W lecie 2022, w Kampinosie, natknąłem się na zgrabny krążek – plasterek, odziomkowy obrzynek sosny pozostawiony przez drwali.
Był wpis. Spodobał mi się ten kawałek drewna od razu. Policzyłem słoje i wypadło, że sosna była moim rówieśnikiem. To miłe – pomyślałem – oraz: - nie ma przypadków. Następnego dnia wróciłem w to miejsce na sesję zdjęciową, a plasterek zatargałem do domu.
Krążek sechł sobie pomału. Najpierw nieco ściemniał, więc przetarłem go papierem ściernym. Pojaśniał, azaliż był jakiś taki surowy, nijaki, jakby prosił o upiększenie.
Patrzyłem na tę "cząstkę lasu" i wreszcie stało się – zainspirowany symbolami słowiańskimi: Swadziebnikiem, Swarzycą
przerobiłem krążek na słowiańskie dzieło sztuki - czyli według literatury to po prostu Svastika.
Z powodu wiadomych konotacji wolę jednak mówić o Czterech Porach Roku.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz