Niesprawdzalne idee.
Przykładem niesprawdzalnej idei były atomy. Wielu fizyków w XIX wieku nie wierzyło, że atomy rzeczywiście istnieją. One mogą być jedynie matematycznym wymysłem – mówili. I ten matematyczny wymysł, przypadkiem oczywiście – umożliwił prawidłowy opis świata. Na przykład filozof Ernst Mach traktował atomy wyłącznie jako hipotezę pomagającą prowadzić obliczenia. Przecież nawet dzisiaj nie możemy otrzymać bezpośrednich obrazów atomów, jednak już wiemy dlaczego – otóż w ich świecie obowiązuje zasada nieoznaczoności Heisenberga.
Niebezpośredni, chociaż najbardziej przekonujący dowód istnienia atomów podał w 1905 roku Albert Einstein, opierając się na ruchach Browna. Zamiast usiłować robić zdjęcie obiektu, może powinniśmy zadowolić się fotografią jego cienia?
Jak wiemy, niesprawdzalną ideą w fizyce było także nieuchwytne neutrino.
W 1930 r. fizyk Wolfgang Pauli, badając radioaktywność, przedstawił hipotezę
istnienia tej nowej niewidzialnej cząstki. Pauli
zdawał sobie sprawę z trudności, ponieważ z jego obliczeń wynikało, że neutrina bardzo rzadko oddziałują na
materię, ponieważ są niezwykle przenikliwe i przechodzą przez całą Ziemię jakby ona w
ogóle nie istniała.
Pauli podawał przykład: – gdybyśmy
hipotetycznie zbudowali blok ołowiu rozciągający się na kilka lat świetlnych(!)
między Układem Słonecznym a najbliższą gwiazdą Alfa Centauri umieszczając go na drodze neutrin, to i tak większość z nich przeniknęłaby przez tę
przeszkodę.
Biliony neutrin
emitowanych przez Słońce ciągle przenikają nasze ciała, nawet w nocy. Pauli przyznawał: - popełniłem niewybaczalny błąd – przepowiedziałem istnienie cząstki,
której nigdy nie będzie można zarejestrować.
Fizycy kwantowi miewają zacięcie artystyczne i takie nieuchwytne i niewykrywalne neutrino zainspirowało Johna Updike’a do napisania wiersza Kosmiczny Nicpoń:
Neutrina to cząstki bardzo małe, nie mają ładunku, nie mają masy
I nie oddziałują wcale. Ziemię traktują jak głupią kulę,
Mknąc przez dolinę i górski masyw, jak pokojówki przez puste hole
Lub foton, co w szkle nie zmienia trasy.
Nie baczą na najszlachetniejsze gazy, o gruby mur nie dbają wcale,
Ni zimną stal. I wiele razy kpią z konia idącego w pole.
A za nic mając społeczne klasy, wnikają w ciebie i mnie.
Jak małe gilotyny spadają na nas i na trawę w dole.
Wieczorem są już pod Nepalem i przeszywają kochanka, który czule
obejmuje dziewczynę.
To
wspaniale – mówisz, głupie – powiedzieć wolę.
(Niestety tłumaczenie zgubiło całą lotność utworu).
Czyli kiedyś istnienie neutrina było uważane za stuprocentowo nietestowalną ideę, a dziś
już nawet wiemy, że one mają masę nie przekraczającą dwóch elektronowoltów.
Potrafimy wytwarzać wiązki neutrin w akceleratorach i wykrywamy ich obecność z pomocą
detektorów umieszczonych w zbiornikach ukrytych pod powierzchnią Ziemi, w
głębokich nieczynnych kopalniach. Był wpis o pierwszym zarejestrowaniu neutrin
w kopalni w 1987 roku, gdy do Ziemi na południowej półkuli dotarło
promieniowanie po wybuchu supernowej.
I tym sposobem neutrina
w ciągu trzech dziesięcioleci przeistoczyły się z niesprawdzalnej idei w jedną
z sił napędowych współczesnej fizyki.
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz