym razem zapomniałem. Jest północ, do mego ówczesnego mieszkania dwa kroki, ale już nie poszedłem, nie chciało mi się - za póżno. Przyjechał sąsiad, którego bardzo lubię, a nie widzieliśmy się z rok, był u dzieci w Niemczech. Miał ochotę pogadać chwilę, rozmowa jak zwykle zaskakująco ciekawa. Pada hasło : --Templariusze - strzygę uszami, podaje mi fakty i widząc moje zainteresowanie pożycza książkę, którą ma w samochodzie, a którą zobowiazuję się przeczytać do rana. Czytam, robię notatki. Ten sąsiad to ciekawy człowiek, opiszę jeden wątek: --Poznaliśmy się 21 lipca 1998 roku, (dlaczego tak dokładnie pamiętam?) Bo wtedy był początek kryzysu rosyjskiego, miałem jeden kontrakt terminowy - pozycja krótka. Rynek spadał 79 dni.! Z jednego zrobiłem 30, ale to tylko szczęście było, bo po dwóch miesiącach nie miałem już nic. Facet mówi, że jego dziad był wysokim oficerem niemieckim i zginął w związku z zamachem na Hitlera. Nazwisko sąsiada Treskow. A rocznica śmierci to 21 lipca. Zaglądam do google.... Feldmarszałek Treskow, najwyższy rangą oficer niemiecki, biorący udział w spisku, dowódca armii na Froncie Wschodnim, po nieudanym zamachu hr. Clausa von Stauffenberga w Wilczym Szańcu, w dniu 21 lipca 1944 rozerwał się granatem przeciwczołgowym pod Białymstokiem. A teraz książka: MASONI, stowarzyszenia tajne w starożytności.,wydawnictwo ARS REGIA, pozycja dotowana przez Komitet Badań Naukowych, wrzesień 1992. Ars Regia, czyli -sztuka królewska- to nazwa własna wolnomularstwa. W nazwie tej pobrzmiewają echa dawnych związków masonerii z alchemią, matematyką, szczególnie geometrią, architekturą. To mozaika, w której mieszczą się stowarzyszenia pitagorejskie i koła orfickie starożytności, tajne stowarzyszenia Afryki, zwłaszcza Egiptu i kręgi kabalistów średniowiecznych. Ludzkość najwyrażniej dążyła i dąży nadal, do uczynienia swego kulturalnego dorobku tajnym. Odwieczny dylemat : tworzyć dla wszystkich, czy dla wybranych? Dalej jest o tajnych naukach, tajnych bractwach, jest podana Lista Lóż Podległych Wielkiej Loży Londynu. Stawiamy tu znak równości do koła Rotarian w Hotelu Hollyday w Krakowie, do którego należy m.in Andrzej Wajda i Stanisław Dziwisz. Symbole to: oko opatrzności, gwiazda syjonu, drzewo życia, cyrkiel, stylizowany układ słoneczny itd. Zasady ogólne: Wolnym Mularzem polskim może zostać każdy, kto nosi w sobie poczucie godności ludzkiej, oparte na dążeniu do nieustannego doskonalenia się. Wychodząc z zasad wolności, nie narzucamy Braciom żadnych wierzeń religijnych ani politycznych. ( Czy to nie piękne zasady demokracji ?) Do podstawowych zadań wolnomularza należy samodoskonalenie, a jedną z głównych dróg prowadzących do tego celu jest samokształcenie. Stąd wszystkie loże, mające swoje stałe siedziby, posiadały biblioteki, a bibliotekarz był jednym z urzędników loży. Według szacunków Niemieckiego Muzeum Wolnomularskiego w Bayreuth, około roku 1930, wszystkie zbiory wolnomularskie w Niemczech liczyły 200 tysięcy woluminów. Hitler od początku zwalczał wolnomularstwo (przecież symbolem gwiazda Dawida). Zaraz po opanowaniu władzy hitlerowcy przystąpili do likwidacji znienawidzonego ruchu. Loże były zamykane, a ich majątek konfiskowano. Biblioteki lóż przejmowało Gestapo, a pochodzące z nich książki trafiły do Biblioteki Fachowej Reichsfuerera SS, Heinricha Himmlera. Książki zostały częściowo opracowane. Te dostały pieczęć biblioteki Reichsfuerera – „Zbiory Specjalne Himmlera”. Do roku 1944 całość znajdowała się w Berlinie. Nasilające się bombardowania spowodowały jednak konieczność ewakucji zbiorów poza obszar bombardowań. 80 tysięcy woluminów wywieziono do Sławy Śląskiej, małej miejscowości na pograniczu Ziemi Lubuskiej i Dolnego Śląska. Nie wiadomo, co się stało z resztą książek, możliwe, że spłonęły w Berlinie. Możliwe też, że zbiory zostały rozdzielone ze względów bezpieczeństwa na kilka części, i dalej są ukryte. Oddziały Sowietów wkroczyły do Sławy na przełomie stycznia i lutego 1945. Zaczęły się rzezie i gwałty . W przerwach pijaństwo, strzelanie do obrazów i luster. Książkami z pieczęcią Zbiory Specjalne Himmlera zaczęto palić w piecach pałacowych. W ten sposób udało się Rosjanom zniszczyć 30% zbiorów z Astrologii. W ostatnich dniach kwietnia dotarli do Sławy bibliotekarze Biblioteki Uniwersyteckiej z Poznania. Uratowane i skatalogowane zbiory masońskie są wydzieloną kolekcją od 1 stycznia 1959. Najstarszą część zbiorów stanowią siedemnastowieczne druki różokrzyżowców. Historia wolnomularstwa, to prehistoria, opisująca m.in.katastrofę kosmiczną w układzie słonecznym, kiedy to planeta Marduk o okresie obiegu 3600 lat uderzyła jednym ze swych księżyców w inną planetę i spowodowała narodziny Ziemi. Dalej, liczne woluminy opisują historię średniowiecznego Zakonu Templariuszy, do którego legendy masoneria ściśle nawiązuje. Zbiory masońskie od 1969 r. są przechowywane w pałacu w Ciążeniu nad Wartą. Teraz komentarz: mój ojciec opowiadał, że przed wojną jako dziecko, był prowadzony do lekarza, Żyda, który leczył ojca na zapalenie permanentne ucha środkowego. Po kilku wizytach ojciec został wyleczony skutecznie. Ten lekarz, był masonem, miał wysokie tzw.wtajemniczenie i tytuł ŚWIATŁO. Z książki dowiedziałem się, że tytuł ten przysługuje przy 32 stopniu wtajemniczenia, potem jest tylko jedna osoba – Wielki Mistrz – stopień 33. Ciekawa była również terapia stosowana do leczenia - olejek rycynowy. Cudowny środek Edgara Cayce – śpiącego proroka. A Edgar należał również do Sprawiedliwych. ( obraz Salvatore Dali )

niedziela, 14 sierpnia 2011

MASONI - TEMPLARIUSZE - ASTROLOGIA

10 02 2009 Warszawa. Miałem wtedy dyżur na społecznym parkingu osiedlowym, był duży ruch, nie bardzo można było pospać. ( 70 samochodów ) Dyżur od 22.00 do 6.00. Więc zawsze brałem ze sobą to, co aktualnie czytałem. A tym razem zapomniałem. Jest północ, do mego ówczesnego mieszkania dwa kroki, ale już nie poszedłem, nie chciało mi się - za póżno. Przyjechał sąsiad, którego bardzo lubię, a nie widzieliśmy się z rok, był u dzieci w Niemczech. Miał ochotę pogadać chwilę, rozmowa jak zwykle zaskakująco ciekawa.
Pada hasło :
--Templariusze - strzygę uszami, podaje mi fakty i widząc moje zainteresowanie pożycza książkę, którą ma w samochodzie, a którą zobowiazuję się przeczytać do rana. Czytam, robię notatki. Ten sąsiad to ciekawy człowiek, opiszę jeden wątek:

--Poznaliśmy się 21 lipca 1998 roku, (dlaczego tak dokładnie pamiętam?) Bo wtedy był początek kryzysu rosyjskiego, miałem jeden kontrakt terminowy - pozycja krótka. Rynek spadał 79 dni.! Z jednego zrobiłem 30, ale to tylko szczęście było, bo po dwóch miesiącach nie miałem już nic. Facet mówi, że jego dziad był wysokim oficerem niemieckim i zginął w związku z zamachem na Hitlera. Nazwisko sąsiada Treskow. A rocznica śmierci to 21 lipca. Zaglądam do google.... Feldmarszałek Treskow, najwyższy rangą oficer niemiecki, biorący udział w spisku, dowódca armii na Froncie Wschodnim, po nieudanym zamachu hr. Clausa von Stauffenberga w Wilczym Szańcu, w dniu 21 lipca 1944 rozerwał się granatem przeciwczołgowym pod Białymstokiem.

A teraz książka: MASONI, stowarzyszenia tajne w starożytności.,wydawnictwo ARS REGIA, pozycja dotowana przez Komitet Badań Naukowych, wrzesień 1992. Ars Regia, czyli -sztuka królewska- to nazwa własna wolnomularstwa. W nazwie tej pobrzmiewają echa dawnych związków masonerii z alchemią, matematyką, szczególnie geometrią, architekturą. To mozaika, w której mieszczą się stowarzyszenia pitagorejskie i koła orfickie starożytności, tajne stowarzyszenia Afryki, zwłaszcza Egiptu i kręgi kabalistów średniowiecznych. Ludzkość najwyrażniej dążyła i dąży nadal, do uczynienia swego kulturalnego dorobku tajnym. Odwieczny dylemat : tworzyć dla wszystkich, czy dla wybranych? Dalej jest o tajnych naukach, tajnych bractwach, jest podana Lista Lóż Podległych Wielkiej Loży Londynu. Stawiamy tu znak równości do koła Rotarian w Hotelu Hollyday w Krakowie, do którego należy m.in Andrzej Wajda i Stanisław Dziwisz. Symbole to: oko opatrzności, gwiazda syjonu, drzewo życia, cyrkiel, stylizowany układ słoneczny itd. Zasady ogólne:
Wolnym Mularzem polskim może zostać każdy, kto nosi w sobie poczucie godności ludzkiej, oparte na dążeniu do nieustannego doskonalenia się. Wychodząc z zasad wolności, nie narzucamy Braciom żadnych wierzeń religijnych ani politycznych. ( Czy to nie piękne zasady demokracji ?) Do podstawowych zadań wolnomularza należy samodoskonalenie, a jedną z głównych dróg prowadzących do tego celu jest samokształcenie. Stąd wszystkie loże, mające swoje stałe siedziby, posiadały biblioteki, a bibliotekarz był jednym z urzędników loży. Według szacunków Niemieckiego Muzeum Wolnomularskiego w Bayreuth, około roku 1930, wszystkie zbiory wolnomularskie w Niemczech liczyły 200 tysięcy woluminów. Hitler od początku zwalczał wolnomularstwo (przecież symbolem gwiazda Dawida). Zaraz po opanowaniu władzy hitlerowcy przystąpili do likwidacji znienawidzonego ruchu. Loże były zamykane, a ich majątek konfiskowano. Biblioteki lóż przejmowało Gestapo, a pochodzące z nich książki trafiły do Biblioteki Fachowej Reichsfuerera SS, Heinricha Himmlera. Książki zostały częściowo opracowane. Te dostały pieczęć biblioteki Reichsfuerera – „Zbiory Specjalne Himmlera”. Do roku 1944 całość znajdowała się w Berlinie. Nasilające się bombardowania spowodowały jednak konieczność ewakucji zbiorów poza obszar bombardowań. 80 tysięcy woluminów wywieziono do Sławy Śląskiej, małej miejscowości na pograniczu Ziemi Lubuskiej i Dolnego Śląska. Nie wiadomo, co się stało z resztą książek, możliwe, że spłonęły w Berlinie. Możliwe też, że zbiory zostały rozdzielone ze względów bezpieczeństwa na kilka części, i dalej są ukryte. Oddziały Sowietów wkroczyły do Sławy na przełomie stycznia i lutego 1945. Zaczęły się rzezie i gwałty . W przerwach pijaństwo, strzelanie do obrazów i luster. Książkami z pieczęcią Zbiory Specjalne Himmlera zaczęto palić w piecach pałacowych. W ten sposób udało się Rosjanom zniszczyć 30% zbiorów z Astrologii. W ostatnich dniach kwietnia dotarli do Sławy bibliotekarze Biblioteki Uniwersyteckiej z Poznania. Uratowane i skatalogowane zbiory masońskie są wydzieloną kolekcją od 1 stycznia 1959. Najstarszą część zbiorów stanowią siedemnastowieczne druki różokrzyżowców. Historia wolnomularstwa, to prehistoria, opisująca m.in.katastrofę kosmiczną w układzie słonecznym, kiedy to planeta Marduk o okresie obiegu 3600 lat uderzyła jednym ze swych księżyców w inną planetę i spowodowała narodziny Ziemi. Dalej, liczne woluminy opisują historię średniowiecznego Zakonu Templariuszy, do którego legendy masoneria ściśle nawiązuje. Zbiory masońskie od 1969 r. są przechowywane w pałacu w Ciążeniu nad Wartą.

Teraz komentarz: mój ojciec opowiadał, że przed wojną jako dziecko, był prowadzony do lekarza, Żyda, który leczył ojca na zapalenie permanentne ucha środkowego. Po kilku wizytach ojciec został wyleczony skutecznie. Ten lekarz, był masonem, miał wysokie tzw.wtajemniczenie i tytuł ŚWIATŁO. Z książki dowiedziałem się, że tytuł ten przysługuje przy 32 stopniu wtajemniczenia, potem jest tylko jedna osoba – Wielki Mistrz – stopień 33. Ciekawa była również terapia stosowana do leczenia - olejek rycynowy. Cudowny środek Edgara Cayce – śpiącego proroka. A Edgar należał również do Sprawiedliwych.