czwartek, 12 lutego 2026

O miłości

 


I wtedy zawołała Almitra:

- Mów do nas o miłości!

Prorok podniósł głowę. Zapadła cisza, a on wielkim głosem zawołał:

- Podążaj za miłością, kiedy cię wzywa, chociaż jej drogi trudne są i strome.

Kiedy obejmie cię skrzydłami – ulegnij, nawet gdyby miał cię zranić miecz ukryty.

Gdy miłość mówi do ciebie, miej wiarę, choćby ten głos miał rozbić twoje sny jak wiatr północny, co pustoszy ogrody.

Bo w tej samej chwili będziesz przez miłość ukoronowany i ukrzyżowany. Ona chce, abyś rósł wysoko i godzi się, aby cię ścieli.

Jest przy twojej wyniosłości i pieścić będzie najpiękniejsze gałęzie kołyszące się w słońcu.

A jednocześnie zejdzie w głąb do korzeni i poruszy je, gdy czepiają się ziemi.

Zbierze was jako kłosy,

Wymłóci do nagiego ziarna,

Przesieje, uwalniając od plewy,

Zmieli do białości,

Ugniecie na miękkość.

W końcu przyjmie was do jej świętego ognia.

Tam staniecie się chlebem błogosławionym i przeświętą ucztą Boga.

Wszystko to uczyni wam miłość, aby poznana została przez was tajemnica serc waszych. A przez tę wiedzę staniecie się jednią z sercem życia.

Jeśli jednak pełni bojaźni zechcecie w miłości szukać tylko pokoju i przyjemności, lepiej abyście okryli swą nagość i wyszli z jej młocarni w świat bez pór roku.

Tam śmieją się, ale nigdy pełnym śmiechem i płaczą, ale nigdy pełnym płaczem.

Bo miłość nie daje nic poza sobą. I nic prócz tego, co dała, nie odbiera.

Miłość nic nie posiada, ani ty jej nie posiądziesz.

Miłość miłości starcza.

Więc jeśli kochasz, nie mów: „Bóg jest w sercu moim”, ale raczej: „Jestem w sercu Boga”.

Nie myśl też, że potrafisz wyznaczać drogi miłości, bo ona, jeśli będziesz tego godny, wyznaczy drogi tobie.

Miłość nie pragnie niczego poza spełnieniem.

Więc jeśli kochasz i musisz pożądać, pożądaj tego:

Aby roztopić się i być jak strumyk śpiewający dla nocy.

Aby zaznać bólu największej czułości.

Aby mieć w sobie ranę zadaną przez miłości zrozumienie.

Aby krwawić chętnie i radośnie.

Aby budzić się świtem, czując uskrzydlone serce, i dziękować za kolejny dzień miłowania.

By odpoczywać w południe, rozmyślając nad miłości ekstazą.

By wracać do domu pod wieczór pełen wdzięczności w sobie.

By usnąć z modlitwą dla miłości w sercu i pieśnią chwały na ustach.

                                                Khalil Gibran – Prorok.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz