Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogród na dachu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogród na dachu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 marca 2018

Co ludzie powiedzą

Pewien ojciec sądził, że trzeba ciągle zważać na opinię innych i tego uczył swego syna.
Kiedyś wybrał się z synem do miasta. Nie musieli iść pieszo, mieli bowiem osła.
Ojciec wsiadł na osła i ruszyli.

Ojciec jedzie i myśli (bo ma czas, gdyby czasu nie miał, wtedy by tylko jechał): - Co ludzie powiedzą?
Na pewno powiedzą: - Ten ojciec nie ma serca dla swego syna – sam jedzie wygodnie, a syn musi dreptać za nim....

Zsiadł więc, posadził syna na ośle i ruszyli.
Ojciec znowu myśli: - Co ludzie powiedzą?
Oto powiedzą: - Jaki głupi ojciec! Posadził syna na ośle, a przecież sam ma takie stare nogi....

Zatrzymali się. Ojciec usiadł za synem i jadą we dwóch.
Ojciec myśli: - Co teraz ludzie powiedzą?

Pewnie powiedzą: - Zobaczcie jak męczą tego biednego osła!

Zatrzymali się, zsiedli. Uwiązali nogi osła, przesunęli drąg przy pętach, zarzucili drąg z wiszącym osłem na ramiona i niosą go idąc w trudzie.
Ojciec myśli: - Co ludzie powiedzą?
Chyba będą krzyczeć: - Zobaczcie jak dwóch głupków niesie osła !



Jak ten dylemat ujmował nasz dobry znajomy Osho?

W chwili, gdy przestajesz bać się opinii otoczenia, przestajesz być owcą - stajesz się lwem!
W twoim sercu rodzi się wielki ryk!
To ryk wolności!

Przyjemnego wypoczynku sobotnio niedzielnego.

Fotki z dachu Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie.








czwartek, 7 grudnia 2017

Na dachu Biblioteki Uniwersyteckiej

Sierpień


Lubię przychodzić do tego malowniczego miejsca. 
To drugi duży publiczny ogród urządzony nad rzeką na dachu, tuż obok ogrodu na Centrum Nauki Kopernik.






niedziela, 17 maja 2015

Wiersze na dachu Biblioteki Uniwersyteckiej

Kilkaset metrów od Centrum Nauki Kopernik, stoi Biblioteka Uniwersytecka. Jestem tu częstym gościem. Odwiedzam również następny ulubiony ogród na dachu biblioteki. W chwili robienia zdjęć, było właśnie po deszczu, odpływała majestatycznie wielka ciemna chmura, dając ciekawe światło. 
     


 
Tu pasują wiersze moich przyjaciół. Dobrze mieć przyjaciół.



      Recepta (Mirek)
  

czasami chcę polatać
pod tym błękitem
być więźniem wiatru
czuć jego siłę
czasami otwieram okna
wiosna oszałamia zapachem
wystarczy być
z dala od przyziemności
czuć oddech życia



 chwila
        wypatrując szczęścia
        ścieram z szyb
        łzy Aniołów
        dłońmi owianymi
        oddechem wiatru
        jestem okruchem
        w teatrze życia
        tu i teraz
  




El. 11
Godzina 11.55
Co myślę o tej godzinie?
Za chwilę wielki finał!
Wszystko domknięte, wypełnione
Za chwilę się okaże
Czy fanfary, owacje
Czy gromy i okrzyki zgrozy
Ile znaczyło moje małe ja?
A może tylko będzie cicho?











piątek, 15 maja 2015

Witamy na dachu Centrum Nauki Kopernik

Lubię chodzić do warszawskich ogrodów (bo mam czas). Dziś o ogrodzie na dachu Centrum Nauki Kopernik.
Gdy pierwszy raz tu wszedłem, a pierwsze wrażenie jest tak słuszne, jak pierwsza myśl – poczułem się jak w Wysokich Bieszczadach, ponieważ ogród jest urządzony na dachu lokalnego świata.
  



Drugie pierwsze wrażenie – czuję, że rośliny, które tu rosną, są mi bliskie. Czytam napis na tablicy: - tu są rośliny karapackie. I wszystko staje się jasne.
     



Trzecie pierwsze wrażenie: nie ma ludzi, jest Uroczyście. Następuje skojarzenie z klasztorami i wypielęgnowanymi ogrodami zen.