Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Politycy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Politycy. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 października 2025

Selekcja

 


 Elektronika pokonała starą, biurokratyczną cenzurę, ale nie przemogła naturalnej pokusy rządzących, aby panować nad umysłami poddanych i urabiać je na korzystną dla siebie modłę. Dlatego system cenzury prewencyjnej, której głównym narzędziem był zakaz, zastąpił system manipulacji, którego głównym instrumentem jest selekcja.

    O jednych rzeczach się mówi, o innych milczy, o jednych mówi się więcej, o innych mniej itd.

Nie tylko selekcja jest ważna, istotny jest też sposób prezentacji: - w krajach zamożnych widzimy uśmiechniętych polityków, zakupy przedświąteczne, tłok na placach.

W krajach biednych – uciekinierzy na drogach, dzieci – szkieleciki na rękach płaczących matek, młodzi ludzie w kominiarkach strzelają do siebie zza węgła.

Środki masowego przekazu, nawet jeśli im nie wierzymy, uważamy że kłamią, mają na człowieka olbrzymi wpływ, ponieważ ustalają mu listę tematów, ograniczając w ten sposób pole myślenia do informacji i opinii, jakie wybiorą sami decydenci. Po pewnym czasie, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, myślimy o tym, o czym decydenci chcą, abyśmy myśleli.

Dlatego ktoś, kto mniema, że myśli niezależnie, ponieważ jest krytyczny wobec treści podawanych mu przez media –jest w błędzie. Myślenie niezależne to sztuka myślenia własnego, osobnego, na tematy samodzielnie wywodzone ze swych obserwacji i doświadczeń, z pominięciem tego co usiłują narzucić mass media.

    Media szukają krwi, a coraz więcej ludzi chciałoby normalności. Jednak zło jest bardziej fotogeniczne według mediów, bo fascynuje, pochłania bez reszty, ale przede wszystkim to na nim się zarabia.


wtorek, 3 października 2023

Kret

Zostawiam za sobą zniszczoną łączkę. Jeszcze foto z odległości i naprzód miły bracie.





Błoto, więc niespecjalnie się idzie. Na drodze jeden, a potem drugi martwy kret. Znajomy obrazek czerwcowy – nie doszedłem z jakiego powodu akurat w tym miesiącu widzi się w Bieszczadach martwe krety. 



Może ktoś z Czytelników podsunie rozwiązanie? Kiedyś o tym pisałem z okazji spotkania w Szwejkowie u Krystyny Rados grupy biologów. Rozpatrywaliśmy różne koncepcje, atoli panowie biolodzy nic przekonywającego nie wymyślili. (Utopił się, użądliła go żmija). Na zdjęciu widać ślady opon, niby (nie widać błota na futerku, nie jest wgnieciony) kret mógł być przejechany, ale spotykałem liczne krety na bocznych bieszczadzkich ścieżkach, po których nic nie jeździ, także leżące pomiędzy torami kolejki bieszczadzkiej, oraz krety nie chodzą przecież po powierzchni.
       Te drobne punkciki widoczne na futerku kreta to są wszy niestety. One, te wszy, były bardzo ruchliwe – widać się zdenerwowały, że dawca krwi jakby zaniemógł niedawno, a nie daj boże na amen i co to będzie. Jeśli ktoś trzymał żywego kreta w ręku, wie o czym mówię.

Kiedyś miałem ogród. Ogród na piaszczystej ziemi, którą nawoziłem kompostem. Więc były dżdżownice i krety. Potrafiłem złapać, wyłuskać widłami kreta z nory, bez uszczerbku dla niego i wynieść go na łąki poza ogród – czyli dać mu wolność, aby tylko nie w moim ogrodzie. Złapany kret bał się o życie, nie wiedział z kim ma do czynienia. Robił bokami – znaczy boki chodziły mu od szybkiego oddychania w zdenerwowaniu. Na łąkach podchodziłem do kopca kretowiska, w którym widniała otwarta dziura wentylacyjna, wyjmowałem kreta z kubła i delikatnie kładłem pacjenta na kopcu. W stresie, wyzuty z sił nie miał już sił, aby odzyskać darowaną wolność. Dyszał. A wszy przy ogonku się roiły - biegały w tę i we tę. Bo światło to nie była dla nich, dla pasożytów codzienność. One także miały stresa, to się roiły.  Więc atoli tknięty miłosierdziem, dawałem kretowi lekkiego klapsa, a ten znikał wtedy w kopcu. Nie swoim, ale znikał.

Każdy pasożyt się boi, chociaż głupi nie jest, ssie dawcę nie za dużo, a by ów nie wykorkował, bo wtedy dupa blada. I pasożyty nie lubią światła. Chyba można powiedzieć, że prawda to takie światło?

Definicja pasożyta brzmi: - Jest to gatunek, który rozwija się kosztem żywiciela. W przypadku ludzi żywicielem są właśnie ekosystemy. Biologia uczy, że zagłada żywiciela pociąga za sobą tragiczne skutki – najczęściej ginie także sam pasożyt.

Pasożyty żerują nie tylko na kretach. Często mąż pasożytuje na żonie, dzieci na rodzicach, a na społeczeństwie politycy. Z żoną i dziećmi bywa też odwrotnie, nigdy natomiast w przypadku polityków.

Dalej nie rozwijam tematu, bo miało być o Bieszczadach i krecie.                                                                                                                              
Jak to ułatwia pisanie, kiedy można podejrzeć na zdjęciu o której godzinie owe było wykonane.

Schodzę z błotnistej drogi i wkraczam ci ja najpierw na przełaj na szerokie łąki o godz. 7.23. Fotografuję, a że łąki spływają wodą, zaniedługo spodnie mam mokre do pachwiny. Więc wychodzę z tego przełaju i odnajduję tym razem drogę znośną, która biegnie mniej więcej w dobrą stronę, idę raźno, a spodnie sobie pomału schną.










czwartek, 29 października 2020

Wokół nas wariatkowo

Wokół nas wariatkowo. Ludzie podenerwowani, pełni lęku. Media prześcigają się w podbijaniu bębenka. To mam dorzucać do ognia i pisać tylko o smutkach? Smutków nie da się ominąć, atoli wpisy relaksujące także powinny być. Nie dajmy się psychozie.

Na początek kolejny przedruk ze stooq o pasztecie, który szykują polscy rządziciele.

„Każdy kto wie, jak działa magik, zapewne zorientował się już, że rząd ponownie próbuje wszystkich nabrać na tę samą sztuczkę i jak na razie idzie mu to nieźle. Wyciągnięcie kwestii ustawy antyaborcyjnej w szczycie pandemii wielu uznaje za skrajny przejaw głupoty (wiadomo, że ludzie masowo wyjdą na ulicę). Można jednak spojrzeć na to z innej strony. Teraz wszyscy zajmują się aborcją (skutecznie odwrócona uwaga od tego, o co rzeczywiście toczy się gra). W środowisku inwestorów coraz częściej spotkać można jednak opinię, że może być to jedynie zasłona dymna do zmiany konstytucyjnego limitu zadłużenia 60% do PKB (jego przekroczenie skutkowałoby tym, że w kolejnym roku budżet musiałby być bez deficytu), oczywiście we współpracy z opozycją. Tej zresztą po przejęciu władzy np. w następnym rozdaniu też będzie to na rękę, bo będzie miała otwartą furtkę do dalszego wzrostu zadłużenia i finansowania socjalu (czyli utrzymania władzy, bo tylko na tym zależy politykom)”.

Rodzimi macherzy od propagandy są faktycznie prawdziwymi magikami. Azaliż nie zdołają zafałszować jednej liczby: - ogólnej ilości truposzy rok do roku.

Listy do samego siebie.

 Przychodzi pacjent do lekarza. No nie, tak było kiedyś, teraz dzwoni pacjent:

 - Halo dzień dobry.                                                                                                                                     - 

Dzień dobry, co panu dolega?

- Panie doktorze, mnie się zdaje, że zwariowałem.

- A jakie są objawy pańskiego obłędu?

- Piszę listy do samego siebie.

- Hmm... A kiedy napisał pan ostatni list?

- Dzisiaj rano.

- I co pan napisał w tym liście?

- Tego to ja panie doktorze nie wiem. Dopiero jak go zobaczę w odebranej poczcie, to się dowiem. 

sobota, 9 maja 2020

Desert Storm


Pustynna Burza.


Historia jednego zdjęcia.


Władca Iraku - Husajn poczynał sobie coraz bardziej bezczelnie. Atakował bezpośrednio Izrael, wkroczył do Kuwejtu. 
To dziwne, ale Amerykanie szukali pretekstu do wojny z Saddamem. Tym pretekstem miała być iracka broń masowego rażenia.
Owszem, była takowa. 
Iracki reżim wielokrotnie stosował broń chemiczną w atakach na Kurdów
Kurdowie.
Jeszcze wrócę do tego narodu, który walczy od tylu lat o swoją niezależność, albo po słowiańsku o samostijność.
 W końcu jednak powiedzmy - bojąc się Ameryki, iracki dyktator tę broń powiedzmy usunął. Rosja wzięła i wessała co było do wessania.




Hitler przed atakiem na Polskę miał także swój pretekst: - radiostacja Gliwice.
Wszyscy pojedynczy hegemoni, albo tylko zgraja możnych kierująca jakąś marionetką, ukrywają swe prawdziwe cele pod zasłoną fikcji, niepełnej prawdy, lub po prostu zwykłego kłamstwa.

Podobno żyjemy w dobie informacyjnej. Ja bym ją nazwał dezinformacyjną. Wszystkie wielkie państwa stosują propagandę.


Czołg Abrams.
Oto czołg nr. 1 w katalogach najlepszych czołgów – amerykański Abrams. Pancerz z przodu ma grubość 51 cm. i wykonany jest ze stopu objętego najgłębsza tajemnicą, pojazd nafaszerowany elektroniką. Nie ma sobie równych podobno, jest wręcz niezniszczalny, cudo techniki wojennej, no wunderwaffe dosłownie. Fakt – czołg niewątpliwie bardzo dobry, tylko czy trzeba aż piać z zachwytu nad rzeczą która niesie śmierć?
Naprzeciwko Amerykanów stały irackie czołgi produkcji rosyjskiej T-55 i nowsze T-72, przeciwczołgowe rakiety i co tam jeszcze Rosja dostarczyła.
Zaczął się atak.


Bombowce zniszczyły wyznaczone cele, ruszyły wojska naziemne. Pierwsze leciały drony obserwacyjne, za nimi posuwały się czołgi. Amerykanie podali i pokazali, że zniszczyli Irakijczykom jakąś część czołgów, co wystarczyło, aby armia iracka się poddała. Straty własne jak podano oficjalnie po zakończeniu działań bojowych – zero. Ogromny sukces. Zwłaszcza, że narodowi tak bardzo były potrzebne zwycięskie igrzyska, bo już tyle lat dźwigał pamięć o przegranej w Wietnamie.




Przeżywałem tę wojnę – płonęły szyby naftowe, słuchałem bieżących komunikatów:

Dowódca grupy czołgów amerykańskich:
- Posuwamy się naprzód, w naszą stronę jedzie kolumna czołgów irackich, za chwilę osiągniemy odległość do strzału…..
I cisza. Mija godzina, dwie. Wreszcie reporter nie wytrzymuje i zmusza czołgistę do odpowiedzi:
- Co się dzieje?
- Nic, jedziemy dalej, a co się ma dziać?
- No te czołgi irackie?
- Jakie czołgi?
- No ta kolumna, która dwie godziny temu jechała wam naprzeciw!
- Aaa …. Muszę zwrócić peryskop w tył….. Tak!  Widzę te czołgi daleko na horyzoncie. One jeszcze się palą….

Luzik, pełna sielanka, wojna skończona, świat odetchnął, a tu naraz kicha, albo tylko drobny zgrzyt. Według mnie naprawdę drobnostka i brnięcie w niepotrzebne szczegóły było zbędne wobec skali zwycięstwa: - Oto ktoś zrobił zdjęcie płonącego Abramsa, to zdjęcie poszło w świat i trzeba było na gwałt zapodać jakąś nową wersję strat własnych.

Szybka narada: - Czy w świat poszły jeszcze inne zdjęcia? Nie? To podamy że jeden, bo tego nie da się już ukryć.  I podano nowy komunikat: - Ktoś źle policzył, jednak jeden czołg zniszczony.  
Dodatkowo wyjaśniono, że zawiodła elektronika informująca swój albo wróg i dlatego pojazd został trafiony samobójczym strzałem innego amerykańskiego czołgu.
Amerykanie strzelali bowiem pociskami, które przebijały wszystko, bo miały rdzeń ze zubożonego uranu. Takiemu pociskowi nic nie było w stanie się oprzeć. Nawet własny niezniszczalny czołg. Być może tak było, lecz wiem również, że propagandą można z każdej porażki zrobić sukces, a wypadki na wojnie są rzeczą zwykłą. Jakieś straty w ludziach i sprzęcie muszą być. A zwycięstwo było i tak ogromne, prawdziwe i niebywałe. 
Poniżej to jedno historyczne zdjęcie płonącego Abramsa z Desert Storm.


Trzy sentencje ogólne:
- Każda wojna podpiera się propagandą dla zmylenia przeciwnika.
- Rządy okłamują swych obywateli nie tylko w czasie wojny, a więc traktują ich jako przeciwnika.
- Kłamią przeważnie mali ludzie chorujący na manię wielkości. Wychodzi na to, że tacy właśnie ludzie zostają politykami.


środa, 1 listopada 2017

Dzień żałobny

Pałac Kultury – centrum Warszawy. To tutaj tydzień temu w proteście podpalił się człowiek.
Z niedzieli na poniedziałek umarł od poparzeń.
Nie ferujmy pochopnych wyroków.
Zwykły szary człowiek zostawił sensowny memoriał. Czyli rzecz była przemyślana.

W mediach powtarzają: - nie wykorzystywać tego zdarzenia politycznie. 
    Ja nie jestem politykiem.
Czytelnicy znają moją opinię o politykach: - to są nieudacznicy życiowi, którzy nic nie osiągnęli, a do polityki poszli, aby kłamać i tam także coś spieprzyć. Ale głównie poszli dla kasy.
Czytamy: - Lobby gazowe tylko w roku 2017 posunęło dla urzędników w Brukseli 100 mln euro łapówek....
A w Polsce? Może się mylę, ale wydaje się, że od kilkudziesięciu lat w Polsce rządzi kk. Czarni obstawili obie bramki w Popisie, uważając, że młodzi są debilami i tego nie widzą.
       Azaliż wracajmy do tu i teraz.

Po przyjściu do domu zastaję wiersz od przyjaciela.

Można żyć bez bogactwa,
prawie bez grosza.
Wielcy panowie i księżniczki,
nie ma ich już wiele.
Ale żyć bez czułości,
tego byśmy nie mogli,
nie, nie, nie, nie,
To nie uda się

Można żyć bez chwały,
nie potrzeba na to dowodów
Być nieznanym w historii
i dobrze na tym wychodzić.
Ale żyć bez czułości,
nie uda się
nie, nie, nie, nie,
na pewno nie da się

Cóż to za słodka słabość,
jakież piękne uczucie,
ta potrzeba czułości,
którą jesteśmy obdarowani od urodzenia,
naprawdę, naprawdę, naprawdę.

Praca jest konieczna,
ale można ją zostawić,
tygodniami nic nie robiąc.
No i dobrze.Tak też bywa.

Jednak życie bez czułości
To czas wydający się bardzo długim
Długi,długi,długi,długi
To czas strasznie długi

W ogniu młodości
rodzą się przyjemności.
I miłość popisuje się swoimi wyczynami,
aby nas olśnić.
Tak, ale bez czułości
miłość byłaby niczym,
nie, nie, nie, nie,
miłość byłaby niczym.

Gdy życie bezlitośnie
przygniecie cię z góry
Jesteś jak diabli
zawiedziony i rozczarowany
Wtedy bez czułości
serce które cię podtrzymuje
nie nie nie nie
nie biłoby już dłużej,nie.

Dziecko nas obejmuje,
bo je uszczęśliwiamy.
Wszystkie nasze smutki znikają,
mamy łzy w oczach.
Mój Boże, mój Boże, mój Boże...
W całej Twej ogromnej mądrości,
ogromnej żarliwości
spraw, aby popłynęły bez przerwy
w głębi naszych serc
potoki czułości,
aby panowała miłość,
panowała miłość. " 


sobota, 10 grudnia 2016

Czeski Sen

W 2003 roku w czeskiej Pradze wynajęta w tym celu jedna z najlepszych agencji reklamowych przeprowadziła kampanię promującą otwierany niebawem na przedmieściach hipermarket Czeski Sen.
W tym hipermarkecie, w dniu otwarcia miały obowiązywać wyjątkowo okazyjne ceny.....

Błyskotliwa kampania rozpętana na 40 billboardach, 200 tysięcy ulotek, reklamy w prasie, radiu i telewizji bazowały na budzeniu zaciekawienia. Pierwsze anonse brzmiały bowiem: - „Nie idźcie tam, nie wydawajcie pieniędzy, nie ustawiajcie się w kolejce. Otwarcie 31 maja o godz. 10.00”.
       Wyznaczonego dnia, już od świtu zbierał się tłum, który w porze otwarcia przypuścił szturm na wejścia.
Kiedy ludzie wpadli galopem poza frontowe drzwi, okazało się, że stoją w szczerym polu.
Całe rodziny, dzieci, potykający się staruszkowie, stanęli w osłupieniu. Okazało się, że postawiono tylko frontowe ściany z dykty – atrapę hipermarketu.

Same rusztowania! Chyba się posikam!!” - zawołał jeden z nabranych klientów. Tylko paru chłopaków potraktowało billboard kamieniami, reszta z około 4 tysięcy niedoszłych klientów przyjęła rozczarowanie z godnością,

No i co z tego, że z nas zakpiono? - wyrozumiale powiedział starszy pan do żony. „W słoneczny dzień stoimy tu sobie na środku łąki. Czyż nie jest pięknie?”

Inscenizację urządzili filmowcy Vit Klusak i Filip Remunda, by nakręcić dokument o podatności ludzi na zmanipulowane kampanie reklamowe, propagandę, instynkt stadny i o momentalnej przemianie społeczeństwa socjalistycznego w konsumpcyjne. Ucharakteryzowani reżyserzy osobiście wcielili się w dyrektorów hipermarketu.
     Politycy oskarżyli ich o marnowanie publicznych pieniędzy. Byli zaniepokojeni, bo właśnie ktoś pokazał ich własne zabawki.
Pewien nawiedzony (albo podszczuty) obywatel obciążył winą za manipulację Unię Europejską i zapowiedział, że zagłosuje przeciwko przystąpieniu Czech do Unii.

Nawet po projekcji filmu Czeski Sen, aż 20 % respondentów nadal wierzyło w istnienie hipermarketu.
     Melodię z nagrodzonego m.in. na festiwalu w Krakowie filmu wykorzystała sieć prawdziwych sklepów o raz konserwatywno – prawicowa Obywatelska Partia Demokratyczna, z której wywodził się prezydent Czech Vaclav Klaus.
     Dokumentaliści twórczo wykorzystali doświadczenia starszego kolegi, sławnego Milos'a Formana, którego pierwsze filmy – Czarny Piotruś, Miłość blondynki, a zwłaszcza Pali się, moja panno i nakręcony już w USA Odlot – powstawały przy pomocy paradokumentalnej metody łapania życia na gorąco.
     Formanowski styl wykorzystał także Marek Piwowski w Rejsie, do jakiego zaangażował amatorów – oryginałów, dla których razem ze Stanisławem Tymem aranżował sytuacje i zachowanie delikwentów rejestrował na taśmie filmowej.

czwartek, 11 grudnia 2014

Dach bieszczadzkiego świata

Siedzę niezwykle wyciszony na dachu bieszczadzkiego świata i zebrało mi się na refleksje głębsze...... A może to jest przekaz od „Góry”?
     


Kościół zbudowano na Jezusie. Przeinaczono Jego nauki. Jezus był buntownikiem, wziął bicz i rozpędził lichwiarzy. Zrobił to w murach świątyni. Kim byli ci lichwiarze? To nie byli prywatni handlarze, ponieważ mieli prawo oferowania swych usług wewnątrz świątyni, byli więc pracownikami świątyni, kościoła.

Lichwiarze byli pracownikami ówczesnego kościoła.

To kapłani wystawili swoich przedstawicieli, aby ssać ludzi. Jezus rozpędził to towarzystwo, a więc uderzył w lichwę, podstawę życia świątyni bogacącej się kosztem wiernych. Jezus uderzył w fundament, dlatego musiał zginąć.
- Kapłani wydali na Jezusa wyrok. To kapłani są winni.
      Wyrok wykonał rzymski żołnierz. Żołnierz nie może ponosić winy, on jest programowany na zabijanie. Każdy żołnierz to maszyna (bezmózga) która zabija w imię..... czyjeś. Dziś z jednej strony żołnierze zabijają w imię Boga, z drugiej w imię Pieniądza.            I tu dochodzimy do meritum: jak ukryć winę kapłana? Jak ukryć zdalne sterowanie ludźmi? Jak ukryć, że to kapłani są winni? To oni są przyczyną zła. Politycy są winni? Politycy nie są samodzielni. Są sterowani. Zawsze ktoś z tyłu pociąga za sznurki.

Wymyślono antysemityzm, który miał za zadanie ukryć winę kapłanów, a nienawiść skierować na Żydów ogólnie. Żydzi zawsze byli sprytniejsi od narodu w którym żyli. Ludzie to zauważali po pewnym czasie i stąd wzięły się pogromy.Tłum nie lubi mądrzejszych. Ktoś potrafi ciebie podejść? Czyli jest mądrzejszy od ciebie! Ty bądź mądrzejszy od niego i nie daj się podejść.

Przychodzi wierny do księdza i mówi:
Oszukałem Żyda, czy to wielki grzech?
Jaki grzech, mój synu? To co zrobiłeś to nie grzech, to cud.......

Dziś lichwą trudnią się banki.

Jeśli chodzisz do kościoła otwierasz się na miłe programowanie: Słyszysz:
  • to jest ciało moje – jedz mnie. Kanibalizm? to jest krew moja – napij się jej. Wampiryzm?
    Potem sam bijesz się w piersi i powtarzasz ( powtarzanie sprzyja zapamiętaniu) – moja wina, moja bardzo wielka wina. Kotwiczysz się pięknie w poczuciu winy. Za pomocą tego uczucia sterują tobą kapłani, dałeś sobie założyć obrożę.
    A wina kościoła gdzie? Kościół jest bez winy? Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień, niech rzuci.....
    Antysemityzm został wymyślony po to, aby ukryć działania kapłanów.
    Eckhart Tolle, na którego często się powołuję, napisał książkę tylko o ciszy.
To malutka i cienka książeczka, mieści się w kieszeni.
Każdą prawdę można przekazać (bowiem) w sposób zwięzły. Tolle pisze:

Prawdziwa esencja nauczania, przekazu, nie leży w słowach. Słowa są tylko drogowskazami. To, do czego one prowadzą nie może być znalezione w wymiarze umysłu, lecz w głębi ciebie, w przestrzeni nieskończenie rozleglejszej niż umysł. Przesłanie zawarte w tej książeczce jest uświęcone i podobnie jak starożytne sutry wywodzi się ze stanu świadomości, który nazywamy cichym bezruchem. Przesłanie to nie należy jednak do żadnej religii, jest więc dostępne natychmiastowo dla wszystkich. Taki jest jego sens i cel.
To przesłanie przypomina ci, kim jesteś i wskazuje powrotną drogę do domu.

piątek, 6 grudnia 2013

Tekst emocjonalny


Politycy…..Polscy politycy, to słowo już mówi wszystko.

          Oni mają tyle samo do powiedzenia, co ta chora część społeczeństwa, która ich wybiera. Czytaj: - nic nie mają do powiedzenia. A majdrują - oni gdzieś muszą majdrować przecież. Swoje kieszenie znają: - ile wpada rodzinie ustawionej, ile mnie wpada. Zabrać komuś - czytaj "zarządzić" czyimś dobrem- do tego politycy są pierwsi. Do sięgnięcia do czyjejś kieszeni. Bo nie swojej. Majdrują ( to bardzo celne słowo) w naszej kieszeni. Majdrują przy OFE jak w swoim rozporku. Dziura w ZUS-sie.

          Ona była zawsze. Ta dziura.

Kiedyś komuniści kradnąc pieniądze ludzi, przeznaczali je na czołgi i rakiety.



A ta dziura, ten deficyt teraz? Zmarnowali? Mogę się mylić, ale ZUS, jak każda  instytucja bez odpowiedniego gospodarza (jakie piękne polskie słowo - gospodarz!)

     Kiedyś nikt się nie szczypał i mówił: - dozorca, CIEĆ!!!!!!, - pilnowacz.



Więc każda firma bez odpowiedniego CIECIA musi ...MUSI stworzyć deficyt. Ja? do ZUSU? Broń Boże! Chociaż o energię Góry Ekonomicznej się wsparłem, w tych swoich studiach w SGPiS, 1974 - 1978.

Czarni sprawdzą, czy to prawda. Kto był moim promotorem.

To jest tylko prawda dla czarnych. A to często pedofile są. Czyli niewinni, chorzy tylko, od pedofilii uzależnieni.

Powiem im, tym czarnym, słowami Osho, ale także moimi: - SGGW ( wydział leśnictwa - jak blisko Siekierezady byłem!) oraz SGPiS, to prawda. Tylko z tej prawdy nic nie wynika.

          

NIC

     To z której prawdy coś wynika?

Ano z takiej ludzkiej prawdy, że mądrość bierze się z Uniwersytetu Życia.

I ja niechcący, rzucony w otchłań, ten Uniwersytet skończyłem.



      Czy chciałem być mądry?

Nie miałem takiego celu. Nie miałem żadnego celu i modliłem się o zmianę.

Poddałem się po prostu....Bardzo mi było źle, jako człowiekowi.

Wydawało mi się wtedy, że gdybym był tylko na bezludnej ciepłej wyspie, to na bananach samych przejadę.....Bo na piachu samym trudno. (Jana Gabriela nie znałem wtedy)



Wracam do wątku: - Zachód na giełdach swoich wszedł ma szczyty i je przeskoczył. Polska poniżej szczytu 3942 pkt na Wigu - 20 z 29 X 2007.

I to jest właśnie zasługa polityków którzy majdrują przy OFE....Głąby dołują Polskę.



Czytaj: - sami się dołujemy, bo to my wybieramy tę naszą "reprezentację".

I słowa smutne nieco, ale prawdziwe.

Dzień świra. Czy Polska to taka oszczana klapa z pociągu?

Odkąd mój umysł myśli i sięgam pamięcią, to te klapy zawsze opadały. A dlaczego? Bo przez dziesiątki lat jedni bezmyślni kretyni pod kierunkiem innych bezmyślnych kretynów umieszczają muszle klozetowe w pociągach tak blisko ściany, że klapa po podniesieniu nachylona jest ku muszli i puszczona musi opaść. Dziesiątki lat, Jezu Chryste przenajświętszy. A jeśli Polska to właśnie ta oszczana klapa?"


piątek, 24 sierpnia 2012

Polityczne zagranie i miłość

Nic na świecie nie zastąpi Twojego uporu.
Nie zastąpi go talent - świat jest pełen utalentowanych ludzi, którzy do niczego nie doszli.
Nie zastąpi go geniusz - niedoceniany geniusz, to częste zjawisko.
Nie zastąpi go wykształcenie - wykształconych włóczęgów można znaleźć na pęczki.
Wszechmocne są tylko upór i determinacja.


To powiedział Calvin Coolidge – prezydent USA. Jemu też pisali na kartce, co ma powiedzieć mądrego. I Bushowi mówili do ucha ( był w czasie każdego briefingu prasowego na nasłuchu ) I mówił: -„ Al Kaida tylko czeka, żeby zaszkodzić naszemu narodowi, a to przecież jest zadanie amerykańskiego rządu”…..
    W Polsce był Gomułka. I mówił, w czasie wielogodzinnych wystąpień: „Towarzysze, staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy znaczny krok do przodu”.
    Gdybyśmy mieli blachę na puszki, zarzucilibyśmy całą Europę konserwami. Ale nie mamy mięsa”.
Dzięki Osho wiemy już, że polityk to drugi stopień rozwoju, zaraz za żarłokiem.          
Polskiemu premierowi podpowiedziano, że najważniejsza jest miłość……Chyba nie w polityce? W footbolu tak, tu jest miejsce i na miłość i na polityczne zagrania.