poniedziałek, 23 lutego 2026

Olafy w Łazienkach

Kiedyś obecną porę roku nazywano przednówkiem, a dla mnie jest to czas przedwakacyjny. Bo ponieważ jeszcze tylko resztka lutego, marzec i kwiecień i jak zwykło dziać się w cykliczności, do jesieni zatrzyma się pisanie bloga.

Na pożegnanie zimy (20 lutego), dla Ciebie Czytelniku pozdrowienia od Olafów z warszawskich Łazienek Królewskich - w tle Belweder. Nie ma ci on szczęścia do lokatorów w ostatnich latach, oj nie ma. 

Azaliż jest światełko, ponieważ mocno niekorzystny horoskop planetarny, nękający pana premiera Donalda Tuska, właśnie mija.

Więc stałem ci ja i patrzyłem na Belweder w zimowym otoczeniu i zaprawdę, powiadam Wam, oto naszła mnie myśl, że sławny limeryk polskiej Noblistki Wisławy Szymborskiej może zawierać proroctwo:

Pewien rolnik z Neapolu

Posadził chuja w polu.

Przychodzi do niego na wiosnę,

A chuj rzecze: - Precz! Ja rosnę!

- Do widzenia Karolu.

                                        

Jak mawiała moja babcia Szeptucha: - Należy mówić prawdę i nazywać rzeczy po imieniu, bo owijanie w bawełnę rozzuchwala zło. 



                                       

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz