Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żyd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żyd. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 listopada 2025

Salomon Dupa

Kiedy Cook wylądował w Australii, zapytał krajowców, czyli Aborygenów, jak nazywa się dziwne zwierzę, które nosi w torbie na brzuchu swoje młode. Aborygeni odpowiedzieli „kanguru”, co w ich języku oznacza „nie rozumiemy”. I w ten oto sposób zwierzę stało się kangurem.

     Jak wiemy liczne szczyty górskie noszą na mapach nazwy, które oznaczają nic innego, jak „nie rozumiem” w miejscowych dialektach.

 


Znana jest sprawa sprzed wojny, o tym, jak wsadzono żołnierza polskiego do karceru za to, że na pytanie gdzie mieszka, odpowiedział że w Dupie. A tak właśnie zwała się wieś pod Zaleszczykami i jeszcze dwie inne w Polsce przedwojennej, tylko dowódcy żołnierza to się w głowie nie mieściło.

     Tymczasem  po wojnie chłop, który nazywał się Salomon Dupa, prosił swego posła Machejka, aby instancjował na korzyść chłopa, żeby ów mógł zmienić imię, bo go mają za Żyda. Przeciw nazwisku nie miał obiekcji, bo nie czytał Doroszewskiego, który oznaczał to słowo jako wulgarne.

Znaczenie słów się zmienia, ponieważ jeszcze sto lat wcześniej słowem dupka określano nos.

czwartek, 10 października 2024

Ostatnia Wieczerza przed olimpiadą

 


Podczas ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich w Paryżu wykonano m.in. „Imagine” Johna Lennona. Komentatora z telewizji Kurskiego Przemysława Babiarza oświeciło i powiedział:

– Toż to ma być świat bez nieba, narodów i religii, to jest wizja pokoju, który ma wszystkich ogarnąć, to jest wizja komunizmu, niestety.

Wypowiedź ta wywołała wrzawę w mediach społecznościowych, zarówno krytykujących Babiarza, jak i go wspierających, pojawiły się bowiem głosy, że widowisko ma charakter „antykatolicki”.

Atoli na stronie Kongresu USA czytamy: „W czerwcu 1969 r. Lennon otrzymał chrześcijański modlitewnik od komika i działacza na rzecz praw obywatelskich Dicka Gregory’ego”.

Jak Lennon później tłumaczył w ostatnim wywiadzie, modlitewnik dał mu kluczową koncepcję dotyczącą natury „pozytywności”, bowiem modlitwa, która miała być podstawą kompozycji „Imagine”, mówiła: „Jeśli potrafisz wyobrazić sobie świat pełen pokoju, bez wyznań religijnych – nie bez religii, ale bez myślenia »mój Bóg jest większy« niż »twój Bóg« – to może być prawdą”.

 

Drag Queens na otwarciu igrzysk olimpijskich

Wydarzenie ogólnie znane. Oczywiście podniosła się pełna obłudy wrzawa pisiorów.

Jak wiemy, sympatycy tego ugrupowania oprócz ogólnej nietolerancji są jawnymi, lub ukrytymi antysemitami. Tu paradoksalnie objawia się ich wewnętrzne rozdarcie: nienawidzą Żydów, a jednocześnie (bez urazy) modlą się do Żyda.

Urywek ze światłej części netu:

Raz jeszcze:

"Ostatnia Wieczerza" to najsłynniejszy obraz Leonardo da Vinci. Na co przekłada się ta popularność? Na inspirację.

"Ostatnia Wieczerza" wielokrotnie pojawiała się w filmach, serialach i grach komputerowych. Pytanie brzmi, czy wówczas również obrażała uczucia, czy dzieje się to tylko i wyłącznie w przypadku, kiedy do stołu zasiadają mężczyźni chodzący na szpilkach, w mocnym makijażu i sukienkach? Poniżej przedstawiam listę kilku produkcji, w których pojawia się odwzorowanie "Ostatniej Wieczerzy". Czy kogoś to uraża?

Popkulturowych nawiązań do "Ostatniej Wieczerzy" oczywiście jest więcej. "Viridiana", najnowsza "Barbie" (scena, podczas której wszyscy dyrektorzy Mattel siedzą przy stole), a nawet książkowy "Harry Potter i Więzień Azkabanu" (gdy do wigilijnego stołu zasiada trzynaście osób).

Trudno tu mówić o kpinach z religii - jest to raczej oddanie hołdu znanemu dziełu, nadanie mu nowej perspektywy czy interpretacji z innego punktu widzenia. Katolicy nie muszą się oburzać - queerowa "Ostatnia Wieczerza" definitywnie nie była drwiną.







Anegdota:

„Zmierzcha się. Apostołowie szykują Ostatnią Wieczerzę. Jezus przewidując co go czeka chodzi smutny, a tu patrzy: - stół zastawiony, pieczyste z barana, wędlinki, figi, daktyle, dobre wino.

- Skąd tyle jedzenia? – pyta – przecież nie mieliśmy pieniędzy?

- Nie wiemy dokładnie – odzywa się jeden z apostołów – ale podobno Judasz coś sprzedał”.

Jak wiemy fantazje na temat symboli chrześcijaństwa w świecie artystycznym weszły już w fazę schyłkową i nikt się tematem zanadto nie podnieca. Niestety Polska na tym tle wygląda na zadupie światopoglądowe. Czarnym kapłanom nie ma się co dziwić – oni bronią swojej Dojnej Farmy. Atoli bądźmy dobrej myśli – to sama instytucja kk działa najmocniej na korzyść laicyzacji Polaków, tudzież inspiruje do zwrotu w stronę religii naszych ojców i dziadów. Człowiek bowiem jest z natury istotą religijną i w Coś wierzyć potrzebuje.

 Politykom pisiorskim także chodziło o Dojną Farmę – dla nich liczyła się tylko władza (czyli pieniądze), a dla zapewnienia sobie bezkarności zmieniali prawo na wygodne dla siebie. Pilnie czuwali nad ciągłymi sondażami i uprawiali ciemną propagandę, niezbędną dla impregnowania mózgów niekumatych.

Doszło do parodii, kiedy wielki autorytet moralny - Donald Trump, odczekał chwilę, po czym wrzasnął „hańba!”

Odnotowałem sprawę, ponieważ Trump to amerykański pisior.

A co w Polsce?

Ukazała się książka Lulla La Polaca – lekko się ją czyta, dowiadujemy się o polskim świecie draq queens i draq kings. Okazuje się, że sztuka draq wchodzi na salony. 
Ralph Kaminski już dawno nakręcił polski teledysk nawiązujący do Ostatniej Wieczerzy


Słowa piosenki Tata i wykonanie Ralpha uznaję za ekstra! Od czasu do czasu przypominam sobie własne momenty zabaw na cztery fajerki, puszczając zjawiskowego Ralpha (i tancerzy!) w Balu u Rafała.

Widzę wtedy Bal - Imieniny u Rafała, zarządzającego w swoim czasie schroniskiem bieszczadzkim Koniec Świata. Wcześniej pomagał Marii przy koniach kabardyńskich, ale Maria nie płaciła.... Rafał pochodził ze Smolnika, więc na imieniny zjechały traktorami wszystkie znajome moczymordy i pijaki ze Smolnika nad Osławą i mnie tam akurat zaniosło (Anioł Opiekuńczy) w drodze do sklepu w Nowym Łupkowie. Anioł prowadził, ponieważ od dwóch tygodni mieszkałem w Kołybie sam i cniło mi się deczko do ludzi.

Oj! To ci była zabawa do rana! Były tańce, było głośno i tak radośnie, że krótko po tym balu wyrzucono Rafała ze stanowiska, a impreza przeszła do historii.

Lulla - Andrzej Szwan ma 86 lat i mówi, że na realizację marzeń nigdy nie jest za późno. Występy draq to rodzaj rozrywki z wysokiej półki, pozwalającej zapomnieć o codziennej przaśności.

Owszem, estetyka draq polega na przerysowaniu, ale nie jest to ani odpustowy kicz, ani jarmark w Dniu Kapusty. Dziś draq to fenomen na skalę światową i uznana forma sztuki.

"Powinno się ubarwiać swoją codzienność na ile się da, potrafić zaszaleć i dać upust fantazjom" – mówi Andrzej.

"Bogu niech będą dzięki za to, że nie jestem jak większość rówieśniczek. Sama bym siebie nie ścierpiała, gdybym skupiała się wyłącznie na chodzeniu po lekarzach, a resztę dnia spędzała w domu przed telewizorem, z nogą na nodze i ciućkała landrynki. A osiemdziesięciolatkowie tak właśnie żyją w Polsce!. nie bawią się, nie kosztują życia, choć przecież życie każdego dnia ma inny smak.

Albo ci się już nie chce, albo chce wszystkiego. Ja tak właśnie rozumiem życie i czuję, że żyć warto".

Dziennikarz zapytał Andrzeja, skąd bierze się u niego tyle energii.

- Nie wiem, może ktoś gdzieś tam kręci korbą i mi tej energii do dupy napycha?















środa, 6 listopada 2019

Prawdziwa Symetria Świata


Informuję, że nie uczestniczę w dyskusjach grupowych na facebooku.
Natomiast odpowiadam na merytoryczne maile <kontakt do autora>.

Kilkakrotnie pisałem, że różne dziedziny nauki, w tym fizyka kwantowa, wkraczają na tereny mistycyzmu i teologii, usiłując zbliżyć się do sacrum: - Chwili Stworzenia. 
       Znamy dobrze przekazy starożytnych mistyków, utrzymujących, że świat to Maya - złudzenie. W rzeczywistości bowiem wszystko wygląda zupełnie inaczej niż nam się wydaje. (Oraz wszystko jest energią)
Tu przytoczę maleńki fragment z Ksiąg Jakubowych - Olgi Tokarczuk.

Mówi narrator, Żyd, uczony Kabalista: - "Są sprawy zewnętrzne i wewnętrzne. Zewnętrzne to pozór i my żyjemy w nim, jak we śnie. Bo prawda jest inna i jeśli kto nie jest przygotowany, żeby ją poznać, może mu się wydać przerażająca i będzie przeklinał dzień, kiedy się jej dowiedział".

I oto fizycy odkryli winnego: - cząstkę odpowiedzialną za cały ten sen i kamuflaż, polegający na niemożliwości poznania Prawdziwej Symetrii Świata. 
To niewyobrażalnie maleńkie Coś nosi nazwę Bozonu Higgsa - tudzież Boskiej Cząstki.
Funkcja sprawcza Bozonu polega na nadawaniu cząstkom masy i przez to ukrywaniu rzeczywistości - Prawdziwej Symetrii Świata.


L.Lederman w książce „Na tropach Boskiej Cząstki” formułuje analogię zdarzeń budowy biblijnej Wieży Babel i współczesnego akceleratora, we frapującej postaci „Zupełnie Nowego Testamentu”.

„Cały Wszechświat miał wiele rodzajów mowy, czyli różne słowa. A gdy wędrowali ze Wschodu, napotkali równinę w okolicach Waxahachie i tam zamieszkali.


       I mówili jeden do drugiego:
- Chodźcie, zbudujemy sobie wielki akcelerator, w którym zdarzenia mogą sięgać daleko w przeszłość, aż do początku Chaosu.
       I mieli nadprzewodzące magnesy do zakrzywiania i protony do rozbijania.
A Pani zstąpiła z nieba, by zobaczyć akcelerator, który zbudowali ludzie.

I rzekła: - oto ludzie rozplątują to, com zaplątała.
I Pani westchnęła i rzekła: - Zejdźmy więc i dajmy im Boską Cząstkę, aby mogli zobaczyć, jak piękny jest Wszechświat, który uczyniłam”.
(Porównaj Rdz11,1).


piątek, 18 października 2019

Pije tylko jeden


Są różne spojrzenia na tę samą rzecz. 
Wnioski zależą od tego kto patrzy, oraz od jego uwarunkowań.

Inaczej mówiąc, umysł filtruje rzeczywistość według wiary.
- Po pierwsze primo: - Narzuconej obcej wiary - tę można porównać z celowo wprowadzonym błędnym programem komputerowym.
- Po drugie primo: - wiary osobistej, zdobytej w wieloletnim trudzie, wiary otwartej, dopuszczającej zmianę poglądów. 

             Wiara to śmierć inteligencji.
                         Albert Einstein

- Dopiero pisałeś, że wiara jest podstawą kreowania rzeczywistości, a tu masz babo placek: - Einstein uważał, że jest inaczej?.

Niezupełnie.

Po pierwsze primo Einstein zmuszał do myślenia i powtarzał:                            - Jestem bardzo głęboko wierzącym niewierzącym.
- Rozległość Wszechświata jest ograniczona, w przeciwieństwie do bezmiaru ludzkiej głupoty.

Przypominam, że Einstein był Żydem i musiał uciekać z Niemiec przed nazistami. 
Był przeciwny religii prowadzącej do skostnienia poglądów, do fanatyzmu, nietolerancji, bo człowiek ukształtowany w ten sposób, jest zamknięty, wie wszystko najlepiej, on ma ustalone jak było, jak jest i jak powinno być.
       Zatrzymał się w rozwoju, zatracił własny rozum.
Wiara tak pojmowana nie ma nic wspólnego ze zdrowym myśleniem za pomocą własnego mózgu i tylko pomaga kapłanom (i politykom) sterować ludźmi.
Czerwona Królowa mówi, co się dzieje dalej: kto się zatrzymuje, ten przegrywa.


Po drugie primo: - Historia ludzkości wygląda zupełnie inaczej niż uczą w szkole, azaliż żeby zainteresować się zagadnieniem, trzeba najpierw zwątpić, a następnie poszukiwać prawdy za pomocą osobistego punktu widzenia.
Właśnie tak postąpił ateista z poniższej anegdoty.

Ateista poszedł do kościoła.
Poszedł z ciekawości, aby poznać zwyczaje wierzących. 
Poszedł, wrócił i opowiada swemu koledze ateiście:
     - Wielkie oszustwo! Wszyscy śpiewają, wszyscy robią zrzutkę, a pije tylko jeden!