
Życie nie jest niesprawiedliwe. Jeśli tak wygląda, musiałeś zrobić coś złego. Gdzieś musiałeś naruszyć równowagę. Tylko wtedy życie wydaje się niesprawiedliwe. Kiedy czujesz niesprawiedliwość, przyjrzyj się sobie. Zrobiłeś coś złego i zostałeś ukarany. Od tysiącleci ludzie myślą, że grzechy zostają ukarane, ale ja mówię, że tak nie jest. Grzechy same w sobie są karą. Mówiąc, że za grzech przyjdzie kara, musisz poczekać. Może ta kara przyjdzie w następnym życiu, kto by się przejmował? Przekonasz się o tym w następnym życiu.Możesz to odwlekać. A ja mówię, że grzechy same w sobie są karą, kara za nie, nie pojawi się kiedyś w przyszłości. Kara jest nieodłączną częścią każdego grzechu, nie będzie skutkiem kiedyś w przyszłości. Nie jest tak, że siejesz dzisiaj, a zbierasz jutro. Nie ma żadnej przerwy w czasie. Popełniasz grzech i natychmiast zostajesz ukarany. Natychmiast zaczyna się kara. Czujesz się podły, jesteś smutny, czujesz się winny, pojawia się w tobie zamieszanie, chaos. Jesteś nieszczęśliwy, jesteś w piekle. Piekło nie czeka kiedyś w przyszłości, niebo też nie. Każdy czyn sam w sobie jest piekłem albo niebem. Gdy żyjesz zgodnie z Tao, jesteś szczęśliwy. Każda chwila jest radością. Jesteś w niebie. Tao to prawo. Jeśli działasz wbrew prawu, tracisz równowagę. Jesteś w niedoli, powstaje piekło. Piekło jest oznaką. Nie walcz z nim. Spróbuj zrozumieć, gdzie wystąpiłeś przeciw prawu. Zawróć, odzyskaj równowagę. Gdy jesteś smutny, nie zmieniaj smutku, smutek jest oznaką. Pokazuje, że gdzieś wystąpiłeś przeciw prawu. Odnajdź równowagę. Kiedy nabierzesz wprawy w szukaniu równowagi, już w chwili, gdy twój krok zbliża się do wystąpienia przeciw prawu, zobaczysz piekło i cofniesz się. Wrócisz na ścieżkę, nie zabłądzisz. - OSHO
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz