Pokazywanie postów oznaczonych etykietą droga leśna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą droga leśna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 października 2026

Bieszczadzkie wędrowanie

 


Kiedy planuję trasę kolejnego przemarszu z punktu A do B, pilnuję tylko jednego primo: - żeby aktualny odcinek liczył maksymalnie 15 do 20 km. Nie chodzi bowiem ponieważ o to, aby się udręczyć, tylko by mieć przyjemność.

 Więc idę skrajem drogi w swoim rytmie i w tej sławnej straszliwej i cudownej samotności (Stachura). W czasie takiej właśnie wędrówki zamiast się zmęczyć, zaznaję relaksu, a chwilami wydaje mi się nawet, że rosną mi skrzydła.

Być może tam w Górze Ktoś kręci korbą i napycha mi powera do dupy – jak rzekł był klasyk (Lulla la Polaca).

    Przemieszczanie się poza uczęszczanymi szlakami, to przeważnie widokowe nie jest – w większości droga leśna, albo przez teren zarośnięty, z ciążeniem do miejsc bezludnych. Jak bowiem Czytelnicy wiedzą, ludzi to mam po kokardkę w mieście. Przestrzeń pojawia się dopiero blisko celu.












Oczywiście każdy żyje jak chce i robi to, co lubi, a jeśli masz człowieku chęć być w tłumie (uciekać od największego przyjaciela - siebie samego) – twoja wola i prawo.