Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dalaj Lama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dalaj Lama. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Myśli Nieuczesane


Pożeglowałem trochę po kilku forach dyskusyjnych……Szok. Ile brudów, ile agresji. Nie mam zamiaru użalać się nad marnościami tego świata. Wręcz przeciwnie: WIELKIE PODZIĘKOWANIA DLA CZYTELNIKÓW!!!!!! Tu, „u nas”, na blogu Astronomia Finansowa - jest najwyższa szkoła jazdy! Owszem, odcedzam komentarze bardzo złośliwe, biorę  je na klatę, są sporadyczne. Podejrzewam nawet, że wszystkie pochodzą od jednego zwykłego, zagubionego Kowalskiego. Nie zamieszczam też piejących z zachwytu. Równowaga potrzebna jest. Cały czas kręcimy się koło zasady: - „ Szukaj w swoim wnętrzu, tam masz odpowiedź na wszystkie pytania”. Większość ludzi to „Homo Mechanicus”. Śpią. Przez całe życie. I w tym śnie umierają. Dlatego promuję nauczyciela o imieniu Osho, wielkiego nauczyciela, jak podkreśla Dalaj Lama. Osho to rewolucjonista zabity przez „dobrego wujaszka Sama”. Wszystkich rewolucjonistów spotykał ten sam los.
              Chrystusa ( Żyda) ukrzyżowano. Otruto Sokratesa, otruto Osho……A wynalazcy wielcy? Nicola Tesla na przykład. Rozgoryczony na Amerykę, brał jednak udział w przygotowaniach do eksperymentu Filadelfia. Otoczony agentami, wyraził się kilka razy pozytywnie o Adolfie Hitlerze. Że to wizjoner. I może u niego zdobyłby większe zrozumienie. Rząd USA nie był pewny, jak zachowa się geniusz Nicola. Aparaty Gaussona, wyposażone w lampy Tesli były już gotowe. Eksperyment opierał się na odkryciu Alberta Einsteina ( Żyda), o możliwości zakrzywiania czasoprzestrzeni. Albert Einstein pracował w tym czasie w Departamencie Uzbrojenia.  Okręty miały stać się niewidoczne dla radarów przeciwnika. Ale wojsko odkryło przypadkowo, w czasie przygotowań do eksperymentu, że silne pole elektromagnetyczne, zmienia ludzki mózg. Staje się on „cudowny”. Zostają w nim w ten sposób uruchomione nieczynne obszary. ( Używamy tylko jednego procenta mózgu ) Hasło: - Kontrola nad mózgiem człowieka = panowanie nad światem..........
Zarówno Niemcy, jak i Ameryka patrzyli w przyszłość, a przyszłość to Matrix……Na razie płynęły konwoje do Murmańska. U – booty, wilcze stada, szalały na Atlantyku. Torpedy i miny magnetyczne. Duża część sprzętu aliantów szła na dno. A i tak Rosjanie dostali dwa tysiące lokomotyw i 5 milionów par butów. Bez tych butów, pewnie by na bosaka szli do Berlina.  Tysiące ciężarówek, czołgów, samolotów. Ciężarówki Studebacker. Jeszcze kilka lat temu widziałem jedną - posypującą w zimie jezdnię w Zakopanem. Na drzwiach miała napis – „Studer – Bohater”. Przejechała milion kilometrów, czy dwa?
Komuniści skrzętnie ukrywali tę pomoc. Bo mieli manię wielkości. Oraz przejęli pomysł od Hitlera. „Zapanujemy nad światem”!. Czyli wypisz, wymaluj identyczne reżimy. Hitler chciał zapanować nad światem, Rosjanie mieli taki zamiar. Teraz to samo robi rząd światowy, w białych rękawiczkach sterując kryzysami, mówią jedni. A projekt HAARP? Wpływanie na umysły za pomocą impulsów o określonej częstotliwości? Oficjalnie sterownie pogodą… A współpraca USA z szarakami?. Dlaczego rządy supermocarstw ukrywają, że na Księżycu są Obcy? Co my wiemy w końcu?….Odbiegamy od tematu? Nie, bo temat przez cały czas jest ten sam: „Nie daj sobą kołować, odpowiedź na każde pytanie masz w sobie, tylko szukaj jej”…..
                Albo inaczej: - „ Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, ale ty szukaj swojej drogi” „Odrzuć od siebie wszystko, co według ciebie jest śmieciem, wylej swoją filiżankę z wiedzą”. I pamiętaj: nie ma dualizmu, jest tylko jedność. Nie ma ciemności, jest tylko kompletny brak światła. Nie ma zimna, jest tylko kompletny brak ciepła. Nie ma zła, jest tylko kompletny brak miłości w ludzkich sercach.

piątek, 10 czerwca 2011

Poznaj siebie

Ukryć prawdziwego Boga O kontaktach z kosmosem wiedziały wszystkie religie. Lecz gdyby kosmiczne pojazdy pozbawić boskiego nimbu, to i zwykły Ziemianin mógłby nimi zaglądać w boskie przestrzenie. Co oznaczałoby, że równy może być Bogu, wiedzę zaś Jego pożyteczniej wykorzystać. Nie do poniżania drugiego, lecz do budowania wspólnoty z nim. Jeden dobrze słyszy, drugi łatwiej spostrzega, trzeci szybko wnioski wyciąga. Gdy takich trzech zgodnie swoje talenty zjednoczy, każdy bogatszy o cudze umiejętności się staje. Człowiek wcale nie musi się spalać w samotnym wyścigu po sukces. Zabrać ludziom energię, którą powinni zostawiać sobie. Każdą zgodę między ludżmi popsuć. Zajęci kłótniami Ziemianie, mają wtedy mniej czasu, by w niebo spoglądać. Z czasem jedynymi kontaktami Ziemian z kosmosem stały się modły i cierpienia dedykowane Wszechmogącemu w niebie. Wszechmogący. To po co Mu ludzkie udręki? Żeby człowiek nie mógł się wyrwać z mocy kapłanów, wmawia się jemu, że ma trwać w udręczeniu i lęku. Bo inaczej może odzyskać wzrok i słuch. Może wtedy dostrzec, jak siebie poświeca innym, którzy go bez skrupułów pożerają. Może wypatrzeć, że to on sobą tworzy moc boską. „ To co na górze, to na dole „ - nie dało się tego ukryć , co powiedział Hermes Trismegistos, czyli Thot. Ziemia nie jest samotna. Odgrodzenie człowieka zakłamaną wiarą od Wszechświata utrudnia rozpoznanie jego mechanizmów. Pozwala wmawiać człowiekowi nierzeczywistość, negować fakty. Kto na tym korzysta? Istnieją setki dokumentów w archiwach państwowych, kościelnych, wojskowych, które dowodzą fizycznych spotkań Ziemian z przybyszami pozaziemskimi. W czasie tych odwiedzin zawierano umowy z Przybyszami. Umowy te, na ogół, nie były czyste w intencjach. Pozwalały na manipulacje genetyczne w ciele Ziemian, badania przeciwne życiu człowieka, ale za to wspomagały przemysł zbrojeniowy. { Współpraca Ameryki z szarakami. V – 7 Hitlera. Strefa 51 } Człowiek, zaprogramowany do życia w stadzie i zbiorowych reakcji, lęka się myśleć inaczej niż nakazuje autorytet. Kody wiary w ludzkiej psychice na ogół działają tak, że człowiek woli nie wiedzieć, nie widzieć, nie słyszeć i żyć w ciemnocie. Hierarchie kościelne boją się, że człowiek dostrzeże kiedyś, że sam buduje swój los. < Sam > , nie oznacza samotności, lecz samodzielność we wspólnym działaniu z drugim. Ale jak tu mówić o Zgodzie, skoro wierzących nauczyło się walki lub cierpienia. Po 2000 lat chrześcijaństwa, ludzie nie umieją się porozumieć ze sobą w najprostszych sprawach. Zabijanie i prace nad unicestwianiem – to się liczy najbardziej. Człowiek nauczył się zabijać nie tylko bronią, trucizną, ale też słowem i myślą. Dlatego należy słuchać tych, którzy w szukaniu Prawdy poszli dalej. Rewolucjonistów myślowych. I zadawać sobie pytanie : a może OSHO ma rację? Czy ostały się jeszcze jakieś autorytety? Dalaj Lama może? Co pisze Dalaj Lama? – „Osho jest oświeconym mistrzem, który pomaga ludzkości przebrnąć przez trudny okres rozwoju świadomości”.