czwartek, 5 marca 2026

Kleszcze 2025

W internecie można znaleźć zarówno treści mądre, jak i głupie. I nie mam tu na myśli propagandy, bo przecież wystarczy być ostrożnym i patrzeć, jakie medium, czy też kto osobiście pisze, albo wypowiada swoje kocopoły.

Jesień - oto czytam o kleszczach, że w tym roku było ich dużo i to małych jak główka od szpilki. Z taką opinią się zgadzam jako praktyk łażący po różnych krzaczorach. Tylko do końca czerwca wyciągnąłem ze swojej osoby 8, w tym jednego nadmorskiego i wszystkie były rzeczywiście zadziwiająco niewielkie. Dalej czytam poradę jak usuwać insekta - mianowicie stoi napisane, że należy owego chwytać za głowę. Za jaką głowę?!

    Przecież każdy wie, że kleszcz wgryza się właśnie głową i jak człowieka zaswędzi, to insekt jest już zanurzony po szyję w naszym ciele i wyciągamy go łapiąc za to, co wystaje, czyli za dupę. Potem powinna być dezynfekcja tym, co jest pod ręką, ostatecznie śliną. Jeśli nie da się oczyścić miejsca do końca i jakiś drobiazg się urywa i pozostaje pod skórą, nie ulegamy panice – skóra sama się oczyści i odrzuci taką resztkę razem ze strupkiem. I święto lasu!


Tablica ostrzegawcza okolice Mewiej Łachy – Wyspa Sobieszewska.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz