Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czesław Miłosz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czesław Miłosz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 maja 2015

Dar

Dzień taki szczęśliwy.
Mgła opadła wcześnie, pracowałem w ogrodzie.
Kolibry przystawały nad kwiatem kaprifolium.
Nie było na ziemi rzeczy, którą chciałbym mieć.
Nie znałem nikogo, komu warto byłoby zazdrościć.
Co przydarzyło się złego, zapomniałem.
Nie wstydziłem się myśleć, że byłem kim jestem.
Nie czułem w ciele żadnego bólu.
Prostując się, widziałem niebieskie morze i żagle
Czesław Miłosz

poniedziałek, 8 października 2012

Giordano Bruno - astronom



1584 r. Giordano Bruno twierdzi, iż gwiazdy są innymi Słońcami, wokół których mogą krążyć inne planety, a na nich żyć inne istoty. Za swoje poglądy zostaje spalony żywcem na stosie. Egzekucję opóźniono o dwa lata z rozkazu papieża Klemensa VIII.
     Papieżowi zależało bowiem, by stos na Campo di Fiori stał się jedną z atrakcji dla pielgrzymów.

 1933 r. Hitler oświadczył, że w chrześcijaństwie widzi: - "niezachwiany fundament moralności; dlatego "obowiązkiem naszym jest utrzymanie i rozwijanie
przyjaznych stosunków ze Stolicą Apostolską"
.
W czasie II Wojny Światowej, papież Pius XII przyjmował na codziennych audiencjach niemieckich zbrodniarzy wojennych, udzielając im błogosławieństwa.

1943 r. Płonie Warszawskie Getto. Palący się ludzie skaczą z balkonów i okien, aby skrócić swą mękę. Hitlerowcy wzięli wzór z papieża Klemensa VIII i ustawili pod murem Getta karuzelę. Gra muzyka, karuzela się kręci.  Gawiedź ma uciechę, wróciły mroki średniowiecza.

2004 r. Umiera w Krakowie laureat Nagrody Nobla – Czesław Miłosz. Kościół nie zgadza się na jego pochówek na Wawelu. Miłosz napisał bowiem wiersz:

Campo di Fiori

W Rzymie na Campo di Fiori
Kosze oliwek i cytryn,
Bruk opryskany winem
I odłamkami kwiatów.
Różowe owoce morza
Sypią na stoły przekupnie,
Naręcza ciemnych winogron
Padają na puch brzoskwini.

Tu na tym właśnie placu
Spalono Giordana Bruna,
Kat płomień stosu zażegnął
W kole ciekawej gawiedzi.
A ledwo płomień przygasnął,
Znów pełne były tawerny,
Kosze oliwek i cytryn
Nieśli przekupnie na głowach.

Wspomniałem Campo di Fiori
W Warszawie przy karuzeli,
W pogodny wieczór wiosenny,
Przy dźwiękach skocznej muzyki.
Salwy za murem getta
Głuszyła skoczna melodia
I wzlatywały pary
Wysoko w pogodne niebo.

Czasem wiatr z domów płonących
Przynosił czarne latawce,
Łapali skrawki w powietrzu
Jadący na karuzeli.
Rozwiewał suknie dziewczynom
Ten wiatr od domów płonących,
śmiały się tłumy wesołe
W czas pięknej warszawskiej niedzieli.

Morał ktoś może wyczyta,
że lud warszawski czy rzymski
Handluje, bawi się, kocha
Mijając męczeńskie stosy.
Inny ktoś morał wyczyta
O rzeczy ludzkich mijaniu,
O zapomnieniu, co rośnie,
Nim jeszcze płomień przygasnął.

Ja jednak wtedy myślałem
O samotności ginących.
O tym, że kiedy Giordano
Wstępował na rusztowanie,
Nie znalazł w ludzkim języku
Ani jednego wyrazu,
Aby nim ludzkość pożegnać,
Tę ludzkość, która zostaje.

Już biegli wychylać wino,
Sprzedawać białe rozgwiazdy,
Kosze oliwek i cytryn
Nieśli w wesołym gwarze.
I był już od nich odległy,
Jakby minęły wieki,
A oni chwilę czekali
Na jego odlot w pożarze.

I ci ginący, samotni,
Już zapomniani od świata,
Język nasz stał się im obcy
Jak język dawnej planety.
Aż wszystko będzie legendą
I wtedy po wielu latach
Na nowym Campo di Fiori
Bunt wznieci słowo poety.

Warszawa - Wielkanoc, 1943

Czesław Miłosz

piątek, 31 sierpnia 2012

Myśli nieuczesane



Moja runa to Berkano. Daje mi ogromny dystans do spraw materialnych. Patrzę na życie jak na zdjęcia w cudzym albumie.  I dziękuję za to, co jest. 
                                               Modlitwa dziękczynna…Tylko taka modlitwa jest prawidłowa. Mogę iść do cerkwi, do kościoła chrześcijańskiego, mogę iść do meczetu, mogę iść do synagogi. Dla towarzystwa. Robię tam to, co robią inni, i jest dobrze – nikogo nie obrażam. A tylko dla towarzystwa dlatego, że każda świątynia jest miejscem, gdzie w czasie modlitwy ludzie oddają energię……Pamiętam o tym, i nie oddaję energii, używam mego narzędzia, którym jest umysł, do racjonalizacji.
Bo co to za słowa w kościele?- „ Oto kielich krwi mojej – pijcie z niego wszyscy”. Dla mnie to zaproszenie do picia krwi, to wampiryzm, nie mam jakoś chęci na picie cudzej krwi …..-„A to ciało moje – jedzcie je”. Zaproszenie do kanibalizmu? Wystarczy, że jem kawałki zamordowanych zwierząt, za ciało człowieka dziękuję.
Dlaczego nie mówi się nam prawdy na przykład o Obcych? A jak myślicie? Prawda cię wyzwoli….Ale w tym wypadku prawda mogłaby wywołać rewolucję.
            Z pewnością byłaby rewolucja. Zaczęłyby upadać rządy i religie. Zamieszki na skalę światową. I dlatego filtruje się informacje dla zwykłych Kowalskich. Na razie coś się dzieje i Watykan ogłosił, że dopuszcza możliwość, że Obcy są. Teleskop Keplera w ramach programu SETI jest na trzy i pół roku nakierowany na pas Oriona. Co z tego, jeśli ustalono zasadę: gdy w programie SETI odbierzemy sygnał od Obcych, będzie to utajnione i podane tylko do wiadomości decydentów.
     Politycy to taka sama nacja jak czarni i komuniści. Oni pompują swoje przerośnięte ego miłością do masy, do tłumu. Jak tłumu zabraknie polityk zostaje na najwyższej gałęzi na drzewie, jak to powiedział Osho. Politykom wydaje się, że coś wiedzą. Mają dostęp do informacji. I tę informację przekręcają – manipulują nią. Watykan – czytaj czarni, ukrywają mądrość pokoleń, którą ukradli z biblioteki Aleksandryjskiej. Część chrześcijan rabowała bibliotekę, część podpalała, a niektórzy skupili się na zabiciu Hepatii. „Precz z konkurencją!”
A konkurencją jest ten, kto może być lepszy. A więc zabić go, to najprostsze rozwiązanie. Tylko jeszcze lepiej, pomęczyć człowieka przedtem. Telewizja Discovery dawała dwa godzinne odcinki o urządzeniach do tortur wymyślonych przez czarnych sadystów i stosowanych w czasach inkwizycji i poźniej……No comments. 
Zostaje monopol. A monopol dyktuje ceny. Monopol dyktuje w co wierzyć. A przecież tylko konkurencja jest dobra dla klienta.
Czerwoni……to wyjątkowa patologia. Chociaż krótkotrwała w porównaniu z czarnymi. Czerwoni oficjalnie niebo na ziemi chcieli stworzyć. Ale przedtem należało wygubić tych, którzy nie wierzą. Przypominam, że najwięcej ludzi zginęło w obozach koncentracyjnych czerwonych. Chiny przodują. Potem Stalin. I dopiero na trzecim miejscu Hitler. Hitler też chciał stworzyć niebo na ziemi, ale najpierw zaproponował posmakowanie piekła. Żeby docenić słodkie, spróbujcie najpierw gorzkiego.
Niektórzy czerwoni byli bardzo wykształceni, taki Pol Pot z Kambodży na przykład. Skończył Sorbonę. A na tej Sorbonie – filozofię……Wiedział, że tylko z ciemną masą może coś osiągnąć. Dlatego tych: którzy nosili okulary ( może przeczytali dużo książek ) należało wygubić. Tych, którzy mieli delikatne dłonie, bez odcisków – należało zabić ( trudnili się zarabianiem głową ) – to z resztą proste jest, Pol Pot zapożyczył to od Czerwonej Rosji.
Zachowała się notatka Lenina: -„Wprowadzać terror masowy – rozstrzeliwać tysiącami kobiety i dzieci”! Teraz jego ( albo nie jego) truchło, bo mówią, że to ciało jakiegoś niemieckiego rzeźnika, bo to , co było z Lenina, rozpadło się, i jest to bardzo prawdopodobne. „Lenin” jest do oglądania na Placu Czerwonym….Kto to był, ten Lenin? Czerwony Hitler? Kogo wielbi część Rosjan? Bo chodzi zawsze o stworzenie sanktuarium…..A co z naszym polskim sanktuarium?  Na Wawelu jest to sanktuarium. Leży tam pułkownik Kościuszko – „za waszą wolność i naszą”, leży Piłsudski, leży tam też mierny prezydent, który podobno marzył, żeby leżeć obok Piłsudskiego. I na tym przykładzie widać, że marzenia działają.
                Kto zarządza  tym sanktuarium narodowym? Przeciętny prezydent, popierany przez czarnych, legł w panteonie narodowym. Czarni w osobie kardynała Dziwisza mówią: to rodzina nalegała. Czyja rodzina? Rodzina ( Kaczyńskiego ) się wypiera….To ja już nie wiem. Kto bierze na klatę decyzję o pochówku w tym miejscu?
               Była propozycja, żeby Czesława Miłosza pochować na Wawelu. Noblista przecież. Czarni się nie zgodzili. Miłosz napisał wiersz „Campo di Fiori”, w którym przypomina kościołowi spalenie na stosie Giordana Bruna.
Wracamy do Kambodży. Kto mieszkał w mieście – należało go zabić, bo za dużo wiedział. Kto używał szczoteczki do zębów – śmierć, bo był zbyt świadomy. Kto uczył się w szkołach ponadpodstawowych – śmierć ( za dużo wie ). Ulepić można tylko czarną masę.
 Na trzy miliony obywateli Kambodży – 50 % narodu, zapadł wyrok. Wyrok wydał psychopata, któremu udało się dorwać do władzy sposobem Hitlera. Najpierw pieprznąć z charyzmą oczywiście, wystarczająco dużo obiecanek, a potem chwycić społeczeństwo żelazną garścią za gardło. Jak wyglądała eksterminacja Kambodżan? Młodzi nie wiedzą , albo nie chcą wiedzieć. Pol Pot zarządził oszczędność amunicji……Stała kolejka tych z delikatnymi dłońmi i tych w okularach, i tych, którzy mieli więcej wykształcenia niż szkoła podstawowa. A Czerwony Kmer miał jeden długi na 25 cm gwóźdź. I młotek. I wbijał ten gwóźdź kolejnym podchodzącym osobom w głowę. Delikwent padał. Gwóźdź wyjąć, bo podchodzi następny skazaniec ……Połowa narodu do piachu poszła.
                 Morze czaszek pokryło ziemię Kambodży.
A Zachód patrzył na ten „eksperyment”. Panowie kapitaliści – czytaj: kompleks przemysłowo-wojskowy, czyli politycy byli ciekawi, co będzie dalej. Jednak opinia publiczna Zachodu zaczęła przyciskać, że trzeba „coś” zrobić z Kambodżą, i Pol Pota obalono. Na opinię publiczną jest przygotowany projekt HAARP. Sterownie mózgami. Bo śledzeni jesteśmy już dokładnie. (Podsłuch nawet przez wyłączony telefon komórkowy, także namierzanie, gdzie jesteś) Niewesoło jest.  To co robić?
Cieszyć się życiem! I mieć swoje zdanie, na temat tego, kto jest pasożytem. Kto rwie się teraz do tego, żeby rządzić duszami. Czas czarnych się kończy, ale oni przebiegli są. Nie tak łatwo dadzą się oderwać od koryta. Sterują politykami z przyczajki, z ukrycia, z drugiej linii. I na to samo wychodzi jak by sami rządzili. Czyli to czarni promują polityków w swoim własnym interesie! To jest zmowa. I to odkrył Osho….. Na swoją zgubę. Amerykański ciemnogród wydał wyrok na Osho. Wyrok wykonano.
A gdzie jest prawda? Prawda jest w najstarszej księdze ludzkości – Rigwedzie. Co tam jest napisane?.: -we wszechświecie jest czterysta tysięcy podobnych do nas cywilizacji….Do czterystu tysięcy cywilizacji możemy wyciągnąć rękę dla porozumienia! I zobaczymy, jak one uwolniły się od pasożytów. Bo liczne inne cywilizacje, przewyższają nas o całe eony lat….. Z nimi nie mamy o czym rozmawiać, nie zrozumiemy ich. I oni nas nie zrozumieją. ( Skąd takie wiadomości w Rigwedzie? Od bogów pewnie )
Podsumowując, mamy dwóch ciemiężycieli: - polityków, teraz na pierwszym miejscu i kler na drugim miejscu. Z drugiego miejsca też nieźle się steruje. Bo chodzi o to, żeby posterować ciemną masą… Nagroda Nobla z fizyki - poruszyć ciemną masę za pomocą fal radiowych.
   A nasza Noblistka, co napisała na ten temat?
Lepiej mieć tatę, co nie wtykał,
niźli ojca mieć Rydzyka.


wtorek, 28 sierpnia 2012

Czesław Miłosz


Dar

Dzień taki szczęśliwy.
Mgła opadła wcześnie, pracowałem w ogrodzie.
Kolibry przystawały nad kwiatem kaprifolium.
Nie było na ziemi rzeczy, którą chciałbym mieć.
Nie znałem nikogo, komu warto byłoby zazdrościć.
Co przydarzyło się złego, zapomniałem.
Nie wstydziłem się myśleć, że byłem kim jestem.
Nie czułem w ciele żadnego bólu.
Prostując się, widziałem niebieskie morze i żagle


sobota, 3 września 2011

Wiersz

Czesław Miłosz, dzięki nagrodzie od Stalina, został wypuszczony do Francji w 1939 roku. Tam wystosował list otwarty do prasy francuskiej, w którym wyjaśnił, że zastosował  kodowanie swojego wiersza. Gdy Stalin dowiedział się o tym sposobie czytania wiersza, podobno nie mógł spać przez trzy dni. Wysłał  do Francji zabójców, ze zleceniem na Miłosza. Zamach nie udał się. Miłosz ukrywał się, a wybuch wojny Niemcy - Rosja stał się podstawowym problemem dla Stalina. Czesław Miłosz umarł i jako Noblistę, postanowiono pochować Go na Wawelu. Ludzie mali, nieuki „ prawdziwi Polacy, (jak ich nazwać ?)  podnieśli hałas :  < Czesław Miłosz nie zasługuje na pochówek na Wawelu, bo ma ciemną kartę w życiorysie, mianowicie kiedyś napisał wiersz pochwalny dla Stalina >