Pokazywanie postów oznaczonych etykietą I-Cing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą I-Cing. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 lutego 2025

Cyfra 8

 


Księga Przemian I – Cing, czyli Mądrość Pokoleń. O dziwo znajduje się w tej starej Księdze (pochodzi sprzed 4 tysięcy lat) czwarty wymiar - Czas, niby dołożony dopiero przez Einsteina. Azaliż jest tu także piąty wymiar spoza sfery fizyki kwantowej – Nawigacja.

Jak wygląda I – Cing w zapisie liczbowym?

To 8 do potęgi czwartej, czyli 4096 możliwości.

Pole szachownicy ma 8 pól na 8, czyli 8 do drugiej potęgi.

8 poziome to Nieskończoność.

4, 8, 64, 4096.

Na Księdze Przemian oparte są trzy wielkie chińskie filozofie: taoizm, konfucjanizm i buddyzm.

Ósemkę spotykamy w przyrodzie. Pająki i skorpiony mają osiem nóg. Ośmiornica ma osiem odnóży (i trzy serca).

Ósemka występuje w angielskim systemie miar i wag.

Układ Słoneczny składa się z ośmiu planet.

Silnik V8. 

poniedziałek, 1 maja 2017

Cyfry Omegi

Okazuje się, że problem stopu jest również silnie związany z liczbą Omega.
Otóż Omega jest prawdopodobieństwem, że losowo wybrany program zakończy działanie.
      To zdumiewające, lecz mnóstwo matematycznych twierdzeń da się sformułować jako problem stopu.
"Kilkaset początkowych cyfr Omegi zawiera odpowiedzi na więcej matematycznych pytań, niż dałoby się zapisać w całym wszechświecie" - mówią spece z IBM.

Francuski matematyk Emil Borel, jako pierwszy wskazał, że ta liczba może zawierać odpowiedzi na wszystkie możliwe do pomyślenia pytania.
A Chaitin ujął to tak; - ''Omega jest twardą jak diament, destylowaną i skrystalizowaną esencją matematycznej wiedzy''.

Dalej komentatorzy piszą;
      W całej historii ludzkości mistycy i filozofowie poszukiwali prostego klucza do uniwersalnej mądrości, zwartej formuły lub tekstu, który zapewni odpowiedź na każde pytanie.
Tora, i-CING, Biblia, Koran, żydowska Kabała, one wszystkie niosą tę nadzieję.
Omega jest w wielorakim sensie liczbą kabalistyczną.

Możemy o niej wiedzieć, lecz nie możemy jej poznać rozumowo. Aby poznać ją szczegółowo, musielibyśmy przyjąć jej nieobliczalne cyfry na zasadzie aktu wiary, jak słowa świętej księgi.
    Omega jest zwięzłym kluczem do uniwersalnej mądrości, i daje odpowiedź na każde matematyczne pytanie.
Cyfry Omegi kodują tajemnicę wszechświata.
(No i masz babo placek – znowu popłynęła czysta liryka!).

Cyfry Omegi kodują tajemnicę wszechświata, jednak są nieobliczalne.
Tak uważał nawet odkrywca tej liczby – Gregory Chaitin.
Jednak trafił się matematyk z Auckland, Cristian Calude, który obliczył pierwsze 64 cyfry Omegi;

             00000010000001000100000100001110111001100 itd.

Osiągnięcie Calude'a wywarło głębokie wrażenie na Chaitinie. Pod wpływem tego wrażenia zasugerował, aby mierzyć poziom rozwoju ludzkiej cywilizacji liczbą bitów Omegi, które potrafimy wyznaczyć.

Wiedzieć, czego się nie wie, jest również pewną formą wiedzy.....

Okazuje się, że Omega ma jeszcze więcej cudownych właściwości.

Chaitin uważa, że teoria naukowa, to w rzeczywistości program komputerowy, który oblicza obserwacje. Im mniejszy i bardziej zwięzły program, tym lepsza teoria.
     Świętym Graalem fizyków jest Teoria Wszystkiego, obejmująca wszystkie fundamentalne cechy rzeczywistości w prostym układzie równań, który może zostać zapisany na odwrocie znaczka pocztowego.
Teoria Wszystkiego jest ostateczną kompresją świata.

Najbardziej niezrozumiałą rzeczą na temat wszechświata jest to, że jest on zrozumiały” – powiedział Einstein.

Chaitin, który utożsamia zrozumienie z kompresją, mówi to samo, ale swoim językiem.
Najbardziej niezrozumiałą rzeczą na temat wszechświata jest to, że jest on ściśliwy.

Dzięki tej niezrozumiałej rzeczywistości zdołaliśmy zrozumieć uniwersalne prawa natury, które działają zawsze i wszędzie, a to z kolei pozwoliło nam zbudować reaktory jądrowe i komputery.
       Dla Chaitina ściśliwość wszechświata jest cudem; 
 - Z jakiegoś powodu Bóg zbudował świat z najmniejszej liczby klocków.
Z jakiegoś powodu prawa fizyki są tak proste i tak piękne, jak tylko jest to możliwe, a równocześnie pozwalają nam ewoluować.

Przypomina się Leibnitz;
- Bóg wybrał najdoskonalszy świat. Najprostszy pod względem hipotez i najbogatszy pod względem zjawisk.
A prawda jest rozpoznawalna dzięki swemu pięknu i prostocie.

sobota, 2 lutego 2013

Atomowy wybuch



       Świat nie skończy się w atomowym wybuchu, ale może dokonać żywota przez taką bezsensowność. Ilekroć pomyślę o końcu świata, staje mi przed oczami wizja nie morderstwa, ale samobójstwa. Jeśli ten bezsens będzie narastać, ludzkość popełni samobójstwo. Może i na skutek atomowej eksplozji, ale powodem będzie pragnienie popełnienia samobójstwa.
     Jedyna zbawcza siła, to wyższe. Naukowcy dowodzą, że w głębokiej medytacji zapada się w mocny sen, bez marzeń sennych. Mózg wytwarza wtedy fale alfa. Tak samo jak w mocnym śnie bez marzeń. Czyli medytacja to sen bez marzeń sennych – i koniec!
        Nie tak jest! Głęboka medytacja, to stan spoza snu bez marzeń sennych. Stan bezfalowy, w którym całkowicie ustają fale mózgowe. Czujniki rejestrują tylko do punktu, w którym znikają fale mózgowe. Stanu bez fal nie można zmierzyć.
     Skoro stan buddy przypomina sen bez marzeń, po cóż tracić czas na medytację? Czemu nie zażyć jakiejś pigułki? Wtedy pojawią się te same fale bez medytacji. Czemu nie skorzystać z pomocy chemii? Tak jest łatwiej, to świetna droga na skróty.
      Różnica jest taka, że można latami łykać pigułki, a życie i tak nie nabierze sensu.
Pojawią się fale alfa, ale człowiek wciąż będzie taki sam, będzie krążył po tych samych utartych szlakach. Nie stanie się mądry, nie stanie się buddą. (budda-przebudzony)
Nie będzie w stanie celebrować życia, ani powiedzieć: -„Jestem szczęśliwy, że się urodziłem, jestem szczęśliwy, że po prostu jestem”.
    Świadomość Buddy nie może być zarejestrowana, bo nie ma natury falowej. Naukowcom to nie wystarcza. Im się wydaje, że mają narzędzia wystarczające do tego. A to jest tak, jakbyś chciał miarką metrową zmierzyć ile jest powietrza wokół. Jeśli będziesz myślał, jak ci naukowcy, dalej będziesz pytał o sens życia. Życie dla ciebie będzie bezsensowne.
Życie nabiera sensu, gdy czuje się obecność tego, co boskie. Sens jest możliwy wtedy, gdy istnieje to, co wyższe. Sens zawsze wypływa spoza ciebie, nie może wypływać od ciebie.
    Gdy potrafisz wznieść się ponad siebie, życie dopiero wtedy nabiera sensu.
Bo życie jest bezsensowne, gdy jesteś otwarty tylko na to, co niższe.
Wtedy powtarzasz, tę samą rzecz, raz po raz.. W wyższym natomiast, powtarzania nie ma. Tu mamy do czynienia z wieczną świeżością, wiecznym dziewictwem.. Każdy moment jest wiecznością. I wtedy życie nabiera sensu – staje się ważne.

PS. (Mam nadzieję, że Einstein nie czytał I-Cingu. Mam nadzieję, że nie czytał Starej chińskiej Wyroczni. I-Cing ma bowiem kilka tysięcy lat. Jest tam powiedziane, że I-Cing opiera się na pięciu wymiarach. Pierwszy to długość. Drugi wymiar, to szerokość, trzeci wysokość, czwarty, to czas, a piąty wymiar, to Nawigacja. I-Cing w tłumaczeniu Burdziaka.)