Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Osho-druga czakra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Osho-druga czakra. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 sierpnia 2012

Druga czakra - dziecko dominujące


 Kiedy dziecko jest zdrowe, szczęśliwe, zaczyna dominować. W dziecku pojawia się pragnienie dominowania, dziecko staje się politykiem. Zaczyna uśmiechać się do ludzi, bo poznaje, że gdy uśmiecha się, ludzie ulegają jego wpływowi. Zaczyna płakać, krzyczeć, bo poznaje, że płaczem i krzykiem może manipulować matką, ojcem, rodziną.
            Gdy potrzeby fizyczne dziecka zostaną zaspokojone, pojawia się nowa potrzeba, która jest życiowo ważną potrzebą - dominowanie. To znów jest dążenie do wprowadzenia jedności, jedności tego, kto podlega dominacji, i tego, który dominuje. Zawsze, gdy nad kimś panujesz, stajesz się w pewien sposób jednością z nim. Zawsze, gdy ktoś poddaje się tobie, albo ty poddajesz się komuś, w pewien sposób stajecie się jednością.  
                     Dlatego na całym świecie ludzie próbują panować nad innymi: żony chcą panować nad mężami, mężowie próbują panować nad żonami, rodzice próbują panować nad dziećmi, dzieci usiłują panować nad rodzicami, każdy na swój sposób. Cały świat próbuje panować. Jeżeli właściwie to zrozumiesz, to również jest poszukiwaniem jedności. Zawsze, gdy kogoś pokonasz i stajesz się osobą dysponującą mocą posiadania, wchłonąłeś tego człowieka do swojego istnienia. Jego życiowość została wchłonięta, jego życiowa energia stała się jednością z tobą.
                 Człowiek z obsesją jedzenia jest bardziej zamknięty niż człowiek z obsesją władzy: przynajmniej przebywa z ludźmi. Będzie miał w życiu relacje międzyludzkie: niezbyt dobre, gdyż relacja oparta na dominowaniu nie może być bardzo dobra, przede wszystkim jest pełna przemocy, agresywna, brzydka, ale jednak jest to pewien rodzaj relacji.
               Politycy żyją w drugim ośrodku. Żarłoki żyją w pierwszym,

Druga czakra - polityk


 Drugi typ, nieco wyższy niż opętany obsesją jedzenia, to maniak władzy, polityk. Chce dominować nad ludźmi. Po co? W głębi siebie czuje się bardzo, bardzo gorszy, chce pokazać światu, że "Jestem kimś, potrafię dominować, mogę ustawić was na właściwym miejscu".

         Nie ustawił siebie na właściwym miejscu, a próbuje cały świat ustawić na właściwym miejscu. Jest to człowiek opętany przez ego. Może poruszać się w dowolnym kierunku; jeśli zajmie się pieniędzmi, będzie gromadził pieniądze, pieniądze staną się symbolem władzy. Jeśli zajmie się polityką, nie może nad sobą zapanować dopóki nie dotrze do samego końca - a tam nic nie ma.  

Miałem kiedyś kota - bardzo głupiego kota, prawie polityka. Wchodził na drzewa, i był w tym doskonały. I wchodził na najwyższą gałąź drzewa, a potem tkwił tam i nie wiedział jak zejść. I było to problemem niemal co dnia: ktoś musiał wejść na drzewo i znieść go na dół. A on znowu wchodził, tkwił tam i wrzeszczał i hałasował w agonii. I nigdy się nie nauczył. Nazywałem wiec tego kota "politykiem". Wchodzi - premier, prezydent, Adolf Hitler, Richard Nixon, wchodzi na samą górę, a potem nie ma już gdzie iść i nie wie jak zejść na dół. Żaden polityk nie wie jak zejść na dół. Uczy się tylko jednej sztuki - jak wchodzić do góry, coraz wyżej. I potem przychodzi taka chwila, gdy nie ma już "wyżej"... Wtedy - wielka frustracja.

Powiadają, że Aleksander Wielki radził się kiedyś astrologa. Astrolog popatrzył na jego dłoń i rzekł: "Aleksandrze, wszystko jest dobrze, staniesz się największym zdobywcą w świecie. Ale pamiętaj - jest tylko jeden świat, który można podbić." I podobno Aleksandra ogarnął wielki smutek. Astrolog zapytał: "Czemu stałeś się taki smutny, tak nagle?" Odparł: "Co innego mi zostaje? Skoro jest tylko jeden świat, gdy go podbiję, co będę robił? To sprawia, ze czuje wielki smutek." Wspinacz...

U zwierząt można obserwować "kolejność dziobania". Jeśli popatrzysz na grupę małp, stwierdzisz, ze jedna jest prezydentem albo premierem, czy jakkolwiek nazwiesz króla małp, a wszystkie małpy go słuchają. On jest przywódcą, on dominuje. Jeśli napotkasz tygrysy, stwierdzisz, ze jeden dominuje nad całym stadem. Dominowanie nad kimś innym, usiłowanie zdobycia kogoś innego - to bardzo zwierzęcy instynkt.

Prawdziwy człowiek chce zdobyć siebie, nie innych. Chce poznać siebie. Nie chce zapychać jakiejś wewnętrznej dziury dominowaniem nad kimś innym. Prawdziwy człowiek kocha wolność dla siebie i także dla innych.

Przy jedzeniu po prostu wchłaniasz, nie dzielisz się. W dominowaniu niszczysz, nie tworzysz.