Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Breslau. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Breslau. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 stycznia 2018

Hasła propagandy na wesoło

Czyli humor w narodzie nie ginie.

Bełkot propagandy w Polsce dochodził w dziejach nowożytnych do absurdu.
Czas ponownego startu Lecha Wałęsy na prezydenta.
     Pisałem już o tym.

Billboard przy Wisłostradzie u podnóża Zamku:

Białe jest białe
Czarne jest czarne.

U spodu dopisek: a woda jest mokra.

W książce Wanda (Rutkiewicz) opowieść o sile życia i śmierci, znajdujemy między innymi opis Wrocławia z 1959 roku, który jeszcze tak niedawno nazywał się Breslau.
       Wanda Rutkiewicz zdaje właśnie maturę.
Ażeby osiedleńcy przyjeżdżający na Ziemie Wyzyskane, wysiadając, lub tylko przejeżdżając przez Wrocław poczuli się pewniej, wywieszono ogromne hasło:

Wrocław twoje miasto
Odra twoja rzeka

U spodu dopisek: a kurwa twoja mać 



Zdjęcia - Warszawa 

piątek, 7 grudnia 2012

Nic nie widać....

Na wykresie Wigu 20 nic specjalnego nie widać. Czy to fala B? Nie wiem. Może B. A o datach napiszę w przyszłym tygodniu, jak będzie coś widać.
    Jan Gabriel mieszka na górze. Jest widok z jego domu na sąsiednie góry. I to mi się podoba. Bo jak jest płaska okolica....to nic nie widać!
Myślałem, że Wig 20 spadnie po Zaporze październikowej ze 400 punktów. A tu trochę spadło tylko. I podniosło się znowu. Widocznie tak miało być. Kogut myślał o niedzieli.....Ale daty grają! I to mnie cieszy. Jak coś będzie widać - dam obrazek.
    Medytacja dynamiczna to podobno bomba jest! tak piszą znajomi. Mam już gotowy tekst, ale w tym tygodniu starczy przynudzania. Ja tej medytacji nie robiłem, z prostego powodu: gdy o niej przeczytałem, byłem już po satori. Jedno tylko ćwiczenie robiłem. Gilotyna. Pisałem o tym ćwiczeniu. I udało się. Osho twierdzi, że satori to tylko przebłysk jest. No, dla mnie to olśnienie, a to tylko przebłysk ma być?
          Z mego dziadka, który był w Reichswehrze jestem dumny, bo to mój dziadek! Ja go nie znałem. Tylko z opowieści ojca. No...nieprawda. Spotkałem dziadka, gdy byłem "w niebie", w śmierci klinicznej.
Dziadek powtarzał mojemu ojcu: - "Jeśli ktoś mówi, że się nie boi - kłamie. Każdy się boi. Jeden mniej, drugi więcej. Ja też się bałem, ale potrafiłem ten mój strach ogarnąć." 
     To odnosi się do wszystkich aspektów życia. Do giełdy też.
Dziadek był w drużynie chemicznej pod Ypres ( I wojna ) Jako Niemiec, bo pochodził z Breslau. Niemcy puścili gaz na Francuzów. Dziadek odkręcał zawory w butlach. Ale zmienił się wiatr, powiało gazem na Niemców. A na Ziemi Niczyjej ( to taki kawałek ziemi w wojnie stacjonarnej pomiędzy walczącymi) upadł w ucieczce kolega dziadka. Ranny był. Przy tej samej ulicy mieszkali. Dziadek w masce  poszedł po niego.
                        Wybuch-błysk-cisza- bębenki wysiadły-dym - dół -woda po pas- wyskocz-błysk-cisza dzwoni - ciemność- do przodu -błysk-padnij-ostry zapach trotylu-błysk-wstań........
I dziadek przyniósł na plecach kolegę z Ziemi Niczyjej. To tylko było 500 metrów w jedną stronę.
    Mówił potem do mego ojca: - "Jak będziesz chciał dostać żelazny krzyż, powiem ci, gdzie one rosną - na Ziemi Niczyjej".
Dziadek robił swoje. Był koleżeński. A wojna okropna jest.
To z przeszłości jeszcze ostatnie pażdziernikowe grzyby. Podgrzybki i koźlaki. Podgrzybki nazywam twardzioszkami, piękne one są! Był wysyp w tym roku! 
I limeryki raz jeszcze ( nie nudzą was jeszcze?)



 Dziewczynę w Zjednoczonych Stanach
Uwieść - to cel pewnego pana.
Spojrzał jej w oczy
I aż podskoczył,
Bo znikła. Omam? Fatamorgana?

A z tym limerykiem spóźniłem się, bo Kadafi już nie żyje.



Globtroter jeden raz w Namibii
Chuja do ściany gwoździem przybił
Z powrotem trafić
Chciał, bo Kadafi
Groził, że go oślepi w Libii.




Pewnego zacnego lorda
Swędziała nad wyraz morda
Przez co wpadł w taki zapał,
Że bez przerwy się drapał
Przy pomocy kluczyków od Forda  ( Ewa Sz.)

Ponieważ ważne jest Tu i Teraz, pokazuję powiększoną kolekcję piór. Doszło anielskie pióro.
Miłych imprez weekendowych życzę!