Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fibonacci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fibonacci. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 marca 2017

Daty astronomii finansowej dla Wigu 20

     Czyli prognozowanie za pomocą Liczb Planetarnych. 
Data pokazana w poprzednim giełdowym wpisie – 12 marca, wypadła w rzeczywistości nieco wcześniej, bo 9 marca.
Przecież wielu inwestorów potrafi liczyć i skoro jakaś data staje się oczywista, następuje często wyprzedzenie lub opóźnienie.

Następna mocna data zwrotu, którą wskazuje astronomia finansowa to okolice10 kwietnia 2017.
Taka sama data wnika również z Fibonacciego. 
 
Potem mamy mały kłopot z liczeniem dat za pomocą Fibonka, lecz tę lukę pomagają wypełnić Liczby Planetarne.

O następnych datach zwrotu wypadających po 10 kwietnia, napiszę po tej dacie.

Teraz wiadomość z tak zwanej grubej rury. 

Pierwsza z trzech kolejnych dat, która może być Zaporą Gwiezdną (znacząca korekta – w skali czasowej, lub w poziomach, albo odwrócenie dotychczasowego trendu) wypada pod koniec roku.
      Oznacza to dalsze wzrosty (oczywiście przeplatane korektami). Poziomy do osiągnięcia wynikają z wykresu Wigu 20.
Czyli jest to 2500 a potem 3940 pkt. 
Kiedy osiągniemy te poziomy? Jak przyjdzie pora. 
Albo inaczej: - nie wiem. Należy trzymać się dat i tyle. Oczywiście mogę się mylić w swych powyższych rozważaniach.

sobota, 30 listopada 2013

Święta Hildegarda z Bingen



               Czyli dalej o muzyce.

Święta Hildegarda - i to prawdziwie święta, nie tak jak ten oprawca z Ameryki Południowej, z czasów konkwisty, który mówił, że trzeba zabijać.
Ten  "święty" został wyniesiony na ołtarze mniemam, że przypadkiem.
 
"Jeśli Bóg nie chce się pod czymś podpisać, podsuwa przypadek"

Być może daje znać: - uwaga na tę Instytucję! 
            
          Złote proporcje.

O złotych proporcjach, znacznie wcześniej niż Fibonacci, mówiła święta Hildegarda z Bingen

Urodzona w 1098 roku. Wizjonerka, pobierała nauki u bł. Jutty von Spanheim. 
Komponowała pieśni i opisywała działanie lecznicze  kolorów, szczególnie ceniła zieleń – kolor metamorfozy i ducha.
     Znała się na ziołach, podkreślała ich siłę leczniczą ( listę 28 ziół i przypraw otwiera mięta)
     Mówiła prostym językiem o chorobach nowotworowych, ich przyczynie i leczeniu.
Już 800 lat temu głosiła, że nie można uzdrowić człowieka, lecząc wyłącznie jeden jego niedomagający organ. Do pełnego wyzdrowienia trzeba sięgnąć głębiej: zmienić sposób życia, odżywiania, a nawet zmienić myślenie pacjenta.
       Uważała, że powinno się leczyć pacjenta, a nie chorobę. 
Większość naszych lekarzy powinna się uczyć od Hildegardy. 
W czasach św. Hildegardy nie było, dzięki Bogu, nie było jeszcze inkwizycji. Świętej inkwizycji.....

Św. Hildegarda uważała, że człowiek jest niepodzielną jednością z przyrodą, i powinien utrzymywać z nią bliski kontakt.
      Podkreślała także, że człowiek jest odzwierciedleniem struktury kosmosu.
Zalecenia benedyktyńskie zakonnicy są nadal aktualne, pomimo upływu 800 lat od jej śmierci, i nie tylko nie straciły na aktualności, ale w znakomity sposób uzupełniają współczesną medycynę.
    
PS. -  wniosek: - Nie należy rozluźniać naszego kontaktu z przyrodą…..
Raczej zacieśniać ten kontakt na samotnych biwakach.

A co z Fibonaccim? 
Był podobno człowiekiem oczytanym. 
Powinien więc wiedzieć, co mówiła bł. Jutta von Spanheim i św. Hildegarda, nie oczekuję bowiem, że czytał Rigwedę. Czyli plagiat pospolity. Bo jest jeszcze inna możliwość, o której przeczytałem. 
Ale dla nas, Tu i Teraz, najistotniejsze jest, że ta złota proporcja działa i daje zarobić, spory akademickie olewamy.