Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sługa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sługa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 października 2026

Czy te oczy mogą kłamać?



Cztery kroki do miłości

Krok pierwszy: - Miłość jest możliwa tylko Tu i Teraz. Nie jest możliwa w przeszłości, czyli we wspomnieniach, ani w przyszłości, w marzeniach.

  Jeśli będziesz za dużo myśleć (a myślenie zawsze dotyczy przeszłości, albo przyszłości), twoje energie będą odciągnięte od uczucia. Myślenie niszczy uczucie. Głowa nie może stać się panem, ona musi być używana jako sługa.

   Krok drugi: - Naucz się przemieniania swych trucizn w słodycz. Wielu ludzi kocha bowiem, ale ich miłość jest skażona truciznami nienawiści, zazdrości, chęci posiadania. Tysiąc trucizn otacza twoją miłość, a miłość to przecież coś delikatnego i zatruta długo nie przetrwa. Trucizny sprowadzą ciebie do piekła, a nie do nieba, bo miłość to drabina między niebem i piekłem, a jak wiesz drabina prowadzi w obie strony. Zamiast dostąpić pewnej melodii, twe życie stanie się jedynie hałasem przyprawiającym o mdłości, doprowadzającym do szaleństwa.

  Przemień więc swoje ewentualne trucizny w słodycz i wtedy działaj.

 

   Krok trzeci: - Dziel się pozytywnością. To sprawi, że twoja miłość będzie płynąć jak rzeka, wzbierająca z twego serca. Tylko dawanie się liczy, samo dawanie. Gurdżijew mawiał: - „Wszystko co gromadziłem, straciłem, a wszystko, co dawałem, moim jest. Wszystko co dawałem, nadal jest ze mną”.

Miłość jest emanowaniem, aromatem którym trzeba się dzielić. Wyciągaj wodę ze studni, a napływać do niej będzie jeszcze więcej świeżej wody. Nie czerp wody, zamknij studnię, stań się skąpcem, a źródła przestaną funkcjonować, zaczną wysychać, zaś woda, która jest w studni, umrze, stanie się zgniła. Woda płynąca jest świeża …. Miłość płynąca jest świeża.

  Dziel się, ponieważ wszelkie gromadzenie jest trujące.

 

   Po czwarte: - Bądź niczym. Gdy zaczynasz myśleć, że jesteś kimś, zatrzymaj się, gdyż wtedy miłość nie płynie. Ona płynie tylko wtedy, kiedy jesteś wolny od ego. Miłość i ego nie mogą istnieć razem. Stań się niczym, nicość bowiem jest źródłem wszystkiego, jest źródłem nieskończoności, jest Bogiem.

Nicość to nirvana. Tylko będąc niczym dostąpisz całości, tylko wtedy dotrzesz do domu. Jeśli ego zwycięży, przegapisz miłość.

                                                        Osho

 

PS. Miłość jest uczuciem przecudnym i pokonuje wszelkie bariery. Gdy kogoś pokochasz, nawet jeśli jesteś politykiem, nie zdołasz tego ukryć.    


wtorek, 8 lutego 2022

Stać się instrumentem

 Kto może stać się takim instrumentem? Na przykład naukowiec. Albert Einstein, czy Nikola Tesla opowiadali o konkretnych sytuacjach, w których doznawali olśnień, przychodziły im do głowy genialne pomysły. Początkowo wydawało się, że te myśli przychodziły Znikąd, ale oni obaj, niezależnie od siebie szybko odkryli Nadawcę.

Coś wielkiego wydarzyło się w Mekkce. Czy ktoś potrafi opowiedzieć o tym piękniej niż Osho?

„Uczeni twierdzą, że świat składa się z czasu i przestrzeni. Einstein przekształcił to w jedno: - powiedział, że czas jest czwartym wymiarem przestrzeni. Stworzył pojęcie czasoprzestrzeni. Kiedy otwierasz się na to, co wyższe, przenosisz się w świat bezczasowy i pozaprzestrzenny – nie ma tam ani czasu, ani przestrzeni.

Gdy to akceptujesz, tylko dopuścisz możliwość, że tak może być, otwiera się przed tobą zupełnie inny świat. Wchodzisz w kontakt nie tylko z tym, co wyższe, lecz także dostępujesz z tym głębokiej komunii. Wtedy ciebie nie ma, przestajesz być. W obliczu wyższego roztapiasz się. Istnienie możliwe jest tylko z tym, co niższe.

Właśnie dlatego tak bardzo upierasz się przy pozostawaniu w niższym, gdyż w tym, co wyższe, nie będzie ciebie. Sama egzystencja ego, jaźni, „ja” należy do tego, co niższe. Gdy otwierasz się na wyższe – znikasz. A kiedy ciebie nie ma, prowadzą cię po prostu Siły Wyższe. Stajesz się instrumentem.

Takim instrumentem stał się Mahomet w czasie 23 lat objawień na Górze Światła.


Kiedy Mahomet głęboko medytował na górze Al-Hira, nagle usłyszał głos, który nakazał: - „Czytaj!”.                                                                                       

- Jakże mam czytać? – spytał Mahomet będący zupełnym analfabetą.                                                                                    

Głos ponownie nakazał: - „Czytaj!”. I to z dużo większą stanowczością.                                                                             

Mahomet zawahał się, zaczął drżeć ze strachu. Jak miał czytać?                   

I wtedy głos zabrzmiał po raz trzeci: - „Czytaj!”.

Mahomet znalazł się na granicy między niższym a wyższym. Doskonale wiedział, że jeśli chodzi o niższe, czytać nie może. Jednak głos dobiegał z innej sfery i nalegał:-  „Czytaj!”. Otworzył zatem oczy i ujrzał, że wkroczył w inny świat. Mógł czytać, rozumiał. Zaczął otrzymywać Koran.

Trwało to latami. Mahomet nie otrzymał Koranu jednego dnia, Koran wsączał się w niego przez długie lata. Wcześniej był zupełnie zwyczajnym człowiekiem, aż nagle stał się inny. Jednak nigdy nie mówił : - „Jestem Buddą”. Nigdy. Także nie padło z jego ust: - „Jestem synem Boga”, jak w przypadku Jezusa. Mówił: - „Jestem zwykłym człowiekiem, sługą, posłańcem między dwoma światami”. Był prostym, skromnym człowiekiem. Dlatego niższe się zamknęło, a wyższe otworzyło. Nie uczynił żadnego wysiłku by wyższe się otworzyło, to się po prostu stało.

      Za pierwszym razem tak się przestraszył, że gdy przyszedł do domu, miał wysoką gorączkę. To wszystko takie dziwne! Jakim sposobem czytał? Jednak to, co widział i czuł, było tak odmienne, nie pochodziło z tego świata. Nie mógł uwierzyć, wszystko stanęło na głowie. Gorączka nie ustępowała przez trzy dni, a on trwał zatopiony w modlitwie. Po czym, z wielkim oporem, powiedział swojej żonie, co się wydarzyło.

„Byłem w innym świecie – rzekł. Nie mów o tym nikomu, bo pomyślą, że oszalałem”.

Od tego pamiętnego dnia Mahomet był prowadzony nie przez swoje ego, ale przez siły ponad nim – stał się instrumentem.

Kiedy otwiera się wyższe, wszystko wywraca się do góry nogami. Twoja logika przestaje działać, rozum nie ma już żadnego zastosowania. To, co wiedziałeś, staje się zupełnie nieistotne, nieważne jest także to, kim jesteś.

Otwarcie się na wyższe jest możliwe jedynie wtedy, gdy zamkniemy bramę niższą. To może się stać, lub nie, ale jest prawdziwie konieczne, jeśli chodzi o przetrwanie ludzi. Wejście w wyższe staje się pomostem, bramą, dzięki której człowiek staje się czymś więcej niż zwierzę”.